Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak emotikon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak emotikon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lipca 2019

Śniadanka z czterech stron świata - Vanessa Lewis




Śniadanka z czterech stron świata  Vanessy Lewis to jedna z najbardziej urokliwych książek kucharskich jaką widziałam. Mały, poręczny format, a przy tym zamysł autorski, który w ogromnej prostocie zamyka wspaniałą ideę.

Oto książka zbierająca w sobie przepisy na śniadanka z całego świata. Kto zatem, jeśli nie dzieci, miałby je prezentować?

Każda kolejna strona, to poza recepturą na pyszny poranny posiłek, informacja o tym z jakiego miejsca na świecie on pochodzi oraz z fotografią dziecka reprezentującego dany region i zasiadającego do stołu w celu spożycia go.

Uwierzcie, choć przepisy są oczywiście wspaniałe, godne wypróbowania, to walor poznawczy oraz nieprawdopodobny urok i klimat fotografii są tym, co mnie w tej publikacji kupiło najbardziej.

Gdy trafiła ona w moje ręce, to zamiast skupić się na tym, co przygotować na śniadanie z tak cudownego zbioru z zachwytem przewracałam kolejne kartki, pokazując bliskim jak cudowne zdjęcia się na nich znajdują i niemalże piszcząc z ekscytacji.

Jeśli ktoś, podobnie jak ja, łasy jest na piękne obrazy i pomysłowość twórców, zakupi tę książkę, nawet jeśli nie w głowie mu przyrządzanie śniadania. I będzie (bardzo) zadowolony. Jeśli jednak szukacie inspiracji na poranne posiłki, to tutaj znajdziecie ich ogrom. Od szakszuki, przez tosty ze śledziami, parfait jogurtowe, falafele, ozoni z mochi, aż do arroz con leche czy gotowanego łupacza ze szpinakiem. Podane zostało to zaś tak apetycznie, że naprawdę grzechem byłoby nie spróbować.


Polecam ogromnie - to książka do schrupania!




sobota, 13 kwietnia 2019

Odkryj swoją planetę i stwórz kosmiczną animację - Robert Trojanowski


Chcesz wzbudzić w swoim dziecku zainteresowanie kosmosem, ale nie do końca wiesz, jak to zrobić? Z pomocą spieszy najnowsza publikacja Wydawnictwa Znak Emotikon - Odkryj swoją planetę i stwórz kosmiczną animację. Autor, Robert Trojanowski, którego mieliście już okazję poznać przy książce Zrób sobie komiks, wraca po to, by za sprawą samodzielnie stworzonych animacji, zachęcić młodego czytelnika do eksplorowania przestrzeni kosmicznej.

Książki tej nie można uznać za klasyczny przewodnik po Kosmosie, jednak dzięki swej nietuzinkowej formie nie tylko pozwala on młodemu człowiekowi zapoznać się z teorią, ale także zmusza do zaangażowania, a tym samym - przeżycia i idącego za nim utrwalenia pamięciowego, a być może także - rozbudzenia zainteresowania na dłużej. 

Przygotuj się zatem, Drogi Czytelniku, bo za parę chwil wejdziesz na pokład swojej rakiety, z której badać będziesz przestrzeń kosmiczną. Do Ciebie należy wybór czy zrobisz to sam, czy skompletujesz całą załogę, z którą wyruszysz w nieznane. Bez względu na ostateczną decyzję, czeka Cię wybór najmodniejszego kombinezonu kosmicznego, intensywne ćwiczenia fizyczne przygotowujące Twe ciało do eskapady, zaprojektowanie znaku firmowego, dzięki któremu rozpoznać będzie mógł Cię cały świat, a także szereg eksperymentów i działań obrazujących, jak żyje się w kosmosie i na co trzeba uważać. Trojanowski zrobi z Tobą 103 kroki, które uczynią Cię prawdziwym kosmonautą. Kto wie, może uda Ci się dokonać jakiegoś ważkiego odkrycia?

Kapitalna, szalenie inspirująca i angażująca publikacja, dostarczająca rozrywki na długie godziny. Sama zdecydowałabym się na udział w wyprawie drużynowej - wiadomo, że wówczas i śmiechu, i wsparcia jest więcej, jednak także w pojedynkę można eksplorować świat. Książka ta to źródło ogromnej wiedzy, z której część nabywa się przez doświadczenie. Dziecko nie ma szans znudzić się podczas odkrywania kolejnych zadań do wykonania, bowiem gros z nich budzi ducha rywalizacji, kreatywności i samodzielności. Powiedzcie mi, które dziecko nie chciałoby podjąć wyzwania?:)

Rodzice - kupujcie! I ruszajcie na podbój Kosmosu ze swoimi dziećmi:)



Inna książka Trojanowskiego na blogu:
Zrób sobie komiks

niedziela, 24 marca 2019

Ciało-śmiało! Przewodnik po dojrzewaniu - Sonya Renee Taylor



Ciało-śmiało! to przewodni po dojrzewaniu dedykowany dorastającym dziewczętom. 

Porusza on zagadnienia emocji, ciała i wszystkich zmian zachodzących u tych, którzy weszli na ścieżkę dojrzewania.


Autorka w sposób niezwykle przystępny i przyjacielski wręcz, analizuje krok po kroku każdą zmianę jaka może zajść w ciele i psychice dorastającej dziewczynki i pomaga zrozumieć, dlaczego tak się dzieje i jak z niektórymi kwestiami można sobie poradzić, by okres dojrzewania został zapamiętany jako czas piękny i wyjątkowy.


W sytuacji, gdy dziecko jest nieśmiałe albo w rodzinie niekonieczne rozmawia się o wstydliwych kwestiach, książka ta może stać się pierwszym wsparciem dla nastolatki poszukującej odpowiedzi na pytania o to, co dzieje się z jej ciałem i emocjami. 

Publikacja pochyla się nad takimi kwestiami jak miesiączka, owłosienie intymne, wzrost wagi ciała, huśtawka nastrojów, problemy ze skórą, środki higieny intymnej i sposób ich użytkowania, 

Książka jest kolorowa, wyrazista i bardzo konkretna, dzięki czemu każda dorastająca dziewczynka znajdzie w niej coś dla siebie, nie musząc się przedzierać przez tony fachowej (i często niezrozumiałej) literatury. W tym nieprzegadanym przewodniku poruszone zostały bowiem kwestie najistotniejsze, które później - podczas rozmów z mądrym dorosłym - zainteresowane osoby będą mogły z powodzeniem rozwinąć. 

Ogromnie polecam jako prezent dla każdej nastolatki wchodzącej właśnie w okres dojrzewania. 

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Miś zwany Paddington - Michael Bond



Miś Paddington to jeden z najbardziej rozpoznawalnych, obok Kubusia Puchatka, niedźwiadków świata, który niedawno obchodził swoje 60 urodziny. Tę wyjątkową okazję postanowiło uczcić Wydawnictwo Znak, wypuszczając na rynek edycję specjalną przygód miśka w czerwonej czapeczce, pochodzącego - jak sam wspomina - z dalekich ostępów Peru.

Imię swe zawdzięcza bohater stacji kolejowej, na której został znaleziony przez państwa Brown, który z miejsca postanowili uczynić go członkiem swej rodziny. Niezwykle grzeczny i dobrze wychowany miś prędko zyskuje sympatię wszystkich domowników, stając się ich niekwestionowanym ulubieńcem. Mimo że bardzo często wpada on w tarapaty (nie zna bowiem prawideł życia w cywilizacji), wszystkie wpadki uchodzą mu płazem. 

Uwierzycie, że do tej pory Paddingtona znałam jedynie ze "słyszenia"? Wiedziałam o jego istnieniu, ba! miałam nawet minimaskotkę zakupioną w byłej krakowskiej księgarni Znaku, za to nigdy nie czytałam jego przygód. Na szczęście to się zmieniło, a ja mogę powiedzieć, że Miś rozkochał w sobie kolejnego czytelnika.

Urok osobisty i niezdarność Paddingtona rozczulały mnie z każdym kolejnym rozdziałem - od jego przygody w wannie, przez wizytę w teatrze, aż do nadmorskich historii. Dziecięca naiwność i prostolinijność misia zachwyciły mnie, a piękne ilustracje Peggy Fortnum dopełniły dzieła. 

Od dziś stacja Paddington nie będzie mi się kojarzyła jedynie z morderstwem z książki Agathy Christie - Bond oswoił dla mnie tę przestrzeń i uniewinnił. 

Jeśli zaś Wasze dzieci mają ochotę poczytać o losach misia równie sympatycznego i podobnie niezdarnego, co Puchatek - koniecznie podsuńcie im tę piękną, odświeżoną edycję. Będą zachwycone!

czwartek, 22 listopada 2018

Nowe przygody Kubusia Puchatka - Kate Saunders, Brian Sibley,Jeanne Willis, Paul Bright



Na książkach o Kubusiu Puchatku wychowały się całe pokolenia dzieci. Miś o Bardzo Małym Rozumku zawładnął sercami oraz wyobraźnią najmłodszych i dorosłych na długie lata, wciąż ciesząc się niesłabnącą popularnością.


Z okazji jego dziewięćdziesiątych urodzin powstała specjalna książka, będąca oficjalną kontynuacją tekstów Alexandra Alana Milne’a. Znajdziemy w niej cztery nowe opowiadania o ulubionym bohaterze, przeznaczone na każdą z kolejnych pór roku: jesień, zimę, wiosnę oraz lato. Ich spisania podjęli się Paul Bright, Brian Sibley, Jeanne Willis i Kate Saunders, ilustracje w stylu E.E. Sheparda stworzył zaś Mark Burgess. Tak wydana książka stanowi hołd oddany Kubusiowi oraz jego autorowi, pozostając utrzymaną w oryginalnej konwencji.


Na całość składają się cztery rozdziały. Pierwszy, w którym Puchatek i Prosiaczek przygotowują się na spotkanie Smoka, stanowi historię przyjaciół ze Stumilowego Lasu, którzy - sprowokowani opowieścią Krzysia, odbywającego próby do spektaklu, w którym zagrać ma on świętego Jerzego walczącego z ziejącą ogniem istotą - czynią przygotowania na spotkanie z mitycznym stworzeniem, którego ogromnie się boją.


Drugi, w którym do Lasu przybywa Pingwinek, to opowieść o zimowych przygodach Kubusia i pozostałych mieszkańców Lasu, którzy goszczą u siebie Pingwinka i wraz z nim organizują Specjalny Piknik Zimowy.


Trzeci, w którym Kłapouchy podejrzewa, że Inny Osiołek ma chrapkę na jego oset, jest historią najsmutniejszego przyjaciela Puchatka, który obawia się, że Las zamieszkuje Inny, mający zamiar podbierać mu to, co jako jedyne sprawia mu w życiu krótkotrwałą namiastkę radości – oset. Bohaterowie próbują odnaleźć sprawcę całego zamieszania i się z nim rozmówić.


Wreszcie - czwarty, w którym Puchatek marzy o Przyprawie Nilu, o której – jak zapamiętał – przeczytał mu Krzyś. Miś o Bardzo Małym Rozumku marzy, by przy rzece odnaleźć przyprawę o zupełnie nowym smaku i wraz z grupką przyjaciół postanawia wyruszyć na jej poszukiwania.


Podczas lektury kolejnych fragmentów wyraźnie czuć ducha oryginalnych opowieści. Autorzy zadbali o podobieństwo nazewnictwa, języka i formy, jaką przybrały kolejne historie. Nie wychodzą przed tekst oryginału, stają się całkowicie przejrzyści, niewidoczni dla młodego (a także dla nieco starszego, zafascynowanego Kubusiem) czytelnika.


Jako kontynuacja Nowe Przygody Kubusia Puchatka bardzo dobrze spełniają swoją rolę i warte są polecenia każdemu odbiorcy, który zasmakował w prozie Milne’a i któremu tęskno do dalszych przygód Misia o Bardzo Małym Rozumku. Ta książka powinna spełnić ich oczekiwania, będzie odpowiedzią na ową tęsknotę, a dla starszych dodatkowo prawdziwą podróżą sentymentalną.

sobota, 17 listopada 2018

Ada, to wypada! - Sylwia Stano i Zofia Karaszewska


Ada, to wypada! to kolejna z wydawanych ostatnio książek dla dzieci i młodzieży, udowadniająca, że wizerunek kobiety i tego co jej wolno, a co nie wypada drastycznie się zmienia, dryfując powoli ku całkowitej wolności.

Bohaterkami książki Sylwii Stano i Zofii Karaszewskiej, autorek vloga Książniczki mają zdanie, są kobiety, na których drodze do spełnienia marzeń czy podążania za pasją stanęło wiele przeszkód. One zaś, mimo przeciwności, nie poddały się i śmiało kroczyły przez życie według własnego planu. Dziś znamy je z telewizji, czytujemy ich artykuły i po cichu podziwiamy. Książka ta ma być nie tylko ich formą zwierzenia, ale przede wszystkim inspiracją dla wszystkich tych, którzy usłyszeli "to nie wypada!" lub podobne zawołanie, gdy tylko zdecydowali podzielić się z kimś swoim pomysłem na życie.

Wśród bohaterek znajdują się między innymi Dorota Wellman, Ewa Błaszczyk, Katarzyna Miller, Marta Dymek, Katarzyna Bonda czy też Natalia Partyka. Autorki opowiadają o ich drogach (niełatwych) do spełnienia marzeń i życia według własnych wyobrażeń.

Fantastyczna w wydaniu tym jest jego forma - krótką historię każdej z bohaterek poprzedza swoisty wstęp, uzależniony od profesji jaką zajmuje się dana osoba. I tak - dla Meli Koteluk jest to piosenka, dla Magdaleny Fikus regulamin laboratorium (oraz życia), dla Ireny Eris krem na szczęście, a dla Agnieszki Holland tajny scenariusz dla reżyserki.

Każda z Pań przekazuje także radę na temat tego, co wypada, np. zadawać pytania, na które nie ma odpowiedzi; szukać swojego talentu; być twórczym urwisem; wykonywać "męski" zawód i wiele, wiele innych. Wszystko to podane jest w bardzo ciekawej formie, która skrzy się energetyzującymi kolorami, potęgującymi pragnienie działania. Myślę też, że taki właśnie był autorski zamysł - zachęcić do wstania z fotela, aktywności i podążania za własnymi marzeniami.

Polecam - niejedna osoba dzięki tym historiom i radom wyleczy się z kompleksów i uwierzy w siebie - nawet, gdyby nikt inny nie wierzył.



czwartek, 28 czerwca 2018

Zrób sobie komiks! - Piotr Kasiński, Robert Trojanowski


 

Zrób sobie komiks! – wykrzykiwałam w tym roku radośnie do uczniów. Tym weselej, że moje starania i zachęty do twórczości własnej wsparte zostały przez wyjątkowe wydanie o tytule identycznym mojemu zawołaniu.

Piotr Kasiński i Robert Trojanowski wyszli naprzeciw wszystkim młodym talentom, które – choć nieśmiałe – mają w swych głowach gros pomysłów na kolejne obrazkowe historie.

Pomysł – jedno. Wykonanie – drugie. O ile sama idea nierzadko bywa wzniosła, o tyle trudności piętrzą się przed młodym człowiekiem na etapie realizacji. To, co wspaniale wygląda w naszej wyobraźni, niekoniecznie tak samo olśniewa przelane na papier.

Z tego właśnie powodu autorzy postanowili wyjść na moment z Ministerstwa Komiksu i udzielić fachowych porad, które każdemu pozwolą (i to w niezwykle łatwy sposób!) narysować swój komiks. Krok po kroku, dymek po dymku, dialog po dialogu.

Autorzy uczą wszystkiego: nie tylko jak rozplanować historię na kartce, ale także jak wlać w postaci emocje, jak zaznaczyć ich myśli, wypowiedzi, szept, wydawane przez nich odgłosy. Wskazują na istotność onomatopei dla komiksu – to właśnie ona nadaje całości charakterystycznego wydźwięku.

Na kartach tej książki młody adept komiksu będzie miał możliwość przekuć teorię w praktykę, dorysowując brakujące elementy ilustracji, dopracowując komiksy już istniejące czy też od podstaw tworząc własną opowieść.

Gotowi na niezwykłą przygodę? No to siup – do roboty!

PS Miałam możliwość wykorzystać książkę w praktyce – dzięki niej lekcje poświęcone komiksowi stały się wytwórnią historii obrazkowych na szeroką skalę. Kto wie, może za jakiś czas, któryś uczeń pochwali się, jacy autorzy pomogli mu stawiać pierwsze kroki? Naprawdę przydatna pozycja wydawnicza:)


Kefir w Kairze - Michał Rusinek, Joanna Rusinek



Kefir w Kairze to efekt kolejnej udanej współpracy Michała Rusinka i Joanny Rusinek. On – mistrz rymu, ona – mistrzyni rysunku, razem tworzą książki dla dzieci, które chce się czytać i wertować – nawet nam, dorosłym.

Tym razem porwani zostaniemy w szaloną podróż dookoła świata. Każdą kolejną stronę znaczyć będą nowo poznane miasta i związane z nimi ciekawostki – raz prawdziwe, innym razem z przymrużeniem oka, zawsze jednak – do rymu i do taktu.

Co łączy Zagrzeb i Zakopane? Kto zamieszkuje Pragę? W jakim języku mówi się w Mińsku? Czy niejadek naje się w Paryżu? Czy Uppsala to Chluppsala? Czy Bukareszt to główna siedziba Buki?

Na te i wiele innych arcyciekawych i nieoczywistych pytań postara się odpowiedzieć Rusinek w swej najnowszej publikacji dedykowanej młodemu czytelnikowi. Humor, rym, zabawa – oto co spotkacie na pewno między kolejnymi stronicami barwnie zagospodarowanymi przez mistrzynię swego fachu, której ilustracje wprost uwielbiam, a które tak zgrabnie komponują się z warstwą treściową, że bez nich sam wiersz straciłby nieco (niczego oczywiście mu nie ujmując) na wartości – razem tworzą idealnie zharmonizowaną całość. Tandem Rusinek&Rusinek to gwarancja jakości.



Niecodzienny to przewodnik, który raczej nie będzie pomocny podczas wakacyjnych wojaży, ale z głębokim przekonaniem mogę stwierdzić, że choć nie podpowie gdzie można najlepiej zjeść, to z całą pewnością nauczy otwartości na różne kultury i podpowie, jakim bogactwem szczycić może się świat.




niedziela, 22 października 2017

W Jeżynowym Grodzie - Jill Barklem




W Jeżynowym Grodzie Jill Barklem, to książka dla dzieci będąca odpowiedzią na tęsknoty czytelniczego serca, dotyczące tekstów oraz ilustracji klasycznych.

Tak urokliwej, pełnej ciepła, subtelności i piękna publikacji dla najmłodszych nie miałam w ręku już dawno. Opowiadania skoncentrowane na Jeżynowym Grodzie zamieszkałym przez życzliwe, ciekawskie i serdeczne myszki, z miejsca wywołują szeroki uśmiech na twarzy, a obcowanie z doskonałymi ilustracjami jedynie w zachwycie tym utwierdza.  

Oto świat znajdujący się nisko przy ziemi, przestrzeń, na której rzadko się skupiamy, a która rozbrzmiewa tupotem małych łapek, piskami maleńkich myszek i niesie wszędzie wokół fluidy radości, rezolutności i sąsiedzkiej troskliwości. Na książkę składa się osiem opowiadań: Opowieść wiosenna, Opowieść letnia, Opowieść jesienna, Opowieść zimowa, Tajemnicze schody, Wysokie wzgórze, Morska opowieść oraz Dzidziusie Makóweczki. Każde z nich tak samo urokliwe i mądre. Urzekła mnie wzajemna troska jaką wykazują się bohaterowie, chwyciło za serce dbanie o każdego mieszkańca Grodu, życie we wspólnocie, bycie razem – to, czego dziś brakuje coraz bardziej i bardziej.

Język opowiadań jest niezwykły – przez każdą historię płynie się z prawdziwą przyjemnością, wiedząc, że nawet jeśli pojawią się sytuacje trudne, wszystko skończy się dobrze, bo sama przestrzeń lingwistyczna jest bezpieczna i oswojona. Nazwy potraw to zaś prawdziwa poezja! Uwierzycie, że kawy nie lubię, ale na hasło „kawa z żołędzi” moje receptory smakowe zaczynały wariować? Barklem czaruje słowem, stwarzając świat niebywale pozytywny, wiedziony szacunkiem do siebie nawzajem oraz do otaczającego świata.

Ach, jakże marzyłoby się o tym, by ową mysią życzliwość i spokojne życie pełne zachwytu nad codziennością i drobnostkami przenieść na świat ludzki! 

Mimo że swoje lata już mam, popołudnie spędzę z serialową Mysią Doliną oraz W jeżynowym Grodzie. Wam zaś polecam prędko kierować się do księgarni, gdzie czekają pełne wdzięku, sympatyczne myszki: lady i lord Drewienkowie, pani i pan Żabuchowie, pan Jabłuszko, pani Chrupiskórka, Fredzio, Makóweczka Bystrzycka, Dereń Mączniak, Bazyli, Kasztanek, Prymulka, Bazia, Oset, Koniczynka, Lilijka, Len, Skrzętka, Kamyczek, Muszelka, Portulaka, Krewetka, Różyczka, Jaskierek i Pestek.


Gwarantuję, że zarówno mali, jak i duzi, mogą się od nich wiele nauczyć.

Szczerze polecam!



Jeśli macie ochotę zajrzeć do środka, zapraszam na krótki filmik:



sobota, 17 czerwca 2017

BFG. Bardzo Fajny Gigant - Roald Dahl



BFG. Bardzo fajny gigant, to książka, z którą miałam dość duży problem – na własne życzenie.

Zdarzyło mi się, o zgrozo, najpierw obejrzeć film. Produkcję, która nie spełniła moich oczekiwań i zupełnie mi się nie spodobała. Nie spodobała się i podświadomie zakodowała w mojej głowie przekaz o miernej wartości samej historii, łącznie z wyjściową wersją mistrza opowieści, Roalda Dahla.

Przeleżała więc na półce dobre kilka miesięcy, czekając na lepsze czasy, lepszą formę, chwilę przychylności. Doczekała się, gdy ze względu na osobiste perturbacje potrzebowałam czegoś, co nie musiałoby koncentrować mojej uwagi w 100%. Słowem – czegoś znanego.  

Zaczęłam lekturę i – mam wrażenie – w mgnieniu oka ją zakończyłam. Dahl ma niekwestionowany dar snucia opowieści, zaczarował mnie i pochłonął, pozwalając odetchnąć i zatrzeć w pamięci kiepskie doznania filmowe.

Oto Sophie wierci się i wierci w godzinę potworów. Gdy podchodzi do okna, staje się świadkiem czegoś niebywałego – widzi, jak pewien olbrzym skrada się po mieście, wdmuchując coś w dziecięce pokoje. Pech (albo jak kto woli – fart) chce, że zostaje przez niego dostrzeżona i uprowadzona. Okazuje się, że potwór, to tak naprawdę BFG – Bardzo Fajny Gigant, który ludzi nie zjada i bardzo się stara poprawnie władać językiem, choć nie do końca mu to wychodzi. Oboje bardzo szybko się zaprzyjaźniają, próbując położyć kres jedzeniowej tyranii innych olbrzymów – uciekając się do podstępu i zaangażowania w sprawę królową Anglii, postanawiają raz na zawsze ukrócić masowe porwania ludzi i czynienie z nich smakowitych posiłków.

Zwichrowana wyobraźnia Dahla porywa czytelnika i przenosi go w świat nieokiełznanej fantasmagorii, gdzie olbrzym może zasiadać do śniadania z królową i jadać jajecznicę z setek jaj przy użyciu łopaty, opowiadając w tym czasie plan powstrzymania szerzącego się olbrzymiego terroru. Nieźle, prawda?

No to jazda – sięgajcie po Dahla i bawcie się – BFG zaprasza J

sobota, 13 maja 2017

Nowe przygody Kubusia Puchatka



Na książkach o Kubusiu Puchatku wychowały się całe pokolenia dzieci. Miś o Bardzo Małym Rozumku zawładnął sercami oraz wyobraźnią dzieci i dorosłych na długie lata, wciąż ciesząc się niegasnącą popularnością.

Z okazji jego 90-tych urodzin powstała specjalna książka, będąca oficjalną kontynuacją tekstów Alexandra Alana Milne’a, w której znajdziemy cztery nowe opowiadania o ulubionym bohaterze, przeznaczone na każdą z kolejnych pór roku: jesień, zimę, wiosnę oraz lato. Ich spisania podjęli się Paul Bright, Brian Sibley, Jeanne Willis i  Kate Saunders. Ilustracje w stylu E.E. Sheparda stworzył zaś Mark Burgess. Tak wydana książka, stanowi hołd oddany Kubusiowi oraz jego Autorowi, pozostając utrzymaną w oryginalnej konwencji.

Na całość składają się cztery rozdziały. Pierwszy, w którym Puchatek i Prosiaczek przygotowują się na spotkanie Smoka, stanowi historię przyjaciół ze Stumilowego Lasu, którzy sprowokowani opowieścią Krzysia odbywającego próby do spektaklu, w którym zagrać ma on świętego Jerzego walczącego z ziejącą ogniem istotą; czynią przygotowania na spotkanie z  mitycznym stworzeniem, którego ogromnie się boją.

(...)


Czytaj dalej:


niedziela, 5 lutego 2017

Miasteczko Darkmord - Shane Hegarty


Miasteczko Darkmord to pierwszy tom nowej serii dedykowanej młodzieży, w której pierwsze skrzypce (obok ludzi) grają Legendy.

Czym (czy raczej kim) owe Legendy są? To potwory. Potwory, które od lat przez specjalne portale przedostają się do świata ludzi, by siać ferment i zniszczenie. Jednym z miejsc, które upodobały sobie one najbardziej jest właśnie tytułowe miasteczko Darkmord, od lat strzeżone przez rodzinę Łowców Legend.

Finn (jak wcześniej wszyscy mężczyźni jego rodu) ma niedługo stać się oficjalnym Łowcą. Niestety, zupełnie nie wychodzi mu polowanie na potwory. Chłopak nie ma takich zdolności jak jego okryty sławą ojciec. Nie ma nawet minimalnych umiejętności, czym przynosi tacie jedynie rozczarowanie. Wolałby wieść życie normalnego nastolatka, zamiast uganiać się po mieście za kolejnymi potworami napadającymi na wypełnione labiryntami miasto. Życie jednak pisze własne scenariusze i pewnego dnia, Finn staje się świadkiem czegoś, czego powstrzymanie może nie tylko uczynić go prawowitym Łowcą, ale przede wszystkim największym z bohaterów w historii Darkmord.  To jak sobie poradzi, zdecyduje o losach całego miasteczka.

Shane Hegarty stworzył świat pełen tajemnic, ciemnych zakamarków i niebezpieczeństwa czyhającego za rogiem, w którym bez problemu odnajdzie się każdy nastolatek – szczególnie zaś ten, który czuje, że na zrozumienie ze strony dorosłych nie ma co liczyć.

Opowieść jest wciągająca i pełna zwrotów akcji, bohater zaś przemienia się na naszych oczach z  nieco fajtłapowatego chłopca w młodego mężczyznę zdolnego poświęcić się w imię wyższych celów.

Intrygujący wstęp do serii, którą warto mieć na uwadze, szczególnie jeśli niestraszne Wam potwory, a strefa mroku zdaje się kusić.

Polecam.

czwartek, 22 grudnia 2016

Jak przekręcać i przeklinać - Michał Rusinek



Jak przekręcać i przeklinać to zbiorcze wydanie książek Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci i Jak przeklinać. Poradnik dla dzieci wzbogacone o 10 nowych, niepublikowanych dotąd nigdzie indziej wierszyków autorstwa Michała Rusinka, z kapitalnymi ilustracjami Joanny Rusinek.

Nad książką unosi się widoczne umiłowanie języka autora i jego nieskrępowana lekkość w  posługiwaniu się nim, naginaniu jego reguł i dostosowywaniu go do myślenia i żelaznej konsekwencji słowotwórczej dzieci.  Choć zarówno przekręcone słowa, jak i przekleństwa nadsyłane były do autora przez rodziców i opiekunów maluchów, to jemu udało się stworzyć arcyciekawe teksty uzasadniające i tłumaczące pewne użycia. 



W książce pojawiają się: wly, gołęsi, najeśnicy, ciopąg, ale też nieco brzydsze słowa: mordanserka, o hellada, kurza pacha, komba bruca czy też ciecięlina pała!

Gwarantuję, że podczas lektury śmiechu będzie po pachy - możecie przecież pobawić się z dzieckiem w domową halę produkcyjną nowych słów i przekleństw. A czemu nie!

Świetne wydanie, do którego chętnie będę wracać, i które z  radością będę podrzucać dzieciakom – niech zasmakują w języku. Wszak czym skorupka za młodu…






niedziela, 24 lipca 2016

Rita i Cosiek - Jean-Philippe Arrou-Vicnod, Olivier Tullec


Rita to mała dziewczynka, która – na przekór rodzicom – niebezpiecznie często się dąsa. Nie inaczej dzieje się w dniu jej kolejnych urodzin. Wszystko jest nie tak – prezenty są albo za małe, albo za duże, albo za mało, albo za dużo. Dziewczynka nie wie od czego zacząć rozpakowywanie, aż jej uwagę przykuwa jeden szczególny pakunek, a w nim… szczeniak.

Niby dobrze, ale… wygenerował on kolejne problemy. No bo ja go nazwać? Nic nie pasuje, wszystko źle.  Gdy dziewczynce w  końcu udaje się nadać nowemu przyjacielowi imię – opowieść wskakuje na właściwie tory i strona po stronie opisuje historię tej szczególnej znajomości. Rita i Cosiek – bo tak nazwany został pupil – spędzają razem całe dnie, bawiąc się, sprzątając, chowając, docierając.

Całkiem przyjemną tworzą parkę, a zgrabne szkice Oliviera Talleca, którymi otulona jest książka doskonale oddają istotę ich relacji.

Minimalistyczna, ciepła, zabawna opowiastka o tym, jak zwierzątko może odmienić serduszko małej, wiecznie nadąsanej dziewczynki i sprawić, że już nigdy nie będzie ona samotna.

Do poczytania do poduszki.

niedziela, 17 lipca 2016

KONKURS!




KONKURS!

Chcesz wygrać książkę, która sprawi przyjemność (nie)Twojemu dziecku?:)
Zapraszam!
Wystarczy, że podzielisz się w komentarzu zdjęciem swojej ulubionej książki z dzieciństwa i udostępnisz post konkursowy.

Zabawa trwa do 30 lipca. Spośród zgłoszeń wybiorę fotografie, które podobają mi się najbardziej. Zgłaszać można się na Facebooku, Instagramie lub blogu.
POWODZENIA!

piątek, 20 listopada 2015

Bolek i Lolek. Szalony pościg



Bolek i Lolek nie mają łatwo.

Przebywając na wakacjach, sądzą, że wreszcie uda im się odpocząć. Niestety Lolek znalazł sobie koleżankę – Manię, więc jego starszy brat skazany jest na plażową nudę, która – nie oszukujmy się – prędzej czy później dotknie każdego, burząc nawet najbardziej wyczekiwane wakacje i labę.

Gdy dziewczynka postanawia zacząć rozmowę także z Bolkiem, wczasowe znudzenie mija w momencie. Oto dziewczynce bowiem zginęła lalka, którą chłopcy – chcąc się popisać swoją 
zaradnością – postanawiają odnaleźć. Jeśli myślicie, że poszukiwanie czegoś nad morzem to jedynie przeczesywanie kolejnych koców i kilometrów piachu, to jesteście w sporym błędzie.

Bolek i Lolek zawędrowali bowiem aż do… Australii. 
Jak to  możliwe? Co spotkało ich po drodze, z jakimi przeciwnościami musieli się zmierzyć, by odzyskać lalkę? I wreszcie – czy ostatecznie udało się to osiągnąć? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając zabawną i pełną przygód i niespodziewanych zawirowań, w których bohaterowie wykażą się mnie tylko odwagą, ale też pomysłowością i ogromną umiejętnością szybkiego podejmowania decyzji w trudnych sytuacjach opowieść Rafała Witka, która jest nie tylko dobrą propozycją na dni nudy, ale także szansą na stanie się prawdziwym podróżnikiem i łowcą przygód.

Oprócz opowiedzianej historii bowiem, książka ta zawiera również przewodnik podróżnika, a w nim szereg zadań do samodzielnego wykonania, których poprawne rozwiązanie uhonorowane będzie dyplomem. 
To zatem doskonałe zestawienie nauki i zabawy, a przy tym forma zaspokajania potrzeb nawet najbardziej wymagających młodych odkrywców.


Gotowi na wielką  przygodę? Zapraszam w świat kultowych bohaterów – z nimi na pewno nie będziecie się nudzić.