Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Następcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Następcy. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 sierpnia 2016

Następcy. Powrót na Wyspę Potępionych - Melissa de la Cruz


Dzieciom złoczyńców zdają się nie być pisane szczęśliwe zakończenia. Po wydarzeniach poprzedniej części, kiedy to Mal zdołała przemienić swoją matkę, Diabolinę, w niegroźną jaszczurkę, wydawało się, że dla Auradonu nareszcie nastały czasy pokoju.

Niestety, wkrótce po tamtych wydarzeniach, dzieci Złych Bohaterów zaczęły otrzymywać anonimowe wiadomości nakłaniające ich do powrotu na Wyspę Potępionych, a pobliskie krainy poczęły być nękane dziwnymi wydarzeniami – trzęsieniami ziemi, kradzieżami zwierząt i wieloma innymi niepokojącymi kwestiami, które sprawiały, że włos jeżył się na skórze.

Młodzi bohaterowie podejrzewają, że ich rodzicom w jakiś sposób udało się zjednoczyć, a teraz pragną zrobić wszystko, by zemścić się na Auradonie i zakłócić panujący w nim spokój. Mało tego – wyspę obiega plotka o możliwej ucieczce Diaboliny, która to nie bez powodu siała postrach wszędzie, gdzie się pojawiała.

Ich dzieci nie mogą dopuścić, by zło ponownie zaczęło się panoszyć, postanawiają zatem powrócić do swojego byłego domu i dowiedzieć się co knują ich rodzice, a także w porę im przeszkodzić.

Czy dobro po raz kolejny pokona zło? Czy byli złoczyńcy raz jeszcze ochronią Auradon i 
udowodnią, że każdy może być tym kim chce, bez względu na pochodzenie? Czy Mal, Evie, Jay i Carlos raz jeszcze będą w stanie sprzeciwić się rodzicom?

Tego wszystkiego dowiecie się, sięgając po kolejny tom przygód młodych bohaterów, do niedawna uważanych za łotrów i nikczemników. Melissa de la Cruz przeniesie Was w  baśniowy świat, gdzie wszystko jest możliwe.


Zapraszam do zanurzenia się w tej magicznej lekturze…:)


Recenzja poprzedniej części:

piątek, 16 października 2015

Pamiętnik Mal


Jeśli chcecie poznać osobę, która skutecznie pokazuje, że zło nie zawsze jest kwestią wyboru, a nierzadko postawą narzuconą przez starszych, jedyną znaną i pojmowaną, zupełnie niezgodną z wnętrzem człowieka – poznajcie Mal, córkę Diaboliny.

Dla wielu czytelników wydawnictwa EGMONT i widzów kanału Disney Channel jest ona postacią doskonale znaną. Fioletowowłosa, próbująca być złą, by przypodobać się matce, a jednak podświadomie dążąca do dobra, swojej prawdziwej natury nastolatka obnaża się przed nami w swoimi pamiętniku, stanowiącym zapis jej licealnej codzienności w Auradonie. Jej zapiski wzbogacone o szkice „porozrzucane” po całym dzienniku doskonale współgrają z tym, co bohaterka ma w duszy.

Dzięki jej zapiskom poznajemy osobę, której ona sama początkowo w sobie nie widziała. Jesteśmy świadkami jej wewnętrznej przemiany (a raczej uświadomienia sobie, kim tak naprawdę jest i chce być).

Z całą pewnością książka ta zwróci uwagę nastolatek, szczególnie fanek Disneya oraz jego najnowszej produkcji – jest uzupełnieniem tego, co znane z ekranu, ale też przyjemną podróżą szlakiem życia nietuzinkowej dorastającej dziewczyny, która – podobnie jak każda w jej wieku, tylko na trochę innym poziomie – dochodzi do etapu, na którym określa swoją tożsamość, gruntuje własne „ja” i w całej pełni objawia je światu. U Mal „przemiana” ta jest widoczna tym bardziej, że jej początkowe oblicze w niczym nie przypominało wielkiego finału.

Sądzę, że publikacja ta z powodzeniem nadaje się na prezent dla dziewczyn dorastających, borykających się z podobnymi jak Mal problemami: brakiem akceptacji i miłości ze strony rodziców, niezrozumieniem, konfliktami wewnętrznymi, chęcią bycia kimś innym niż wizja matki, niedocenienie, niechęć, traktowanie jako kogoś gorszego ze względu na pochodzenie. To niekoniecznie opowieść z pogranicza magii i rzeczywistości: to dziennik dziewczyny mającej problemy uniwersalne, ponadczasowe i niezmienne. Stanowi zatem świetny pretekst do rozmowy o wymienionych wyżej kwestiach, może wspomóc trudny proces dojrzewania, a także – ba! Przede wszystkim! – dostarczyć wiele rozrywki.


Polecam!

czwartek, 8 października 2015

Księga zaklęć Mal - Tina McLeef



Księga zaklęć Mal początkowo budziła moją nieufność – spodziewałam się kolejnej lichej publikacji będącej zbiorkiem czarodziejskich formułek stworzonych na potrzeby produkcji Disney Channel, a tymczasem otrzymałam coś zgoła innego.

Książka, którą mam przed sobą kryje w sobie niespodziewaną wartość. Oto edycja będąca – owszem – kompendium zaklęć Diaboliny, z tym, że jej córka – Mal – uczyniła z niej coś o wiele bardziej frapującego. Na kolejnych stronicach oprócz przepisów na wzbudzenie miłości, znajdziecie rozmowy przyjaciół – dzieci czarnych charakterów, które utknęły w Auradonie i muszą zrobić coś bardzo niecnego, by wrócić do łask rodziców i zaświadczyć o kryjącym się w nich złu.

Całość stanowi dialog, książka – jak się zdaje – przechodziła z rąk do rak, stając się świadectwem przyjaźni i dynamiki zmian bohaterów – ci, którzy początkowo pragną siać zło i defetyzm, skrywają w sobie ogromne pokłady dobra, którym, nierzadko nieświadomie, promieniują wokół.

Lektura Księgi zaklęć Mal była dla mnie przyjemnym powrotem do czasów szkolnych, kiedy to podobne rozmowy odbywały się w tzw. „liścikach”. Dziś owe dyskusje przeniesione zostały raczej na forum publiczne – Facebooka i Ask.fm, gdzie o prywatności nie może być mowy. Sądzę, że przyzwyczajona do takich działań młodzież z wielką chęcią sięgnie po publikację operującą podobnymi chwytami.

Wydanie stylizowane jest na starą księgę (odświeżoną i unowocześnioną jedynie na okładce) z rycinami, zaklęciami, charakterystycznym papierem. Obok nich stoją kolorowe (każda barwa odpowiada wypowiedziom innego bohatera: czerwona – Carlos, fioletowa – Mal, niebieska – Evie, czarna - Jay) zapiski, stanowiące o wiele ciekawszy element niż same czary, będące jedynie pretekstem do dyskusji i bezpiecznym miejscem wymiany zdań.

Ciekawie wydana, z pięknym zakończeniem, atrakcyjna propozycja dla miłośników Disneya i pasjonatów ich najnowszego serialu.