czwartek, 28 czerwca 2018

Mieszkaj pięknie - Jagoda Kutkowska


Mieszkaj pięknie Jagody Kutkowskiej, to książka, która pojawiła się na rynku wydawniczym w idealnym dla mnie momencie.

Podczas gdy remontowałam swoje pierwsze mieszkanie, szukałam dodatków i inspiracji, sięgnęłam po tę publikację, obiecującą obcowanie z pięknem. Tak też się stało – wiele z elementów, które znalazłam w tej książce znalazły odbicie w moim domu – część jeszcze przed lekturą, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że moje poczucie estetyki współbrzmi z tym, co proponuje autorka.

Jestem domatorką. Zawsze nią byłam i chyba już zawsze pozostanę. Niechętnie wychodzę, za to z przyjemnością goszczę u siebie znajomych i przyjaciół. Uwielbiam jasne tonacje, skandynawski styl, mnogość koców, pledów i poduszek, cenię piękne dodatki, pachnące świece i estetyczne, jasne wnętrza, w których można nabrać sił do stawiania czoła codziennym wyzwaniom. Jako że większość czasu spędzam w domu, zależy mi na tym, by był on przytulny i oswojony.

Kutkowska stara się udowodnić, że do stworzenia pięknego wnętrza wcale nie są potrzebne duże nakłady pieniędzy, lecz dobry plan i ustalenie, jaki właściwie mamy styl. W tym również może nam pomóc, a to za sprawą krótkiego testu zawartego w książce. Skandynawski, boho, prowansalski, glamour, a może industrialny? Ustalenie tego, to już polowa sukcesu. Pozostaje stworzenie tablicy inspiracji  (moodboard). Ich źródeł podaje Kutkowska całe mnóstwo, można się w nich zatopić na długie godziny.

Autorka dzieli się z czytelnikami bardzo praktycznymi pomysłami – podrzuca pomocne aplikacje przy tworzeniu wizualizacji, podpowiada, które sklepy z produktami handmade warto odwiedzić , sugeruje, gdzie można znaleźć niedrogie dodatki, kto najlepiej zna się na wyposażeniu łazienki i in. W  publikacji tej znajdziecie też porady dotyczące optycznego powiększania przestrzeni, łączenia kolorów i wzorów, a także całe mnóstwo innych wskazówek szalenie przydatnych przy każdym, nawet niewielkim remoncie czy metamorfozie mieszkania.

Książka wydana jest z wielką dbałością o estetykę – jasna i minimalistyczna niczym przestrzenie, które promuje. Polecam ją wszystkim tym, którzy planują coś zmienić w swoich czterech kątach i potrzebują przewodnika na tej nie zawsze łatwej drodze – Kutkowska będzie Wam pomocą, a jej książka ogromną inspiracją. Przetestowałam na własnym mieszkaniu!:)


Zrób sobie komiks! - Piotr Kasiński, Robert Trojanowski


 

Zrób sobie komiks! – wykrzykiwałam w tym roku radośnie do uczniów. Tym weselej, że moje starania i zachęty do twórczości własnej wsparte zostały przez wyjątkowe wydanie o tytule identycznym mojemu zawołaniu.

Piotr Kasiński i Robert Trojanowski wyszli naprzeciw wszystkim młodym talentom, które – choć nieśmiałe – mają w swych głowach gros pomysłów na kolejne obrazkowe historie.

Pomysł – jedno. Wykonanie – drugie. O ile sama idea nierzadko bywa wzniosła, o tyle trudności piętrzą się przed młodym człowiekiem na etapie realizacji. To, co wspaniale wygląda w naszej wyobraźni, niekoniecznie tak samo olśniewa przelane na papier.

Z tego właśnie powodu autorzy postanowili wyjść na moment z Ministerstwa Komiksu i udzielić fachowych porad, które każdemu pozwolą (i to w niezwykle łatwy sposób!) narysować swój komiks. Krok po kroku, dymek po dymku, dialog po dialogu.

Autorzy uczą wszystkiego: nie tylko jak rozplanować historię na kartce, ale także jak wlać w postaci emocje, jak zaznaczyć ich myśli, wypowiedzi, szept, wydawane przez nich odgłosy. Wskazują na istotność onomatopei dla komiksu – to właśnie ona nadaje całości charakterystycznego wydźwięku.

Na kartach tej książki młody adept komiksu będzie miał możliwość przekuć teorię w praktykę, dorysowując brakujące elementy ilustracji, dopracowując komiksy już istniejące czy też od podstaw tworząc własną opowieść.

Gotowi na niezwykłą przygodę? No to siup – do roboty!

PS Miałam możliwość wykorzystać książkę w praktyce – dzięki niej lekcje poświęcone komiksowi stały się wytwórnią historii obrazkowych na szeroką skalę. Kto wie, może za jakiś czas, któryś uczeń pochwali się, jacy autorzy pomogli mu stawiać pierwsze kroki? Naprawdę przydatna pozycja wydawnicza:)


Kefir w Kairze - Michał Rusinek, Joanna Rusinek



Kefir w Kairze to efekt kolejnej udanej współpracy Michała Rusinka i Joanny Rusinek. On – mistrz rymu, ona – mistrzyni rysunku, razem tworzą książki dla dzieci, które chce się czytać i wertować – nawet nam, dorosłym.

Tym razem porwani zostaniemy w szaloną podróż dookoła świata. Każdą kolejną stronę znaczyć będą nowo poznane miasta i związane z nimi ciekawostki – raz prawdziwe, innym razem z przymrużeniem oka, zawsze jednak – do rymu i do taktu.

Co łączy Zagrzeb i Zakopane? Kto zamieszkuje Pragę? W jakim języku mówi się w Mińsku? Czy niejadek naje się w Paryżu? Czy Uppsala to Chluppsala? Czy Bukareszt to główna siedziba Buki?

Na te i wiele innych arcyciekawych i nieoczywistych pytań postara się odpowiedzieć Rusinek w swej najnowszej publikacji dedykowanej młodemu czytelnikowi. Humor, rym, zabawa – oto co spotkacie na pewno między kolejnymi stronicami barwnie zagospodarowanymi przez mistrzynię swego fachu, której ilustracje wprost uwielbiam, a które tak zgrabnie komponują się z warstwą treściową, że bez nich sam wiersz straciłby nieco (niczego oczywiście mu nie ujmując) na wartości – razem tworzą idealnie zharmonizowaną całość. Tandem Rusinek&Rusinek to gwarancja jakości.



Niecodzienny to przewodnik, który raczej nie będzie pomocny podczas wakacyjnych wojaży, ale z głębokim przekonaniem mogę stwierdzić, że choć nie podpowie gdzie można najlepiej zjeść, to z całą pewnością nauczy otwartości na różne kultury i podpowie, jakim bogactwem szczycić może się świat.




Ogarnij się! - Sarah Knight





Ogarnij się! to druga po Magii olewania książka antyguru Sary Knight, w której proponuje ona jak uporządkować swój życiowy i umysłowy chaos.

Tym razem będziemy wyrzucać… obowiązki do zrealizowania w jednym dniu, zbędne relacje i masę innych spraw zagracających naszą codzienność, które – przyznajcie sami – wkradły się w nią niepostrzeżenie, a my nie potrafimy się już od nich uwolnić, wciąż czując permanentne zmęczenie, zapracowanie i nie mając już możliwości wcisnąć niczego w napięty do granic możliwości harmonogram dnia – ani realizacji hobby, ani spotkań z przyjaciółmi. Jesteśmy wypaleni, poddajemy się nieciekawej rutynie i nie potrafimy odpoczywać, marnotrawiąc czas na setki niepotrzebnych zadań do wykonania. Zagracamy swoje plannery, nieumiejętnie korzystamy z danego nam czasu.

W  świecie, który coraz chętniej dąży do slow, który rozpędził się tak, że niewielu potrafi już wyskoczyć z tej pędzącej machiny bez uszczerbku na zdrowiu, książka Knight spełnia swoją rolę – bez owijania w bawełnę i słodkich słówek każe Ci odciąć to co zbędne i konsekwentnie trzymać się planu – dla własnego dobra. Nie przebiera w słowach – prezentuje konkretny pomysł działania, który ma pozwolić zebrać Ci się do kupy i uporządkować wewnętrzny rozgardiasz. Najważniejsza jest według autorki jednozadaniowość, a nie tak jak chciałby współczesny świat – wielozadaniowość.
Przed wakacjami – jak znalazł. Gdy posprzątacie w swoich głowach i obowiązkach, może w końcu nauczycie się odpoczywać, a nie spędzić cały urlop przez laptopem czy ze smartfonem, nerwowo sprawdzając maila. Wreszcie znajdziecie pieniądze i czas na spełnianie swoich marzeń, a Wasza sprawy finansowe, zdrowotne, zawodowe oraz relacje ulegną niezwykłej poprawie. Wy sami zaś zaczniecie wieść życie, jakie zawsze chcieliście, a nie to, w które nie wiedzieć kiedy się uwikłaliście.
Rób to, co musisz i chcesz, a nie to co powinieneś i możesz – zaoszczędzisz czas, zdrowie i pieniądze.

Choć za poradnikami nie przepadam, tym razem Knight udało się mnie przekonać – a że lektura była ekspresowa, nie mam poczucia zmarnowanego czasu na czytanie książki, zamiast na wprowadzeniu porad w  niej zawartych w życie. Jeśli chcecie coś zmienić w swoim życiu pełnym napięcia, ale potrzebujecie kopniaka motywacyjnego – polecam na start.


środa, 27 czerwca 2018

A ja żem jej powiedziała... - Katarzyna Nosowska




Ach ta Kaśka!

Uwielbiam Katarzynę Nosowską. Jej instagramowe wcielenie co rusz wywołuje u mnie albo salwę śmiechu, albo gorzką refleksję. Podane to wszystko  jest w taki sposób, że człowieka nierzadko uderza celność spostrzeżeń i bystre oko obserwatorki rzeczywistości, jakim cechuje się autorka. 

Cenię inteligentne ironię i złośliwość – a tych u „Kaśki” nie brakuje. Nierzadko jej ostre jak sztylet uwagi tak trafnie oddają to, co kłębi się i w mojej głowie, że pozostaje mi jedynie rzec: chapeau bas.
Nie inaczej jest w przypadku książki A ja żem jej powiedziała, która to jest papierową kontynuacją tego, co dzieje się na Instagramie. Pisaną wersją dojrzałej krytyki codzienności i współczesności. Ujmuje mnie niezwykła szczerość i mądrość wypływające niemalże z każdej wypowiedzi – autorka kapitalnie operuje językiem (co zresztą wiemy nie od dziś) i potrafi ubrać w piękne zdania to, co wydaje się miałkie i nijakie. Odczarowuje codzienność, obnaża jej absurdy i ubarwia to, co szare.

Książka ta jest zbiorem błyskotliwych minirefleksji o wszystkim: show-biznesie, modach, lękach, miłości, związkach, wpływie portali społecznościowych na relacje i nasze postrzeganie siebie samych.

Wypowiedzi Nosowskiej nierzadko są niewygodne: prawda w oczy kole, a jeśli w kimś pozostała jeszcze krztyna autokrytyki, to prędko spostrzeże się, że tej prawdy o sobie samym pozna wiele. Media ogłupiają, współczesność zachęca do pędu i ułatwia  zatracenie siebie – autorka zaś szczerze i mądrze, najczęściej humorystycznie (i przez to podwójnie boleśnie) wskazuje na wszystkie pułapki, w które większość z  nas wpadła, robiąc to z taką swadą, że od książki nie sposób się oderwać.

Polecam z całą stanowczością!




wtorek, 26 czerwca 2018

Amory, zaloty i podboje - Szymon Drobniak, Maria Łepkowska






Świat zwierząt, to przestrzeń kusząca i nęcąca ludzi. Od lat człowiek próbuje zgłębić największe tajemnice tych, których spotykamy w lesie czy ogrodzie. 

Oto przed Wami lektura fascynująca: Amory, zaloty i podboje, czyli niesamowite historie o rozmnażaniu w świecie przyrody.

Tytuł zdradza wszystko, nie zdradzając praktycznie nic: o czym konkretnie poczytamy? A raczej: o czym poczyta dziecko, bo to jemu dedykowana jest ta pozycja? (jeśli jesteś dorosły, możesz ostatecznie zerkać przez ramię).



Rozmnażanie jest tym, co łączy wszystkie żywy istoty. Każda jednak robi to na swój własny sposób. I o tym właśnie jest ta publikacja - o randkowaniu i rozmnażaniu się żywych organizmów w świecie istniejącym tuż obok nas: przeczytaj tę książkę, a zupełnie inaczej spojrzysz na otaczający Cię świat.

Sikorka modra, panda, mucha tyczkooka, golec, błazenek, modliszka, pszczoła, świtezianka, wrotki belloidalne  - o niektórych gatunkach pewnie dotąd nawet nie słyszeliście (ja również!), a każdy z nich chce Was dziś zaprosić, dzięki Szymonowi Drobniakowi, do swojego fascynującego świata i pokazać w jaki sposób stara się o to, by mieć dzieci.


Niezwykle pouczająca, arcyciekawa i inspirująca propozycja wydawnicza, którą jako miłośnik przyrody gorąco polecam - każdemu dziecku przyda się taka lekcja - a kiedy, jeśli nie podczas wakacji najlepiej obserwować świat fauny i flory oraz zachwycać się jego złożonością i różnorodnością?

Kapitalne wydanie, świetne ilustracje, prostota przekazu i niebywały walor edukacyjny - moje tegoroczne odkrycie, które z dumą stawiam na półce przyrodniczej.  I Wam polecam zrobić to samo!





Wszystkie ilustracje pochodzą ze strony Wydawnictwa Babaryba.