Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studium. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

Lato bez mężczyzn – Siri Hustvedt


Tytuł: Lato bez mężczyzn
Autor: Siri Hustvedt
Wydawnictwo: Świat Książki
ISBN: 9788379435180
Ilość stron: 208
Cena: 29,90zł

Lato bez mężczyzn zupełnie mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się książki lekkiej i układnej (wszak autorka jako żona Paula Austera chyba by się o taką nie pokusiła), a jednak znalazłam w niej elementy, które zdołały mnie zadziwić. Nie jest to bowiem sielska opowieść o letniej ucieczce od męskości, jak sugerowałby tytuł, lecz historia definiowania siebie i prawdziwe studium kobiecości.
Siri Hustvedt en passant, wypełniając luki fabularne, wtłaczając w umysł bohaterki pewne rozważania, rozmyśla nad tym jakie przemiany zachodziły w postrzeganiu kobiecości, w sposobach pisania i mówienia o niej, próbuje zdefiniować się przez pryzmat małżeństwa, rodzicielstwa, zawodu, pasji. Pokazuje świat, w którym kobiety odzyskują powieść dla świata, snują historie, wskazuje czym jest książka i jakie relacje łączą ją z czytelnikiem.
Nie bez znaczenia jest osadzenie narracji wokół szeroko pojmowanej literatury. Główna bohaterka zaraz po tym, jak mąż postanawia zrobić sobie od niej przerwę i porzucić ją dla młodszej kobiety, parę chwil po załamaniu nerwowym i spędzeniu wydłużającego się w jej świadomości czasu w szpitalu na ponownym masochistycznym rozpamiętywaniu całej historii, wyjeżdża, by zmagać się ze swoją nową sytuacją w innym środowisku. Wraca więc do rodzinnego miasteczka, by tam z nauczycielki akademickiej przeobrazić się w przewodniczkę młodych dziewczyn, dla których organizuje letnie warsztaty poezji. Obok nich uczestniczy także w spotkaniach miejscowego Klubu Książki, a jednak jej refleksje wychodzą daleko poza ramy literatury. Bohaterka analizując swoje dotychczasowe życie rozpoznaje, że prawda sięga dalej niż litery na zadrukowanych stronach. Mia Fredrickson podejmuje próbę odbudowania swojej złamanej osobowości w lokalnej przestrzeni, której życie coraz mocniej ją angażuje. Analizując bowiem historie napotkanych ludzi, coraz wyraźniej widzi odpowiedzi na dręczące ją wątpliwości, dostrzega to, co jeszcze do niedawna było zakryte, budzi się do życia.
Powieść Hustvedt pełna jest liryzmu, który oswaja i porządkuje świat zburzony. Piękny styl, niespieszność i refleksyjność pozwalają na odnalezienie w powieści tej odpowiedzi na własne nawoływania i lęki. Autorka przedziera się przez rzeczywistość determinowaną przez nienawiść, zazdrość, zdrady, niepewność, brak wiary w siebie, okrucieństwo, szaleństwo i na końcu tej bolesnej drogi odnajduje spokój i wyciszenie, usypia własne demony, z którymi dotąd walczyła zatwardziale.
Tym, co wyróżnia tę powieść jest jej momentami eseistyczny charakter. Miejscami przybiera ona formę rozprawy na temat różnić między kobietami a mężczyznami naświetlanej z wielu perspektyw: biologicznej, seksualnej, psychicznej, charakterologicznej. Autorka powołuje się na wiele tekstów naukowych i tekstów kultury, które pomagają dookreślić miejsca zaciemnione, prezentują całą paletę poglądów, zarysowującą się do wielu pokoleń i sugerującą niezmiennie, że kobiety są płcią słabszą, co pisarka stara się obalić.
Na kolejnych stronicach czytelnik spotka się z wieloma znanymi nazwiskami, między innymi Freudem, Kirkegaardem, Poundem, Plath, Austen. Oni będą niejako przewodnikami na często wyboistej drodze do samopoznania. Tym, co dla książki tej charakterystyczne są bezpośrednie zwroty do czytelnika, traktowanego jednostkowo, indywidualnie. Autorka docenia jego wierność, szczerość, wytrwałość, co rusz wyjaśniając mu pewne sytuacje i odpowiadając na zdumienia.

Lato bez mężczyzn, to powieść wyjątkowa, choć momentami trudna i „sucha”, naukowa niczym traktat, pozbawiona warstwy emocjonalnej. Stanowi ona bardziej studium niż pasjonującą narrację, uznającą za podstawę kalejdoskopowe wydarzania, nadające jej rozpędu. U Hustvedt liczy się człowiek i jego umysł, budujący świat. Choć lektura to krótka, to jednak znacząca.

niedziela, 6 listopada 2011

Eduardo Mendoza – Niewinność zagubiona w deszczu


Eduardo Mendoza, to autor wszechstronny. Znany głównie z powieści komediowych, nie boi się również wyzwań innego kalibru, do jakich niewątpliwie należy Niewinność zagubiona w deszczu.
Ta pozornie dość kontrowersyjna powieść, jest tak naprawdę uniwersalną historią złożoności ludzkich uczuć i trudności w byciu wiernym swym wyborom. Sposób w jaki autor postanowił ten problem przedstawić może budzić uczucia sprzeczne, lecz niewątpliwie zwraca uwagę. A o to przecież w dużej mierze chodzi.

Ta krótka powieść rozpoczyna się gdy siostra Consuela przemierza miasteczko, by dostać się do posiadłości dziedzica Augusto Aixela de Collbato. Nie spodziewa się, że ta wizyta odmieni całej jej życie i stanie się początkiem serii prób w walce dobra ze złem. Psychomachia, której poddawana będzie zakonnica odbije się na jej dotychczasowym powołaniu i wprowadzi w jej  życie wiele zawirowań.
Nim jednak do tego dojdzie siostra Consuela poprosi dziedzica o pomoc przy utworzeniu ośrodka opieki społecznej w miejscu podupadającego szpitala. Ten, niezwykle kulturalnie obieca zająć się jej sprawą, w taki jednak sposób, że zakonnica coraz częściej prowokowana będzie do wizyt w jego posiadłości. Odwiedziny te kończą się uczuciowymi zawirowaniami kobiety, która odkrywa w sobie emocje o jakie się nie podejrzewała. Augusto Aixel okazuje się być dla niej wcieleniem samego Szatana, który niczym znany Casanova zdobywa także i jej serce.
Zakonnica poddawana jest próbie, codziennie walczy z pokusami i namiętnościami. Nie jest pewna czy powinna trwać wierna swojemu powołaniu, czy postępować w zgodzie z sercem. Poznaje uczucia, których nie sposób stłumić. Mimo wyboru swojej życiowej drogi, ma świadomość, że jako człowiek ma prawo do błądzenia oraz zagubienia. Niestety, jej zatracenie powoduje powstawanie coraz gęstszej sieci kłamstw mającej ukryć jej prawdziwe myśli i żądze. Jako autorytet dla wielu ludzi doznaje wielkiego wewnętrznego rozdarcia. Decyzja jaką podejmie, zmieni wszystko.

Eduardo Mendoza stworzył opowieść pełną dokładnych opisów, posiadającą jednak mniej zwrotów akcji. Powodowane jest to jego znajomością zakończenia – wymyślił je na samym początku, dlatego nie mógł już dowolnie manipulować fabułą, by nie zatracić sensu.
W książce tej dialogi nie są wyróżnione, są częścią składową opisów, nie sposób dostrzec je na pierwszy rzut oka.
Mendoza wykreował świat, w którym dobro walczy ze złem, miłość z nienawiścią, a świętość z pokusami. Nie jest to historia degradująca autorytety czy wymierzona przeciwko Kościołowi – to raczej studium ludzkiej psychiki, która nie ulega całkowitej przemianie ze względu na nasze wybory. Książka ta ukazuje jak bardzo człowiekiem rządzą emocje i jak łatwo się im poddać, nawet za cenę rezygnacji z własnych zasad.  To historia kuszenia, w której ofiarą może być każdy z nas – wystarczy chwila zapomnienia.



sobota, 8 października 2011

Wzburzenie – Philip Roth




Philips Roth, to jeden z najczęściej wymienianych pisarzy mających zasługiwać na literacką Nagrodę Nobla.
Pochodzi z konserwatywnej żydowskiej rodziny zamieszkującej New Jersey. To właśnie ten stan stał się przestrzenią, w której rozgrywają się wydarzenia większości powieści z wczesnego okresu jego pisarstwa.
Życie Philipa Rotha bogate było w różnorodne doświadczenia. Po ukończeniu Uniwersytetu Bucknella wstąpił do armii, którą na skutek odniesionych ran równie szybko opuścił.
Jego pierwsza powieść Goodbye, Columbus została uhonorowana prestiżową National Book Award.  W swoim dorobku ma on również teksty skandalizujące. To właśnie jeden z nich – Kompleks Portnoya przyniósł mu sławę na skalę światową, ale także oburzenie w kręgach ortodoksyjnych Żydów.
Od roku 1988 Philip Roth jest profesorem w Hunter College. Utwory, których jest autorem i mogą być znane polskiemu czytelnikowi to Everyman, Duch wychodzi, Lekcja anatomii, Zuckerman wyzwolony czy Spisek przeciwko Ameryce. 
Za swoją twórczość został uhonorowany wieloma nagrodami, a jego sława wciąż rośnie i sięga coraz dalej. Moim zdaniem całkowicie zasłużenie.

Wzburzenie to powieść wielopłaszczyznowa. Dotyka problemów struktury niesamowicie delikatnej – ludzkiej psychiki i zachowań. Porusza tematykę miłości ojcowskiej przeradzającej się w paranoiczną nadopiekuńczość, po to, by dojrzeć jako zniewalająca nienawiść.
Bohaterami tej powieści są Marcus Messner wywodzący się z żydowskiej rodziny od lat zajmującej się prowadzeniem koszernej rzeźni oraz wielu przewijających się przez jego życie ludzi, kształtujących jego charakter i zachowania. Marcus chcąc odciąć się od obsesyjnie lękającego się o jego życie ojca, a także uniknąć wcielenia do armii i wysłania do Korei, w której właśnie trwa wojna, postanawia rozpocząć studia w konserwatywnym Winesburg College w Ohio. Na jego decyzję o odcięciu się od dotychczasowego życia w dużej mierze miało wpływ coraz dziwniejsze zachowanie taty. Człowiek ten ograniczał wolność Marcusa i powodował frustrację swojego jedynego syna. Fanatyczne próby odcięcia syna od niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą życie, spowodowały, że bohater nie miał szans na przystosowanie się do świata. Jego psychika nie zdążyła się ukształtować, bowiem cały czas był chroniony peleryną nadmiernej opiekuńczości ojca. Stał się niejako ubezwłasnowolniony i otępiały. Nie poznał życia, nie nauczył się odpowiednio reagować i filtrować informacji. Wskutek tego jego egzystencja po odcięciu od ojca okazała się być pasmem porażek. Nieprzystosowany do życia w społeczeństwie Marcus przeżyje prawdziwą szkołę. Jako jednostka niezwykle wrażliwa i emocjonalnie reagująca na wszelkie wydarzenia oraz dogłębnie analizująca każde wydarzenie i rozkładająca je na czynniki pierwsze stanie się osobą wykorzystywaną i ranioną.
Roth poddaje analizie delikatną ludzką psychikę, wplata w swoją powieść rozmyślania natury filozoficznej. Dotyka problematyki powielania schematów. Obciążony genetycznie Marcus boi się, że stanie się podobny do swojego ojca i popełni te same błędy. Zdeterminowany przez środowisko, w którym się wychował, podświadomie stał się kopią swego rodzica. Jakby na przekór ojcowi zakochuje się w trudnej dziewczynie po przejściach – próbie samobójczej, odwyku, rozwodzie rodziców. Jej przeszłość niezdrowo go fascynuje. Tekst Rotha to studium psychiki obarczonej wydarzeniami minionymi, od których bohater na siłę próbuje się oderwać. Jako człowiek zagubiony nie potrafi nawiązać stałej relacji z jakąkolwiek osobą. Dodatkowo czuje się niezdolny do czegokolwiek, jest niedowartościowany, ma wrażenie, że jest nie dość dobry, boi się braku akceptacji.
Po odejściu z domu rodzinnego łamie wszelkie wpojone mu zasady. Chcąc żyć na przekór wszystkiemu, podejmuje decyzje, które rujnują jego życie. 
Puentą tej powieści i skrótem myślowym całej książki jest jej zdanie ostatnie:
„Rzecz to straszna i niepojęta, ale nasze najbanalniejsze, przypadkowe, komiczne nieraz wybory pociągają za sobą nieproporcjonalnie poważne skutki.”[i]

Książka jest napisana po mistrzowsku. Autor z niezwykłą intuicją opisuje relacje międzyludzkie. Doskonały warsztat pisarski, perfekcyjna analiza ludzkich zachowań i wpływu amerykańskiej historii na wrażliwą jednostkę. Literatura z najwyższej półki, prawdziwa uczta, prawdziwy smaczek. Niebanalna, intrygująca, błyskotliwa, poruszająca – ZNAKOMITA.

Grupą docelową powinno byś społeczeństwo w ogóle. Pozycja obowiązkowa.

5,5/6


[i] Philips Roth, Wzburzenie, Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik, Warszawa 2011, s.194.

wtorek, 19 kwietnia 2011

"Listy do Trynidadu"- Annika Idström

Od czasu rozpoczęcia przygody ze współczesną literaturą skandynawską, zaczęłam zauważać główne motywy, do których sięgają autorzy.
W powszechnym przekonaniu mieszkańcy Skandynawii jawią się jako osoby poważne, smutne, ze względu na klimat mające skłonności do stanów depresyjnych.
W wielu książkach natknęłam się jednak na charakterystyczny humor. Tak-po lekturze kilku pozycji zupełnie różnych autorów skandynawskich, mogę użyć podobnej kategorii.  Do tej pory rozróżniałam jedynie humor angielski, teraz bez problemu wskażę również cechy tego nowo odkrytego.
Mimo to, problematyka książek skandynawskich, z którymi do tej pory miałam styczność, sięga raczej po tematy zgodne z naszymi wyobrażeniami o tym terenie. W wielu z nich kreślone są bogate portrety psychologiczne bohaterów, autorzy dogłębnie analizują ludzką psychikę, kondycję i pobudki. Sięgają do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej duszy, ogołacając ją i wystawiając nagą i bezbronną na oceny czytelników.
Skandynawscy autorzy wielokrotnie poruszają wątek patologicznych stosunków panujących w rodzinie, chorób psychicznych oraz ludzkiej samotności.
Nie inaczej dzieje się w Listach do Trynidadu. Książka ta jest syntezą wszystkich wymienionych przeze mnie cech. Stanowi studium ludzkiej psychiki.

Jej głównym bohaterem jest Seppo Sirén, przeciętny pracownik Urzędu Skarbowego, od czasu do czasu miewający niezobowiązujący skok w bok.

Jego życia rodzinnego nie można nazwać sielanką- żona ewidentnie ma problemy z psychiką, podobnie jak uważana za upośledzoną córka. Ponadto jego małżonka na jednej z fundowanych przez męża wycieczek, znalazła sobie kochanka, o którym bez jakiegokolwiek zażenowania mu opowiada. Niczym zakochana nastolatka kwitnie i czerwieni się na samo jego wspomnienie.
Seppo ma także kiepski kontakt z dorastającą córką, która zaczyna zachowywać się agresywnie, szukając u ojca zrozumienia, zainteresowania i miłości.

Bohater wraz z rodziną wyrusza w Podróż do Izraela- Ziemi Świętej, która może symbolizować jego podróż ku wyzwoleniu. Wolność ta jednak okupiona będzie wielką tragedią.

Autor na wielu płaszczyznach nawiązuje do Pisma Świętego- zarówno na płaszczyźnie językowej, bezpośrednio przywołując cytaty, jak i na płaszczyźnie fabularnej, czego przykładem jest wykorzystanie motywu podróży do Ziemi Obiecanej. W polskim wydaniu również okładka realizuje ten pomysł.
Sfera sacrum brutalnie styka się tutaj ze sferą profanum, liczne opisy zdrad, erotyka, rozbudzona seksualność mogą niepokoić i wywoływać oburzenie, a nawet niesmak. Jest to jednak kolejnym bodźcem i zachętą do zagłębienia się w meandry ludzkiej świadomości i psychiki.

Zachęcam do lektury, Annika Idström zabierze Was w podróż jakiej z pewnością nie zapomnicie.

 Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Kojro.

Tytuł oryginału: Kirjeitä Trinidadiin
Autorka: Annika Idström
Tłumaczenie: Bożena Kojro
Rok wydania: Grudzień 2002
ISBN: 83-916458-0-0
Liczba stron: 144