wtorek, 19 marca 2019

Zaginiona księgarnia - Katie Clapham



Co byście zrobili, gdyby pewnego dnia okazało się, że Wasza ulubiona księgarnia - ta, którą regularnie odwiedzacie, w której angażujecie się we wszystkie spotkania i której właścicielka jest Waszą książkową Wyrocznią - została zamknięta? Tak po prostu, bez znaków ostrzegawczych, możliwości sprzeciwu czy jakiegokolwiek wyjaśnienia.

W takiej sytuacji znalazła się Milly - prawdziwy mól książkowy, godzinami buszujący pośród regałów, uwielbiający wysłuchiwać opowieści pani Minty i czytać książki z jej polecenia. Gdy dowiedziała się ona, że najcudowniejsze miejsce w całym mieście zostało zamknięte, nie pozostała bezczynna.

Postanowiła za wszelką cenę dowiedzieć się, co stało się z panią Minty i jaki los czeka jej księgarnię. Przecież nie może ona tak po prostu zniknąć!

Wyposażona w całą wiedzę pozyskaną z książek, wzięła sprawy w swoje ręce - stworzyła rysunek, który zawiesiła na drzwiach byłej już księgarni, by obserwować, jak z dnia na dzień coraz więcej kochających to miejsce osób, dokleja swoje liściki, rysunki i wiadomości. 

Jak zakończyła się ta historia? Zapraszam do buszowania między stronicami :)

Książka ta opowiada o ogromnej wartości słowa pisanego, o roli jaką (o)powieści odgrywają w naszym życiu i o tym jak wiele zależy od człowieka, który zaszczepi w nas miłość do czytania.

Ujmująca, niezwykle ciepła i wzruszająca historia. Do zaczytania.





Depresja i inne magiczne sztuczki - Sabrina Benaim



Kto depresji nie przeżył, nie będzie w stanie pojąć tego, co robi ona z człowiekiem. Nawet obserwując wokół siebie osoby zmagające się z tą chorobą, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, co czują i jak dalekie jest to od naszych domysłów.

Sabrina Benaim z wnikliwością typową dla osób, które wiedzą o czym piszą, bo same czegoś doświadczyły, ubiera w słowa to, co dla wielu zdaje się niewyrażalne. Szczera, autentyczna i otwarta obala skuteczność typowych "pocieszeń" kierowanych w stronę osób dotkniętych depresją, pokazując, jak są one odrealnione, jak niezwiązane z rzeczywistością i jak bezużyteczne. 

Tomik jest dość nierówny - niektóre fragmenty mają wielką moc rażenia, obezwładniają dosadnością i celnością, wobec innych zaś przechodzi się obojętnie, nie zostawiają w nas bowiem żadnego śladu. W przypadku liryki jest to w dużej mierze efekt naszej obecnej życiowej sytuacji, tego co i w jaki sposób możemy odnieść do swojej codzienności.  

Często nie sposób oceniać poezji inaczej niż przez pryzmat swojej wrażliwości. W przypadku Depresji i innych sztuczek oceniać nawet nie zamierzam. Jak bowiem zmierzyć czyjeś cierpienie i to jak przekuł je w poezję?

Niech książka przemawia sama. Niech trafia do osób wrażliwych, szukających odpowiedzi i wspólnoty doświadczeń. Choć nie odpowie ona na pytanie czym jest depresja, z całą pewnością rzuci nieco światła na tę przypadłość, pokazując jeden z wielu sposobów myślenia i jej przeżywania. 


Książkożercy [seria]







Dziś chciałabym Wam zaprezentować kolejną serię dla dzieciaków rozpoczynających samodzielną przygodę z czytaniem. Wydawnictwo Wilga postawiło na chwytliwą nazwę Książkożercy, mającą nawiązywać do pożerania książek przez młodego odbiorcę. Chwytliwe i zapadające w pamięć, a przy tym jasno pozwalające określić z czym mamy do czynienia.

Zadaniem serii jest rozpalenie w najmłodszych miłości do czytania, dziś tak szczególnie cennej. By to osiągnąć,  nie zniechęcając jednocześnie odbiorcy dużą ilością tekstu, autorzy zdecydowali się na znaną już koncepcję trzech poziomów trudności, mierzonych literami A, B i C, z których A to najłatwiejszy stopień dla Książkogryzaków, B to poziom dla Książkołasuchów, zaś C to najwyższy stopień wtajemniczenia dla Książkożerców.


W moje ręce trafiły książeczki Super Marian nad jeziorem (poziom A), Akcja Jogi (poziom B) oraz Bomberka (poziom C).

Pierwsza z nich opowiada o przygodach chłopca zafascynowanego bohaterem swojej gry na konsolę - Super Marianem. Uwrażliwia na to, by choć na chwilę oderwać swój wzrok od ekranów telefonów, telewizorów i komputerów.  

Druga, to historia detektywistyczna dla najmłodszych. Oto Ida i Kuba znajdują na tarasie rudego kotka, a że są oni miłośnikami rozwiązywania zagadek, postanawiają dociec, kto jest właścicielem zwierzątka. 

Trzecia, Bomberka, to krótka opowieść o potrzebie przynależności. Zuzia i Filip są dość zgodnym rodzeństwem. Dziewczynka jednak zazdrości bratu tytułowej kurtki, chłopiec zaś nikomu nie chce jej pożyczać. O tym, co spotkało bohaterów w związku z niepozornym ubraniem, musicie przeczytać już sami:)

Bardzo cenię wszystkie serie mające zachęcać dzieci do czytania - humorystyczne, pełne przygód, pokazujące, że książki to fantastyczna rozrywka. A jeśli przy tym wszystkim przekazują jakąś drobną naukę, wartość publikacji jest podwójna. To z kolei charakteryzuje cykl Książkożercy. 

7 nawyków szczęśliwego dziecka. Nowe historie - Sean Covey




Czy chcesz, by Twoje dziecko było szczęśliwe i niczego mu nie brakowało? Wątpię, by którykolwiek rodzin odpowiedział przecząco. Jedną z form dbania o prawidłowy rozwój dziecka jest podrzucanie mu wartościowych lektur, które nie tylko dostarczą rozrywki, ale też staną się przyczynkiem do rozmów i źródłem refleksji, będącej konsekwencją utożsamienia się dziecka z postacią, o której czyta.

7 nawyków szczęśliwego dziecka. Nowe historie to książka pomyślana właśnie jako punkt wyjścia do dialogu z pociechą. Zawarte w tomie historie opowiadają o losach postaci znanych już dziecku z poprzedniego tomu. Siedem rozdziałów ma prowokować tyleż rozważań. 

Tematyka podejmowana w tomie jest różnorodna - historie dotyczą przezywania i wyśmiewania się z osób wyróżniających się (czy to wyglądem, czy zachowaniem), uczą tworzenia pozytywnego obrazu samego siebie oraz prawidłowego reagowania na docinki, umiejętności przepraszania za wyrządzone krzywdy, planowania swojego działania i skrupulatnego osiągania zamierzonych celów, umiejętności porządkowania przestrzeni wokół siebie oraz odkładania rzeczy na swoje miejsce, budowania poczucia własnej wartości i cieszenia się z osiągnięć innych, dostrzegania tego, jak pięknie się różnimy i odkrywania swoich talentów, kształcą zdolność uważnego słuchania i słyszenia, pomagają budować prawidłowe relacje, dbać o wygospodarowanie czasu na bycie razem z rodziną i przyjaciółmi, o stracie, żałobie i umiejętności wspierania innych w trudnych dla nich chwilach.

Szalenie to mądra i inspirująca książka, w której opowieści są jedynie pretekstem do wyjścia poza tekst, do zanurzenia się w życie i codzienność, odnalezienia wspólnoty doświadczeń z bohaterami i wykorzystania jej do kształtowania charakteru, nabywania nowych zdolności, uczenia się tego jak być w świecie i dla świata. To wszystko zaś już od najmłodszych lat, kiedy to najłatwiej zaszczepić pewne wartości i żyć według nich.

Świetny punkt wyjścia do rozmów - tak dla rodziców, jak dla pedagogów i nauczycieli. Polecam.



poniedziałek, 18 marca 2019

Ucho igielne - Wiesław Myśliwski


Prozę Wiesława Myśliwskiego uwielbiam. Jej niespieszność, plastyczność języka i ogromny szacunek do słowa, który czuje się w każdym kolejnym zdaniu. Kocham jej uniwersalność, refleksyjność i mądrość, którą spijam niczym spragniony wędrowiec na pustyni. Każdorazowo zadziwia mnie, jak trafnie autor ocenia ludzką kondycję, jak potrafi pochylić się nad człowieczym losem uwikłanym w historię i kształtowanym przez pamięć.

Nie inaczej rzecz ma się z najnowszym tekstem Myśliwskiego, jakim jest Ucho igielne. Książka ta pomyślana została jako swoista podróż w czasie - wraz z narratorem bowiem odbywamy w niej podróż po meandrach pamięci. Spotyka się w niej młodość i starość - pierwsza bez zastanowienia przeskakuje strome schodki przy Uchu Igielnym, które wyznacza miejsce ich spotkania, druga zaś z rozwagą i niezwykłą czujnością pokonuje kolejny uskok, zastanawiając się czy jego wędrówka jest bezpieczna i czy aby na pewno w przeszłości wędrował tym samym szlakiem. Samo zaś tytułowe miejsce spotkania jest niezwykle znaczące. To nieopodal niego znajdowało się getto, to tutaj narrator zakosztował miłości, odprowadzając swą ukochaną - dziewczynę, która zniknęła bez śladu, pozostawiając go z kłębkiem nigdy niezwerbalizowanych myśli. Postać, która prowadzi nas szlakiem swej historii wydaje się być jednocześnie młoda i stara - jakby te dwie przestrzenie zlały się w jedno, tworząc człowieka żyjącego poza linearnością, za nic mającego upływający czas - czasami podobne wrażenie ma się, gdy starsi ludzie, opowiadając swą historię, tak bardzo się w niej zatracają, że nawet ich oblicze młodnieje, nie pozostawiając wątpliwości, jak cenne były dla niej młodzieńcze lata. U Myśliwskiego ten zabieg tworzy wręcz wrażenie namacalności - odbiorca tak silnie zapada się w historii, że ma wrażenie bycia koło narratora, wsłuchiwania się w jego opowieść i obserwowania zmian zachodzących na twarzy. Pozostaje jedynie się zatracić, a to - przy sposobie w jaki autor uwodzi czytelnika - jest jedynie kwestią  minut.


Nie dziwi, że kolejny tekst Myśliwskiego to bestseller, choć szalenie intryguje mnie to jak w świecie współczesnej pulpy, on wciąż znajduje drogę do czytelnika, karczuje zarośnięte wszechobecną głupotą ścieżki i trafia do nowych odbiorców, pokazując im, jak wspaniałe oblicze może mieć literatura. Literatura wysokiej próby.

Polecam - z ogromnym szacunkiem i nadzieją, że dacie się porwać artyście słowa, jednemu z najważniejszych pisarzy literatury współczesnej. Pisarza przez duże "P", ukazującego co tak naprawdę konstytuuje człowieka i jak ogromne znaczenie dla naszej tożsamości ma pamięć. 


niedziela, 17 marca 2019

Prawda o kłamstwach - Tracy Darnton / ROZDANIE


Czy w czasach, gdy niemalże całkowicie zautomatyzowaliśmy naszą pamięć, gdzie obowiązek zapamiętywania spychamy na aplikacje, telefony i inne zdobycze techniki, jest jeszcze miejsce dla kogoś, kto pamięta wszystko?

Podobno to wspomnienia kształtują nasze charaktery i to, kim jesteśmy. Hartują, budują nas jako osobę - szczególnie te złe, mające fundamentalne znaczenia dla naszej jednostkowej tożsamości.

Czy jednak pamiętanie każdego, nawet najdrobniejszego szczegółu wydarzeń traumatycznych i bolesnych pozwala człowiekowi na normalne życie? Czy też istotą człowieczeństwa nie jest również wyciąganie lekcji z tego co minione, ale także wybaczanie i zapominanie? Czy bez tych zdolności człowiek byłby w stanie żyć i być szczęśliwy? Czy są granice pamięci, po których przekroczeniu mózg nie może już poradzić sobie z nadmiarem zgromadzonych informacji?

Freya Walsh to dziewczyna obdarzona superpamięcią. Dotknęła ją hipermnezja, a więc zdolność do zapamiętywania wszystkich szczegółów z każdego wydarzenia swojego życia i umiejętność ich odtwarzania w dowolnej chwili i losowej kolejności. Trafiła ona do Programu dr Coleman, który badał jej przypadłość. Po tragicznym wypadku, w którym zginęła mama bohaterki, dziewczyna ucieka i zmienia swoją tożsamość, przybierając imię Jess. Trafia do szkoły z internatem Dartmoor. Tam zaś los wcale jej nie oszczędza - była ona świadkiem tego, jak jej przyjaciółka wypadła z okna. Nie trudno domyślić się, że kolejne traumatyczne wydarzenie, które zapamiętała w najdrobniejszym szczególe mocno nią wstrząsnęło. Dziewczyna przestaje czuć się bezpiecznie w nowym miejscu, szczególnie, że zaczyna otrzymywać tajemnicze wiadomości, poddające w wątpliwość całą działalność Programu oraz sugerujące, że wspomnienia Jess zostały częściowo sfabrykowane. Czy w takiej sytuacji dziewczyna może jeszcze komukolwiek ufać? Kto stoi za tajemniczymi wiadomościami i w jakim celu je podrzuca? Kim tak naprawdę jest dr Coleman i jaki jest jej związek ze śmiercią mamy dziewczyny? 

Bohaterkę dręczyć będą setki pytań, a w znalezieniu odpowiedzi pomagać ma jej Dan - chłopak, którego zaczyna darzyć uczuciem, bojąc się jednocześnie, że jest on także jednym z trybików maszyny, mającej za cel sprowadzić ją z powrotem do Programu.

Szalenie ciekawy koncept, tym bardziej, że autorka korzystała z własnych doświadczeń - jak czytamy w nocie biograficznej, sama badana była ona pod kątem bycia superrozpoznawaczem. Choć wydawać by się mogło, że to szalenie przydatna umiejętność, gdy tylko rozważy się wszelkie za i przeciw, człowiek zaczyna cieszyć się, że podobnymi zdolnościami nie został obdarzony. W czasach szumu informacyjnego i bombardowania wiadomościami, nie wyobrażam sobie jakim koszmarem musi być w niektórych momentach życie osób z hipermnezją. 

Jest zatem ta książka nie tylko niezwykle wciągającą historią o zabarwieniu kryminalnym, w której do rozwiązania pozostaje gros tajemnic, ale także opowieścią skłaniającą do refleksji i zastanowienia się nad istotą pamięci, tym dokąd jako ludzie zmierzamy, co robimy ze swoimi umiejętnościami i jak wiele operacji pamięciowych spychamy na urządzenia elektroniczne, miast trenować własny mózg. Pozwala także zastanowić się nad tym, jak wspomnienia nas kształtują i na ile pozwalamy im wpływać na naszą codzienność oraz jak my kształtujemy życia i zdanie innych, podsycając ich emocje i bombardując je wyrażanymi opiniami, nierzadko boleśnie odbijających się na ich duszach.

Polecam - jest nietuzinkowo, wciągająca, tajemniczo, a przy tym wszystkim niegłupio. Warto poczytać, zwłaszcza dziś, gdy pamięć zaczyna być kojarzona coraz częściej jedynie z technologią, nie zaś z człowieczeństwem.


A dla Was ma m 3 egzemplarze tej książki - jedna do zdobycia tu, jednak na Faceboku Książka Przyjacielem, a jeden na IG - www.instagram.com/ksiazka_przyjacielem .

Wystarczy zgłosić chęć w komentarzu;)  Rozdanie trwa do 20 marca.