Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2014

Być kimś, być sobą – Jarosław Podsiadlik


Tytuł: Być kimś, być sobą (+CD)
Autor: Jarosław Podsiadlik
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 9788377229347
Ilość stron: 178
Cena 34,90 zł

Gimnazjum, to czas szczególnie burzliwy – zmiana szkoły, nowe znajomości, ponowne próby zdobywania szacunku ze strony nauczycieli i kolegów z klasy, burza hormonów, kształtowanie własnych poglądów, pierwsze burzliwe miłości.
Nierzadko tym i tak ogromnym metamorfozom towarzyszą trudności w domu rodzinnym, z którego wyrasta młody, zakompleksiony człowiek, pozbawiony pasji, wiary w siebie i własną  zdolność do przemieniania świata i rzeczywistości.

Bardzo często młodzi ludzie w tym okresie szukają rozmaitych odskoczni – jedni odnajdują swoje pasje, inni zatapiają się w nałogach, jeszcze inni zamykają się na otoczenie i preferują eskapizm. Bardzo wielu jednak, właśnie na tym etapie swojego życia, odkrywa ogromną wartość muzyki, która może być nie tylko strefą bezpieczeństwa , ale też przestrzenią, w której najprościej nazwać to, co aktualnie się przezywa.

Krzysiek to typowy uczeń gimnazjum, który jednak znacznie silniej niż jego przyjaciel Marcin, odczuwa potrzebę rozmawiania o przyszłości i budowaniu swojej tożsamości. Dom rodzinny nie dostarcza mu wzorców, a jedynym śladem po szczęśliwej przeszłości są zdjęcia, na których ojciec wcale nie pije ani nie wyżywa się na bliskich, ale tworzy atmosferę bliskości i poczucie bezpieczeństwa. Czasy te jednak bezpowrotnie minęły. Teraz w domu bohatera dominuje alkohol i przemoc, z którymi nie potrafi poradzić sobie nawet mama Krzysia, zatroskana o losy swojego jedynego syna i całej rodziny.

Jest jedna rzecz, która daje chłopakowi poczucie chwilowego szczęścia – pisanie, tworzenie tekstów, wypływających z własnego doświadczenia; słów, które raz pobudzone do życia mogą zmienić rzeczywistość.
Dopełnieniem jego potrzeby szukania pasji i własnego „ja” staje się muzyka, w której chłopak coraz bardziej się zatraca, odnajdując w niej nie tylko odpowiedzi, ale też pocieszenie i motywację.

Jarosław Podsiadlik wchodzi w przestrzeń młodego człowieka, nękanego typowymi problemami naszych czasów: osamotnieniem; brakiem wsparcia u najbliższych; trudnościami, wynikającymi z nałogów ojca, a także niepewną przyszłością.

Być kimś, być sobą, to zapis siedmiu dni z życia nastolatka, który próbuje odbudować swoje życie i znaleźć mocny fundament dla swojej tożsamości.
W oczy rzuca się niezwykła dojrzałość chłopaka, który prowadzi bogate życie wewnętrzne, raz po raz zastanawiając się nad sensem istnienia. Swoich przemyśleń nie zachowuje jednak dla siebie – automatycznie przekłada je na życie, dokonując tym samym wielkich przemian.
W powieści tej dominują dialogi, które odkrywają przed czytelnikiem próby porozumienia się bohatera ze światem, a także dobrze oddają to, jak takie rozmowy faktycznie wyglądają.
Dzięki zapisowi rozmów, gdzieniegdzie okraszonymi wulgaryzmami koniecznymi dla wzmocnienia wypowiedzi i wyrażenia buntu, mamy szansę dobrze przyjrzeć się przestrzeni młodych ludzi uwięzionych w nieszczęśliwych życiach.

Do książki dołączona została płyta z nagraniami, które doskonale uzupełniają lekturę i pozwalają zanurzyć się w klimacie opisywanej historii nie tylko mocą wyobraźni, ale także siłą muzyki, która dla wielu stanowi rzeczywisty ratunek – szczególnie dla tych, wywodzących się z podobnego bohaterowi środowiska.



piątek, 4 października 2013

Doktor Sen - Stephen King


Tytuł: Doktor Sen
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Prószyński
ISBN: 9788378396185
Ilość stron:  656
Cena: 42 zł

Kontynuowanie powieści, które dla wielu stały się symbolem rewelacyjnych i niedoścignionych, to zadanie znojne i wymagające nieprzeciętnego talentu oraz pomysłu.
Wielu z nas sięgając po remake czy sequel, ma dojmujące poczucie niestosowności i przeciętności. Sam King obawiał się czy zadanie, którego się podjął nie jest aby zbyt karkołomne, bowiem zmienił się nie tylko czytelnik, ale też on sam – jako człowiek i jako autor. Myśl o zapisaniu dalszych losów Dana była jednak tak dotkliwa, że nie sposób było mu się jej oprzeć.
I choć oczywiście nie jest to kolejne Lśnienie, Doktor Sen to jedna z lepszych [nie licząc fenomenalnego Dallas ‘63] książek Kinga ostatnich czasów, a już zdecydowanie najlepsza powieść grozy, na długie godziny przykuwająca uwagę i przeszywająca dreszczykiem emocji.

Sen – od pokoleń uznawany za najlepsze lekarstwo na wszystko: smutki, podły humor, realne schorzenia – nabiera ciut innego znaczenia, gdy na scenę wkracza Doktor Sen, pracownik hospicjum, słynący ze swojej zdolności uspokajania i przyjaznego wprowadzania umierających pacjentów w sen wieczny. Tytułowym bohaterem jest dorosły Dan Torrence, którego pamiętamy z Lśnienia. Bohater mimo pragnienia odcięcia się od nałogów ojca, na skutek traumatycznych przeżyć i własnych skłonności, stał się alkoholikiem sięgającym dna. Na przekór obietnicom składanym samemu sobie, bohater nie potrafił stać się na tyle silny, by nie popełnić błędów rodzica. Z dnia na dzień stawał się coraz bardziej kiepską wersją samego siebie, popełniając czyny godne pożałowania – większość z nich pod wpływem alkoholu. Jego życie zmieniło się dopiero, gdy dotarł do miejscowości Frazie, od lat prowadzącej spotkania Anonimowych Alkoholików.
Dan, to człowiek zagubiony i zupełnie rozbity psychicznie, od dziecka mierzący się z osaczającymi go demonami. Część z nich zdołał zamknąć w odmętach swego mózgu, część zaś prześladuje go do dziś w najgorszych koszmarach. I to właśnie one staną się udziałem czytelnika, nadając powieści prawdziwego kolorytu i smaku, a dla niego samego będą impulsem do rozpoczęcia własnego exodusu – z naiwności i głupoty ku dojrzałości i mądrości. Paradoksalnie, by odciąć się od przeszłości – będzie musiał do niej wrócić.
Ta okłada dopiero oddaje klimat!
Źrodło
Jednak już nie sam. Na drodze Dana stanie bowiem Abra Stone – dziewczynka, która wyczuwa go dzięki darowi, jakim oboje zostali obdarzeni – jasności [czy raczej: lśnieniu]. To ona niejako zmusi go do powrotu do Panoramy. Jak się bowiem okaże, po Stanach podróżuje grupa Pustych Diabłów, nazywających samych siebie Prawdziwym Węzłem – swoistych wampirów, żywiących się parą, ulatującą z umierających dzieci obdarzonych darem jasności. Oni też odkryją istnienie Abry – dziewczynki o wyjątkowo silnych zdolnościach, które mogłyby zapewnić wędrującej grupie długie zapasy żywności. Prawdziwy Węzeł składający się z istot o cyrkowych imionach, z Rose Kapelusz na czele, rozpoczyna wyścig po dziewczynkę promieniującą niezwykłą mocą. Nie wiedzą jednak, z jak ogromną siłą przyjdzie im się zmierzyć – nie tyko lśnieniem, ale przede wszystkim przyjaźnią, miłością i rodzinnymi więzami, silniejszymi niż mściwość i pragnienie przetrwania za wszelką cenę.

Doktor Sen, to gwarancja wartkiej akcji, wydarzeń obserwowanych z różnych perspektyw, przeskakiwania z miejsca na miejsce, z ciała do ciała, z umysłu do umysłu. Konieczną do lektury tej książki i jej właściwego zrozumienia jest znajomość Lśnienia. Bez niej nie będziemy w stanie uchwycić sensu wewnętrznej walki z demonami przeszłości, którą prowadzi główny bohater, bez zaplecza wiedzy o wydarzeniach z części poprzedniej nie będziemy w stanie pojąć, co tak naprawdę się dzieje i czym jest ów przerażający Hotel Panorama, ścigający mężczyznę niczym widmo zła, a także dostrzec często subtelnej, aczkolwiek niezwykle ważnej sieci powiązań.
I choć Doktor Sen zdecydowanie różni się do Lśnienia – nie sposób, by było inaczej. W książkę tę bowiem wpisane są zupełnie inne problemy, wcale niełatwe, z którymi zmierzyć muszą się bohaterowie obdarzeni jasnością. No właśnie – czy to aby na pewno dar? Te i wiele innych pytań padnie gdzieś między słowami, a odpowiedzi będziemy musieli poszukać samodzielnie.
To swoista opowieść o tym, jak przeszłość determinuje naszą przyszłość, jak raz popełnione błędy – których echo już dawno wybrzmiało – wciąż na nas oddziałują, często podświadomie i niedostrzegalnie na pierwszy rzut oka.

Napisana sprawnie, z werwą, z wyczuciem mistrza grozy, który choć momentami serwował pakiet wydarzeń przewidywalnych, to tak naprawdę skonstruował powieść, której wstydzić się nie musi i która przyciągnie szerokie grono czytelnicze. Symptomatyczna opowieść o odkupieniu własnych win, szukaniu przebaczenia i ostatecznego rozliczenia z przeszłością, nad którą warto się pochylić i której nie należy się bać.
Nad ksiązką unosi się duch mądrości Anonimowych Alkoholików, którym swoją drugą szansę zawdzięcza nie tyko Dan, ale sam King. Powieść ta to swoiste podziękowanie za pomoc w podniesieniu się, to literacka spłata długu, stanowiąca prawdziwe remedium na bolączki tego świata: przemoc, zło, gwałty, grabieże, morderstwa, zgubne nałogi.
King w najwyższej formie.

Polecam.

______________
inne książki Kinga na blogu:

 


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Nocne życie – Dennis Lehane


Tytuł: Nocne życie
Autor: Dennis Lehane
Data wydania: 16.04.2013 - premiera!
ISBN: 978-83-7839-494-5
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cena: 39 zł
Ilość stron: 504




Lehane namieszał w moim czytelniczym życiu dobre kilka lat temu, kiedy to po raz pierwszy zetknęłam się z jego kryminalną serią o detektywach Kenzie i Gennaro. Historia te dwójki zaabsorbowała mnie na tyle, by po długim czasie powiedzieć, że stanowi ona cykl moich ulubionych książek, a sam autor króluje w piątce pisarzy, których najbardziej cenię.
Z tego też powodu – każdą jego powieść mogę polecać w ciemno – nie tylko fanom gatunku, jaki reprezentuje, bowiem od dłuższego czasu nie mówi się o nim jedynie w kategoriach mistrza swojej profesji, lecz także mistrza powieści w ogóle.
Dennis Lehane
Obdarzony niezwykłym zmysłem obserwacji, darem konstruowania fabuł niebanalnych, wciągających i przyspieszających  bicie serca – Lehane od lat króluje. Od mniej więcej dwu lat, jego popularność, ku mojej wielkiej radości, wzrosła także i w Polsce. Wszystko za sprawą Wyspy tajemnic, na której podstawie nakręcono film o tym samym tytule z Leonardem DiCaprio w roli głównej.

Nocne życie, to jego dziesiąta książka (nie wliczając opowiadania Przed Gwen), ukazująca się na naszym rynku. W sposób bardzo luźny jest ona powiązana z Miastem Niepokoju – w obu powieściach występuje Danny
Coughlin, jednak w najnowszej jest one jedynie postacią epizodyczną, gdyż rola pierwszoplanowa przypadła jego bratu, Joemu.
 
Ad rem. Lehane po raz kolejny postanawia przyjrzeć się światu z czasów prohibicji. Swoim głównym bohaterem czyni Joego – syna znanego i poważanego kapitana policji – mężczyznę, który uważa się za wyjętego spoza prawa. Boston z początku lat 20-tych, to dla niego czas, w którym łatwo można się wzbogacić, jeśli tylko nawiąże się odpowiednie kontakty i posiądzie się zdolność rozpoznawania w ludziach wrogów i przyjaciół.
Prohibicja spowodowała w Bostonie masowy wysyp nielegalnych, podziemnych spelunek i gorzelni. Ich właściciele byli najczęściej gangsterami związanymi z prostytutkami lub też policjantami, którzy jedynie sprawiają wrażenie stróży prawa, bowiem bardzo łatwo dają się przekupić. Joe, widząc, co może przynieść mu prawdziwie pieniądze, wdał się w konszachty z największymi i najniebezpieczniejszymi gangsterami w mieście. Będąc na ich usługi, wiele stracił w oczach ojca. W swoim własnym mniemaniu stał się jednak kimś wartościowym – osobą żyjącą na marginesie społeczeństwa, osobą której życiem rządziła noc. Niestety, jego brawura zaprowadziła go prosto za kratki, gdzie spędził dwa lata, po raz kolejny organizując swoje życie na szemranych interesach z najgroźniejszymi współwięźniami.
Pobyt w tym miejscu stał się dla niego jednak przepustką do prawdziwego bogactwa. Pieniądze ułatwiły mu wejście we właściwe relacje z właściwymi ludźmi. I choć wiedział, że nad jego życiem ciąży bezustanne widmo przedwczesnej śmierci – miał to za nic. Żył  chwilą, czerpiąc z niej co najlepsze: kochał, oddychał pełną piersią, cierpiał, zdradzał, okłamywał, buntował się, budował swoje imperium. Jego spektakularne życie pozwoliło mu piąć po szczeblach gangsterskiej organizacji, szybko doprowadzając go na szczyt. Joe z Bostonu trafił na słoneczną i upalną Kubę, gdzie jego życie ani na chwilę nie zwolniło tempa, a on stał się najważniejszą jednostką, od której zależało życie i status większości mieszkańców.
Nawet tam, w pogoń za nim udały się jednak widma przeszłości, na nowo rozdrapując stare rany i uświadamiając wszelkie błędy młodości.
Nocne życie, to fascynująca opowieść, w której nie ma miejsca na nudę. Gdy na karku czujesz oddech wroga, a u oku masz ludzi, którzy w każdej chwili mogą cię zdradzić oraz przyjaciół gotowych ponieść śmierć w imię słusznej sprawy – nie ma czasu na odpoczynek. Bezwzględność i brutalność to dwa słowa przyświecające tej powieści. Mrok jakim spowite jest życie bohaterów nie jest jedynie przenośnią – jest faktem.
Lehane po raz kolejny wykazał się swoją skrupulatnością i dbałością o najdrobniejsze szczegóły: wiernie oddał rzeczywistość czasów prohibicji, zbudował bogate portrety swoich postaci. To powieść wielowymiarowa – nie jest sporą dawką taniej sensacji, w której trup ściele się gęsto (choć trzeba przyznać – ściele się wyjątkowo gęsto). Jest opowieścią o ludzkich namiętnościach, żądzach, pragnieniach – zemsty, miłości, szacunku, bogactwa.
To historia ukazująca prawdziwe oblicze człowieka, szczególnie te najciemniejsze. Odziera ludzkość z wszelkiego fałszu, ukazując drzemiące w nim demony.
To powieść, która wywołuje niepohamowany głód kolejnych tekstów autora.
Przeczytajcie ją koniecznie! Specyficzny humor Lehane’a przemówi do każdego, a doskonale poprowadzona fabuła zagwarantuje Wam godziny doskonale spędzonego czasu. Twórca ów nie boi się eksperymentować z tradycjami gatunku, nie boi się wprowadzać innowacji, naginać pewnych ram i schematów.
Zapamiętajcie to nazwisko – jest gwarantem powieści na najwyższym poziomie i pewnością, że nie odpadniecie z nudów. Daleko książkom Lehane’a do wtórności – patronuje im niepowtarzalność i odejście od czarno-białych rozwiązań. To odpowiedź na zapotrzebowania czytelnika związane z niezwykłą przygodą – prawdopodobnie na o wiele dłużej niż czas potrzebny na przeczytanie jednej powieści. Lehane uzależnia i każe do swoich książek wracać wielokrotnie.  
Dajcie się uwieść!

sobota, 5 lutego 2011

"Wątek poboczny, czyli na czym polega metafora mężczyzny z dwoma śledzionami" Stella M. Szeszuła


 "Wątek poboczny, czyli na czym polega metafora mężczyzny z dwoma śledzionami", dzięki swojej okładce wyglądającej jak przybliżona butelka alkoholu i po części tytule, nasunął mi pewne skojarzenia. Po przeczytaniu opisu, a przede wszystkim słów "A to wszystko w oparach dziesiątek litrów szkockiej" byłam już prawie pewna, że motywem przewodnim będzie... pijaństwo. Można powiedzieć, że przeceniłam jego rolę, jednak nie zaprzeczę- alkohol wręcz wycieka z kart książki.
Przyznaję, że przed zagłębieniem się w treść przeczytałam kilka recenzji. Autorzy wszystkich ocenili książkę na najwyższą notę. Moje zaciekawienie rosło z minuty na minutę.
W utworze poznajemy trójkę głównych bohaterów- Meadow, Thomasa i Rogera- wokół których toczy się  akcja.
Meadow, córka Thomasa w wieku dziewiętnastu lat postanawia wyjść za mąż za Daniela- księgowego, o którym jej ojciec wyraża się w sposób co najmniej nieżyczliwy. Bynajmniej nie z miłości. Kieruje ją bardziej przywiązanie i poszukiwanie stateczności.
Roger jest współpracownikiem i przyjacielem jej ojca. Trzydziestodziewięciolatkiem po dwóch rozwodach, z 3/4 kobiecej części miasta, która przewinęła się przez jego łóżko. Człowiek cyniczny, na pozór lekceważąco podchodzący do życia, sypiący czarnym humorem na prawo i lewo.
Roger ofiarowuje Meadow poradnik traktujący o tym, jak zdobyć starszego mężczyznę.  Thomas zaczyna podejrzewać go o romans z jego córką. Jego podejrzenia przybierają na sile, gdy okazuje się, że Meadow zerwała zaręczyny.
Meadow, Roger i Thomas stają przed ciężkimi wyborami, które na zawsze mogą zmienić ich życia.
Po czym poznaje się dobrą książkę?
Rzadko zdarza się, by publikacja wywołała na mojej twarzy uśmiech już po kilku pierwszych zdaniach. Ta wywołała. Ba! To nawet nie był uśmiech, tylko wybuch śmiechu. Autorka skradła moje serce i już po kilku stronach nie wiedziałam czy postać Rogera bardziej mnie irytuje, czy rozśmiesza.
Narracja prowadzona jest dwutorowo. Przy każdym rozdziale wymieniony jest wypowiadający się bohater. Są to naprzemiennie Meadow i jej ojciec. Zabieg ten powoduje, że możemy poznać oraz odnaleźć się w dwóch całkowicie odmiennych sytuacjach, poznać całkowicie różniące się reakcje i odczucia bohaterów, jednocześnie nie zaburzając fabuły.  Utwór ma budowę klamrową, kończy się wydarzeniem, które kilkanaście rozdziałów wcześniej rozpoczynało opowieść.
Bardzo cenię sobie książki, które nie mają jednoznacznego zakończenia, które pozwalają czytelnikowi samodzielnie "dokończyć" powieść, według własnego uznania, które prowokują do zastanowienia się nad tym "co dalej?" a nie bezmyślnego odłożenia książki na półkę z przeczytanymi pozycjami.  Cenię autorów, którzy wierzą w inteligencję czytelnika i pozwalają mu "zabawić" się w kreatora dalszych wydarzeń, którzy nie podają wszystkiego na tacy.  Dzięki temu nigdy nie czuję się rozczarowana, przecież po każdorazowej lekturze, mogę sobie dopowiedzieć własną, za każdym razem inną wersję dalszych wydarzeń. Staję się jakby współautorem, współtwórcą życiorysu bohaterów, którzy są bardzo wielkim plusem książki. Mają oni bardzo wyraźnie zarysowane osobowości, nie są rozmemłane, każda postać posiada inną psychikę, inne usposobienie i wszystkie razem wzajemnie się uzupełniają.
Można powiedzieć, że jest to książka idealna- skłaniająca do myślenia, rozśmieszająca, z dobrą fabułą, kompozycją niby klamrową, ale jednak pozostawiającą pole do popisu czytelnikowi.
Jest lekka, w sam raz jako środek antychandrowy na długie zimowe wieczory. Polecam!
Dla ludzi nie przekonanych do polskich autorów będzie to nie lada zaskoczenie. Rodzima literatura jest tak samo, a może nawet bardziej warta uwagi niż skomercjalizowane produkty zachodnie.
Warto się w niej rozsmakować:)

5/6
  • Rodzaj literatury: Beletrystyka
  • Wydawca: Novae Res, Gdynia 2011
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 202
  • ISBN: 978-83-7722-134-1
  • Nośnik: Druk
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res.