niedziela, 13 listopada 2016

CzytajPL po raz kolejny!




Czytaj PL już w całej Polsce (i nie tylko)! Podziel się książkami ze znajomymi – wszędzie i za darmo!

Od dziś z darmowych e-booków i audiobooków można skorzystać wszędzie, nawet w najmniejszej miejscowości czy po drugiej stronie globu. W odpowiedzi na liczne prośby organizatorzy akcji Czytaj PL udostępniają w sieci kody do ściągnięcia 12 e-bestsellerów i zachęcają do ich rozpowszechniania wszystkich internautów. W promowanie czytelnictwa może więc włączyć się każdy – wystarczy tylko, że złoży szczególną obietnicę.

Czytaj PL jest największą na świecie kampanią promującą czytelnictwo. Od 2 listopada plakaty z okładkami 12 bestsellerów i kodem QR, który umożliwia ich bezpłatne wypożyczenie na 30 dni, znalazły się na ulicach 16 miast Polski. Organizatorzy akcji postanowili odpowiedzieć na głosy internautów i umożliwili akcji dotarcie do mniejszych miejscowości, a także… poza granice kraju. W tym roku aplikacja po raz pierwszy pozwala na dzielenie się darmowymi e-bookami i audiobookami ze znajomymi. Od 9 listopada ze strony www.czytajPL.pl można także pobrać plakat akcji, wydrukować go i powiesić w zaprzyjaźnionym sklepie, domu kultury czy kawiarni. Pobranie grafik i plakatów jest równoznaczne ze złożeniem obietnicy rozpowszechnienia ich i zarażania czytaniem innych. Osoby, które zdecydują się promować czytanie w ramach akcji, mogą wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania są: podświetlany czytnik e-booków Kindle Paperwhite 2, góra słodyczy, bony na zakupy w księgarni Woblink oraz kody rabatowe na e-booki gwarantowane dla wszystkich uczestników. Wskazane przez nich lokalizacje zostaną dołączone do mapy Czytaj PL. Jako pierwsza obietnicę złożyła redakcja jednego z najpopularniejszych portali literackich, Niestatystyczny.pl.

Plakaty można pobrać z tej trony: http://czytajpl.pl/obietnica.html

Kolekcję Czytaj PL tworzy 12 książek, które dobrano tak, by każdy, niezależnie od literackiego gustu, znalazł coś dla siebie. Wszystkie tytuły są bestsellerami, a ich łączny nakład przekracza 10 milionów egzemplarzy. Są wśród nich pozycje zaliczane do klasyki swoich gatunków, jak „Inne pieśni” Jacka Dukaja czy „Lśnienie” Stephena Kinga, jak i nowe tytuły, jak „Trawers” napisany przez Remigiusza Mroza, określanego mianem najgorętszego nazwiska polskiego kryminału, „Co nas nie zabije” Davida Lagercrantza, następcy Stiega Larssona, czy „Czerwony kapitan” Dominika Dana, na podstawie którego nakręcono film z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Na półce wirtualnej wypożyczalni znalazła się także biografia największego wizjonera XXI wieku Elona Muska i książki dla poszukiwaczy ciekawostek naukowych – „W rzeczy samej” Marka Miodownika, oraz dla miłośników języka polskiego i Pauliny Mikuły. Pulę dwunastu tytułów zamykają „Złodziejska magia”, czyli pierwsza część popularnej trylogii fantasy „Prawo millenium” Trudi Canavan, kultowy „Kajko i Kokosz. Szkoła latania”, popularna na całym świecie opowieść dla młodzieży o magicznym krześle stworzona przez Andrzeja Maleszkę oraz „Ósme życie” gruzińskiej pisarki Nino Haratischwili.

Aby skorzystać z darmowych książek należy ze sklepu App Store lub Google Play pobrać aplikację Woblink i przejść do zakładki Czytaj PL. Następnie można już skanować kody QR umieszczone na ponad 600 nośnikach w 16 miastach dające darmowy dostęp do konkretnych książek. Czytaj PL trwa od 2 do 30 listopada. Lokalizator darmowych wypożyczalni e-booków można znaleźć na stronie www.czytajPL.pl
Organizatorzy: Krakowskie Biuro Festiwalowe jako operator programu Kraków Miasto Literatury UNESCO oraz platforma Woblink.com

Wydawcy: Audioteka, Filia, Galeria Książki, Karakter, Media Rodzina, Prószyński i S-ka, Sound Tropez, Wydawnictwo Literackie, Klub Świata Komiksu, Wydawnictwo Otwarte, Znak, Czarna Owca

Miasta partnerskie: Częstochowa, Gdańsk, Katowice, Poznań, Toruń, Wrocław

Pozostałe miasta biorące udział w akcji: Warszawa, Łódź, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Białystok, Lublin, Rzeszów, Sosnowiec, Szczecin

Partnerzy: Instytut Książki

Patronat medialny: Niestatystyczny.pl, Lubimy Czytać, Kawerna


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa

sobota, 12 listopada 2016

Muza - Jessie Burton



Muza Jessie Burton, to jedna z najbardziej intrygujących książek ostatnich miesięcy. Podobnie jak wcześniej w Miniaturzystce, także i tu autorka pokazuje, jak wielkim talentem pisarskim została obdarowana i jak świetnie potrafi z niego skorzystać, ku niewątpliwej uciesze czytelników.

Narracja prowadzona jest dwutorowo – pierwsza perspektywa to lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku, kiedy to do renomowanej galerii sztuki Instytutu Skeltona w Londynie trafia tajemniczy obraz niepewnej proweniencji. Przedstawia on lwa oraz dwie młode kobiety, z których jedna trzyma odciętą głowę swojej siostry. Dzieło to przekazał pewien młody człowiek, w którego rodzinie płótno znajdowało się – jak sam twierdzi – od zawsze. Szybko okazuje się, że wyszło ono spod pędzla młodego hiszpańskiego artysty z początku lat czterdziestych – Izaaka Roblesa – zaginionego podczas II wojny światowej. Dotąd świat zobaczyć mógł trzy jego dzieła – Rufina i lew może być czwartym, rzucającym zupełnie nowe światło na pozostały dorobek malarski twórcy. W tym samym czasie, w którym obraz trafia do galerii, pracująca w niej czarnoskóra maszynistka i niespełniona pisarka zmagająca się z rasizmem – Odelle Bastien – trafia na zagadkowy trop prowadzący aż do Andaluzji roku 1936.

W tamtych właśnie czasach prowadzona jest druga linia narracyjna. Oto Harald Schloss, marszand pośredniczący w handlu największymi dziełami owych czasów, staje przed szansą sprzedaży obrazu – jak mu się wydaje – wybitnego, choć początkującego Roblesa. Jego twórczość jednak, spowija więcej mroku i tajemnic, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Prawdę znają jedynie nieliczni, a po latach próbuje jej dociec także Odelle, niestrudzenie poszukująca sprawiedliwości. Losy wszystkich bohaterów zapętlają się, po to, by ostatecznie połączyć się jedno – w  kompletny i fascynujący obraz.

Burton bardzo umiejętnie wprowadza atmosferę tajemniczości, tworząc nastrój sprzyjający lekturze niespiesznej i, paradoksalnie, pospiesznej – jednocześnie bowiem chcemy czytać jak najprędzej, by odkryć wszystkie sekrety, ale też jak najwolniej, by niczego nie uronić ani Londynu lat czterdziestych i siedemdziesiątych nie opuszczać. Akcja zagęszcza się z rozdziału na rozdział i gdy już wydaje nam się, że jesteśmy blisko uchwycenia sedna, prawda po raz kolejny się wymyka, mile łechtając czytelnicze ambicje odkrycia wszystkich kart.

Autorka wspaniale zarysowała nie tylko zasady i konszachty panujące w artystycznym światku, ale także wewnętrzne przeżycia bohaterów – ich rozterki, troski, pasje, wątpliwości, pragnienia i trudności stojące na drodze do ich spełnienia.

Jestem całkowicie urzeczona. Muza jest książką, którą trawi się jeszcze długo po lekturze, a zaczyna w pełni doceniać dopiero po przewróceniu ostatniej strony. Takie powieści lubię najbardziej i na takie czekam z utęsknieniem. 

Szczerze polecam!


Premiera 24 listopada.


Recenzja Miniaturzystki - klik. 

piątek, 11 listopada 2016

Urodziny Alberta - Gunilla Bergström




(...)

Urodziny Alberta zastają głównego bohatera w dniu, w którym kończy on poważne sześć lat. Z  tej okazji jego ciocia, Fela, postanawia urządzić huczne przyjęcie urodzinowe, na które chłopiec zaprosić będzie mógł kogo tylko zechce. Problem w  tym, że wizja Alberta znacznie odbiega od wizji cioci.

(...)
Czy tłum rozwrzeszczanych, kłócących się i bałaganiących dzieci, może się w ogóle mierzyć z  sympatycznych wieczorem spędzonym w  gronie najbliższych przyjaciół?
 (...)
Urodziny Alberta to mądra opowieść o tym, jak to nie zawsze płynące z dobrego serca decyzje dorosłych, są korzystne dla dzieci, które same doskonale wiedzą, czego pragną najbardziej. To także pochwała przyjaźni i czasu spędzanego w  gronie najbliższych.

Gunilla Bergström obnaża rodzicielskie postawy nadmiernego zaangażowania, robienia rzeczy na pokaz, bez brania pod uwagę chęci i uczuć dzieci.

(...)


Do zaczytania.



Całość recenzji na:


środa, 9 listopada 2016

Skrzydła ognia. Smocze proroctwo - Tui T. Sutherland


Skrzydła ognia. Smocze proroctwo Tui T. Sutherland to pierwszy tom serii Skrzydła ognia, która przenosi nas w uniwersum smoków.

Łupek wraz z  grupą czterech przyjaciół dorastał w całkowitej izolacji pod górą, gdzie został wychowany w tajemnicy przez Szpony Pokoju, dążące do załagodzenia panujących konfliktów, po to, by wypełnić dawne proroctwo. Według przepowiedni piątka małych smocząt zrodzonych ściśle określonego dnia, będzie miała moc zakończyć wojnę toczoną między plemionami Pyrri. Niektórym byłoby to bardzo to nie w smak, w związku z czym zrobią oni wszystko, by do tego nie dopuścić, nawet za cenę rozniecenia nowego, groźniejszego konfliktu. Gdy gra toczy się o władzę, nie można spoczywać na laurach, o czym wiedzą plemienni władcy. Tym bardziej, że smocze proroctwo jest mało precyzyjne i w żaden sposób nie zdradza jak młode pokolenie miałoby zażegnać panującą od lat wojnę - trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność.

Smoczęta zniecierpliwione ciągłą izolacją, nad własne bezpieczeństwo stawiają sprawy ważniejsze – pewnego razu uciekają, by odnaleźć swoje prawdziwe rodziny i dowiedzieć się czemu zostały przeznaczone. Niechybnie wpadają jednak w sidła wroga, rozpoczynając walkę o zwycięstwo lub przegraną.

Smocze proroctwo to banalna, nieco naiwna historia opowiedziana prostym językiem, dedykowana zdecydowanie młodszemu czytelnikowi, który zasmakował w magicznych krainach oraz istotach i ma ochotę na dalsze zgłębianie tematu. Mimo że książka niewolna jest od naprawdę brutalnych scen i opisów, dla dorosłego jest już niestety zbyt infantylnie i prostodusznie. Świat przedstawiony zarysowany jest z wielką dbałością, choć oczywiście o oryginalności nie może być mowy. Przejrzystość języka sprawia, że książka ta staje się przygodą na góra dwie godzinki, co może zachęcić młodego czytelnika do eksplorowania smoczego świata i czerpania przyjemności z lektury, dla starszego może być jednak zbyt krótką lekturą. 

Z  pewnością wczesna młodzież w powieści się rozsmakuje i sięgnie po kolejne tomy. Starsi jednak mogą być nieco zawiedzeni.


Polecam zatem młodszym, dorośli z pewnością znajdą coś bardziej zadowalającego o podobnej tematyce.

wtorek, 8 listopada 2016

Tokimeki. Magia sprzątania w praktyce - Marie Kondo


Podobno porządek panujący wokół nas jest przeniesieniem tego, co mamy w głowie. Innymi słowy, aby uporządkować swoje myśli, należy uporządkować swoje szafy.

Chyba każdy z nas doświadcza tego uczucia relaksowania, gdy właśnie skończył sprzątać, wszystko wokół lśni i pachnie czystością, a my możemy zasiąść w kanapie i odetchnąć pełną piersią, bo przestrzeń wokół nas została oczyszczona. Wspaniałe uczucie!

Choć żadnej konkretnej filozofii sprzątania nie uprawiam, lubię od czasu do czasu sięgnąć po publikacje, które mają mi ten proces oczyszczania ułatwić, i które utwierdzają mnie w przekonaniu, że pozbywanie się rzeczy, któremu ostatnio hołduję, jest dobre i korzystne nie tylko dla domu, ale przede wszystkim dla higieny psychicznej.

Tokimeki Marie Kondo, miało mi pomóc nie tyle wiedzą teoretyczną, co praktyczną. I tak też się stało. Autorka Magii sprzątania w swojej najnowszej publikacji stawia na encyklopedyczne wręcz przedstawienie zasad rządzących sprzątaniem, sposobem porządkowania, składnia i układania rzeczy, ze szczególnym naciskiem na ubrania. Ten ilustrowany przewodnik nie tylko „powie” nam jak coś zrobić, ale dokładnie to zobrazuje, krok po kroku. Tak, jak uczymy się nowych przepisów, tak samo możemy nauczyć się składania ubrań. Kondo udziela wielu rad, mających pomóc czytelnikowi uporać się z jego bałaganiarstwem, tendencją do zagracania przestrzeni i otaczania się rzeczami, które odbierają radość. Autorka uważa wręcz, że odpowiednie zagospodarowanie przestrzeni może szczęście generować.

Jej metoda – KonMari – to znana i ceniona na całym świecie sztuka porządkowania otoczenia, połączona ze zmianą podejścia do życia, a w dalszym etapie także z (często radykalną) zmianą sposobu myślenia. Jej zastosowanie nie polega na jednokrotnym i szybkim odgruzowaniu przestrzeni przed pojawieniem się gości, lecz na wprowadzeniu nawyków, mających uczynić nasze życie prostszym i spokojniejszym.  Tym co istotne, w metodzie Kondo jest podejście – nie chodzi bowiem o to, co wyrzucić, lecz o to, co zostawić. Takie spojrzenie można z łatwością wypracować.

Tokimeki składa się z trzech zasadniczych części – pierwsza to opis całej metody KonMari, druga to encyklopedia sprzątania, w której głównymi poruszanymi zagadnieniami są: porządkowanie ubrań, książek [najtrudniejsze!], papierów, komono (rzeczy różnych), i przedmiotów o wartości sentymentalnej, trzecia zaś poświęcona jest magii sprzątania zmieniającej życie.

Czas wydania tej książki jest doskonały – jesienne porządki to coś, co może pomóc zwalczyć chandrę i odzyskać utraconą energię. Mnie pomaga. Publikacja wyposażyła mnie w cenną wiedzę i środki, dzięki którym sprzątanie stało się  jeszcze przyjemniejsze.



Zatem – do pracy!



poniedziałek, 7 listopada 2016

Włoż na nos "Okulary szczęścia"! [Rafael Santandreu]


Rafael Santandreu, znany polskim czytelnikom z książki Twój umysł nadetoksie, powraca z publikacją Okulary szczęścia. Jej tematem wiodącym jest wykorzystanie psychologii kognitywnej w zwalczaniu irracjonalnych, choć głęboko zakorzenionych przekonań – przede wszystkim na swój temat, ale także dotyczących ludzi czy też środowiska, w którym żyjemy.

Za pomocą praktykowanej codziennie racjonalnej wizualizacji, autor obiecuje obniżyć poziom lęku, stawić czoła codziennym trudnościom, które zdają się nie do przeskoczenia, pokonać kompleksy, lepiej (zdrowiej) odnosić się do ludzi i rzeczy, które nas otaczają, przezwyciężyć neurozy, zazdrość, nauczyć się samotności i wiele innych. Santandreu postuluje przekonanie, jakoby za wszystkimi naszymi zachowaniami, lękami, przyzwyczajeniami, zniechęceniami i chceniami krył się umysł. Pragnie, by czytelnicy jego książek potrafili przeprogramować swój sposób myślenia, a w konsekwencji wiedli zdrowsze, pełniejsze i – co najważniejsze – szczęśliwsze życie. Wszystko to wydaje się na wyciągnięcie ręki, łatwe tak samo, jak proste jest włożenie na nos okularów. Pstryk – i życie stanie się piękniejsze, a my silniejsi.

Jeśli czujecie, że potrzebne Wam wsparcie psychologa / psychiatry / psychoterapeuty, a do gabinetu iść nie chcecie, bądź nie pozwalają Wam na to względy ekonomiczne czy też godziny pracy – książka ta ma stanowić dla Was substytut profesjonalnej sesji terapeutycznej. Warunkiem jest jednak Wasze samozaparcie i nieustawanie w trudzie wprowadzania zmian w obliczu chwilowej regresji. Higiena psychiczna, o którą każe dbać autor, przez wielu jest zaniedbywana. 

Nie sądźcie jednak, że każdy kto przeczyta tę publikację i postanowi zastosować się do zaleceń, w momencie stanie się innym człowiekiem – psychologia kognitywna nie jest dla wszystkich. W moim przypadku sprawdziłaby się jedynie część działań, reszta zupełnie mnie nie przekonuje, a miejscami wręcz oburza – wiem zatem, że kompleksowo z metody tej skorzystać bym nie mogła, co wiedziałam już po lekturze poprzedniej ksiażki autora. Gwarantuję jednak, że każdy coś dla siebie uszczknie – pytanie tylko, co z  tym okruszkiem zrobi.

Poprzednia książka Autora na blogu: