piątek, 29 czerwca 2018

Nie płacz, Króliczku - Jörg Mühle




Najbardziej urokliwa seria o króliczku jaką znam, powraca. Nie płacz, Króliczku, której autorem jest Jörg Mühle, koncentruje się na wszystkich tych wydarzeniach, które u najmłodszych mogą spowodować wybuch płaczu, często wynikający ze strachu i niezrozumienia nowej sytuacji, w jakiej się znaleźli.

Króliczek się przewraca, jego rączka boli, a z łokcia leje się krew. Co zrobić?

Książeczka ta, podobnie jak poprzednie w serii (patrz: Śpij, króliczku) bazuje na interakcji z dzieckiem. Narrator zachęca dziecko do działania – pójściu na pomoc króliczkowi, sprawdzeniu, czy nie stała mu się krzywda, dmuchnięciu – maluch może na moment wcielić się w rolę mamy, zazwyczaj będącej tą osobą, która jako pierwsza pomaga w sytuacjach takich jak ta. Obłaskawia strachy, przytula, wypowiada magiczne zaklęcia pomagające zagoić się wszystkim ranom i wreszcie – ociera łzy.


Teraz i mały czytelnik może nieść pomoc króliczkowi i pomóc mu w trudnej sytuacji, uświadamiając sobie tym samym, jak często znajdował się w podobnej i co wówczas robili rodzice, by znów mógł się śmiać i bawić. Grube, kartonowe kartki są stworzone dla maleńkich rączek, które wielokrotne (gwarantuję!) będą chciały książeczkę wertować i nieść pomoc słodkiemu króliczkowi.

To co, pomożecie?



Jestem najpiękniejszy - Mario Ramos



Jestem najpiękniejszy Mario Ramosa zaskoczyć może młodego czytelnika, tak jak wprowadziło w osłupienie bohaterów. Oto nieznośny wilk, taki, jakiego znamy ze wszystkich podań i baśni – groźny, perfidny – wystroił się w najpiękniejsze ubranie i ruszył w las, by każdy jego mieszkaniec mógł go podziwiać. Napotkał na swej drodze przerażonych Czerwonego Kapturka, trzy małe świnki, siedmiu krasnoludków, Królewnę Śnieżkę.

Wilk przeglądał się w oczach kolejno napotkanych osób niczym Zła Królowa w magicznym zwierciadle. Nawet przez myśl mu nie przeszło, że wszystkie wychwalające go opinie podyktowane są przerażeniem pytanych, Czuł, że lśni i nie ma sobie równych. Któż bowiem mógłby być od niego szykowniejszy?

Pławił się on we własnym blasku do czasu, aż napotkał na swej drodze małego smoka – niepozorną postać, która odmieniła bieg tej historii. Jesteście ciekawi jak się ona zakończyła?

Chwytajcie książkę w dłoń i przekonajcie się, kto faktycznie jest najpiękniejszy.

Ta podszyta humorem książeczka świetnie (i)gra ze znaną konwencją i w lot pozwala wyłapywać intertekstualne konteksty. Dla dziecka lektura będzie zatem frajdą podwójną – nie dość, że zachwyci się nową historią, to jeszcze będzie mógł rozpoznawać i przypominać sobie znane klasyczne baśnie, a to zawsze motywuje maluchy do dalszej lektury. 


Polecam!



Maleńki król - Taro Miura




Maleńki król Taro Miura jest opowieścią o pewnym nietuzinkowym władcy. Choć wyróżniał się przede wszystkim posturą i wyjątkowo niskim wzrostem, wsławił się także za sprawą swych czynów.

Jego maleńkość podkreślana była przez kontrastujący z nią ogrom zamku zamieszkiwanego przez monarchę. Tak naprawdę wszystko, koło czego stanął władca, jawiło się jako obiekt horrendalnych rozmiarów - biały rumak, stół, wanna-fontanna.

Z  tego też powodu jego ochrona musiała być wzmożona. Wyobraźcie sobie bowiem, że Wasz król – wybaczcie to porównanie – zgubił się, niczym chomik wypuszczony z klatki.

Życie władcy nie było łatwe – znaczyła je przejmująca samotność. Aż do dnia, w którym wziął on sobie za żonę wielką księżniczkę – równie samotną. Razem stworzyli szczęśliwą rodzinę i doczekali się mnóstwa potomstwa.

A co było dalej? Przeczytajcie sami, jak łatwo perspektywa może się zmienić – wystarczy stworzyć odpowiednie okoliczności, a to, co dotąd jawiło się jako ogromne, puste i zbędne, stanie się przestrzenią do rozegrania wspaniałej historii.

Zapraszam zatem do tego wyjątkowego świata – maleńki król czeka!




czwartek, 28 czerwca 2018

Mieszkaj pięknie - Jagoda Kutkowska


Mieszkaj pięknie Jagody Kutkowskiej, to książka, która pojawiła się na rynku wydawniczym w idealnym dla mnie momencie.

Podczas gdy remontowałam swoje pierwsze mieszkanie, szukałam dodatków i inspiracji, sięgnęłam po tę publikację, obiecującą obcowanie z pięknem. Tak też się stało – wiele z elementów, które znalazłam w tej książce znalazły odbicie w moim domu – część jeszcze przed lekturą, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że moje poczucie estetyki współbrzmi z tym, co proponuje autorka.

Jestem domatorką. Zawsze nią byłam i chyba już zawsze pozostanę. Niechętnie wychodzę, za to z przyjemnością goszczę u siebie znajomych i przyjaciół. Uwielbiam jasne tonacje, skandynawski styl, mnogość koców, pledów i poduszek, cenię piękne dodatki, pachnące świece i estetyczne, jasne wnętrza, w których można nabrać sił do stawiania czoła codziennym wyzwaniom. Jako że większość czasu spędzam w domu, zależy mi na tym, by był on przytulny i oswojony.

Kutkowska stara się udowodnić, że do stworzenia pięknego wnętrza wcale nie są potrzebne duże nakłady pieniędzy, lecz dobry plan i ustalenie, jaki właściwie mamy styl. W tym również może nam pomóc, a to za sprawą krótkiego testu zawartego w książce. Skandynawski, boho, prowansalski, glamour, a może industrialny? Ustalenie tego, to już polowa sukcesu. Pozostaje stworzenie tablicy inspiracji  (moodboard). Ich źródeł podaje Kutkowska całe mnóstwo, można się w nich zatopić na długie godziny.

Autorka dzieli się z czytelnikami bardzo praktycznymi pomysłami – podrzuca pomocne aplikacje przy tworzeniu wizualizacji, podpowiada, które sklepy z produktami handmade warto odwiedzić , sugeruje, gdzie można znaleźć niedrogie dodatki, kto najlepiej zna się na wyposażeniu łazienki i in. W  publikacji tej znajdziecie też porady dotyczące optycznego powiększania przestrzeni, łączenia kolorów i wzorów, a także całe mnóstwo innych wskazówek szalenie przydatnych przy każdym, nawet niewielkim remoncie czy metamorfozie mieszkania.

Książka wydana jest z wielką dbałością o estetykę – jasna i minimalistyczna niczym przestrzenie, które promuje. Polecam ją wszystkim tym, którzy planują coś zmienić w swoich czterech kątach i potrzebują przewodnika na tej nie zawsze łatwej drodze – Kutkowska będzie Wam pomocą, a jej książka ogromną inspiracją. Przetestowałam na własnym mieszkaniu!:)


Zrób sobie komiks! - Piotr Kasiński, Robert Trojanowski


 

Zrób sobie komiks! – wykrzykiwałam w tym roku radośnie do uczniów. Tym weselej, że moje starania i zachęty do twórczości własnej wsparte zostały przez wyjątkowe wydanie o tytule identycznym mojemu zawołaniu.

Piotr Kasiński i Robert Trojanowski wyszli naprzeciw wszystkim młodym talentom, które – choć nieśmiałe – mają w swych głowach gros pomysłów na kolejne obrazkowe historie.

Pomysł – jedno. Wykonanie – drugie. O ile sama idea nierzadko bywa wzniosła, o tyle trudności piętrzą się przed młodym człowiekiem na etapie realizacji. To, co wspaniale wygląda w naszej wyobraźni, niekoniecznie tak samo olśniewa przelane na papier.

Z tego właśnie powodu autorzy postanowili wyjść na moment z Ministerstwa Komiksu i udzielić fachowych porad, które każdemu pozwolą (i to w niezwykle łatwy sposób!) narysować swój komiks. Krok po kroku, dymek po dymku, dialog po dialogu.

Autorzy uczą wszystkiego: nie tylko jak rozplanować historię na kartce, ale także jak wlać w postaci emocje, jak zaznaczyć ich myśli, wypowiedzi, szept, wydawane przez nich odgłosy. Wskazują na istotność onomatopei dla komiksu – to właśnie ona nadaje całości charakterystycznego wydźwięku.

Na kartach tej książki młody adept komiksu będzie miał możliwość przekuć teorię w praktykę, dorysowując brakujące elementy ilustracji, dopracowując komiksy już istniejące czy też od podstaw tworząc własną opowieść.

Gotowi na niezwykłą przygodę? No to siup – do roboty!

PS Miałam możliwość wykorzystać książkę w praktyce – dzięki niej lekcje poświęcone komiksowi stały się wytwórnią historii obrazkowych na szeroką skalę. Kto wie, może za jakiś czas, któryś uczeń pochwali się, jacy autorzy pomogli mu stawiać pierwsze kroki? Naprawdę przydatna pozycja wydawnicza:)


Kefir w Kairze - Michał Rusinek, Joanna Rusinek



Kefir w Kairze to efekt kolejnej udanej współpracy Michała Rusinka i Joanny Rusinek. On – mistrz rymu, ona – mistrzyni rysunku, razem tworzą książki dla dzieci, które chce się czytać i wertować – nawet nam, dorosłym.

Tym razem porwani zostaniemy w szaloną podróż dookoła świata. Każdą kolejną stronę znaczyć będą nowo poznane miasta i związane z nimi ciekawostki – raz prawdziwe, innym razem z przymrużeniem oka, zawsze jednak – do rymu i do taktu.

Co łączy Zagrzeb i Zakopane? Kto zamieszkuje Pragę? W jakim języku mówi się w Mińsku? Czy niejadek naje się w Paryżu? Czy Uppsala to Chluppsala? Czy Bukareszt to główna siedziba Buki?

Na te i wiele innych arcyciekawych i nieoczywistych pytań postara się odpowiedzieć Rusinek w swej najnowszej publikacji dedykowanej młodemu czytelnikowi. Humor, rym, zabawa – oto co spotkacie na pewno między kolejnymi stronicami barwnie zagospodarowanymi przez mistrzynię swego fachu, której ilustracje wprost uwielbiam, a które tak zgrabnie komponują się z warstwą treściową, że bez nich sam wiersz straciłby nieco (niczego oczywiście mu nie ujmując) na wartości – razem tworzą idealnie zharmonizowaną całość. Tandem Rusinek&Rusinek to gwarancja jakości.



Niecodzienny to przewodnik, który raczej nie będzie pomocny podczas wakacyjnych wojaży, ale z głębokim przekonaniem mogę stwierdzić, że choć nie podpowie gdzie można najlepiej zjeść, to z całą pewnością nauczy otwartości na różne kultury i podpowie, jakim bogactwem szczycić może się świat.




Ogarnij się! - Sarah Knight





Ogarnij się! to druga po Magii olewania książka antyguru Sary Knight, w której proponuje ona jak uporządkować swój życiowy i umysłowy chaos.

Tym razem będziemy wyrzucać… obowiązki do zrealizowania w jednym dniu, zbędne relacje i masę innych spraw zagracających naszą codzienność, które – przyznajcie sami – wkradły się w nią niepostrzeżenie, a my nie potrafimy się już od nich uwolnić, wciąż czując permanentne zmęczenie, zapracowanie i nie mając już możliwości wcisnąć niczego w napięty do granic możliwości harmonogram dnia – ani realizacji hobby, ani spotkań z przyjaciółmi. Jesteśmy wypaleni, poddajemy się nieciekawej rutynie i nie potrafimy odpoczywać, marnotrawiąc czas na setki niepotrzebnych zadań do wykonania. Zagracamy swoje plannery, nieumiejętnie korzystamy z danego nam czasu.

W  świecie, który coraz chętniej dąży do slow, który rozpędził się tak, że niewielu potrafi już wyskoczyć z tej pędzącej machiny bez uszczerbku na zdrowiu, książka Knight spełnia swoją rolę – bez owijania w bawełnę i słodkich słówek każe Ci odciąć to co zbędne i konsekwentnie trzymać się planu – dla własnego dobra. Nie przebiera w słowach – prezentuje konkretny pomysł działania, który ma pozwolić zebrać Ci się do kupy i uporządkować wewnętrzny rozgardiasz. Najważniejsza jest według autorki jednozadaniowość, a nie tak jak chciałby współczesny świat – wielozadaniowość.
Przed wakacjami – jak znalazł. Gdy posprzątacie w swoich głowach i obowiązkach, może w końcu nauczycie się odpoczywać, a nie spędzić cały urlop przez laptopem czy ze smartfonem, nerwowo sprawdzając maila. Wreszcie znajdziecie pieniądze i czas na spełnianie swoich marzeń, a Wasza sprawy finansowe, zdrowotne, zawodowe oraz relacje ulegną niezwykłej poprawie. Wy sami zaś zaczniecie wieść życie, jakie zawsze chcieliście, a nie to, w które nie wiedzieć kiedy się uwikłaliście.
Rób to, co musisz i chcesz, a nie to co powinieneś i możesz – zaoszczędzisz czas, zdrowie i pieniądze.

Choć za poradnikami nie przepadam, tym razem Knight udało się mnie przekonać – a że lektura była ekspresowa, nie mam poczucia zmarnowanego czasu na czytanie książki, zamiast na wprowadzeniu porad w  niej zawartych w życie. Jeśli chcecie coś zmienić w swoim życiu pełnym napięcia, ale potrzebujecie kopniaka motywacyjnego – polecam na start.


środa, 27 czerwca 2018

A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska




Ach ta Kaśka!

Uwielbiam Katarzynę Nosowską. Jej instagramowe wcielenie co rusz wywołuje u mnie albo salwę śmiechu, albo gorzką refleksję. Podane to wszystko  jest w taki sposób, że człowieka nierzadko uderza celność spostrzeżeń i bystre oko obserwatorki rzeczywistości, jakim cechuje się autorka. 

Cenię inteligentne ironię i złośliwość – a tych u „Kaśki” nie brakuje. Nierzadko jej ostre jak sztylet uwagi tak trafnie oddają to, co kłębi się i w mojej głowie, że pozostaje mi jedynie rzec: chapeau bas.
Nie inaczej jest w przypadku książki A ja żem jej powiedziała, która to jest papierową kontynuacją tego, co dzieje się na Instagramie. Pisaną wersją dojrzałej krytyki codzienności i współczesności. Ujmuje mnie niezwykła szczerość i mądrość wypływające niemalże z każdej wypowiedzi – autorka kapitalnie operuje językiem (co zresztą wiemy nie od dziś) i potrafi ubrać w piękne zdania to, co wydaje się miałkie i nijakie. Odczarowuje codzienność, obnaża jej absurdy i ubarwia to, co szare.

Książka ta jest zbiorem błyskotliwych minirefleksji o wszystkim: show-biznesie, modach, lękach, miłości, związkach, wpływie portali społecznościowych na relacje i nasze postrzeganie siebie samych.

Wypowiedzi Nosowskiej nierzadko są niewygodne: prawda w oczy kole, a jeśli w kimś pozostała jeszcze krztyna autokrytyki, to prędko spostrzeże się, że tej prawdy o sobie samym pozna wiele. Media ogłupiają, współczesność zachęca do pędu i ułatwia  zatracenie siebie – autorka zaś szczerze i mądrze, najczęściej humorystycznie (i przez to podwójnie boleśnie) wskazuje na wszystkie pułapki, w które większość z  nas wpadła, robiąc to z taką swadą, że od książki nie sposób się oderwać.

Polecam z całą stanowczością!




wtorek, 26 czerwca 2018

Amory, zaloty i podboje - Szymon Drobniak, Maria Łepkowska






Świat zwierząt, to przestrzeń kusząca i nęcąca ludzi. Od lat człowiek próbuje zgłębić największe tajemnice tych, których spotykamy w lesie czy ogrodzie. 

Oto przed Wami lektura fascynująca: Amory, zaloty i podboje, czyli niesamowite historie o rozmnażaniu w świecie przyrody.

Tytuł zdradza wszystko, nie zdradzając praktycznie nic: o czym konkretnie poczytamy? A raczej: o czym poczyta dziecko, bo to jemu dedykowana jest ta pozycja? (jeśli jesteś dorosły, możesz ostatecznie zerkać przez ramię).



Rozmnażanie jest tym, co łączy wszystkie żywy istoty. Każda jednak robi to na swój własny sposób. I o tym właśnie jest ta publikacja - o randkowaniu i rozmnażaniu się żywych organizmów w świecie istniejącym tuż obok nas: przeczytaj tę książkę, a zupełnie inaczej spojrzysz na otaczający Cię świat.

Sikorka modra, panda, mucha tyczkooka, golec, błazenek, modliszka, pszczoła, świtezianka, wrotki belloidalne  - o niektórych gatunkach pewnie dotąd nawet nie słyszeliście (ja również!), a każdy z nich chce Was dziś zaprosić, dzięki Szymonowi Drobniakowi, do swojego fascynującego świata i pokazać w jaki sposób stara się o to, by mieć dzieci.


Niezwykle pouczająca, arcyciekawa i inspirująca propozycja wydawnicza, którą jako miłośnik przyrody gorąco polecam - każdemu dziecku przyda się taka lekcja - a kiedy, jeśli nie podczas wakacji najlepiej obserwować świat fauny i flory oraz zachwycać się jego złożonością i różnorodnością?

Kapitalne wydanie, świetne ilustracje, prostota przekazu i niebywały walor edukacyjny - moje tegoroczne odkrycie, które z dumą stawiam na półce przyrodniczej.  I Wam polecam zrobić to samo!





Wszystkie ilustracje pochodzą ze strony Wydawnictwa Babaryba.

Super M - Dawid Rylski


Czy Ty również, Drogi Czytelniku, marzyłeś kiedyś o poznaniu superbohatera? Czy Ty również z zapartym tchem śledzisz wszystkie kinowe produkcje poświęcone tym super-, hiper-, spider-? 
A co gdybym Ci powiedziała, że już go znasz? Że znasz go dłużej niż kogokolwiek innego? Że od lat przechodzisz koło niego - nierzadko obojętnie, a często bez należytego szacunku?

Tak, tak - oto ona, Super M - bohaterka każdego dnia, Mama. Jej to poświęcona jest najnowsza książka Dawida Rylskiego, który odsłania przed czytelnikiem wszystkie tajne moce, którymi jest ona obdarzona, a które skrywają się pod płaszczem niepozornej codzienności. Który bowiem superbohater byłby w stanie znieść tyle co ona i robić tak wiele rzeczy jednocześnie? Ja nie znam żadnego.

Oto książka, która uczy młodego czytelnika szacunku do rodziców (tu: mamy) - tego, czego dziś bardzo często zaczyna brakować. Pokazuje ona i unaocznia, jak wiele rzeczy jednocześnie potrafią robić nasze mamy i jak rzadko spotyka je zrozumienie. Gdy w jednym miejscu zbierze się wszystkie te supermoce, aż chce się krzyknąć: dziękuję! A nie oszukujmy się - Rylski nie wymienił nawet połowy tego, co mamy potrafią. 

Jeśli zatem chcecie uczyć swoje pociechy szacunku i doceniania pracy i poświęcenia rodziców, polecam Wam tę książkę, która w bardzo atrakcyjny i przystępny sposób prezentuje to, co powinno być oczywiste dla każdego dziecka: że Mama to nie byle kto - to Super M, bohaterka każdej rodziny, zdolna do każdego poświęcenia, by pokonać wrogów  w postaci skaleczeń, zranień, pędzącego czasu czy nudnego popołudnia.










Moja Mama - Mayana Itoiz




Moja Mama to pozycja idealna nie tylko na Dzień Matki, ale o każdej porze roku. Oto opowieść o niezwykłej relacji łączącej mamę ze swoim synem. Relacji znaczonej wspólną zabawą, wygłupami, poznawaniem świata i siebie nawzajem. Każdy nowy dzień to dla tych dwojga okazja do eksploracji i nabierania doświadczeń, zaś wieczór okazja do wspólnej zabawy.

Dzięki tej książce dotkniemy nie tylko tej cudownej relacji, ale także wraz z bohaterami podążać będziemy światem barw i zwierząt - dzięki zabawie kolorami, dziecko nie tylko nauczy się je rozpoznawać, ale także identyfikować z odpowiednimi elementami otaczającego świata: zieleń z żabą, żółć z lwicą, szarość z zapadającą nocą. 

Książka ta stanowi idealną egzemplifikację tego, jak poprzez wspólną zabawę można się uczyć, jak istotne dla relacji łączącej rodzica z dzieckiem są wspólne wieczory, wygłupy i wreszcie zasypianie. Autorka zdaje się wskazywać nie tylko na aspekt psychologiczny i wychowawczy tego momentu, ale także edukacyjny i emocjonalny. Oto chwila w ciągu dnia, kiedy zostajemy tylko my, dziecko i cisza. Moment, w którym jest wreszcie czas, by wszystko sobie opowiedzieć.

Polecam tę niezwykłą podróż - dla dorosłych będzie to także przyjemna wędrówka ku własnemu dzieciństwu i przypominanie sobie swoich wieczornych opowieści, dla dziecka zaś szansa na to, by pobyć razem. Czasem tak niewiele znaczy naprawdę dużo.




 

Pokochaj mnie - Ramadier & Bourgeau


Pokochaj mnie to druga, po Zaśnij ze mną książka duetu Ramadier&Bourgeau, którą mam okazję czytać, a która dedykowana jest najmłodszemu czytelnikowi.

Poczynając od urokliwej okładki, a kończąc na równie ujmującej zawartości, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że jest to publikacja, którą nie tylko warto, ale także powinno się mieć na uwadze podczas kompletowania biblioteczki dla najmłodszych. 

Uczy ona wrażliwości oraz prezentuje cały wachlarz ludzkich uczuć: od smutku, nieśmiałości, miłości, aż do uwielbienia i szczęścia, a wszystko to ujęte w niezwykle prostej formie.

Oto książka, której zmieniającą się wraz z emocjami twarz możemy obserwować, przewracając kolejne stronice, zakochała się. I to nie byle jak - na zabój. I to nie w byle kim - w czytelniku.

Czy pomożesz jej oswoić to nowe uczucie i odwzajemnić bezinteresowną, głęboką miłość?

Książeczka zachęca do interakcji - każda kolejna stronica, to jakieś zadanie do wykonania - bardzo proste, instynktowne dla dziecka, takie jak przytulenie, posłanie buziaka, zrobienie laurki. Drobne gesty, których uczy się maluch za pośrednictwem tej publikacji to jednocześnie szkoła miłości do książek samych w sobie. Rewelacyjna pozycja, która od najmłodszych lat wychowuje do czytania i szacunku do słowa pisanego.

Pozostając pod jej wielkim urokiem, polecam. Grube, kartonowe kartki nie pozwolą szybko się jej zniszczyć podczas wielokrotnej lektury, będącej wyrazem szczególnych uczuć, a przecudna szata graficzna oraz pojawiająca się w książce postać przypominająca naszego Plastusia dostarczą wielu emocji także rodzicom towarzyszącym swoim pociechom w lekturze.

Warto. Z miłości do książek i do dzieci. 


środa, 20 czerwca 2018

ZAKUPOWE PRZESILENIE!



Drodzy!

Ostatnio mniej czytam niż kupuję, ale to wszystko dlatego, że od promocji nie sposób mi uciec. Tym bardziej, że księgarnia Tania Książka w tym miesiącu bombarduje nas już trzecią akcją rabatową.
Tym razem musi to być akcja-reakcja, bo trwa ona jedynie do północy!

Spieszcie się, jeśli wciąż nie macie zapasów na wakacje, bo rok szkolny kończy się tuż-tuż, leżaki i plaże czekają, a książki można dziś kupić aż do 60% taniej! Żal nie skorzystać:)

Dostępne tytuły tutaj. Lista zostanie zaktualizowana, a rabaty naliczone równo w godzinie rozpoczęcia akcji, a więc 8.00 :)


Czas trwania promocji: 20 czerwca
GODZINA: 8:00:01 - 23:59:59
ILOŚĆ PRODUKTÓW: 20 000
WARTOŚĆ RABATÓW: Do 60% taniej!


czwartek, 14 czerwca 2018

Kupuj więcej, płać mniej!


"Kupuj więcej, płać mniej!" - zdanie, które niezwykle często możemy usłyszeć i zobaczyć
w sklepach, w końcu mnie przekonało.

Jeśli chodzi o książki, nie ma takiej ilości, która by mnie zadowalała, ale kwota pojawiająca się w koszyczku często budzi przerażenie na mej twarzy.

A gdyby tak... wrzucając kolejne tytuły, zwiększać rabat?

Teraz to możliwe!

Tania Książka proponuje czytelnikom kuszącą ofertę:

1 książka w koszyku - 40% rabatu

2 książki w koszyku - 45% rabatu

3 książki w koszyku lub więcej - 50% rabatu

Czyż nie brzmi to zachęcająco? Nie wiem jak Wy, ale ja lecę buszować;)


Czas trwania promocji: 13 czerwca do 19 czerwca.


środa, 6 czerwca 2018

Książki po 15 zł!






Czy w Twojej biblioteczce powoli zaczyna brakować zapasów na coraz dłuższe dni? Czy wciąż nie wiesz, jaką lekturę będziesz chciał ze sobą zabrać na zbliżające się wakacje?

Tylko teraz możesz uzupełnić swoją biblioteczkę o książki sprzedawane w szokująco niskich cenach.

Tania Książka szaleje i startuje z kolejną promocją - książki za jedyne 15 złotych i ani grosza więcej już od dziś dostępne na stronie księgarni!


Promocja potrwa do 12 czerwca 2018 roku. Pełna lista dostępnych pozycji znajduje się tutaj.

Spieszcie się, zanim ktoś inny sprzątnie Wam pożądany tytuł sprzed nosa;)