poniedziałek, 7 listopada 2011

KONKURS - HOŁOWNIA I PROKOP


Kochani,
jak obiecałam:

Wraz z Wydawnictwem Znak zorganizowałam dla Was konkurs, w którym do zdobycia książka duetu Hołownia&Prokop – Bóg, kasa i rock’n’roll.
By wygrać jeden z egzemplarzy wystarczy w komentarzu pod tym postem umieścić krótką odpowiedź, (najlepiej 1-2 zdania) na pytanie: za co lubicie Szymona Hołownię i Marcina Prokopa?
Spośród nadesłanych zgłoszeń wylosuję jedną osobę, która stanie się posiadaczką tejże książki.


Osoby anonimowe proszę o pozostawienie e-maila.

Mile widziany banner reklamujący konkurs na Waszych blogach.:)

Konkurs potrwa do 29 listopada. Zatem do dzieła!
Powodzenia:) 

****
O książce:

Anna Politkowska – Tylko prawda




Anna Stiepanowa Politkowska, to znana niezależna rosyjska dziennikarka, która swoją pracę zawodową przypłaciła życiem, gdy w 2006 roku została zamordowana pod drzwiami swojego mieszkania w centrum Moskwy.

Prestiż zdobyła głownie dzięki publikacjom, w których sprzeciwiała się i ostro krytykowała rządy Władimira Putina oraz wojny w Czeczenii. To im poświęciła sporą część reportaży wydawanych na łamach dziennika „Nowaja Gazieta” w latach 1999-2006.

Anna Politkowska, to przykład niezwykłej odwagi. Nie zważając na niebezpieczeństwo wkraczała w samo serce konfliktów, po to by bez zaciemniania i ubarwiania przekazać światu prawdę o zastanej sytuacji. Jej bezkompromisowość sprawiła, że naraziła się wielu jednostkom. Do samego końca walczyła jednak o to, co w jej odczuciu priorytetowe: obnażenie z  fikcji tego, co na potrzeby zysku oraz ze względu na dbanie o wizerunek publiczny władz w mediach przedstawia się inaczej. Nie bała się krytyki,  nie straszne były jej pogróżki. Praca dziennikarza stanowiła całe jej życie. Spalała się w niej, po to by inni mogli bez cenzury spojrzeć na rzeczywistość, by mogli dostać się w serce konfliktu. Pokazywała historię, taką jaką jest.
Jej działalność przysporzyła jej tyle samo wrogów, co zwolenników.

Tylko prawda to zbiór najwybitniejszych reportaży Politowskiej, których przedmiotem są między innymi wojny czeczeńskie, wydarzenia wewnątrz Rosji, atak na szkołę w Biesłanie oraz rozważania o politykach. To one zdobyły największe uznanie i największą rzeszę czytelników. To one w sposób niezwykle wnikliwy i precyzyjny stanowią świadectwo tego, co próbowano zaciemniać i ukrywać.
Ksiązka ta to hołd złożony przede wszystkim prawdzie i głoszącej ją autorce. To bunt przeciwko sztucznym, ubarwionym reportażom pisanym na zamówienie. To wreszcie lekcja współczesnej historii, rozgrywającej się praktycznie na naszych oczach. To doskonały zbiór ukazujący to z czym wciąż musimy walczyć i co w naszym życiu najważniejsze. To historia i wołanie ludzi, których nikt nie chciał słuchać. Tylko prawda. Bez koloryzowania. Naga. Bezbronna. Boleśnie szczera i brutalna. Niezwykle obfita. Tłumiąca śmiechy i zatrważająca. Zmuszająca do myślenia. Prowokująca ciąg krótkich, urywanych zdań. Porażająca.
Trzeba ją znać. Po prostu. 


Recenzja napisana dla portalu Lektury Reportera, dostępna także po kliknięciu w banner:

niedziela, 6 listopada 2011

Eduardo Mendoza – Niewinność zagubiona w deszczu


Eduardo Mendoza, to autor wszechstronny. Znany głównie z powieści komediowych, nie boi się również wyzwań innego kalibru, do jakich niewątpliwie należy Niewinność zagubiona w deszczu.
Ta pozornie dość kontrowersyjna powieść, jest tak naprawdę uniwersalną historią złożoności ludzkich uczuć i trudności w byciu wiernym swym wyborom. Sposób w jaki autor postanowił ten problem przedstawić może budzić uczucia sprzeczne, lecz niewątpliwie zwraca uwagę. A o to przecież w dużej mierze chodzi.

Ta krótka powieść rozpoczyna się gdy siostra Consuela przemierza miasteczko, by dostać się do posiadłości dziedzica Augusto Aixela de Collbato. Nie spodziewa się, że ta wizyta odmieni całej jej życie i stanie się początkiem serii prób w walce dobra ze złem. Psychomachia, której poddawana będzie zakonnica odbije się na jej dotychczasowym powołaniu i wprowadzi w jej  życie wiele zawirowań.
Nim jednak do tego dojdzie siostra Consuela poprosi dziedzica o pomoc przy utworzeniu ośrodka opieki społecznej w miejscu podupadającego szpitala. Ten, niezwykle kulturalnie obieca zająć się jej sprawą, w taki jednak sposób, że zakonnica coraz częściej prowokowana będzie do wizyt w jego posiadłości. Odwiedziny te kończą się uczuciowymi zawirowaniami kobiety, która odkrywa w sobie emocje o jakie się nie podejrzewała. Augusto Aixel okazuje się być dla niej wcieleniem samego Szatana, który niczym znany Casanova zdobywa także i jej serce.
Zakonnica poddawana jest próbie, codziennie walczy z pokusami i namiętnościami. Nie jest pewna czy powinna trwać wierna swojemu powołaniu, czy postępować w zgodzie z sercem. Poznaje uczucia, których nie sposób stłumić. Mimo wyboru swojej życiowej drogi, ma świadomość, że jako człowiek ma prawo do błądzenia oraz zagubienia. Niestety, jej zatracenie powoduje powstawanie coraz gęstszej sieci kłamstw mającej ukryć jej prawdziwe myśli i żądze. Jako autorytet dla wielu ludzi doznaje wielkiego wewnętrznego rozdarcia. Decyzja jaką podejmie, zmieni wszystko.

Eduardo Mendoza stworzył opowieść pełną dokładnych opisów, posiadającą jednak mniej zwrotów akcji. Powodowane jest to jego znajomością zakończenia – wymyślił je na samym początku, dlatego nie mógł już dowolnie manipulować fabułą, by nie zatracić sensu.
W książce tej dialogi nie są wyróżnione, są częścią składową opisów, nie sposób dostrzec je na pierwszy rzut oka.
Mendoza wykreował świat, w którym dobro walczy ze złem, miłość z nienawiścią, a świętość z pokusami. Nie jest to historia degradująca autorytety czy wymierzona przeciwko Kościołowi – to raczej studium ludzkiej psychiki, która nie ulega całkowitej przemianie ze względu na nasze wybory. Książka ta ukazuje jak bardzo człowiekiem rządzą emocje i jak łatwo się im poddać, nawet za cenę rezygnacji z własnych zasad.  To historia kuszenia, w której ofiarą może być każdy z nas – wystarczy chwila zapomnienia.



sobota, 5 listopada 2011

Wyniki losowania i garść informacji

Kochani!
Wedle obietnicy, dziś następuje rozwiązanie konkursu, w którym do wygrania była książka Zbig, człowiek, który podminował Kreml wraz z autografem autora.
Choć zgłoszeń było mało [nie lubicie tak łatwo dostawać ksiażek? ;>] , to i tak część nie spełniła wszystkich wymagań, a chcąc być sprawiedliwym organizatorem mogłam uznać jedynie cztery z nadesłanych.
Za maszynę losującą posłużyła moja siostra, która wskazała zwycięski numer 2, pod którym kryje się Bujaczek. Zwyciężczyni serdecznie gratuluję, a pozostałym bardzo dziękuję za udział w zabawie.
Następna już niebawem, zatem wszystkich odwiedzających proszę o czujność ;)

****
Skoro już o konkursach mowa pochwalę się niebywałym fartem - po raz drugi w tym tygodniu moja recenzja została wyróżniona. Tym razem była to opinia na temat książki Sekretna córka, a nagrodą bon o wartości 100 zł do wykorzystania w księgarni Selkar. Nie umiem uwierzyć w swoje szczęście! Tłumaczę je sobie rekompensatą za to, że nie mogę być obecna na Targach Książki w Krakowie, o których od dawna marzyłam.

czwartek, 3 listopada 2011

Cmentarz w Pradze – Umberto Eco




Nazwisko Eco słyszał chyba każdy. Paradoksalnie, mimo tego, że najwięcej publikacji poświęca on semiotyce i są to w dużej mierze eseje bądź felietony, stał się znany dzięki powieści Imię Róży. Jako beletrysta autor objawia się rzadko. Na każdą z jego powieści trzeba czekać długie lata, czego dowodzi ich ilość – doskonała szóstka. Mimo to, są to jedne z najbardziej wyczekiwanych pozycji na literackim rynku: na każdą z nich ostrzą sobie zęby nie tylko krytycy, lecz przede wszystkim fani humoru i erudycji Eco.

Cmentarz w Pradze ukazał się sześć lat po ostatniej wydanej powieści, jaką był Tajemniczy płomień królowej Loany.
Już dziś można zaryzykować stwierdzenie, że będzie to objawienie na rynku, na stałe wpisujące się w kanon literatury z najwyższej półki. Za cenę takiej jakości, warto było odczekać te kilka lat.
Książka ta choć dotyka wydarzeń XIX wieku, tak naprawdę jest historią mistyfikacji, które także i dziś możemy obserwować – na scenie politycznej głównie, lecz także w naszym codziennym życiu, w którym roi się od fałszerstw i łgarstw.
Eco nie ucieka od formy felietonowej, notabene wykształconej w opisywanych czasach– choć Cmentarz w Pradze stał się powieścią, zawiera cechy świadczące o innej przynależności gatunkowej – charakterystyczną osobistą złośliwość, ironiczne wytykanie wad, wyczuwalny sardoniczny uśmiech, a także gros rycin, z których część można uznać za satyryczne.
Jest to swoista demaskacja znanych nam typów ludzi, obdarcie ich z masek i przejaskrawienie szczególnych zachowań, mające na celu wyczulić czytelnika na kłamstwo.
Gdyby streścić krótko tę powieść należałoby jedynie rzec, że jej przedmiotem jest sprawa fałszerstwa. Główny bohater to specjalista w wytwarzaniu podróbek, odbywający podróż po Europie dziewiętnastowiecznej. W swojej wędrówce przemierzy między innymi Turyn, Palermo, Paryż i to tam będzie świadkiem, a także współuczestnikiem spisków politycznych i wszelkiego rodzaju machlojek. Swoimi umiejętnościami ma przysłużyć się tajnym służbom. Simonino Symonimi, bo tak nazywa się nasz bohater, to oszust najwyższej klasy, mający powiązania z najróżniejszymi grupami społecznymi. Stąd też w powieści tej przewiną się sataniści, masoni, mazzaniści, duchowni przewrotni, Żydzi,  jezuici, a także doktor Freud.
Wątek jego oszustwa jest jednak jedynie szczytem góry lodowej wypadków składających się na tę powieść. Eco po raz kolejny wykazał się mistrzowską erudycją. Jego książka to ciąg wiadomości topograficznych, historycznych, geograficznych, psychologicznych, a także… kulinarnych. Żadne słowo w niej zawarte nie jest przypadkowe, a każda ponowna lektura może jedynie spotęgować uczucie bezkresności zagadnień w  niej poruszonych. W Cmentarzu w Pradze nie zabrakło także charakterystycznego dla autora humoru. Miłośnicy Imienia Róży z pewnością nie będą zawiedzeni.

Umberto Eco stworzył książkę, która pozwala wygodnie rozsiąść się na kanapie i rozkoszować każdym słowem i zagadką. To powieść zarówno dla miłośników samego twórcy, jak i entuzjastów thrillerów, gier z czytelnikiem, a nade wszystko: dobrej literatury.
Ni mniej, ni więcej – uczta dla umysłu i duszy.
 
Strona domowa autora: http://www.umbertoeco.com/en/



wtorek, 1 listopada 2011

Krwawa blizna – Val McDermid



Ciężko mnie zaskoczyć. W kwestii odbioru brutalności w powieściach i serialach sensacyjnych pewnie nie różnię się od przeciętnego człowieka, którego od małego bombarduje się sporą dawką fikcyjnej przemocy i którego ciężko już poruszyć. Albo za mało krwi, albo za mało akcji, albo za mało zamordowanych – zawsze znajduję coś, co mi przeszkadza. Poczucie tego co brutalne diametralnie się zmienia. Dziś zło widziane na ekranie nikogo nie dziwi, jest tendencyjne i przewidywalne. Z tego też względu coraz ciężej autorom powieści sensacyjnych wykreować rzeczywistość, która wciąż mogłaby burzyć. Każdy w swojej głowie ma setki obrazów scen morderstw, momentów, w których krew leje się strumieniami, zabójca bezlitośnie znęca się nad swoją ofiarą.
Jest jednak wciąż jedna zasadnicza różnica – film zabija wyobraźnię, podczas gdy książka ją rozwija i kształtuje. Dlatego nadal chętnie sięgam po thrillery i powieści sensacyjne, które dotykają mocniej niż seria potencjalnych ekranizacji.
Val McDermid to szkocka specjalistka w pisaniu kryminałów. Jej książki sprzedają się jak świeże bułeczki, a każda kolejna wyczekiwana jest w wielkim napięciu. Na język polski niestety zostały do tej pory przetłumaczone jedynie trzy powieści, wchodzące w skład serii z Tonym Hillem i Carol Jordan.
Krwawa blizna, to ostatnia wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka powieść McDermid.
Historia subtelnie nawiązuje do części poprzedniej, jej nieznajomość jednak nie przeszkadza w odbiorze.
Tym razem bohaterowie staną przed ciężkim zadaniem – W Szkocji bez śladu giną młode dziewczęta, wszystkie niezwykle ładne. W ramach ćwiczenia wyjaśnieniem zagadki ma zająć się grupa zrzeszona przez Tony’ego Hilla – młodzi ludzie kształcący się na profilerów. Gdy jedna z jej członkiń – Shaz – wpada na ślad powiązania między sprawami, nie zyskuje poparcia grupy. Jako winnego wskazuje bowiem znanego i cenionego byłego sportowca – Jacko. Mimo braku aprobaty postanawia udowodnić wszystkim, że się nie pomyliła i rozpoczyna śledztwo na własną rękę. Kilka dni później zostaje odnaleziona bestialsko zamordowana na wzór Trzech mądrych małp. Od tego momentu grupa przyszłych profilerów zaczyna inaczej patrzeć na sugestie Shaz co do sprawcy morderstw. Niestety, stają się oni głównymi podejrzanymi w sprawie o jej zabójstwo.
Czy uda im się schwytać mordercę próbującego od wielu lat doznać katharsis?

Powieść McDermid to hołd oddany ludzkiemu umysłowi. Autorka tak głęboko wnika w psychikę człowieka, tak dogłębnie penetruje jego najbardziej ukryte myśli, że nie sposób podważyć jej wiarygodności. Cechą charakterystyczną tej powieści jest znajomość mordercy – od początku wiemy kto i dlaczego zabija, dzięki czemu możemy śledzić jego poczynania. Stajemy się świadkami życia człowieka, które charakteryzuje nieopisany chłód, opanowanie, przenikliwa inteligencja i przerażająca pomysłowość. McDermid stworzyła doskonały profil psychopaty pozbawionego skrupułów, dążącego do zaspokojenia własnego pragnienia zemsty. Morderca z Krwawej blizny to świetny manipulator, który zdobywając uznanie publiczne, odciągnął od siebie wszelkie podejrzenia. Finezja z jaką owinął sobie społeczeństwo wokół palca budzi niepokój, a jednocześnie podziw. Podziw dla bystrości umysłu, lęk przed tym do czego zwyrodnienie może doprowadzić.

Krwawa blizna, to doskonała książka, pobudzająca wyobraźnię, ucząca myśleć, ucząca wykorzystywać swój spryt i wiedzę. To książka, która zamiast zaspokajać, wywołuje głód kolejnych powieści autorki. Szokujący thriller z wyższej półki.
Polecam!