niedziela, 15 lipca 2018

Teatr z Lassem i Mają - Martin Widmark


Biuro detektywistyczne Lassego i Mai to seria znana już chyba wszystkim dzieciakom, ciesząca się tak ogromną popularnością, że doczekała się również uzupełnień: książeczek aktywizujących, z którymi najmłodsi mogli spędzać popołudnia, rozwijając swoją kreatywność.

Niemalże każdy młody czytelnik marzył jednak o czymś więcej - chciał wejść do świata głównych bohaterów nie tylko podczas lektury - pragnął się nimi stać.

Martin Widmark w odpowiedzi na życzenie wielu, wyszedł naprzeciw oczekiwaniom, tworząc książkę Teatr z Lassem i Mają zawierającą cztery scenariusze spektakli oparte na opowiadaniach Tajemnica diamentów, Tajemnica miłości, Tajemnica orkiestry Tajemnica pociągu. 
Sztuki nadają się zarówno do domowych wystawień, jak i do pokazania ich szerszemu gronu odbiorców, na przykład w szkole, gdzie na pewno nie brakuje fanów serii. (...)

Role pomyślane zostały w sposób ułatwiający ich przyswajanie: dialogi są krótkie, zdania proste i nieskomplikowane. Największą trudność sprawić może opanowanie szwedzkich nazwisk, na szczęście jednak nie jest ich aż tak dużo, by dziecko nie zdołało przez sztukę przebrnąć.

Książka, poza samymi scenariuszami, zawiera także podstawowe informacje o teatrze, przyczyniając się tym samym do szerzenia wiedzy. (...)

Polecam tę zabawę w teatr - zabawa zapowiada się przednia!



Całość recenzji na:


sobota, 14 lipca 2018

Sen Alicji, czyli jak działa mózg - Jerzy Vetulani, Maria Mazurek, Marcin Wierzchowski


O tym jak działa mózg, w jaki sposób funkcjonują każde jego pojedyncze komórki powstało już wiele publikacji. Ta jednak, którą mam okazję dziś Wam zaprezentować jest ze wszech miar wyjątkowa.

Po pierwsze - wśród autorów Jerzy Vetulani, człowiek, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, a który o mózgu ma do powiedzenia naprawdę sporo.

Po drugie - formuła dedykowana dzieciom, która niejako wymusza mówienie proste o tym, co najłatwiejsze do zrozumienia nie jest.

Po trzecie - warstwa graficzna, która nie pozostawi nikogo obojętnym (sprawdzone doświadczalnie: pierwszą osobą, która po prostu w książkę wsiąknęła, a przecież do ich widoku jest przyzwyczajona, była moja mama).

Już pierwsze strony wołają o uwagę, przykuwając spojrzenia trojakim wizerunkiem człowieka: z lewej strony patrzy na nas kościotrup, w środku przedziwny mięśniak, zaś po lewej same połączenia nerwowe - już każda oddzielna forma robi one wrażenie, a człowiek jest przecież 3 in 1.

Ale, ale! O co w ogóle w tej książce chodzi? Poznajcie Alicję - dziewczynkę, która po pracowitym dniu zapada w sen. Ona - tak. Jej narządy - nie. Fabryka zwana ludzkim organizmem dalej działa - niektóre jej elementy w trybie nocnym, żaden jednak nie zamyka zakładu na noc. I tu właśnie zaczyna się historia: każda kolejna strona będzie poznaniem ludzkich narządów: jelit, serca, płuc,  wątroby, nerek i innych, z których każdy przedstawi się czytelnikowi sam, opowiadając o pełnionych przez siebie w organizmie funkcjach. Gdy każdy już wykorzysta swoje pięć minut, do głosu dojdzie ON, dyrektor - Mózg. Jego opowieść stanowić będzie sedno tej publikacji, a rozpocznie się od przemowy przyrównującej go do dworu królewskiego i innych szumnie brzmiących organizacji. 

Vetulani, oddając głos mózgowi, zrelacjonuje wszystko: jak powstają sny, co to sen paradoksalny, skąd się biorą odruchy, jak udaje się nam utrzymać równowagę, jak jest zbudowany i który element za co odpowiada.

Kapitalne wydanie, w sposób intrygujący i zajmujący snujące opowieść o naszym najważniejszym narządzie. Jeśli uświadomicie sobie za jak wiele elementów on odpowiada, już nigdy nie powiecie, że człowiek na stołku dyrektorskim ma dużo roboty - mózg przebija wszystkich!

Polecam! Nikt tak jak Vetulani nie wprowadzi Waszych dzieci w fascynujący świat neuronów. 
To książka dla bardzo szerokiego grona odbiorców - każdy kto ma mózg, powinien znaleźć w niej upodobanie.

To jak, są tu tacy?



piątek, 13 lipca 2018

Być w ciąży i (nie) zwariować - Jordan Reid, Erin Williams



Jesteś w ciąży i próbujesz zrobić wszystko, by nie sfiksować od porad, dolegliwości, wątpliwości, nerwów i pytań? Specjalnie dla Ciebie para specjalistek (Jordan Reid i Erin Williams) stworzyła antyporadnik o wdzięcznym tytule Być w ciąży i (nie) zwariować.

Na pierwszy rzut oka jest to kompilacja wszelkich możliwych książek antystresowych - znajdziesz tu labirynty, kolorowanki, zakreślanki, wykreślanki i całą gamę innych propozycji. Coś w stylu Zniszcz ten dziennik, tyle, że dla przyszłych mam.

To wszystko? Otóż nie. Gdy już od pierwszego rzutu okiem przejdziesz do wgłębiania się w treść, która niewątpliwie gdzieś pod stosem zadań do wykonania się znajduje, odkryjesz, że masz przed sobą książkową kumpelkę, która pozwoli przebrnąć Ci przez niełatwy okres ciąży. 

Podzielona została ona na trymestry, co ma ułatwić korzystanie z niej zgodnie z potrzebami. Autorki zachęcają jednak do wyrobienia własnej formuły zaglądania do książki, jako że może to być ostatnia luzacka rzecz, jaką zrobisz przez najbliższe 18 lat (tak, dopiero wtedy Twoje dziecko osiągnie pełnoletniość, a Ty będziesz mogła choć trochę wyluzować...).

Nie trudno spostrzec, że książka napisana jest z jajem. Humoru w niej nie brakuje - już od pierwszych stron znajdziesz cudowną rozpiskę tego, co możesz bezkarnie robić w czasie ciąży (jak np.dłuższe spanie "ze względu na dziecko" ) albo miejsce, które zmieniło Twoje życie na zawsze (czyli toaleta w wersji "połącz kropki"). Jeśli to nie poprawi Ci nastroju - może być ciężko.

Polecam wszystkim tym Paniom, które bez nadmiernej egzaltacji podchodzą do swojego obecnego stanu i które chętnie zajmą się czymś innym niż tylko szykowaniem wyprawki.


Seria "Laboratorium w szufladzie" (anatomia człowieka, zoologia).



Laboratorium w szufladzie to cykl książek, które osobom żywo zainteresowanym tym "jak do na tym świecie działa" pozwala na eksplorację i badanie wszystkiego, czego dusza zapragnie.  Dzięki tym publikacjom odbiorca ma okazję znaleźć morze inspiracji do doświadczeń i eksperymentów przeprowadzonych samodzielnie lub ze znajomymi. A czy znacie lepszy czas na eksperymentowanie niż wakacje? Chyba tylko długie, zimowe wieczory. 

Wielką pomocą dla adeptów doświadczeń będą specjalne oznakowania kolorystyczne, oznaczające trudność - i tak, zielony będzie najłatwiejszy, żółty średni, zaś czerwony najbardziej zaawansowany. 

Zoologia Marty Alicji Trzeciak zachęca do działania niesłychanie. Jestem typem człowieka, który lubi pytać, szczególnie jeśli rzecz dotyczy świata przyrody. Uczę się zaś przez doświadczenie, zatem możliwość samodzielnego znalezienia odpowiedzi na wiele palących kwestii, którą to oferuje autorka, była dla mnie bardzo nęcąca. Dzięki tej publikacji mogłam dowiedzieć się między innymi co tak naprawdę jedzą muszki owocówki; czy wszystkie owady lubią te same kolory, a jeśli tak, to który jest ich ulubionym; co tak naprawdę sprawia frajdę kotu i czy dżdżownica zwraca uwagę na rodzaj gleby, w której przebywa.

Przyznaję, nie zdecydowałam się na przeprowadzanie doświadczeń wymagających gmerania w czyjejś wątrobie etc. Nie osiągnęłam jeszcze takiego stopnia zainteresowania, ale może wśród Was jest jakiś zapaleniec?




Doświadczenia z Anatomii człowieka przygotował dla czytelnika Zasław Adamaszek. Tu również nie brakuje ciekawostek! Ileż tajemnic bowiem kryje ludzkie ciało, ile cudów można się dowiedzieć o sobie samym, jeśli tylko ktoś na odpowiednio pokieruje. 

Prawda jest bowiem boleśnie okrutna: nie znamy siebie samych. Nie wiemy prawie nic o tym, jak funkcjonuje nasze ciało, co na szczęście z łatwością można zmienić. Dzięki tej książce będziesz mógł m.in. samodzielnie zbudować model szkieletu, kręgosłupa czy model kinematyczny ręki, a wszystko to przy użyciu materiałów, które z całą pewnością masz w swoim domu, albo których zdobycie nie sprawi ci żadnego kłopotu. Za cenę czasu i sporej dozy cierpliwości, przekujesz teorię w praktykę, bogacąc swoją wiedzę i zdobywając szalenie cenne doświadczenie. Empiria pozwoli Ci zapamiętać i docenić złożoność Twojego organizmu oraz sposób jego funkcjonowania. Jeśli zaś do wspólnej pracy zaprosisz bliskich, zacieśnienie więzi gwarantowane!



Mój wieloryb -Benji Davies



Mój wieloryb to kolejna książka dla dzieci, której autorem jest Benji Davies, a która w przystępny dla najmłodszych sposób opowiada o materii niełatwej: samotności i pożegnaniom.

Oto mały Noi co dnia patrzy, jak jego tata wypływa łodzią rybacką na długi połów, zostawiając go samego.

Gdy pewnego razu wybiera się na spacer brzegiem morza, spostrzega małego wieloryba, wyrzuconego przez fale. Postanawia go uratować,a  wiedząc, że zwierzę to potrzebuje do życia wody, transportuje go do wanny, gdzie w ukryciu przed tatą, stara się go chować tak długo, jak to możliwe.

Jak skończy się historia uratowanego wieloryba i małego Noi? Czy pożegnania zawsze są konieczne i czy można na siłę zmusić kogoś (nawet mając na uwadze jego dobro) do życia w warunkach dla niego nieodpowiednich?

Po lekturze drugiej książki Daviesa muszę przyznać, że jestem nimi urzeczona. Zarówno formą przekazu, sposobem ubierania w proste słowa i formy spraw trudnych, jak i warstwą graficzną. Nie przypominam sobie, bym czytała książki, które w tak przemyślany sposób zgłębiają temat pożegnań i tak mądrze potrafią ukazać go dzieciom. Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem. 

Chyba zyskałam nowego ulubionego twórcę dla dzieci....:)

Cudowna wyspa dziadka - Benji Davies



Gdy pewnego dnia Syd postanawia odwiedzić dziadka, nie może go nigdzie znaleźć. Okazuje się, że ten chowa się na strychu. On, a wraz z nim pewne tajemnicze drzwi, których otwarcie grozi wejściem w świat niezwykłej przygody. Oto za ich progiem znajduje się... pokład wysokiego statku, sterowanego przez dziadka właśnie. 

Gdzie dotrą nasi podróżnicy? Jakie przygody czekają na nich na tej otwartej morskiej przestrzeni?

Benji Davies stworzył opowieść będącą eksploracją cudownych światów i zachwytu nad nimi, niewolną jednak od motywu przemijania. Davies w tej słodko-gorzkiej opowieści zdaje się mówić, że nawet najlepsza zabawa kiedyś się kończy, że nikt i nic nie jest nam dane na zawsze i pewnego dnia przyjdzie moment, by powiedzieć "do widzenia". Nie bez żalu, choć z pamięcią o tym, co piękne. 

Cała opowieść - męska podróż w nieznane nikomu innego rejony zakończona pożegnaniem, to nic innego jak metafora odchodzenia i próba oswojenia śmierci najbliższych, pokazania jej, jako kolejnego, niemożliwego do przeskoczenia etapu. 


Książka jest niezwykle ciepła - z całą pewności zachwyci nie tylko niejednego malucha, ale także rodziców gotowych czytać o podobnych relacjach i wartościach po wielokroć. Pozostawia w sercu czytelnika ukłucie smutku, ale także iskierkę nadziei. Odnoszę wrażenie, że doskonale sprawdziłaby się ona jako książka terapeutyczna.

Tekstu jest w publikacji tej stosunkowo niewiele, czcionka jest spora, a całość została zdominowana przez barwne ilustracje, zatem dziecko spokojnie będzie mogło przeglądać i zaczytywać ją samo, mając również czas na swoją własną refleksję nad niełatwym tematem, który podejmuje.