niedziela, 10 grudnia 2017

Dlaczego fascynuje nas wojna? - Miesięcznik Znak (11) 2017


Listopadowy numer "Znaku" stoi pod znakiem wojny i fascynacji nią. Wiodący temat numeru zdaje  się niewygodny, bowiem nie ma na myśli jedynie wojny minionej, tej, od której dzieli nas już niemalże wiek, lecz tej, która czai się tuż za rogiem, jest stale obecna, lecz rozproszona po całym świecie, podchodowa, nieoficjalna. To, co przeraża, zdaje się także nas emocjonować. Film, książki, nawet teatr - każde z mediów wojnę wciąż uznają za temat atrakcyjny - zarówno tę z początków XX wieku, jak i tę osadzoną w odległej przyszłości, rządzącą się innymi prawami, lecz wciąż skoncentrowaną na przemocy i próbach objęcia dominacji jednych nad drugimi.

Widok strzelby, zmasakrowanego ciała czy nawet morderstwa dokonywanego "na żywo" nikogo dziś właściwie nie wzrusza, granice wrażliwości zostały drastycznie przesunięte, a co za tym idzie, samo słowo wojna, nie ma dziś takiego wydźwięku, jak jeszcze parę(naście) lat temu. 

Nastroje ksenofobiczne, kryzys instytucji międzynarodowych, rodzące się napięcia - to wszystko sprawia, że widmo ogólnoświatowej wojny staje się coraz bardziej nieuchronne. 

W listopadowym numerze miesięcznika "Znak" kwestie te zostały podniesione i należycie omówione, a we wrażliwym czytelniku wciąż budzić mogą emocje inne niż fascynacja i chore pragnienie przeżycia konfliktu zbrojnego na własnej skórze. Choć tematowi miesiąca zostały poświęcone jedynie trzy artykuły z niezwykle bogatego numeru, dały mi one do myślenia tak bardzo, że nie chciałbym dzielić się już z Wami innymi wrażeniami, żywiąc nadzieję, że dotkną one i Waszej wrażliwości, nakłaniając do refleksji i krytycznego spojrzenia wewnątrz własnych przekonań, nierzadko wynikających z przekazów podprogowych, nieświadomego kształtowania naszego myślenia o wojnie i jej skutkach. 

Polecam rzecz jasna także teksty Wojciecha Bonowicza, Wita Szostaka i ostatnio moje "drugie ulubione" Marcina Wilka, jednak nie chciałabym, żeby przyćmiły Wam one to, co w moim odczuciu  tym razem najistotniejsze.

Jak zawsze, zachęcam do lektury.

Te oraz inne numery miesięcznika kupisz na:



sobota, 9 grudnia 2017

Wykłady Profesora Niczego - Mieciu Mietczyński


Czy o epokach literackich można opowiadać ciekawie?

Ależ oczywiście! Mieciu Mietczyński, znany w sieci jako Profesor Niczego, specjalista od tworzenia streszczeń lektur z przymrużeniem oka, zabiera nas szlakiem barwnych epok literackich, które opowiedziane przez niego w Wykładach Profesora Niczego nabiorą barw i zaczną jawić się jako arcyciekawe.

Wychodząc od starożytności i kończąc na współczesności, Profesor Niczego ze swadą, humorem, nieraz zaczepnie, nierzadko rubasznie, czasem wulgarnie, przedstawi Ci najważniejsze elementy (postaci, teksty kultury, filozofie, twórców) dziesięciu epok w taki sposób, że już nigdy nie spojrzysz na nie tak samo, a już na pewno nigdy nie powiesz ani nie pomyślisz, że były one nudne, skłaniające do drzemki śródlekcyjnej i… zbędne na szkolnym szlaku programowym.

Mietczyński ma niewątpliwy dar gawędziarski, który wykorzystuje doskonale. Udowadnia on, że lekcje języka polskiego mają potencjał i mogą stanowić humorystyczną, a przy tym niezwykle kształcącą drogę.

(...)


Jestem przekonana, że książka ta ma spory potencjał możliwy do wykorzystania w szkolnictwie i powinna być polecana uczniom zmagającym się z trudnościami z nauką, jako świetna powtórka – chociażby przedmaturalna. Nauczyciele zaś również mogą z niej skorzystać, pokazując, jak z humorem opowiedzieć to, co na pozór wydaje się nudne.  Polecam. 

Czytaj całość:



piątek, 8 grudnia 2017

Sylaboratorium


Sylaboratorium to prawdziwa gratka dla tych z najmłodszych, którzy lubują się w poznawaniu nowych słów, ich znaczeń, a także którym frajdę sprawia błyszczenie przed dorosłymi znajomością tychże, a nierzadko także zawstydzanie starszego pokolenia większą wiedzą niż ich własna.

Książka ta, to swoiste laboratorium słów, przestrzeń zdominowana przez zabawę z wyrazami, sylabami i ich znaczeniami, a przy tym kapitalna propozycja dla młodego adepta językoznawstwa.
Każda strona to nowe słowo podzielone, rzecz jasna, na sylaby, krótko wyjaśnione – w  razie potrzeby wszystkimi znaczeniami występującymi w języku polskich, jak chociażby przy otwierającej książkę „apokalipsie”. Stronice wzbogacone są wyjątkowymi grafikami oraz twarzami osób, które wyjaśnienia się podjęły. 

Wśród współautorów tego kompendium dla młodego erudyty znajdują się Zuzanna Orlińska, Wojciech Widłak, Justyna Bednarek, Agnieszka Frączek, Emilia Kiereś, Marcin Wicha, Zofia Stanecka, Ewa Nowak, Roksana Jędrzejwska-Wróbel, a także Mikołaj Golachowski. Znane nazwiska, prawda?


Poza wyjaśnieniem znaczeń wyjątkowych słów (huncwot, degrengolada, żagiew, naftalina, imponderabilia, wiorsta, uroboros, ździebko, łapserdak…), które przypomni sobie lub pozna (sic!) także niejeden dorosły, publikacja wyposażona jest także w wolne miejsce dla nowego słowotwórcy, który dzięki naklejek w kształcie liter może zabawić się w prawdziwego kreatora znaczeń.

Kapitalna zabawa! Żałuję, że sama nie miałam takich możliwości jako dziecko, ale w końcu kto zabroni mi stwarzać słowa teraz?:)

Polecam!



czwartek, 7 grudnia 2017

Życie pszczół - Maurice Maeterlinck


Życie pszczół Maurice Maeterlincka to druga po Inteligencji kwiatów książka autora, która odkrywa przed czytelnikiem bogaty świat fauny i flory. Pszczoły, jako jedne z najbardziej dla mnie fascynujących przedstawicielek przyrody, to owady niezwykłe – ich mądrość i zachowania społeczne zgłębiane są od lat, zaś mnogość literatury (tak popularnej, jak naukowej) im poświęconej każe zastanowić się nad ich ogromnym znaczeniem dla ludzkości. Książka Maeterlincka łączy w sobie fachowość i prostotę – pisana przystępnym, choć nieco encyklopedycznym tonem opowieść o pszczelim gatunku to tak naprawdę traktat filozoficzny biorący pod lupę przestrzeń tajemniczą i – mam wrażenie – wciąż ostatecznie niezgłębioną. Autor śledzi rok z życia pszczół, skrupulatnie oddając wszystko to, co dzieje się w nim miesiąc po miesiącu.  

Należy nadmienić, że książka ta jest wynikiem obserwacji prowadzonych u początku XX wieku, kiedy to o dzisiejszych metodach podglądania pszczelego świata nikt nie słyszał ani nie myślał. Mimo że od tamtych czasów dzieli nas niesamowity postęp nauki, książka wcale się nie zdezaktualizowała.

(...)


Czytaj całość:








środa, 6 grudnia 2017

Mama Mu na wycieczce - Jujja Wieslander, Sven Nordqvist



Mama Mu na wycieczce to zbiór czterech komiksów dla dzieci, w skład którego (poza tytułowym) wchodzą: Sto szczeniaków, Mama Mu na jednej nodze oraz Czy jesteś moim przyjacielem?

Mama Mu na wycieczce to zapis dnia, w który nasza bohaterka wraz z Panem Wroną postanawia wybrać się wycieczkę połączoną z piknikiem. W jej wyobraźni całość malowała się wspaniale, niestety na drodze do spełnienia marzenia stanęła…. pogoda. Jej zmienność tego dnia była wręcz złośliwa – słońce na przemian z burzą, opady deszczu na przemian ze skwarem. W obliczu takich trudności nie sposób wyjść z domu bez obaw. Jak poradzi sobie Mama Mu?

(....)

Choć tom w ogólnej wymowie jest humorystyczny, nie brakuje w nim scen gorzkich, które jednak każdorazowo dążą do szczęśliwego finału. Spodoba się każdemu dziecku, szczególnie temu, które lubi czytać o zwierzętach i ich przygodach. Gwarantuję Wam przyjemny czas spędzony z lekturą, ubraną w nieco inną formę niż sztampowe opowiadanie.


Muuuusicie spróbować!


Czytaj całą recenzję:



wtorek, 5 grudnia 2017

Dlaczego ziewamy? Dorota Sumińska






Dorota Sumińska po raz kolejny podjęła się wyzwania odpowiedzenia na nurtujące i wnikliwe pytania najmłodszych. Podobnie jak poprzednio, m.in. w Dlaczego oczy kota świecą w nocy?  z naukową dokładnością i dziecięcą prostotą wyjaśnia sekrety świata ludzi. Jej odpowiedzi doczekały się zapytania o to czym jest błona płodowa, dlaczego mama się maluje, dlaczego małe dzieci chodzą na czworaka, dlaczego boją się ciemności, skąd się bierze czkawka, dlaczego trąbka w uchu nie trąbi, skąd dziecko bierze się w brzuchu mamy, co to jest zły dotyk, czym jest krew, a nawet – dlaczego dzieci zadają dużo pytań? (sic!)

Autorka niestrudzenie odpowiada na te raz poważne, innym razem humorystyczne lub niewygodne, ale każdorazowo niezwykle dociekliwe pytania tych, dla których poznawanie świata wciąż jest fascynującą przygodą, odkrywającą wciąż niezbadane rewiry.

Jeśli zatem Wasza pociecha znajduje się właśnie na etapie dopytywania o wszystko, jeśli ciekawostki o świecie są jej niezbędne do przetrwania, a Wam zaczyna brakować odpowiedzi lub zwyczajnie potrzebujecie profesjonalnego odciążenia – Sumińska rzeczowo i klarownie odpowie Waszym dzieciom na nurtujące ich kwestie, niczego nie pozostawiając bez odpowiedniego wyjaśnienia, dostosowanego do ich percepcji. 

Uwielbiam tę serię i zawsze w ciemno polecam ją rodzicom. Nie inaczej będzie tym razem – drodzy Państwo, prezent świąteczny jak się patrzy. Dzięki niemu w tę Wigilię nie tylko zaspokoją głód makowca, ale także dojmujący głód wiedzy. Fachowo i frapująco. Zachęcam do lektury!