Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2015

Jak możemy zostać uzdrowieni – Christoph Haselbarth, dr Peter Riechert


Współczesny świat toczy coraz więcej chorób. I, mimo że medycyna posuwa się do przodu, wciąż są przypadłości, na które nie ma ona lekarstwa, albo które mimo szybkiej lekarskiej interwencji mają skłonność do nawrotów.

Przyczyn może być wiele: zanieczyszczone środowisko, złe odżywanie, geny, wirusy, stres. Czy zdajemy sobie jednak sprawę z coraz mocniej nagłaśnianego powiązania chorób organizmu z  chorobami duszy i psychiki? O chorobach psychosomatycznych słyszał chyba każdy, nie wszyscy jednak biorą je na poważnie. A przecież psychika i ciało to jeden organizm, w którym niedomaganie jednej struktury, pociągnie za sobą zaburzenia w  drugiej. Jak inaczej wyjaśnimy wpływ stresu/lęku na rozwój wielu chorób? Albo jak wyjaśnić wpływ choroby ciała na częstsze występowanie depresji?

Choć nie zdajemy sobie z  tego sprawy, także kondycja duchowa wpływa na stan naszego organizmu. A tę, niestety, coraz bardziej i częściej się zaniedbuje.

Jak możemy zostać uzdrowieni. Uwolnienie drogą do uzdrowienia, to książka Christopha Haselbartha i dr. Petera Riechtera napisana w  oparciu o doświadczenia grupy chrześcijańskiej lekarzy, podejmująca wciąż kontrowersyjnych powiązań zdrowia fizycznego i duchowego. Nie jest ona publikacją opartą jedynie na chrześcijańskiej teologii, ale też na medycynie i konkretnych przypadkach chorobowych oraz ich późniejszej terapii, co z  góry wyklucza wszystkie ewentualne zarzuty mogące być jej stawiane.

Autorom książki bardzo zależy, by była ona odczytywana należycie i stanowiła źródło pomocy oraz wsparcia. Pożytek przyniesie ona jednak dopiero wtedy, gdy zastosujemy się do kilku oczywistych zadań ujętych przez twórców we wstępie.

O co jednak chodzi? Życie człowieka często zdominowane jest przez utrwalone postawy powodujące różne dolegliwości. W książce tej, autorzy (na podstawie wieloletnich badań) zapisali jakie, powodują konkretne konsekwencje zdrowotne i co zrobić, by się ich pozbyć. Choć dla wielu może brzmieć to nieprawdopodobnie, wystarczy odrobina wiary, by doświadczyć prawdziwej mocy tych działań. O części mogę opowiedzieć z własnego doświadczenia sprzed kilku lat (depresja, lęki i in.).
Autorzy gorąco zachęcają do porzucenia takich życiowych postaw jak gniew, chowanie urazy, lęk, brak samoakceptacji, samooskarżanie się, skłonność do agresji, stres, twardość serca i wiele, wiele innych.

Twórcy książki problemy poruszają całościowo, choć syntetycznie: nazywają chorobę, podają jej możliwe duchowe i psychiczne przyczyny, zarysowują przyczyny medyczne, a następnie projektują terapię: duchową i medyczną. Częstokroć wystarczy jedynie pierwsza z nich,  by zauważyć całkowite cofnięcie się choroby, wymaga to jednak wielkiego zaufania Bogu i odkrycia blokad na nas ciążących.

Brzmi jak magia? A nie powinno. To przykłady współczesnych uwolnień prowadzących do uzdrowień. Takie rzeczy dzieją się codziennie, na całym świecie. Nie każdy jednak ma świadomość takich możliwości. Koszty są żadne, a efekty powalające: pełnia zdrowia, dobre samopoczucie, pokój, szczęście.

Jeśli zatem macie w  sobie dość wiary – polecam. Działa. Macie moje słowo i słowo osób, których świadectwa umieszczone zostały na końcu jako przykład skuteczności tej duchowej terapii.



poniedziałek, 30 czerwca 2014

Ujarzmienie - Jeff VandeMeer


Tytuł: Ujarzmienie
Autor: Jeff VanderMeer
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 9788375153002
Ilość stron: 400
Cena: 36,90zł
Premiera: 2 lipca

Ujarzmienie Jaffa VanderMeera to drugi tom trylogii biorącej pod lupę Strefę X – wciąż niezbadaną  i niebezpieczną.
Oto do zgłębiania jej sekretów powołana zostaje kolejna osoba- mężczyzna, tytułujący się Kontrolerem, śledczy po przejściach, któremu Southern Reach darowuje kolejną, a jednocześnie ostatnią szansę na odbudowanie kariery. Jego poczynania nie są jednak wolne od kontroli: władzę nad nim sprawuje tajemniczy Głos, domagający się szczegółowych raportów i sprawiający wrażenie, znajdującego się tuż obok. Rodriquez, przesłuchując biolożkę i próbując odnaleźć w jej zeznaniach ślady czegoś dotąd niezbadanego, orientuje się, że szansa, którą mu ofiarowano może okazać się zgubna. Kontroler na własnej skórze przekonuje się o istnieniu sił manipulacyjnych i hipnotyzujących. Prowadzenia badań nie ułatwia mu napięta relacja z Grace, wicedyrektorką mającą wdrożyć go w szczegóły śledztwa, której wcale nie uśmiecha się współpraca z nowym szefem. Oboje skrywają przed sobą tajemnice i karmią się półprawdami, co szybko prowadzi do kolejnej katastrofy.
Ich sytuacja staje się alarmistyczna, bowiem Strefa X niespodziewanie zaczyna się rozrastać, za nic mając ustalenia ludzi ją badających.
VanderMeer przekonuje pierwszorzędnie prowadzoną akcją, splotem wątków i tajemnic wykonanym bez zarzutu, bohaterami, skrywającymi niejeden sekret, lukami narracyjnymi na niedopowiedzenia i niewyjaśnione elementy, które z całą pewnością zostaną rozwikłane w kolejnym tomie. Lektura tej powieści to czysta przyjemność, połączona ze strachem o własne życie: oto fikcja zaczyna zacierać granice z rzeczywistością, to co na papierze, wymyka się poza granice książki, czyniąc Ujarzmienie jeszcze mocniej fascynującym.

Po świetnej części pierwszej, dostajemy jeszcze lepszą kontynuację, która wytrąca nas z codzienności i każe jeszcze raz poddać w wątpliwość zaufanie do świata. Jaką masz pewność, że nie jesteś śledzony i obserwowany, a Twoje poglądy sztucznie preparowane? W dobie Internetu mamy wręcz pewność, że inwigilowani jesteśmy nieustannie, na ile jednak się nad tym zastanawiamy? Podobne pytania kiełkują w naszej głowie po refleksyjnej lekturze Ujarzmienia. Wydawać by się mogło, że narracja VanderMeera dotyczy czegoś zupełnie innego, świata nieistniejącego, ciągle jednak miałam wrażenie, że jest niebezpiecznie zbliżony do tego co znamy, a cała fabuła zbudowana na oczywistej aluzji i potencjalności. Jeśli zaabsorbowała Was część pierwsza – ta wręcz Was zahipnotyzuje. I taki – jak sądzę – jest jej cel: pokazać jak łatwo ulegamy manipulacjom i jak daremne są nasze próby ucieczki przed wpływem sił, dążących do zawładnięcia naszymi myślami.
Rewelacyjna szata graficzna autorstwa Piotra Mogilnickiego wchodzi w dialog zarówno z warstwą fabularną, jak i z przesłaniem: wskazuje na umysł jako ośrodek hipnozy i manipulacji, sił zdolnych całkowicie go zmienić. Świetna propozycja!

Zapraszam także na  stronę nad podziw klimatyczną, gdzie oprócz grafiki znajdziecie muzykę uderzająco korespondującą z tekstem. Całość, to perełka, gwarantująca niezwykle emocjonującą przygodę! Jeśli będziecie czytać tę książkę i w tle puścicie sobie poniższą ścieżkę dźwiękową, odbierzecie ją o wiele pełniej. Gorąco zachęcam.
klik

Recenzja poprzedniego tomu:

http://shczooreczek.blogspot.com/2014/05/unicestwienie-jeff-vandermeer.html
 


sobota, 14 czerwca 2014

W matni – Daniel Glattauer


Tytuł: W matni
Autor: Daniel Glattauer
Wydawnictwo: Sonia Draga
ISBN: 9788375088823
Ilość stron: 312
Cena: 35,90 zł

Judith, to trzydziestosześcioletnia kobieta, dotąd niemająca szczęścia w miłości.  Wraz z młodziutką praktykantką, Biancą, prowadzi sklep z lampami i to właśnie on stanowi centrum jej życia. Nadzieje na odnalezienie mężczyzny, z którym mogłaby spędzić resztę dni i być może prowadzić interes, już dawno przestały mieć dla niej znaczenie.
Życie jest jednak pełne niespodzianek – Judith w supermarkecie poznaje mężczyznę, który przypadkowo następuje jej na piętę. Ich znajomość mogłaby się zakończyć na niezobowiązującej wymianie formułek grzecznościowych, a jednak tak się nie dzieje – Hannes jakiś czas później odwiedza jej sklep i od tamtej pory staje się stałym towarzyszem jej życia. Niestety, wyobrażenia bohaterki o miłości, całkowicie rozmijają się z wyobrażeniami jej wybranka. On: szarmancki, gotowy do poświęceń, urzekający, romantyczny, zasypujący ją prezentami, publicznie okazujący jej czułość i oddany staje się dla niej zbyt uciążliwy. Wolność Judith została mocno ograniczona, a przyjemna początkowo adoracja, szybko zaczęła być przez nią odczuwana jako natarczywa i niechciana. W oczach najbliższych, Hannes był idealnym partnerem dla Judith – szybko zyskał ich akceptację i absolutne poparcie we wszystkich działaniach. I choć kobieta starała się dać szansę ich związkowi, gdy tylko zdecydowała o rozstaniu, jej życie stało się jeszcze gorszym koszmarem niż dotąd, co niestety przez jej bliskich nie zostało zauważone i uznane za naturalną reakcję obronną na cierpienie po rozpadzie idealnego wszak związku.
Hannes nie przyjmował do wiadomości odrzucenia, wciąż nachalnie, za pośrednictwem rodziny, znajomych i kurierów obdarowywał ukochaną prezentami, układającymi się w zagadkę, której rozwiązanie wcale nie miało być przyjemne.
Judith stała się ofiarą stalkingu, który nie tylko obezwładniał ją strachem, ale też doprowadził na skraj załamania psychicznego. Kobieta ląduje w szpitalu psychiatrycznym, uznana za schizofreniczkę nękaną psychozami. Gdy ona próbuje uporać się z nękającym ją poczuciem bycia pod ciągłą obserwacją Hannesa, ten z kolei nadal zjednuje sobie jej bliskich, odgrywając rolę troskliwego, odrzuconego kochanka, który wciąż martwi się stanem zdrowia swojej wielkiej miłości i dąży jedynie do zapewnienia jej szczęścia. Tymczasem jednak prawda jest zupełnie inna.
Gęstniejąca atmosfera i duchota odczuwane przez bohaterkę, zostały zarysowane tak perfekcyjnie, że odczuwa je także czytelnik. Daniel Glattaure utkał tekst w taki sposób, by klaustrofobiczna aura wyzierała z książki i tłamsiła odbiorcę, zdolnego odtąd czuć to samo spętanie, co bohaterka.
Autor podejmuje tematykę trudną, choć nierzadką na kartach beletrystyki: analizuje proces przechodzenia od namiętności do prześladowania, ukazuje sedno toksycznych związków i zdolności stalkerów do tworzenia ułudy bycia kimś zupełnie niewinnym. Udało się Glauttauerowi ukazać spętanie Judith, jej strach przed codziennością, ciągłe poczucie bycia śledzoną, brak wsparcia w bliskich, osaczenie, prowadzące do choroby. Powolne kroczenie ku obłędowi zostało zarysowane z wielką dbałością o szczegóły. Zabrakło mi jednak spojrzenia z drugiej perspektywy, z perspektywy Hannesa, człowieka owianego aurą tajemniczości, skrywającego własne mroczne sekrety, wychodzące na światło dzienne dopiero pod koniec. Pokazanie wydarzeń widzianych jego oczami mogłoby wzmocnić siłę oddziaływania tej książki, a także doskonale ukazać sposób, w jaki projektował pajęczynę, w którą wplątał swoją ofiarę. Bez tego narracja zdaje się niepełna, nieukończona (wrażenie to wzmaga szybkie rozwiązanie, ekspresowy finał, mogący z powodzeniem zostać rozbudowany), chociaż powoduje, że czytelnik w pewnym momencie sam zaczyna się gubić: czy Hannes naprawdę jest taki zły, czy to jedynie projekcja chorego umysły Judith?
Tym, co rozpraszało moją uwagę podczas lektury i całkowicie wytrącało z rytmu było dość nieudolne zaproponowanie dialogów w formie bliskiej scenariuszom – moim zdaniem zupełnie zbędny, bezcelowy zabieg, który nie dość, że niczego powieści nie dodawał, to raczej tylko jej ujmował, powodując pewną dysharmonię.
Poza tym jednak jest to lektura warta uwagi, zwłaszcza osób, które cenią sobie ciekawe portrety psychologiczne i tematykę stalkingu. Choć jeśli brać pod uwagę ten motyw, o wiele bardziej polecam tekst rodzimej autorki - Cichego wielbiciela Olgi Rudnickiej. Propozycja Glattauera dobra zaś jest dla tych z Was, którzy nad napięcie przedkładają penetrowanie ludzkiej pokiereszowanej psychiki.
Polecam!

piątek, 26 lipca 2013

Daisy Miller i inne opowiadania – Henry James


Tytuł: Daisy Miller i inne opowiadania
Autor: Henry James
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7839-508-9
Ilość stron: 304
Cena: 34 zł



James zasłynął jako jeden z najwybitniejszych komentatorów społeczeństwa przełomu XIX i XX wieku, znawca psychiki, wyśmienity obserwator i autor opowiadań, które po dziś dzień cieszą się niesłabnącą popularnością.
W moim odczuciu jednak – opowiadania z tomu Daisy Miller – zdezaktualizowały się i mimo, że są niezwykłą panoramą tego, co działo się dwa stulecia temu – dziś nie potrafią już tak poruszać i wzruszać, a stanowią jedynie źródło wiedzy, którą ciężko jest docenić, gdy oczekuje się czegoś zupełnie innego.

W publikacji tej znajdziemy cztery opowiadania, które otwiera tytułowe. We wszystkich James przygląda się relacjom damsko-męskim, doskonale portretując kobiecą psychikę. Jest w nich jednak coś, co sprawiało, że miałam nieustające poczucie wyobcowania, bycia nie na miejscu, z nosem nie w tej książce, co trzeba.
Daisy Miller, to osoba daleka od stereotypowych kobiet swoich czasów. To, co przyciągało do niej mężczyzn, a odrzucało od niej kobiety, to zbytnia zuchwałość, otwartość, dziś powiedzielibyśmy – nowoczesność. Gdy Winterbourne, uporządkowany i powściągliwy Amerykanin zostaje z nią zapoznany, szybko ulega jej urokowi, broniąc jej w towarzystwie. Opowiadanie to jest znakiem zmiany czasów, obyczajowości i stosunków damsko-męskich. James pokazuje, co dzieje się, gdy nie działamy zgodnie z obowiązującymi konwenansami i za nic mamy opinie osób postronnych oraz – w ich mniemaniu – własną godność. To chyba najlepsze opowiadanie tomiku, ukazujące szereg przemian, ale też zestawiające ze sobą dwie kontrastujące osobowości, które ożywiały fabułę.

Opowiadanie drugie, to Łgarz. W nim poznajemy losy pułkownika Capadose i jego żony. Oboje żyją w chmurze kłamstw stworzonej przez mężczyznę, słynącego ze swej bujnej wyobraźni i skłonności do zaciemniania rzeczywistości oraz jej wielkiego podkoloryzowania. Próbę zdemaskowania bohatera podejmuje portrecista, pragnący za sprawą swego obrazu obnażyć prawdziwą twarz pułkownika – oblicze, na którym wypisane jest kłamstwo.

Trzecim tekstem jest Wychowanek. Jest to opowieść o chłopcu, który żyje w rodzinie hołdującej kłamstwu o obłudzie. Starają się żyć ponad stan, kreując się na bogaczy. Chłopak  ów dorastając oddawany jest pod opiekę coraz to nowych pracowników zatrudnianych przez rodziców. Gdy trafia do nich pan Pemberton, bohater ukazuje jak wielką ponadwrażliwością jest obdarzony. Widzi rzeczy, o których nikt nie mówi, dostrzega zakłamanie swych rodziców i tworzy ze swoim opiekunem prawdziwą relację zażyłości, marząc o tym, że kiedyś wspólnie opuszczą tę kolebkę kłamstwa.

Opowiadaniem kończącym ten zbiorek jest Bestia w dżungli. Jej bohaterem jest mężczyzna żyjący w nieustającym strachu i obawie przed czymś, czego nie potrafi nazwać, a co wie, że musi nadejść. W swym przeżywaniu nie jest odosobniony: na jego drodze staje kobieta, która zdaje się wiedzieć więcej od niego i która postanawia mu towarzyszyć. James portretuje człowieka, którym rządzą nieuzasadnione obawy, przekreślając szansę na szczęśliwe życie, oparte na radości z chwili, która trwa.

Jest w tych miniaturach literackich pewien dojmujący smutek i spotęgowanie wrażenie wyzierającego z nich kłamstwa, będące równocześnie demaskacją rzeczywistości i gorzką refleksją nad jej stanem.
James jest wybitnym portrecistą, znawcą ludzkiej natury i wprawnym obserwatorem. Jego teksty należy smakować i podchodzić do nich z odpowiednią ostrożnością, by niczego im nie ująć. Warto czytać klasyków – dziś nikt już tak nie portretuje.


środa, 20 marca 2013

Alfred Hitchcock. Nieznana historia psychozy – Stephen Rebello


Tytuł: Alfred Hitchcock. Nieznana historia Psychozy.
Autor: Stephen Rebello
ISBN: 978-83-63248-70-3
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 336
Cena: 39,90zł



Rzadko zdarza się, żeby obejrzenie filmu skłoniło mnie do przeczytania książki. W większości przypadków rzecz ma się zgoła inaczej: najpierw pochłaniam literacki pierwowzór, po to, by później pastwić się nad jego kiepską ekranizacją lub zachwycać brawurowym przeniesieniem słowa pisanego na duży ekran.

Z Hitchcockiem sprawa wyjątkowa: obejrzałam i pełna podziwu zdecydowałam się sięgnąć po książkę, o której – cóż – przez ekranizacją niestety nie słyszałam.
 Zaczęło się niewinnie, kilka lat temu, kiedy to dane było mi przeczytać Psychozę Roberta Blocha i obejrzeć jej przeniesienie na ekran w ujęciu Hitchcocka. Zachwyciłam się – nietuzinkowością, wzbiciem się ponad przeciętność, podszyciem fabuły niepewnością, nowatorską formułą thrillera psychologicznego.
Gdy więc okazało się, że mam okazję od kulis poznać proces powstawania tego przełomowego dla historii kina filmu – nie miałam wątpliwości, że tak musi się stać.
Stephen Rebello wykonał kawał dobrej roboty – zgromadził ogromną ilość materiałów, wywiadów, ciekawostek z planu, a wszystko po to, by dać czytelnikowi możliwość zajrzenia Hitchcockowi przez ramią. Książka ta obfituje w szczegóły, niuanse, najdrobniejsze detale, które składają się na całościowy obraz reżysera-perfekcjonisty i jego procesu twórczego.

Rebello za sprawą swojej publikacji, umożliwia nam zakulisowe wejrzenie w pracę nad scenariuszem, dobór obsady, ekipy filmowej, a wcześniej – także i w zbrodnie Eda Geina, które wstrząsnęły opinią publiczną i stały się inspiracją do napisania przez Blocha powieści, która to z kolei zaintrygowała mistrza kina i suspensu do stworzenia jednego ze swoich najważniejszych dzieł.
Ostatecznie autor prowadzi nas od momentu preprodukcji, aż do postprodukcji. Zaprasza nas także do poznania echa sławy, jej następstw, nieprzewidzianego sukcesu Psychozy, form jej reklamowania i wszelkich niespodzianek i niecodzienności związanych z jej powstawaniem i promowaniem. Rebello na każdym kroku zaznacza jak wyjątkowym i śmiałym filmem w dorobku Hitchcocka stała się właśnie adaptacja powieści Blocha; jak doskonałym pomysłem okazało się jej wyprodukowanie i jak silnie zmieniła ona oblicze ówczesnego kina – wyszła daleko poza cenzurę, starając się pokazać więcej, nie pokazując przy tym tak naprawdę nic. Psychoza to majstersztyk, a dzięki tej książce mamy możliwość zobaczyć krok po kroczku wszystkie elementy składające się na jej niebywały sukces.
Autor raczy nas także wiadomościami o innych produkcjach Hitchcocka, a także dołącza informacje na temat obsady oraz nagrań ścieżki dźwiękowej i kaset wideo.
Z kart tej publikacji wyłania się Hitchcock jakiego być może nie znamy – uszczypliwy, do bólu dokładny, wizjonerski, często złośliwy i krytyczny, ale także – ufny. Choć cały czas miałam wrażenie, że autor skupia się nade wszystko na wytykaniu jego wad, które tak silnie uwidaczniają się podczas produkcji filmu, to jednak nie sposób cały czas reżyserowi nie  kibicować. Nieważne, że marudzi; nieważne, że czasami przesadza. Ważne, że wszystko to zmierza do znanego nam już sukcesu.
Rebello oddaje w ręce czytelnika nie tylko drobiazgową analizę filmu (szczególnie zaś sceny pod prysznicem), ale też (a może – przede wszystkim) klucz do zrozumienia samego reżysera.
Doskonała książka, którą czyta się z niegasnącym zainteresowaniem.
Polecam gorąco!


Zachęcam także do obejrzenia filmu:













oraz przeczytania innej książki z Psychozą w tle:



poniedziałek, 14 listopada 2011

Rozkaz – Leena Lander



Mając przed sobą kolejną powieść wydaną nakładem oficyny Kojro długo zastanawiałam się czy jest coś jeszcze, co mogłoby mnie zaskoczyć, a także czy po raz kolejny stanę się mimowolnym świadkiem wydarzeń prowokujących do głębszego przyjrzenia się problematyce ludzkiej psychiki. Leena Lander spełniła moje oczekiwania w tej materii, tym samym potwierdzając rodzące się we mnie przeświadczenie o cesze charakterystycznej dla pisarzy rejonów Skandynawii: w swoich powieściach pod osłoną chłodu ukrywają oni bogate człowiecze wnętrze. Każdy pisarz, z którym do tej pory się zetknęłam, na swój sposób mierzy się z tematem kondycji ludzkiej i bada mechanizmy psychiki, które determinują większość naszych zachowań. Co ciekawe, choć literackich badaczy jest tak wielu, ciągle obnażają oni przed czytelnikami coś nowego. Potwierdza to tezę o nieskończoności tematów dotykających człowieka, które należałoby poruszyć. Niewyczerpalność problematyki składnia do ciągłych poszukiwań.

Przy tym wszystkim Leena Lander wybrała temat mało oryginalny: oto Finlandią wstrząsa wojna domowa, podczas której dochodzi to morderstw, dehumanizacji i czynów podlegających najsurowszej karze. W tym wszystkim w jakiś sposób musi odnaleźć się człowiek.
Jeden z nich, jegier Aaro Harjula zobligowany został do przetransportowania więźniarki Miiny Malin do obozu jenieckiego. Na miejscu ma zostać przesłuchana przez sędziego. Nim jednak do tego dojdzie, oboje ulegają wypadkowi, na skutek którego trafiają na opuszczoną wyspę. Po kilku dniach opóźnienia udaje im się dotrzeć do celu podróży, gdzie już czeka na nich sędzia trudniący się także pracą dziennikarza i pisarza. To on musi przesłuchać więźniarkę, która postanawia przybrać pozę milczącej kobiety. Transportujący ją jegier również unika rozmowy, co powoduje wzrost podejrzeń, co do wydarzeń mających rozegrać się na wyspie.

Książka Leeny Langer to psychologiczny dramat obejmujący opisem wydarzenia z życia zwyczajnych jednostek, które poprzez zderzenie z wojną, odkrywają w sobie niezrównane pokłady zła i okrucieństwa. Jak to na wojnie bywa, łamią wszelkie normy moralne, przekraczają granice i decydują się na zachowania, których nie dopuściliby się w czasie pokoju.

Co charakterystyczne dla tej powieści to nieodłączny chłód, towarzyszący zarówno fabule, jak i formie narracji oraz językowi. Nic nie jest tutaj przypadkowe, każde słowo choć zagęszcza akcję, potęguje także uczucie zimna i surowości. W tekście dominuje nastrój ponury. Momentami trudno przebrnąć przez gąszcz słów, warto to jednak uczynić, gdyż nasz wysiłek zostanie sowicie nagrodzony pod koniec książki: wtedy też wiele niejasnych wątków klaruje się.
Ciekawymi łącznikami między poszczególnymi partiami książki są opisy życia wilków. Fragmenty te konotują obraz człowieka zezwierzęconego i zdehumanizowanego: zwierzęcość człowieka nie zawsze ma tutaj znaczenie negatywne, a działanie dzięki instynktom nie jeden raz przyniesie efekt pozytywny.

Ksiązka Leeny Lander to zdecydowanie pozycja warta uwagi. Nie jest to kolejny skandynawski kryminał, lecz naprawdę dobra powieść podejmująca tematy ważniejsze. Jeśli ktoś jednak usilnie poszukuje morderstw na kartach literatury, także i tutaj je znajdzie. Jest więc to książka dla każdego, choć nie każdy stanie się jej wielkim fanem.
Trzeba badać, sprawdzać, poszukiwać – nie zachęcam fanów żadnego konkretnego gatunku, bo Rozkaz sklasyfikować niezwykle trudno.
Polecam!




niedziela, 6 listopada 2011

Eduardo Mendoza – Niewinność zagubiona w deszczu


Eduardo Mendoza, to autor wszechstronny. Znany głównie z powieści komediowych, nie boi się również wyzwań innego kalibru, do jakich niewątpliwie należy Niewinność zagubiona w deszczu.
Ta pozornie dość kontrowersyjna powieść, jest tak naprawdę uniwersalną historią złożoności ludzkich uczuć i trudności w byciu wiernym swym wyborom. Sposób w jaki autor postanowił ten problem przedstawić może budzić uczucia sprzeczne, lecz niewątpliwie zwraca uwagę. A o to przecież w dużej mierze chodzi.

Ta krótka powieść rozpoczyna się gdy siostra Consuela przemierza miasteczko, by dostać się do posiadłości dziedzica Augusto Aixela de Collbato. Nie spodziewa się, że ta wizyta odmieni całej jej życie i stanie się początkiem serii prób w walce dobra ze złem. Psychomachia, której poddawana będzie zakonnica odbije się na jej dotychczasowym powołaniu i wprowadzi w jej  życie wiele zawirowań.
Nim jednak do tego dojdzie siostra Consuela poprosi dziedzica o pomoc przy utworzeniu ośrodka opieki społecznej w miejscu podupadającego szpitala. Ten, niezwykle kulturalnie obieca zająć się jej sprawą, w taki jednak sposób, że zakonnica coraz częściej prowokowana będzie do wizyt w jego posiadłości. Odwiedziny te kończą się uczuciowymi zawirowaniami kobiety, która odkrywa w sobie emocje o jakie się nie podejrzewała. Augusto Aixel okazuje się być dla niej wcieleniem samego Szatana, który niczym znany Casanova zdobywa także i jej serce.
Zakonnica poddawana jest próbie, codziennie walczy z pokusami i namiętnościami. Nie jest pewna czy powinna trwać wierna swojemu powołaniu, czy postępować w zgodzie z sercem. Poznaje uczucia, których nie sposób stłumić. Mimo wyboru swojej życiowej drogi, ma świadomość, że jako człowiek ma prawo do błądzenia oraz zagubienia. Niestety, jej zatracenie powoduje powstawanie coraz gęstszej sieci kłamstw mającej ukryć jej prawdziwe myśli i żądze. Jako autorytet dla wielu ludzi doznaje wielkiego wewnętrznego rozdarcia. Decyzja jaką podejmie, zmieni wszystko.

Eduardo Mendoza stworzył opowieść pełną dokładnych opisów, posiadającą jednak mniej zwrotów akcji. Powodowane jest to jego znajomością zakończenia – wymyślił je na samym początku, dlatego nie mógł już dowolnie manipulować fabułą, by nie zatracić sensu.
W książce tej dialogi nie są wyróżnione, są częścią składową opisów, nie sposób dostrzec je na pierwszy rzut oka.
Mendoza wykreował świat, w którym dobro walczy ze złem, miłość z nienawiścią, a świętość z pokusami. Nie jest to historia degradująca autorytety czy wymierzona przeciwko Kościołowi – to raczej studium ludzkiej psychiki, która nie ulega całkowitej przemianie ze względu na nasze wybory. Książka ta ukazuje jak bardzo człowiekiem rządzą emocje i jak łatwo się im poddać, nawet za cenę rezygnacji z własnych zasad.  To historia kuszenia, w której ofiarą może być każdy z nas – wystarczy chwila zapomnienia.



wtorek, 1 listopada 2011

Krwawa blizna – Val McDermid



Ciężko mnie zaskoczyć. W kwestii odbioru brutalności w powieściach i serialach sensacyjnych pewnie nie różnię się od przeciętnego człowieka, którego od małego bombarduje się sporą dawką fikcyjnej przemocy i którego ciężko już poruszyć. Albo za mało krwi, albo za mało akcji, albo za mało zamordowanych – zawsze znajduję coś, co mi przeszkadza. Poczucie tego co brutalne diametralnie się zmienia. Dziś zło widziane na ekranie nikogo nie dziwi, jest tendencyjne i przewidywalne. Z tego też względu coraz ciężej autorom powieści sensacyjnych wykreować rzeczywistość, która wciąż mogłaby burzyć. Każdy w swojej głowie ma setki obrazów scen morderstw, momentów, w których krew leje się strumieniami, zabójca bezlitośnie znęca się nad swoją ofiarą.
Jest jednak wciąż jedna zasadnicza różnica – film zabija wyobraźnię, podczas gdy książka ją rozwija i kształtuje. Dlatego nadal chętnie sięgam po thrillery i powieści sensacyjne, które dotykają mocniej niż seria potencjalnych ekranizacji.
Val McDermid to szkocka specjalistka w pisaniu kryminałów. Jej książki sprzedają się jak świeże bułeczki, a każda kolejna wyczekiwana jest w wielkim napięciu. Na język polski niestety zostały do tej pory przetłumaczone jedynie trzy powieści, wchodzące w skład serii z Tonym Hillem i Carol Jordan.
Krwawa blizna, to ostatnia wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka powieść McDermid.
Historia subtelnie nawiązuje do części poprzedniej, jej nieznajomość jednak nie przeszkadza w odbiorze.
Tym razem bohaterowie staną przed ciężkim zadaniem – W Szkocji bez śladu giną młode dziewczęta, wszystkie niezwykle ładne. W ramach ćwiczenia wyjaśnieniem zagadki ma zająć się grupa zrzeszona przez Tony’ego Hilla – młodzi ludzie kształcący się na profilerów. Gdy jedna z jej członkiń – Shaz – wpada na ślad powiązania między sprawami, nie zyskuje poparcia grupy. Jako winnego wskazuje bowiem znanego i cenionego byłego sportowca – Jacko. Mimo braku aprobaty postanawia udowodnić wszystkim, że się nie pomyliła i rozpoczyna śledztwo na własną rękę. Kilka dni później zostaje odnaleziona bestialsko zamordowana na wzór Trzech mądrych małp. Od tego momentu grupa przyszłych profilerów zaczyna inaczej patrzeć na sugestie Shaz co do sprawcy morderstw. Niestety, stają się oni głównymi podejrzanymi w sprawie o jej zabójstwo.
Czy uda im się schwytać mordercę próbującego od wielu lat doznać katharsis?

Powieść McDermid to hołd oddany ludzkiemu umysłowi. Autorka tak głęboko wnika w psychikę człowieka, tak dogłębnie penetruje jego najbardziej ukryte myśli, że nie sposób podważyć jej wiarygodności. Cechą charakterystyczną tej powieści jest znajomość mordercy – od początku wiemy kto i dlaczego zabija, dzięki czemu możemy śledzić jego poczynania. Stajemy się świadkami życia człowieka, które charakteryzuje nieopisany chłód, opanowanie, przenikliwa inteligencja i przerażająca pomysłowość. McDermid stworzyła doskonały profil psychopaty pozbawionego skrupułów, dążącego do zaspokojenia własnego pragnienia zemsty. Morderca z Krwawej blizny to świetny manipulator, który zdobywając uznanie publiczne, odciągnął od siebie wszelkie podejrzenia. Finezja z jaką owinął sobie społeczeństwo wokół palca budzi niepokój, a jednocześnie podziw. Podziw dla bystrości umysłu, lęk przed tym do czego zwyrodnienie może doprowadzić.

Krwawa blizna, to doskonała książka, pobudzająca wyobraźnię, ucząca myśleć, ucząca wykorzystywać swój spryt i wiedzę. To książka, która zamiast zaspokajać, wywołuje głód kolejnych powieści autorki. Szokujący thriller z wyższej półki.
Polecam!



sobota, 8 października 2011

Wzburzenie – Philip Roth




Philips Roth, to jeden z najczęściej wymienianych pisarzy mających zasługiwać na literacką Nagrodę Nobla.
Pochodzi z konserwatywnej żydowskiej rodziny zamieszkującej New Jersey. To właśnie ten stan stał się przestrzenią, w której rozgrywają się wydarzenia większości powieści z wczesnego okresu jego pisarstwa.
Życie Philipa Rotha bogate było w różnorodne doświadczenia. Po ukończeniu Uniwersytetu Bucknella wstąpił do armii, którą na skutek odniesionych ran równie szybko opuścił.
Jego pierwsza powieść Goodbye, Columbus została uhonorowana prestiżową National Book Award.  W swoim dorobku ma on również teksty skandalizujące. To właśnie jeden z nich – Kompleks Portnoya przyniósł mu sławę na skalę światową, ale także oburzenie w kręgach ortodoksyjnych Żydów.
Od roku 1988 Philip Roth jest profesorem w Hunter College. Utwory, których jest autorem i mogą być znane polskiemu czytelnikowi to Everyman, Duch wychodzi, Lekcja anatomii, Zuckerman wyzwolony czy Spisek przeciwko Ameryce. 
Za swoją twórczość został uhonorowany wieloma nagrodami, a jego sława wciąż rośnie i sięga coraz dalej. Moim zdaniem całkowicie zasłużenie.

Wzburzenie to powieść wielopłaszczyznowa. Dotyka problemów struktury niesamowicie delikatnej – ludzkiej psychiki i zachowań. Porusza tematykę miłości ojcowskiej przeradzającej się w paranoiczną nadopiekuńczość, po to, by dojrzeć jako zniewalająca nienawiść.
Bohaterami tej powieści są Marcus Messner wywodzący się z żydowskiej rodziny od lat zajmującej się prowadzeniem koszernej rzeźni oraz wielu przewijających się przez jego życie ludzi, kształtujących jego charakter i zachowania. Marcus chcąc odciąć się od obsesyjnie lękającego się o jego życie ojca, a także uniknąć wcielenia do armii i wysłania do Korei, w której właśnie trwa wojna, postanawia rozpocząć studia w konserwatywnym Winesburg College w Ohio. Na jego decyzję o odcięciu się od dotychczasowego życia w dużej mierze miało wpływ coraz dziwniejsze zachowanie taty. Człowiek ten ograniczał wolność Marcusa i powodował frustrację swojego jedynego syna. Fanatyczne próby odcięcia syna od niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą życie, spowodowały, że bohater nie miał szans na przystosowanie się do świata. Jego psychika nie zdążyła się ukształtować, bowiem cały czas był chroniony peleryną nadmiernej opiekuńczości ojca. Stał się niejako ubezwłasnowolniony i otępiały. Nie poznał życia, nie nauczył się odpowiednio reagować i filtrować informacji. Wskutek tego jego egzystencja po odcięciu od ojca okazała się być pasmem porażek. Nieprzystosowany do życia w społeczeństwie Marcus przeżyje prawdziwą szkołę. Jako jednostka niezwykle wrażliwa i emocjonalnie reagująca na wszelkie wydarzenia oraz dogłębnie analizująca każde wydarzenie i rozkładająca je na czynniki pierwsze stanie się osobą wykorzystywaną i ranioną.
Roth poddaje analizie delikatną ludzką psychikę, wplata w swoją powieść rozmyślania natury filozoficznej. Dotyka problematyki powielania schematów. Obciążony genetycznie Marcus boi się, że stanie się podobny do swojego ojca i popełni te same błędy. Zdeterminowany przez środowisko, w którym się wychował, podświadomie stał się kopią swego rodzica. Jakby na przekór ojcowi zakochuje się w trudnej dziewczynie po przejściach – próbie samobójczej, odwyku, rozwodzie rodziców. Jej przeszłość niezdrowo go fascynuje. Tekst Rotha to studium psychiki obarczonej wydarzeniami minionymi, od których bohater na siłę próbuje się oderwać. Jako człowiek zagubiony nie potrafi nawiązać stałej relacji z jakąkolwiek osobą. Dodatkowo czuje się niezdolny do czegokolwiek, jest niedowartościowany, ma wrażenie, że jest nie dość dobry, boi się braku akceptacji.
Po odejściu z domu rodzinnego łamie wszelkie wpojone mu zasady. Chcąc żyć na przekór wszystkiemu, podejmuje decyzje, które rujnują jego życie. 
Puentą tej powieści i skrótem myślowym całej książki jest jej zdanie ostatnie:
„Rzecz to straszna i niepojęta, ale nasze najbanalniejsze, przypadkowe, komiczne nieraz wybory pociągają za sobą nieproporcjonalnie poważne skutki.”[i]

Książka jest napisana po mistrzowsku. Autor z niezwykłą intuicją opisuje relacje międzyludzkie. Doskonały warsztat pisarski, perfekcyjna analiza ludzkich zachowań i wpływu amerykańskiej historii na wrażliwą jednostkę. Literatura z najwyższej półki, prawdziwa uczta, prawdziwy smaczek. Niebanalna, intrygująca, błyskotliwa, poruszająca – ZNAKOMITA.

Grupą docelową powinno byś społeczeństwo w ogóle. Pozycja obowiązkowa.

5,5/6


[i] Philips Roth, Wzburzenie, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Warszawa 2011, s.194.

wtorek, 19 kwietnia 2011

"Listy do Trynidadu"- Annika Idström

Od czasu rozpoczęcia przygody ze współczesną literaturą skandynawską, zaczęłam zauważać główne motywy, do których sięgają autorzy.
W powszechnym przekonaniu mieszkańcy Skandynawii jawią się jako osoby poważne, smutne, ze względu na klimat mające skłonności do stanów depresyjnych.
W wielu książkach natknęłam się jednak na charakterystyczny humor. Tak-po lekturze kilku pozycji zupełnie różnych autorów skandynawskich, mogę użyć podobnej kategorii.  Do tej pory rozróżniałam jedynie humor angielski, teraz bez problemu wskażę również cechy tego nowo odkrytego.
Mimo to, problematyka książek skandynawskich, z którymi do tej pory miałam styczność, sięga raczej po tematy zgodne z naszymi wyobrażeniami o tym terenie. W wielu z nich kreślone są bogate portrety psychologiczne bohaterów, autorzy dogłębnie analizują ludzką psychikę, kondycję i pobudki. Sięgają do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej duszy, ogołacając ją i wystawiając nagą i bezbronną na oceny czytelników.
Skandynawscy autorzy wielokrotnie poruszają wątek patologicznych stosunków panujących w rodzinie, chorób psychicznych oraz ludzkiej samotności.
Nie inaczej dzieje się w Listach do Trynidadu. Książka ta jest syntezą wszystkich wymienionych przeze mnie cech. Stanowi studium ludzkiej psychiki.

Jej głównym bohaterem jest Seppo Sirén, przeciętny pracownik Urzędu Skarbowego, od czasu do czasu miewający niezobowiązujący skok w bok.

Jego życia rodzinnego nie można nazwać sielanką- żona ewidentnie ma problemy z psychiką, podobnie jak uważana za upośledzoną córka. Ponadto jego małżonka na jednej z fundowanych przez męża wycieczek, znalazła sobie kochanka, o którym bez jakiegokolwiek zażenowania mu opowiada. Niczym zakochana nastolatka kwitnie i czerwieni się na samo jego wspomnienie.
Seppo ma także kiepski kontakt z dorastającą córką, która zaczyna zachowywać się agresywnie, szukając u ojca zrozumienia, zainteresowania i miłości.

Bohater wraz z rodziną wyrusza w Podróż do Izraela- Ziemi Świętej, która może symbolizować jego podróż ku wyzwoleniu. Wolność ta jednak okupiona będzie wielką tragedią.

Autor na wielu płaszczyznach nawiązuje do Pisma Świętego- zarówno na płaszczyźnie językowej, bezpośrednio przywołując cytaty, jak i na płaszczyźnie fabularnej, czego przykładem jest wykorzystanie motywu podróży do Ziemi Obiecanej. W polskim wydaniu również okładka realizuje ten pomysł.
Sfera sacrum brutalnie styka się tutaj ze sferą profanum, liczne opisy zdrad, erotyka, rozbudzona seksualność mogą niepokoić i wywoływać oburzenie, a nawet niesmak. Jest to jednak kolejnym bodźcem i zachętą do zagłębienia się w meandry ludzkiej świadomości i psychiki.

Zachęcam do lektury, Annika Idström zabierze Was w podróż jakiej z pewnością nie zapomnicie.

 Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Kojro.

Tytuł oryginału: Kirjeitä Trinidadiin
Autorka: Annika Idström
Tłumaczenie: Bożena Kojro
Rok wydania: Grudzień 2002
ISBN: 83-916458-0-0
Liczba stron: 144