Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogerka książkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogerka książkowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 maja 2017

Brzuchem do góry - Urszula Palusińska



Lubicie wylegiwać się Brzuchem do góry? 

Dla mnie zbliżające się wakacje oraz pełnia wiosny spędzanej na ogródku są właśnie takim czasem – momentem położenia się głową ku niebu i słońcu, chłonięcia zapachów, dźwięków, ciszy oraz obserwacja tego, co nade mną.

Podobną perspektywę zdecydowała się przyjąć Urszula Palusińska w swojej najnowszej propozycji dla młodego odbiorcy. Stosując bardzo specyficzne rozwiązania graficzne, autorka pokazała, że nawet to, co widzimy, leżąc tytułowym brzuchem do góry, może się od siebie diametralnie różnić.

Jedni widzieć będą niebo jedynie przez maleńkie kratki – wszak kryją się kapeluszem przed słońcem. Inni leżą między roślinami, które widoczność również całkowicie zmieniają. Jeszcze inni mają na twarzy gazetę i niebo skrzy się dla nich literkami. Każdą z tych perspektyw możemy teraz odkrywać wraz z młodziutką bohaterką tej graficznej opowieści – dziewczynką spędzającą wakacje u wujka i cioci. Wędrówka szlakiem letnich widoków jest bardzo ciekawa – czytelnik najpierw widzi osobę, do której bohaterka podchodzi i okoliczności w jakich leży, później zaś spogląda jej okiem w niebo – a to co widzi, niejednokrotnie zaskakuje i każe się zastanowić.

Bardzo interesująca, choć jak dla mnie utrzymana w zbyt ciemnych barwach – zupełnie niewakacyjnych. Liczę jednak, że dzieciakom i rodzicom się spodoba i pozwoli na odkrywanie różnic w perspektywie i przecieranie wakacyjnych szlaków podniebnych.


Książeczka doskonale pokazuje, jak ważna jest w życiu odpowiednia perspektywa i jak znacząco może ona zmienić odbieraną przez nas rzeczywistość. To kolejne świadectwo tego, jak pięknie możemy się różnić my i nasz sposób widzenia świata.




wtorek, 21 marca 2017

Księga luster - E.O. Chirovici


Księga luster to powieść wciągająca od pierwszych stron.

Oto słynny agent literacki, Peter Katz, otrzymuje fragment książki, nad którą w normalnych okolicznościach by się nie pochylił. Coś jednak każe mu ją przeczytać, a gdy mężczyzna poddaje się temu wewnętrznemu naciskowi, zostaje wciągnięty bez reszty. Przedmiotem narracji jest pewne niewyjaśnione morderstwo popełnione na znanym profesorze psychologii, Josephie Wiederze, do którego popełnienia prawdopodobnie przyznawać będzie się jego autor, związany z nim kiedyś pracą zawodową. Z nim i z pewną atrakcyjną panią psycholog, z którą łączyła go (ich) zażyłość o nie do końca jasnej proweniencji. Tego jednak nie wiemy, gdyż rękopis urywa się, zaś jego twórca niespodziewanie umiera, nie pozostawiając żadnych dyspozycji ani wskazówek na jego temat. Zaintrygowany agent, wietrząc doskonały materiał na chwytliwą książkę, postanawia dowiedzieć się co stało się w  domu profesora w dniu zabójstwa. Zatrudnia dziennikarza śledczego, ten zaś postanawia skontaktować się z detektywem, który przed laty prowadził sprawę, lecz nie pokierował nią należycie, gdyż ciągle był pod silnym wpływem alkoholu. Od 25 lat sprawa ciąży mu na sumieniu, a prywatne wznowienie śledztwa jest dla niego szansą na odkupienie win i zaniedbań. Tropy rwą się, Katz nie potrafi dociec prawdy, bowiem oplata ją misterna sieć kłamstw plecionych i dopracowywanych przez lata.

Faktycznie, E.O. Chirovici stworzył szkatułkową powieść kryminalną, w której jedna odkryta sprawa prowadzi do kolejnego zamkniętego pudełeczka, te zaś do kolejnego i kolejnego, i kolejnego. Nikt nie wie, co zostanie odkryte w ostatnim i czy tym, co zostanie odnalezione, aby na pewno będzie prawda, czy też jej lustrzane, zniekształcone odbicie. Spojrzenie na sprawę i relacje łączące zaangażowane w nie osoby zmienia się w zależności od tego, komu zostanie oddany głos. Każdy konfabuluje, ubarwia rzeczywistość, oddaje swój punkt widzenia (czy aby rzeczywisty?) i komplikuje sprawę. Czytelnik do samego końca nie wie, w co wierzyć, komu ufać i kto mówi prawdę. Postawiony on zostaje w roli detektywa, który samodzielnie dociec musi istoty rzeczy, bowiem zmieniający się co rusz narratorzy, niczego mu nie ułatwią, a wręcz przeciwnie – prowadzą z nim zwodniczą grę. Zastanawiające jest również to, jak zmienia się myślenie odbiorcy podczas lektury – wydaje się, że w pewnym momencie to, kto zabił staje się sprawą drugorzędną. Istotniejszy okazuje się sposób mówienia o sprawie, psychologiczne gry, mamienie słowem, oszukiwanie i tworzenie nowych półprawd, mających zaciemnić obraz i nie pozwolić na jego pełne odsłonięcie, niż to, kto faktycznie dopuścił się morderstwa.

Historia pełna jest niedopowiedzeń, niedomówień, urwanych w połowie fraz, dochodzeń, śledztw, a przez to wszystko niezwykle frapująca i angażująca czytelnika, który odczuwa przemożną chęć rozstrzygnięcia zagadki rękopisu.

Bardzo dobra. 

wtorek, 24 stycznia 2017

Oryks i Derkacz - Margaret Atwood


Oryks i Derkacz to książka otwierająca cykl MaddAddam postapokaliptyczną wizję świata objętego katastrofalnymi w skutkach zmianami klimatycznymi oraz zgubnym działaniem człowieka ukierunkowanym na głębokie genetyczne modyfikacje gatunków.

Atwood pochyla się nad ryzykownymi działaniami człowieka uzurpującego sobie prawo do kreacji i ingerowania w doskonałą naturę. Jego celem jest nie tylko mieszanie gatunków, ale także całkowite wyeliminowanie chorób oraz stałe tworzenie nowych – tak, by farmaceutyczny biznes mógł kwitnąć, ale by ludzie nie mogli mieć pretensji o brak postępów w medycynie. Paranoja bycia nowym bogiem zawładnęła bohaterami Oryksa i Derkacza, ściągając na nich zagładę w postaci zabójczej zarazy.

W wyniku jej rozprzestrzeniania się, na świecie pozostał tylko jeden człowiek – Yeti, z którego perspektywy możemy poznać zarówno to, co minione i co doprowadziło do globalnej katastrofy.

Poza retrospekcjami i wspomnieniami o jego ukochanej – Oryks, i jego przyjacielu – Derkaczu, jesteśmy świadkami jego prób przetrwania w nowym środowisku, w którym jego jedynymi towarzyszami są genetycznie zmodyfikowane zwierzęta oraz potomkowie Derkacza, uznający tegoż za bóstwo.

Oryks i Derkacz to powieść nabierająca rozpędu bardzo powoli, będąca jednocześnie niepokojącą wizją możliwej przyszłości. Mimo początkowego chaosu i wielkiego nagromadzenia niepołączonych ze sobą faktów, co rusz pojawia się w  niej wiele frapujących wątków, skłaniających do refleksji nad obecnym stanem rzeczy – zarówno tym fikcjonalnym, jak i realnym, spoza ram książki. Owa zaduma, do której proza ta składania, z całą pewnością jest jej wartością naddaną oraz czynnikiem uniwersalizującym.

Pisarka zdaje się mówić, że postapokalipsa być może zaczęła się już dziać na naszych oczach, choć jesteśmy zbyt malutcy, by mieć dostęp do pewnych danych. Wystarczy jednak odrobina wyobraźni i zdrowego rozsądku oraz szerokie horyzonty myślowe, a w mig stanie się jasne, jak wielkie sprawy załatwiają „ci na górze” niemalże na naszych oczach, choć wciąż niewidzialnie. Jeśli nie zaprzestaniemy niebezpiecznych eksperymentów, mających tylko pozornie służyć dobru ludzkiemu, a faktycznie napełniać kieszenie jednostek, być może już niedługo świat opisywany przez Atwood będzie i naszą rzeczywistością.





środa, 27 lipca 2016

Księga wieszczb - Erika Swyler




Księga wieszczb to klimatyczna opowieść o rodzinnych sekretach, pełna unoszącej się wokół niej magii, kart tarota, klątw i niespełnionych miłości.

Simon Watson, młody (były) bibliotekarz, który właśnie utracił pracę z powodu cięć budżetowych, mieszka samotnie w domu, który z dnia na dzień coraz bardziej niszczeje i któremu grozi osunięcie się z klifu. Mężczyznę nie stać na renowację, a opuścić go nie jest w stanie – dom należał bowiem do jego ukochanych rodziców, którzy już nie żyją. Matka, mimo posiadanych umiejętności wielominutowego przebywania pod wodą, utonęła, ojciec zaś zmarł z żalu kilka lat później. Siostra, Enola, uciekła do cyrku, kontynuując rodzinną tradycję i zostawiając Simona samego. Pewnego dnia opuszczony bohater otrzymuje tajemniczą przesyłkę – wiekową księgę, będącą uszkodzonym przez wodę dziennikiem cyrkowym sięgającym schyłku XVIII wieku. Zastanawiające dla mężczyzny jest to, skąd na okładce książki znalazło się nazwisko jego babki i jakim sposobem tak wartościowy wolumin trafił w  jego ręce…

Czym bardziej Simon zaczytuje się w księdze, tym więcej frapujących ustępów w niej znajduje. Odnotowano w nim bowiem między innymi utonięcie cyrkowej syreny – dokładnie w tym dniu, w którym zginęła jego matka. Zdaje się, ze dziennik łączy się z dziejami jego rodziny, a newralgiczna data – 24 lipca – niepokojąco się zbliża. Na dodatek obarczona – jak sądzi bohater – klątwą siostra, zachowuje się coraz bardziej osobliwie…

Czy mężczyźnie uda się ocalić życie Enoli? Jakie jeszcze sekrety skrywa tajemnicza księga?

Erika Swyler spisała opowieść znaczoną magią, przepowiedniami i przypuszczeniami. Zdaje się, że każdy – nawet najbardziej przypadkowy bohater – jest tutaj złączony niewidzialną, tajemną nicią. Podczas odkrywania rodzinnych sekretów, Simon dowie się rzeczy, które na zawsze powinny zostać przemilczane.


Książka ta, mimo fascynującego tematu, jest dosyć nierówna. Czuć tutaj niepewne jeszcze pióro obiecującej debiutantki, a jednak całość wypada zadziwiająco dobrze. Uroku całości niewątpliwie dodaje kapitalna okładka, przykuwająca uwagę każdego miłośnika książek. Obiecuje ona klimatyczną opowieść, którą faktycznie otrzymujemy. Było trochę urzeczeń i trochę rozczarowań – wszystkiego po trochu, z umiarem.

Jeśli ciekawią Was losy rodzinny obarczonej klątwą sięgającą końca XVIII wieku – zachęcam do lektury! Przymknijcie oko na niedociągnięcia i smakujcie tę opowieść...




Polecam także lekturę krótkiego prequela: