środa, 10 kwietnia 2013

Sprawa trzech desperado – Caroline Lawrence


Tytuł: Zagadki Dzikiego Zachodu. Sprawa trzech desperado.
Autor: Caroline Lawrence
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788323754954
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 304





Dziki Zachód, pościgi, pojedynki na rewolwery, wrzawa w saloonach, podróże dyliżansem, żądza złota – to jedynie część elementów składających się na tę fascynującą książkę dla młodych czytelników zainteresowanych światem westernów.

Bohaterem opowieści snutej przez Caroline Lawrence jest P.K. Pinky Pinkerton. Gdy pewnego dnia wraca do domu ze szkoły, zastaje w nim zamordowanego przybranego ojca i umierającą przybraną mamę. Ostatnim tchnieniem przekazuje mu ona instrukcje, których wykonanie ma zapewnić mu dostatnie życie. Pinky ma wyciągnąć ze schowka sakiewkę zawierającą bardzo ważny dokument. To w imię jego poszukiwań, trzech desperado przebranych za Indian zamordowało opiekunów P.K.
Życie bohatera stanęło na głowie – musiał uciekać przed żądnymi bogactwa szwarccharakterami. Dotarł aż do Virginia City, co niestety okazało się dla niego zgubnym wyborem. Na miejscu spotkał ludzi, którymi kierowało jedynie pragnienie wzbogacenia się i poprawienia swojej sytuacji, przez co w żadnej mierze nie można było im ufać.
Niestety, Pinky nie potrafił odczytywać ludzkich emocji: nie wiedział kiedy się cieszą, kiedy smucą, kiedy mówią prawdę ani kiedy kłamią. Ta niezdolność do odczytywania ludzkich intencji stała się bezpośrednią przyczyną większości tarapatów w jakie popadał.

P.K. zmuszony został do próby przechytrzenia trzech desperado za wszelką cenę. Musiał ich zgubić i jak najszybciej zanieść pozostawiony przez matkę dokument do Rejestratora i Notariusza. Okazuje się jednak, że raz czające się niebezpieczeństwo, nie chce zwolnić swojego uścisku… Rozpoczyna się emocjonujący wyścig, w którym liczą się spryt i pomysłowość.

Pinky, to postać nietuzinkowa. Jego wielkie marzenie o byciu detektywem ma spore szanse na spełnienie, gdy tylko okazuje się, że Virginia City obfituje w sprawy do rozwiązania. P.K., który wykazuje część cech osób chorych na zespół Aspergera, takich jak niezdolność do okazywania i odczytywania cudzych emocji, rewelacyjna zdolność zapamiętywania szczegółów, niechęć do zmian, przywiązanie do rutyny, słaba zdolność odczytywania metafor – wydaje się być idealnym kandydatem na lokalnego kontynuatora tradycji rodów Pinkertonów.
Szybko okaże się, że prawdy przekazywane chłopakowi przez rodziców, pozwolą mu mądrze zarządzać zdobytymi informacjami i dobrami.

Książkę tę czyta się niezwykle szybko – akcja od pierwszy stronic nabiera tempa, które ani na moment nie zwalnia, nie dając tym samym czytelnikowi chwili na wytchnie. I dobrze – w walce dobra ze złem nie ma czasu na złapanie oddechu.

Smaczku powieści nadaje informacja od autorki, jakoby została ona napisana na podstawie oryginalnych zapisów z XIX wieku. W świetle tej wiadomości Sprawa trzech desperado okazuje się być połączeniem fikcji i prawdy, które dzieli niebezpiecznie cienka granica. Jak wyznaje Lawrence, niespecjalnie ingerowała ona w oryginalny tekst.
Język powieści jest bardzo prosty; dominują w nim nagminne bezpośrednie zwroty do adresata, co bardzo szybko zaczyna irytować. Budowanie relacji z czytelnikiem się chwali, jednak w wypadku tej powieści, mnogość takich zwrotów rozprasza i denerwuje.

Dla dorosłego czytelnika książka ta to kolejna historia o barwnym życiu młodego człowieka, gwarantuję jednak, że dla młodzieży okaże się ona fascynująca przygodą i wielką lekcją zaradności.

Polecam!

wtorek, 9 kwietnia 2013

Przekleństwa niewinności – Jeffrey Eugenides


Tytuł: Przekleństwa niewinności
Autor: Jeffrey Eugenides
ISBN: 978-83-240-2122-2
Wydawnictwo: Znak
Cena: 32,90zł
Ilość stron: 240
Rok wydania: 2013




Przekleństwa niewinności Jeffreya Eugenidesa, to powieść, którą delektuje się jak najdoskonalszym daniem. Daleko jej jednak do wybitnej Intrygi małżeńskiej, która to okazała się być jedną z najważniejszych lektur mojego życia, napisaną jakby specjalnie dla mnie. Paradoksalnie, uczucie to towarzyszy większości jej czytelników. To właśnie jeden z elementów stanowiących o jej mistrzostwie.

Jeśli zaś idzie o Przekleństwa niewinności , dobrym słowem na ich jednowyrazową recenzję byłoby: fascynująca.

Bohaterki książki, to pięć młodych dziewcząt, zamieszkujących miasteczko w pobliżu Detroit. Ich życie wydaje się być tradycyjną egzystencją nastolatek. Coś jednak różni je od rówieśników – wydają się być osnute mgłą tajemnicy, pewnego niedopowiedzenia, niedookreśloności. Ludzie postrzegają je jako mocno ekscentryczne, a mimo to – mężczyźni wydają się nimi zafascynowani. Celem ich życia staje się gromadzenie wszelkich dowodów ich istnienia – od zapachów, płyt, wspomnień, aż po elementy bielizny. Młode kobietki stają się swoistym obiektem platonicznego kultu – zawsze na odległość, zawsze z ukrycia, jednak niezmiennie znajdowały się w centrum zainteresowania.
Dorastający młodzieńcy poprzez zgromadzone materiały i „dowody”, starają się uchwycić to, co nieuchwytne – cienką granicę dzielącą dziewczęcość od kobiecości; świat dojrzewających nastolatek stłamszonych przez surowe zakazy i nakazy rodziców; niejednokrotnie zbyt radykalnych, a wręcz - absurdalnych. Dzięki tym zabiegom pragną odtworzyć życie swoich obiektów westchnień. Wydaje się, że ich działania, mimo że skazane na porażkę, są jedyną otwartą dla nich możliwością. Dziewczyny trzymane pod kloszem rodziców, pozbawione perspektyw na jakiekolwiek wyjście w gronie rówieśniczym, nie mogły poradzić sobie ze swoim życiem, toteż zainspirowane czynem najstarszej z nich – Cecylii – postanowiły zakończyć swoje życia z godnością, uwalniając się na zawsze spod jarzma rodzicielskiej nadopiekuńczości, w końcu wykonując gest buntu.
Samobójstwa pięciu Lisbonek wstrząsnęły światem chłopaków silniej, niż można by się było spodziewać, tym bardziej, że za część z nich czują się szczególnie odpowiedzialni. To z perspektywy chłopaków z naprzeciwka, prowadzona jest narracja. Zabieg ten stawia czytelnika w tej samej perspektywie, co snujących opowieść – czyniąc z niego tym samym podglądacza. Postawa voyeryzmu wysuwa się w tej powieści na pierwszy plan, czyniąc ją wyjątkową. Dzięki owemu zagraniu, czytelnik w sposób pełny może brać udział w opisywanych wydarzeniach, być ich czynnym uczestnikiem.

Atmosfera powieści jest duszna, parna, kipi od emocji. Przeważa w niej nastrój depresyjny, ponury, pesymistyczny. Daleko książce tej do sztampowości, bliżej do klimatu magicznego. Wielość niedopowiedzeń pozostawia nieograniczoną przestrzeń dla wyobraźni. Jednocześnie jest to powieść podkreślająca ważkość domu rodzinnego w życiu dorastającego człowieka. Eugenides ukazuje przestrzeń pozbawioną bezpieczeństwa i stabilizacji, będącej symbolem uwięzienia, wskazująca na to jak niebezpieczne jest popadanie w przesadę.

Eugenidesa charakteryzuje niezwykła lekkość pióra i doskonały warsztat pisarski. To twórca odważny, błyskotliwy, wychodzący naprzeciw czytelnika wymagającego i wolnego od pragnienia czytania jedynie lichej literatury, predestynującej do miana ramotki.

Powieść Eugenidesa jest gwarancją prozy z najwyższej półki, wywołującej głód kolejnych tekstów autora. Jej wyrazistość pozostaje w pamięci na długo, pozostawiając po sobie nieopisane poczucie więzi z bohaterami, których świat będziemy musieli opuścić.

Polecam!

____
Inna książka autora -recenzja:



Polecam także film na podstawie powieści:


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Niebieski kwiat wiary. Wizje i proroctwa bł. Anny Katarzyny Emmerich – Vincenzo Noja


Tytuł: Niebieski kwiat wiary. Wizje i proroctwa bł. Anny Katarzyny Emmerich
Autor: Vincenzo Noja
ISBN: 978-83-63621-14-8
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 144
Cena: 24,90zł




Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich została wyniesiona na ołtarze przez Jana Pawła II w 2004 roku. Wcześniej, przez wiele lat walczono o docenienie tej niemieckiej mistyczki, stygmatyczki i wizjonerki, która przez bardzo długi czas spotykała się jedynie z lekceważeniem – zwłaszcza w swoim państwie.
Jej wizje po dziś dzień stanowią nieocenione źródło wiedzy o życiu i męce Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy spisane zostały one przez Clemensa Brentano i wydane jako Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa. W dniu dzisiejszym, wpisują się one w poczet najbardziej znanych dzieł mistycznych, przekreślając tym samym początkowy sceptycyzm i nieufność w stosunku do Emmerich.

Vincenzo Noja w sposób bardzo skondensowany, przedstawia czytelnikowi pokrótce biografię siostry Anny Katarzyny należącej do zakonu augustianek, szerząc tym samym jej kult.
W swoją publikację Noja wplata tytuły jej dzieł, starając się tym samym, jeszcze silniej zwrócić uwagę czytelnika na tę wartościową postać.

Emmerich, była stygmatyczką, żyjącą w XIX wieku. Dla świata przysłużyła się swą pokutną postawą, przyjmując na siebie cierpienia innych ludzi. Mimo przepełniającego ją bólu, nigdy nie straciła radosnego usposobienia i pogody ducha, co zaświadcza o jej nieprawdopodobnej wierze i ufności w dobroć Chrystusa i przygotowaną dla niej wieczną szczęśliwość.
Jest tym samym postawa Emmerich godną naśladowania, uświadamiającą jak marne jest nasze życie, gdy tracimy pogodę ducha ze względu na ziemskie problemy.

Oprócz krótkiej biografii siostry augustianki, w publikacji ten zamieszczony został także wybór jej najważniejszych i najciekawszych wizji. Wśród nich najbardziej przejmujące okazują się te dotyczące Męki Chrystusa i Jego przygotowania do niej.
Przepełnione cierpieniem, boleściami duchowymi i fizycznymi, a przy tym głębokim, poruszającym zawierzeniem Jezusa, są opisami niezwykle mocnymi, dosadnymi, dalekimi od częstego tabuizowania, pozbawionymi gestu zakrywania oczu.

Wrażenie zrobiła na mnie także wizja, w której Emmerich zobaczyła nauczającego w świątyni Jezusa – rzuciła ona całkowicie nowe światło na moje dotychczasowe wyobrażenia o tej sytuacji, w znaczny sposób je uzupełniając i oświetlając z nowej perspektywy. To scena, w której wiara łączy się z nauką, ukazując ich wzajemne powiązania.

Krótki wybór wizji błogosławionej Anny Katarzyny, wzbudził we mnie pragnienie ich głębszego poznania, zachęcając do sięgnięcia po dzieło Brentano.
Polecam wszystkim tę krótką, acz znaczącą książkę – jej lektura szczególnie doniośle przemawia do serca w okresie wielkanocnym, na krótko po Triduum Paschalnym.

Zachęcam do przeczytania!


niedziela, 7 kwietnia 2013

Nauczmy się wierzyć – Benedykt XVI


Tytuł: Nauczmy się wierzyć. Niezwykłe przesłanie Ojca Świętego skierowane do Kościoła
Autor: Benedykt XVI
Wydawnictwo: Esprit
ISBN: 978-83-63621-10-0
Ilość stron:
112
Rok wydania: 2013
Cena: 22zł



Kiedy Benedykt XVI ogłosił Rok Wiary, nikt jeszcze nie przypuszczał, że nie będzie mu dane wygłosić wszystkich zaplanowanych na ten czas homilii, bowiem stan zdrowia zmusi go do ustąpienia ze Stolicy Piotrowej. Gdy 11 lutego Ojciec Święty złożył oświadczenie, cały świat wstrzymał oddech. Staliśmy się świadkami wydarzenia bezprecedensowego; wydarzenia, które sprawiło, że oczy całego świata po raz kolejny skierowały się na Watykan i to na nim skupiają szczególną uwagę od tamtego momentu.

Książka wydana przez Wydawnictwo Esprit jest, jak głosi opis z okładki, zbiorem najciekawszych pism i wypowiedzi przygotowanych na Rok Wiary. I rzeczywiście.
Benedykt XVI dotyka w niej spraw, które były mu bliskie przez cały pontyfikat – wiary, jej społecznych aspektów, przeciwstawienia jej nauce, próbą znalezienia punktów wspólnych i innych.
Ojciec Święty, z charakterystyczną dla siebie prostotą, porusza kwestie fundamentalne, a nierzadko i najbardziej drażliwe. Dzięki ujmującej jasności przekazu, stają się one niezwykle wartościowe. Ich cenność wzmacnia dodatkowo gest ustąpienia Ojca Świętego ze Stolicy Apostolskiej, uczyniony w całkowitej pokorze i uniżeniu.

Wypowiedzi i pisma zebrane na czas Roku Wiary stają się, w kontekście decyzji ogłoszonej przez papieża, duchowym testamentem pozostawionym Kościołowi przez Benedykta XVI.
Tym ważniejsze wydają się wówczas rozważania o żywej wierze, jej sile i potędze; wierze stanowiącej o istocie życia każdego chrześcijanina, o której coraz częściej zapominamy, w imię przyzwyczajenia, rutyny, gestów czynionych z uwagi na tradycję i szacunek do niej, a także, z której rezygnujemy w obliczu coraz to nowych badań naukowych, przez niektórych traktowanych jako bezustanne próby podważające autorytet nauki Kościoła.

Czas relatywizmu moralnego, w którym przyszło nam żyć; czas konformizmu, wybierania tego co dla nas korzystne i wygodne, to doskonały moment na podjęcie tematu żywej wiary – owocującej przywiązaniem do Boga i jego nauk, a także sprzyjającej widzenia przykazań, przez wielu traktowanych jako dekalog zakazów, poprzez właściwy pryzmat: pryzmat miłości.

Papież poprzez swoje wypowiedzi, ale nade wszystko – poprzez świadectwo własnego życia, zachęca ludzi do przyjęcia postawy pokornego sługi; osoby, która zna swoje miejsce i nie wywyższa się, widząc obfitość łask, jakimi darzy go Bóg. Benedykt XVI podkreśla jak wielką radość może przynieść postawa uniżenia, prostoty i skromności.
By nie być gołosłownym, zachęca wiernych do poznawania biografii świętych, którym życiu przyświecała owa pokorna postawa. Proponuje, by każdy z nas odnalazł „własnego” świętego, który stanie się naszym przewodnikiem i wzorem do naśladowania.

Książka ta nie jest jednak jedynie zbiorem rozważań; jest nade wszystko wezwaniem do wzięcia odpowiedzialności za własną wiarę i jej krzewienie. Benedykt XVI chce, byśmy świadomie weszli na drogę wiodącą do Chrystusa i bezustannie nią podążali, starając się odrzucić kakofonię, którą narzucają nam środki masowego przekazu.
Choć publikacja ta jest bardzo krótka, skondensowane w niej treści, to morze ważnych wskazówek i napomnień, a także refleksji mogących i nas sprowokować do zastanowienia się nad stanem własnej wiary.
Serdecznie polecam.

środa, 3 kwietnia 2013

KONKURS z Wydawnictwem Znak!




Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak, mam dla Was jeden egzemplarz książki

 Plan: żyć długo i szczęśliwie.

Co zrobić, aby stać się jego właścicielem?
Zasady są proste:)
Wystarczy wysłać na adres mailowy shczooreczek@interia.pl odpowiedź na pytanie z okładki:

Jak uratować miłość, gdy dopada cię rutyna?

W tytule maila proszę o dopisek - "Konkurs".
Nagrodzony zostanie autor najciekawszej odpowiedzi. Forma - dowolna. Nie musi to być tradycyjne kilka zdań - nie obrażę się na rymowanki, opowiadania i in.
Cokolwiek przyjdzie Wam do głowy - uciekajmy od rutyny!:)
Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 14 kwietnia o 23.59.
Wyniki ogłoszę do trzech dni po zamknięciu konkursu.




poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Okruchy Wielkanocy:)

Na przekór zimie za oknem!





 





Przy wielkanocnym stole towarzyszyły nam Wiśnie Maraschino. Polecam ten napój miłośnikom czarnych herbat - jej smak jest bardzo tradycyjny, można wyczuć także delikatny posmak wiśni, jednak przez wszystkich zasiadających przy stole została okrzyknięta herbatą o dość słabym aromacie. Polecam zatem zwolennikom standardowej, a przy tym czarnej herbaty - na pewno nie będziecie zawiedzeni, a subtelny posmak wiśni doda herbacie klasy:)
W naszym klanie prym nadal wiódł Pikantny romans;)



Wiśnie Maraschino - skład:
- herbata czarna,
- kawałeczki wiśni,
- kwiatki róży,
- aromat.

Kup herbatę: klik