Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papilon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Papilon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 sierpnia 2017

Reksio. Dobranocka wszech czasów - Maria Szarf


Reksio. Dobranocka wszech czasów, to książka dla dzieci, która największą radość sprawi chyba tym, którzy przygody tytułowego pieska pamiętają ze swoich dziecięcych lat. Choć w domyśle kierowana jest ona do najmłodszych ze względów sentymentalnych równie dobrze sprawdzi się w roli lektury czytelnika dorosłego.

Książka ta została wydana z okazji 50 rocznicy urodzin kultowego bohatera, po to, by odświeżyć pamięć o nim i móc zachwycać i zachęcać do czytania kolejne pokolenia dzieci.

W skład publikacji wchodzi 10 opowiadań o przygodach Reksia i jego przyjaciół zamieszkujących wieś. Ich podwórko to prawdziwa kopalnia przygód! Gdzie się nie obrócić, coś się dzieje, ktoś wzywa i zaprasza do zabawy. Zwierzęta psocą do woli, ale wielokrotnie niosą one również pomoc słabszym.

Opowieści zawarte w tomie traktują o wspólnych podwórkowych zabawach, przyjaźniach zawartych w lesie, grze w chowanego i poszukiwaniach zagubionego gąsiątka, wyprawie w  góry, odwiedzinach w objazdowym wesołym miasteczku, wodnej przygodzie, wspólnym zbieraniu owoców z sadu, przyjaźni z ukrywającą się przed gospodarzem myszką, wychowywaniu kaczek oraz podwórkowych zawodach sportowych.

Reksio przez zabawę wychowuje i uczy prawidłowych postaw – bycia pomocnym, otwartym na drugiego, serdecznym, kulturalnym, skorym do współpracy, przyjaznym i z szacunkiem odnoszącym się do innych. Te mądre opowieści z całą pewnością sprawią radość niejednemu dziecku, a dzięki charakterystycznej kresce będą nie tylko zachęcać do lektury, ale także cieszyć oko.


Zachęcam do sięgania po przygody Reksia i zapoznawania z nim kolejnych pokoleń. Zaręczam (choć wiem, że nie muszę), że warto:) 

wtorek, 17 czerwca 2014

Przepraszam, czy tu straszy? – Marcin Przewoźniak


Tytuł: Przepraszam, czy tu straszy?
Autor: Marcin Przewoźniak
Wydawnictwo: Papilon
ISBN: 9788324599462
Ilość stron: 128
Cena: 26,90zł

Będąc dzieckiem, z upodobaniem śledziłam seriale z nutką tajemnicy, elementami grozy i wszechobecnymi duchami oraz duszkami. Pasjami zaczytywałam się w tekstach, sugerujących, że „będą straszyć”. Co tu kryć: lubiłam się bać, mając cały czas świadomość, że w każdej chwili mogę książkę zamknąć/telewizor wyłączyć i żaden potwór mnie nie zje. Wiem, że nie jestem w tym poczuciu osamotniona, o czym świadczyć mogą przeróżne publikacje, które oswajają lęki, przybliżają dzieciom wszelkiego rodzaju duchy i uczą, że właściwie one są jak my – nie chcą niczyjej krzywdy, a jedynie świętego spokoju.
Marcin Przewoźniak w swojej książce Przepraszam, czy tu straszy? w sposób ujmujący i przezabawny (wszak śmiechem strach zabić najprościej!) zapoznaje swoich młodych czytelników z pewną wiekową rodziną duchów, zamieszkującą od ponad dwustu lat posiadłość uznawaną przez miejscowych (i słusznie!) za nawiedzoną. Od stuleci bronią swojego miejsca zamieszkania i nie dopuszczają, by ktokolwiek do niego wtargnął. Niestety, dla agentów nieruchomości niemożność znalezienia nowego właściciela domu stała się nie lada problemem. Wyznaczono nawet specjalną nagrodę dla tego, komu uda się ową posiadłość sprzedać – wakacje i wysokie wynagrodzenie, o których marzyło wielu.

Duchy były niezłomne: straszyły, pokazywały się bez głów, byle tylko przegonić ewentualnych nabywców. Skutkowało długo. Do czasu, gdy pan Kłódka oprowadzał po kolejnych posiadłościach zapracowanego pana Poświatowskiego. Tenże, jako osoba nad wyraz roztargniona, nie dość, że się nie przestraszył obecności duchów, to jeszcze w ogóle jej nie zarejestrował. Kupił dom: ku radości agenta i przerażeniu duchów. Ci, zaniepokojeni obrotem spraw, zdecydowali się podjąć ostateczną walkę. Wówczas nie wiedzieli jeszcze, jak zagorzałych będą mieli przeciwników: wyposażonych w nowoczesną technologię i dalekich od dziwienia się jakimkolwiek nadnaturalnym zjawiskom.
Książeczka ta stanowi zapis ich przekomicznych i przestrasznych starć. Kto wygra walkę o dom? Przekonajcie się sami!
Gwarantuję, że płynna narracja Przewoźniaka i doskonałe ilustracje Katarzyny Kołodziej wywołają u Was pożądany dreszczyk emocji i pobudzą wyobraźnię. Ta publikacja to doskonały pretekst do nauki frazeologizmów związanych ze strachem, duchami, ale też sposobność do tworzenia własnych historii.
Strasznie ciekawa propozycja!:)

niedziela, 17 listopada 2013

Mała wróżka Amelka. Sekret ślimaków


Tytuł: Mała wróżka Amelka. Sekret ślimaków
Autor: Claire Gaudriot
Wydawnictwo: Papilon
Udostępnienie: Sztukater
ISBN: 978-83-245-7413-1
Ilość stron: 32
Cena: 14,99 zł

Wróżka Amelka i jej prawa ręka – Gucio, zostali wezwani do poważnego zadania.
Przebywając w ogrodzie, Szymek i Misiak zauważyli, że przemieszczające się obok nich ślimaki, pozbawione są skorupek. Jako że padał deszcz, a chłopczyk ze swoim towarzyszem bardzo zamartwiali się o los spotkanych zwierząt, postanowili wezwać wróżkę. Miała ona dociec co stało się ze ślimaczymi skorupkami: czy zostały zniszczone? Czy ktoś je skradł?
Amelka, dzięki swoim umiejętnościom rozwiązywania zagadek i odnajdywania śladów, szybko znalazła rozwiązanie. Wystarczyło kilka poszlak, troszkę rozumowania i szczypta magii, a wszystkie problemy zostały rozwiązane.

Książka dla dzieci złaknionych przygód, może być pierwszym impulsem do późniejszej fascynacji powieściami detektywistycznymi, przy których nadrzędną umiejętnością, staje się – wbrew obiegowym opiniom o nudzie gatunkowej i bezwartościowości tego typu książek – umiejętność logicznego myślenia i łącznia faktów.
Amelka może rozbudzić późniejszą pasję, będąc bohaterką dobrą, na miarę dziecięcych wyobrażeń, a przy tym zmyślnie podążającą za odnalezionymi poszlakami. Jej przygodom towarzyszy wierny kompan Gucio, zajmujący się badaniem materiału dowodowego w laboratorium, stanowiącym miniaturową wersję tych znanych z seriali, takich jak CSI.
Świetna zabawa, idealna dla najmłodszych, wszędzie wietrzących tajemnice i namiętnie je rozwiązujących.
Polecam! Wróżka Amelka z całą pewnością przyjmie ich do swojej detektywistycznej drużyny, zapewniając emocjonujące przygody.
To książka, która subtelnie, niby mimochodem wtrąca wartości dydaktyczne, podkreśla wartość przyjaźni i dobroci, którą kierują się głowni bohaterowie, zawsze za cel nadrzędny stawiający sobie niesienie pomocy potrzebującym: czy to ślimakom, czy człowiekowi.

Warstwa plastyczna książki jest dopracowana w najmniejszym szczególe. Ilustracje są barwne, utrzymane głównie w żywych, intensywnych, rześkich kolorach, budując u dziecka poczucie bezpieczeństwa i swojskości. Badając przestrzenie ogrodu, poprzez dobór kolorystyki, sam ma wrażenie przebywa w nim. Postaci mają delikatne rysy i uśmiechnięte twarze, przez co wzbudza w czytelniku radość i zadowolenie.
Ta mikropowieść kierowana jest do najmłodszych i oferuje im ciepło oraz gwarancję dobrze wykorzystanego czasu. Oprócz rozrywki, dostarczy wiele prawd moralnych, które z pewnością zakiełkują w przyszłości, przynosząc pożądane efekty. Ponadto uczy spostrzegawczości i łączenia faktów w spójną całość. Prawdziwa gratka dla przyszłych detektywów;)
Lektura tej książeczki to prawdziwa przyjemność. Jako że nie jest ona długa, dziecko nie zdąży się znudzić, lecz szybko, wraz z bohaterami, dotrze do rozwiązania.

Zapraszam do świata Amelki i Gucia!