czwartek, 13 grudnia 2018

On - Zbigniew Lew-Starowicz


Zbigniew Lew-Starowicz po ogromnym sukcesie swych poprzednich książek, wraca z kolejną propozycją. Tym razem pod lupę bierze on męską seksualność i pod ostrzałem pytań Krystyny Romanowskiej obala wszelkie mity i stereotypy narosłe wokół męskiego narządu, ale też potwierdza niektóre informacje, które kiedyś mogliśmy gdzieś przeczytać lub usłyszeć.

Książka ta dedykowana jest kobietom, które zrozumieć chcą mężczyznę i jego erotyzm i znaleźć odpowiedź na wiele zagwozdek, które dotąd wydawały im się niewygodne, niedyskretne lub też nigdy nie przyszły im do głowy. Lew-Starowicz wnikliwie i szczerze opowiada o tym, do czego może doprowadzić mężczyznę brak seksu oralnego i co jest w nim tak wyjątkowego, o jakich jednostkach chorobowych może świadczyć brak nocnej i porannej erekcji, gdzie znajdują się męskie miejsca erogenne, czy mężczyźni udają orgazm i czym różni się on od kobiecego, jak dotykać partnera, by sprawić mu przyjemność i jaki wpływ na życie seksualne ma pornografia i masturbacja.

Wszystko to podane jest w sposób wyważony i elegancki, ale bez zbędnego owijania w bawełnę. Autor stawia na konkret, wypowiedzi popiera przykładami ze swojej praktyki lekarskiej, prezentuje możliwe scenariusze wynikające z różnych zachowań, dzieli się wieloletnim doświadczeniem, które pozwala mu na obiektywne spojrzenie na temat. W wielu miejscach miałam wrażenie, że jego interlokutorka chciała uzyskać inną odpowiedź, niż ta, której udzielał seksuolog, to jednak nie wybijało ani jej, ani jego z rytmu. 

Choć w dobie internetu wydawać by się mogło, że każda informacja jest na wyciągnięcie ręki, serdecznie polecam Wam książki Lwa-Starowicza, bowiem rzetelnie i jasno nakreślają świat intymny, o którym w sieci możecie przeczytać tyle prawdziwych doniesień, ile łgarstw. Warto zatem sięgnąć po publikację specjalisty, wiedzącego o czym mówi i mogącego poprzeć swą opinię wieloma argumentami - a to wszystko bez wulgarności, której często trudno uniknąć podczas poruszania tematów erotycznych.

Jeśli chcecie więcej dowiedzieć się o swoim partnerze lub szukacie prezentu na przykład na wieczór panieński - polecam (to szczególnie z praktyki księgarskiej).


piątek, 7 grudnia 2018

Zaczytasz się w te święta? Świąteczny przewodnik po książkach.





Wiem, że lektur jest wiele (za wiele) i trudno się zdecydować, a pieniędzy przed świętami zawsze brakuje (przecież wystawy sklepowe tak strasznie kuszą, tworząc zawczasu odpowiedni klimat!).

Z tego powodu postanowiłam stworzyć dla Was krótki lekturowo-prezentowy przewodnik na zimowe i świąteczne wieczory. Mam nadzieję, że dzięki niemu nie zgubicie się w gąszczu nowości, choć będzie to jednak wierzchołek góry lodowej, w myśl zasady dla każdego coś miłego. 


21 Lekcji Na XXI wiek Yuval Noah Harari

Książka, która stanie się idealnym prezentem dla każdego, kto żywo śledzi losy współczesnego świata i zatroskany jest o jego przyszłość. Autor zaprasza czytelnika do wzięcia udziału w debacie na temat naszych czasów. Na ponad czterystu stronach stawia on 21 najważniejszych pytań, przed którymi stanęła ludzkość i stara się znaleźć na nie odpowiedzi. Prowokująca do myślenia, bardzo na czasie, podejmująca m.in. wątki biotechnologii, sztucznej inteligencji, rozszerzonej rzeczywistości, terroryzmu czy miejsca Boga we współczesnym świecie. Ważna i aktualna. Jeśli święta mają służyć refleksji, lektura tej książki na pewno ją zapewni.

 


Jelita wiedzą lepiej Michael Mosley

Jelita stały się ostatnio przedmiotem publicznej debaty, uchodząc za źródło zdrowia lub też  miejsce powstawania chorób, którymi toczony jest nasz organizm. Kiedy zaś lepiej niż w czasie świąt, gdy nasze  suto zastawione stoły aż proszą się o to, by zjeść wszystko, co się na nich znajduje, bez względu na ilość czy ewentualną szkodliwość, poczytać o tym jak dbać o swój układ trawienny? Święta to czas, podczas którego folgują sobie nawet ci będący na diecie. Jemy, nie bacząc na nic. Warto jednak dowiedzieć się, jak odnowić swoją mikroflorę, gdy bożonarodzeniowe obżarstwo pozostanie już jedynie wspomnieniem i jak zadbać o to, by otyłość, alergie i nietolerancje pokarmowe należały do przeszłości (lub jeszcze lepiej - by nigdy się u nas nie pojawiły).

 



Nike 2018. Książka, która tak wyborem jury, jak i czytelników uznana została za tę, którą warto uhonorować. Nagrodzić i czytać. Pożyczać i kupować. Choć temat może mało wesoły i świąteczny, wszak przedmiotem narracji jest porządkowanie książek i rzeczy po zmarłej matce, to jednak publikację tę uznaję za wyjątkową i wartą wsunięcia komuś pod choinkę - przede wszystkim dlatego, że zostaje ona z czytelnikiem na długo po tym, gdy blask świec i świątecznych światełek odejdzie już w zapomnienie. Czuła, emocjonalna, pełna ciepła, będąca próbą zrozumienia najbliższej osoby i scharakteryzowania jej przez pryzmat posiadanych przez nią rzeczy, a przy tym wszystkim wcale nie nadmiernie sentymentalna.  W dobie konsumpcjonizmu i czasie, kiedy jest on wyzwolony do granic, warto zadać sobie pytania: co kolekcjonujemy i po co to robimy? Czy rzeczy są częścią nas?

 


Królestwo Szczepan Twardoch

Myślę, że najnowsza książka Twardocha znajdzie się w tym roku w niejednej świątecznej paczce także i bez mojego polecenia. Odnoszę czasem wrażenie, że autor recenzuje i reklamuje się sam. Królestwo to kontynuacja bestsellerowego Króla, w której to bohaterowie zmagać się będą z realiami II wojny światowej. Prawa do ekranizacji wykupił już Canal+. Cóż dodać? Twardoch. I już.




Była wersja dla dziewcząt, jest i dla chłopców. Oto 100 historii niezwykłych mężczyzn, którzy podjęli wyzwanie, by zmienić świat. Wśród nich: Barack Obama, Dynamo, Thomas Edison, Christopher Paolini, Jamie Olivier, John Lennon, John Green i wielu, wielu innych. Inspirujące do działania, życia w zgodzie z własnymi marzeniami i przekonaniami, nawet za cenę wielu niepowodzeń. Przyciągająca uwagę tak opowiedzianymi historiami, jak grafiką. 



Znasz jakąś mamę malucha w wieku od 2 do 7 lat, która właśnie zmaga się z dziecięcym buntem? Oto zestaw praktycznych narzędzi do opanowania potomstwa - autorki podpowiadają jak się komunikować, jak rozmawiać, jak rozwiązywać trudne sytuacje, nie ignorując przy tym potrzeb żadnej ze stron, jak zamieniać zakazy na zwrócenie uwagi na inną możliwą formę aktywności. Książka zawiera rozdział poświęcony wychowaniu dzieci ze spektrum autyzmu i z zaburzeniami sensorycznymi. Myślę, że taki prezent, to faktycznie świąteczna gwiazdka z nieba dla mam;)

 

A ja żem jej powiedziała - Katarzyna Nosowska

Książka, na której punkcie oszalałam. Ja i świat kobiet. Jeśli jeszcze Twoja mama, babcia, siostra, przyjaciółka, ciocia, kuzynka lub sąsiadka jej  nie mają - sprezentuj im ją koniecznie. Całość mojej opinii i źródło zachwytu znajdziesz tu.




Nowa Jadłonomia - Marta Dymek

Klasyk, jeśli idzie o książki kulinarne. W poręcznym, lżejszym, aczkolwiek wciąż tak samo wspaniałym wydaniu, dla każdego kto kocha gotować, a kto jakimś cudem jeszcze nie ma jej w swojej biblioteczce. Smaczna, zdrowa kuchnia ujęta w książce, o której szerzej opowiadałam tu 

 


To jedynie garść podpowiedzi dla tych, którzy niekoniecznie chcą obdarowywać powieściami ze świątecznym wątkiem w tle. Jeśli macie ochotę na wiele, a w portfelu licho, szukajcie okazji, bo dzięki nim możecie zaoszczędzić parę groszy, które z pewnością przydadzą Wam się w nadchodzącym czasie. Merlin.pl ruszył właśnie ze swoją świąteczną akcją promocyjną.


W okresie od 27 listopada do 19 grudnia Merlin.pl oferuje bezpłatną dostawę każdego zamówienia do kiosku Ruchu - dla mnie to ważne, bo od kilku dobrych lat moje prezenty (książkowe i nie tylko) lubią utykać w przepełnionych paczkomatach i albo nie docierać na czas, albo zjawiać się w ostatniej chwili, gdy ja spod pachy wyciągam już podarunek awaryjny (czyli niepotrzebny wydatek, którego mogłabym uniknąć). Od jakiegoś czasu najbardziej cenię sobie właśnie tę formę dostawy - mam po drodze i zazwyczaj jest to najtańsza opcja wysyłki - super sprawa. A teraz, gdy jest ona darmowa - nie sądzę, bym znalazła lepszą alternatywę, nie zamierzam jej nawet szukać:)

Po drugie  przy płatności masterpass (od 49 zł) otrzymać możemy rabat w wysokości 15 zł - kolejne grosze w kieszeni. 

Jeśli dodacie sobie naliczone rabaty na same książki / filmy / gry / zabawki, zestawicie je z rabatem za płatność metodą masterpass i odliczycie koszty wysyłki - jesteście naprawę sporo złotówek do przodu:)

Mam nadzieję, że mój przewodnik nakieruje Was na odpowiedni prezentowy ślad:)





czwartek, 6 grudnia 2018

Jestem dzieckiem książek -Oliver Jeffers, Sam Winston




Książki dla dzieci od zawsze od zawsze są moim konikiem. Odnoszę wrażenie, że poświęcane im jest znacznie więcej czasu, zachowując dbałość o każdy drobiazg - tak w formie, estetyce, jak warstwie merytorycznej. Dziecko jest odbiorcą wybrednym, łatwo się nudzi, szybko traci uwagę, zatem stworzenie czegoś, co go zadowoli, ba! zachwyci, jest sprawą niełatwą. 

Dziś chciałabym przedstawić Wam moje kolejne odkrycie - książkę, którą jestem odurzona, i od której nie sposób oderwać wzroku. Jestem dzieckiem książek to historia małej dziewczynki przemierzającej na swej tratwie morze słów. Pewnego dnia przybywa ona do domu chłopca i porywa go na wspólną wyprawę do jej świata - świata opowieści, będącego przestrzenią napędzaną wyobraźnią, dzięki czemu zdarzyć może się w niej wszystko - raz puszczona w ruch imaginacja zdolna jest napędzać go nieustannie. 

Na wyjątkowość publikacji składają się ilustracje zbudowane ze słów. I to słów nieprzypadkowych. Są to fragmenty czterdziestu dwóch klasycznych opowieści dla dzieci, a także kołysanek. Wśród nich znajdziemy między innymi Przypadki Robinsona Crusoe, Podróże Guliwera, Pinokio, Przygody Sindbada Żeglarza i wiele, wiele innych. Koncept ten otwiera przed czytelnikiem ogromne możliwości - ma on szansę on nie tylko poszukiwać fragmentów znanych sobie tekstów kultury, ale też zachęcać do ich lektury swoją pociechę. Publikacja ta to ocean możliwości, pretekst do rozmów o istocie literatury, o rysowaniu świata słowami - wariantów jej wykorzystania nie jestem w stanie zliczyć, co rusz do głowy przychodzi mi nowy. Ilustracje są niezwykle estetyczne, choć przy tym wszystkim minimalistyczne - nie odwracają uwagi czytelnika, nie rozpraszają go, a raczej uspokajają i wyciszają. Można nawet rzec - hipnotyzują. Oliver Jeffers zaczarował mnie swoim pomysłem i sądzę, że nie jestem w mniejszości. Każdy miłośnik literatury znajdzie tu ukojenie i ogromną radość - czy nie tego właśnie szukamy w książkach?

Odnoszę wrażenie, że tak naprawdę jest to publikacja dla dorosłych, którzy mają rozkochać swoje pociechy w czytaniu, a którzy sami odnajdą w niej swoje pierwsze literackie miłości i docenią jej formę wydania. Przestrzeń złożona ze słów, to przecież nic innego, jak nasze życie, którego szlak wytyczają przeczytane przez nas książki - od tych wczesnodziecięcych, poprzez nastoletnie, aż do dzisiejszych, dorosłych. Tak właśnie wyobrażam sobie mój świat - cały zbudowany ze słowa, płynący wraz z nurtem liter. Czym bowiem jest życie, jeśli nie opowieścią?

Ogromnie polecam.



Źródło ilustracji: Wydawnictwo Tekturka

sobota, 1 grudnia 2018

Mów własnym głosem - Regina Brett





Regina Brett pojawiła się w moim życiu w momencie, w którym najbardziej jej potrzebowałam. Bóg nigdy nie mruga bardzo szybko stał się egzemplarzem zaczytanym, nad którym wylałam tyleż łez, ile sprowokował on uśmiechów. Każda kolejna książka Autorki jest dla mnie świętem. W zeszłym roku miałam okazję ją spotkać, dziś czytam jej teksty z jeszcze większą (czy to możliwe?!) sympatią.

Nie dziwi, że Mów własnym głosem z miejsca został okrzyknięty bestsellerem. Książka ta, podobnie jak wszystkie poprzednie, rozpisana jest na 50 lekcji, mających formę swoistego poradnika. Tym razem dotyczą one głoszenia swojej prawdy. Tematyka jest zróżnicowana, choć gros felietonów podejmuje problem molestowania seksualnego oraz zagadnienie pisarstwa i procesu tworzenia. Już te wyrywkowe teksty pozwalają dostrzec zróżnicowanie  poruszanych wątków.

Ze względu na specyfikę zagadnień, część książki nie dotyczyła mnie bezpośrednio, jestem jednak zdania, że nauka z nich płynąca może przydać mi się podczas wielu doświadczeń życiowych.

Całość przeznaczona jest do lektury (w mojej opinii) niespiesznej. Wymusza ona zastanowienie się nad sobą, swoimi priorytetami, dążeniami, wizją świata. W wielu jej punktach musiałam się zatrzymać, by odnieść poruszane kwestie do własnego życia i zobaczyć, jak często idę przez życie bez zastanowienia.

Brett uczy - tak teraz, jak w każdej poprzedniej publikacji - odważnego stawiania na siebie. Przypomina, że każde wypowiedziane przez nas "tak", jest jednocześnie "nie" skierowanym w stronę czegoś innego. Zwraca uwagę, że każda zgoda kosztuje - czas, rezygnację, poświęcenie. Uczy jak żyć w zgodzie z sobą i swoimi przekonaniami i jak nie dać się zranić czyimś słowom, w momencie, gdy dyktowane są one ambicją, a my wiemy, że zrobiliśmy wszystko najlepiej, jak mogliśmy [to ostatnie spadło na mnie w minionym czasie jak prawdziwy dar].  Brett pokazuje również jak ogromne znaczenie ma wybaczenie - szczególnie sobie samym. 

Jej felietony mają to do siebie, że można je czytać wyrywkowo, nielinearnie, w zależności od potrzeb. Płynące z nich lekcje w żaden sposób nie wymuszają lektury w określonej kolejności, ani w określonym czasie. To one zawsze znajdują czytelnika właśnie wtedy, kiedy ten najbardziej tego potrzebuje.

Za to właśnie uwielbiam Brett - każda jej książka sprawia, że po jej lekturze (choć wylewam morze łez i mam do siebie wiele pretensji) staję się lepszym człowiekiem, gotowym na zmiany i świadomym tego, co u mnie (i we mnie) kuleje. Wciąż uczę się być odważna i nie bać się wszystkiego, zanim jeszcze się wydarzy (by to wytrenować potrzebuję jeszcze ze 100 książek pisarki:D). Autorka ta, jak nikt inny, przypomina mi jak kruche i ulotne jest życie i jak istotne jest, by wokół siebie szerzyć dobro, nawet gdyby cały świat miał nas za wariatów.

Ogromnie polecam. Dajcie przemówić Waszym sercom, dajcie się "poskładać", pozwólcie sobie na odmowę. Kupujcie w ciemno - dla siebie, na prezent. Wpuśćcie Reginę do Waszego życia, a nie będzie ono już takie samo.