wtorek, 14 czerwca 2011

Miłość zwyciąża wszystko- z Józefem Witko OFM rozmawia Grzegorz Sokołowski

Jako, że bardzo miło wspominam książkę autorstwa Grzegorza Sokołowskiego Listy w niebieskich kopertach, z wielką chęcią  sięgnęłam po inną pozycję znajdującą się w katalogu Wydawnictwa Esprit, będącą opatrzoną jego nazwiskiem. Co prawda tym razem autor daje się poznać jako dziennikarz przeprowadzający wywiad z ojcem Józefem Witko OFM, a nie jako twórca literatury, jednak przyjemność płynąca z czytania wywiadu-rzeki była nie mniejsza.

Franciszkanin, z którym Pan Grzegorz dyskutował, to osoba powszechnie znana, autor kilku książek, uczestnik ruchu charyzmatycznego, kaznodzieja.
Ich dialog poruszał kwestie różnorakie, wszystkie jednak oscylowały wokół powołania ojca Józefa, jego postrzegania wiary oraz ruchu, do którego należy i związanych z nim mszami o uzdrowienie. Cechą łączącą wszystkie zagadnienia było jedno- miłość, która jest w stanie zwyciężyć wszystko.
Książka niesie ze sobą odpowiedzi na wiele pytań dotyczących wiary, porusza tematy trudne, próbuje wyjaśnić sens istnienia niektórych czynników w życiu człowieka i pomaga pogodzić się z pewnymi zjawiskami.
Znajdziemy w niej między innymi rozmowę o charyzmatach, przeżywaniu Mszy Świętej. Dowiemy się czym różnią się dwa bardzo często mylone pojęcia: uzdrowienie i uleczenie. Osoby nie żyjące w związkach sakramentalnych dowiedzą się w jaki sposób mogą przeżywać swoją wiarę i jak otwierać się na Boga, a ludzie cierpiący po stracie kogoś bliskiego znajdą receptę na radzenie sobie z nigdy nie ukojonym bólem.

Choć wydawać by się mogło, że to kolejna z serii książka mówiąca o tym samym, nie brak w niej indywidualizmu. Ojciec Józef na wiele pytań odpowiadał w sposób, który zaburzył całym moim dotychczasowym rozumowaniem, zachwiał niektórymi poglądami. Przyznaję jednak, że nie do końca się z nim zgadzam i nie czuję się przekonana. Jakie to tematy? Przede wszystkim problematyka „życiem przeszłością” zamiast teraźniejszością, duże przywiązanie do tego co minione kosztem tego co obecne oraz tak często używane przez ludzi cierpiących zdanie o cierpieniu jako karze za grzechy. Odkąd pamiętam wpajano mi obraz Boga miłosiernego, wybaczającego, natomiast z rozmowa z Ojcem Józefem ukazuje zupełnie inne spojrzenie na tę kwestię.[1]
Z tematów nowych, z którymi do tej porze w literaturze się nie spotkałam, a które, przyznaję, nurtują wciąż i wciąż jest m.in. pogląd na życie w niebie i relacje międzyludzkie- czy w Wiecznej Szczęśliwości rodzinne relacje zostaną zachowane? Na jakich zasadach?
Czy zastanawiałeś się kiedyś, Drogi Czytelniku, w jaki sposób można kontaktować się ze zmarłymi? Nie? Koniecznie sięgnij po tę książkę!

Jej zaletą jest również wiele odsyłaczy do innych książek, w których znajdziemy rozwinięcie poruszanego tematu. Całość jest dość przyzwoitym, choć niezwykle powierzchownym i krótkim ujęciem ważnych dla katolika kwestii. Jak na swój gatunek- wywiad- te dwie cechy jednak znajdują swoje uzasadnienie. Polecam.

3,5/6
 
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit.


[1] Grzegorz Sokołowski, Miłość zwycięża wszystko, Wydawnictwo Esprit, Kraków 2011, s.61.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

LITERACKI DEBIUT ROKU




Wydawnictwo Novae Res organizuje konkurs pt. „Literacki Debiut Roku”, który inicjowany jest w celu promowania polskich debiutantów w zakresie literatury pięknej. Głównym celem konkursu jest wyłonienie w danym roku kalendarzowym najlepszej powieści, która nie była dotychczas nigdzie publikowana w wersji drukowanej.
Literacki Debiut Roku ma być inicjatywą, dzięki której odnajdziemy i wypromujemy utalentowanych rodzimych debiutantów, których twórczość ma za zadanie odświeżyć polski rynek literacki” – mówi Wojciech Gustowski, redaktor naczelny Wydawnictwa Novae Res.
Konkurs składać się będzie z trzech części. Pierwsza z nich obejmować będzie zbiórkę zgłoszeń konkursowych oraz ich wstępną weryfikację przez Komisję Opiniującą, która wyłoni pięć utworów nominowanych do nagrody. W drugiej części walory literackie nominowanych przez Komisję Opiniującą utworów oceniać  będzie Kapituła Konkursu, w której skład wchodzą:
Prof. dr hab. Jolanta Maćkiewicz
Dr Anna Ryłko-Kurpiewska
Prof. dr hab. Michał Błażejewski
Red. nacz. mgr Wojciech Gustowski
Red. mgr Krzysztof Szymański 
Trzeci etap konkursu stanowi wyłonienie przez Kapitułę Konkursu trzech laureatów, którzy zajmą kolejno I, II i III miejsce w konkursie.
Na laureatów konkursu czekają bardzo atrakcyjne nagrody:
I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, statuetka, laptop, eleganckie pióro, opublikowanie zwycięskiego utworu  drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res.
II miejsce – dyplom, elektroniczny czytnik książek, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
III miejsce – dyplom, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
Konkurs ma mieć charakter cykliczny i ustanawiany być co roku. Konkretne terminy będą podawane do publicznej wiadomości z odpowiednim wyprzedzeniem. Obecna edycja trwać będzie od 15 czerwca 2011 roku do 31 stycznia 2012 roku. Nadsyłanie zgłoszeń upływa dnia 31 października.
W obliczu spadku czytelnictwa w Polsce, przy ogromnym potencjale, jaki drzemie w polskich autorach, postanowiliśmy dać im szansę zaistnienia na rynku literackim. Mamy nadzieje, że konkurs spełni swoje zadanie i zbierze jak największą liczbę zgłoszeń polskiej prozy współczesnej. Zachęcamy wszystkich, którzy wierzą w swój talent do przystąpienia do konkursu „Literacki Debiut Roku” – mówi Wojciech Gustowski.
Zgłoszenia do konkursu dokonuje autor powieści lub osoba przez niego upoważniona, przesyłając do dnia 31 pażdziernika 2011 jej wersję elektroniczną (zapisaną w formacie doc lub rtf na płycie CD lub DVD), na adres:

Wydawnictwo Novae Res
al. Zwycięstwa 96/98
81-451 Gdynia
z dopiskiem: Literacki Debiut Roku

Wysłanie zgłoszenia do konkursu oznacza akceptację regulaminu.

Informacji związanych z konkursem udziela sekretariat wydawnictwa Novae Res pod adresem ldr@novaeres.pl.
Oficjalna strona konkursu: www.literackidebiutroku.pl

Zapraszam rownież na spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską:



wtorek, 7 czerwca 2011

Na północ od Capri- Penelope Green


Włochy to wymarzona sceneria zarówno do akcji filmów, jak i współczesnych książek. Wielu autorów tworzy fikcję literacką osadzoną w słonecznej Italii, wielu również opowiada o swoich własnych doświadczeniach płynących z podróży bądź życia w tym kraju. Tak też jest z Penelope Green, autorką śródziemnomorskiej trylogii o włoskiej przygodzie, która na dobre zmieniła życie pisarki pochodzącej z Sydney. 
Przyznaję, że o ile o książkach Pani Green słyszałam, o tyle nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Fakt ten jednak nie przeszkodził mi w doskonałym odbiorze ostatniego tomu- Na północ od Capri.

Autorka zabiera czytelnika w podróż swojego życia. Gdy wraz z Alfonsem przenosi się na Procidę, od razu zakochuje się w wyspie oddalonej od turystów i wielkich rozrywek. Poznaje kulturę Włoch, obyczaje panujące w tym malowniczym miejscu, powoli zdobywa zaufanie mieszkańców, a co za tym idzie- nowe przyjaźnie. Uczy się kulinarnej sztuki, która okazuje się być cechą łączącą ją z zamkniętą, wyspiarską społecznością. Penelope świetnie odnajduje się w nowej sytuacji, powoli przestaje być „obcą”, a zaczyna czuć się i być  traktowana jak rodowita mieszkanka Italii.

Dzięki autorce na nowo zachwyciła mnie kultura Włoch, nabożność ich mieszkańców z jaką traktują przygotowanie posiłków, a także to jak ważne jest spożywanie ich w dużym gronie, celebrowanie zarówno jedzenia, jak i towarzystwa w jakim mogą oddawać się tej przyjemności.  Włosi wydali mi się bardzo rodzinni, choć początkowo nieufni, niezwykle dbający o kontakty między sąsiadami i przyjaciółmi. Pokochałam ten kraj i jego mieszkańców. Wielką nieostrożnością  z mojej strony było oddanie się lekturze z pustym żołądkiem, który dzięki sugestywnym opisom wielu potraw, często dawał znać o swoim istnieniu.  Podejrzewam jednak, że nawet świeżo po sytym obiedzie, na myśl o karczochach czy innych delicjach ślinka sama ciekłaby mi do ust.
Green swoim pisarstwem pobudza apetyt i wszystkie zmysły, ze zmysłem smaku na czele. Książka wzbogacona jest przepisami na niektóre z wymienionych potraw, staje się zarówno  publikacją podróżniczą, opowieścią o życiu, przyjaźni i miłości, jak i mini poradnikiem kucharskim. Doskonała na każdą okazję.
Urzeka zarówno okładką, jak i treścią. Budzi chęć do szukania własnego miejsca na ziemi, do podróżowania, zwiedzania świata. Mnie na nowo rozkochała we Włoszech, sprawiła, że gdyby nie obowiązki, bez zastanowienia wsiadłabym w samolot i udała się na Procidę, oddychała jej powietrzem, podziwiała błękit morza, podkradała cytrusy z drzew, przesiadywała w restauracjach i zajadała się miejscowymi przysmakami bez zwracania uwagi na kalorie. To idealny przedsmak zbliżających się wakacji, zaproszenie do odpoczynku i relaksu, a nade wszystko- zaproszenie do smakowania i cieszenia się życiem.

4,5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

nowości na Sztukaterii;)

Na Sztukaterii szykują się wielkie zmiany;) Zachęcam do śledzenia profilu na serwisie youtube.
Poniżej załączam filmik promujący najbliższe wydarzenia...:)


Dodatkowo zwiastun ksiązki Wydawnictwa Kwiaty Orientu, objętej patronatem Sztukaterii:


sobota, 4 czerwca 2011

Carole Matthews- Z tobą lub bez ciebie


W przerwie między egzaminami potrzebowałam lektury odprężającej i poprawiającej humor. Ku mojemu zadowoleniu na półce od jakiegoś czasu cierpliwie czekała już najnowsza powieść Carole Matthews, autorki takich bestsellerów jak Klub miłośniczek czekolady czy Dieta miłośniczek czekolady.  

Okładkowy opis zapowiadał kolejną tendencyjną opowiastkę- on ją zdradza z chodzącą seksbombą, ona postanawia diametralnie zmienić swoje życie i na skutek tego poznaje wymarzonego, wolnego mężczyznę. W tym samym czasie on rozstaje się z kochanką i wszystko czego pragnie to powrót do swojej byłej ukochanej. Niestety, ona jest już zakochana w kimś innym i musi dokonać bardzo ważnego wyboru, ważącego na całym jej dalszym życiu.  Historia jakich wiele. Historia jaką prawdopodobnie większość czytelniczek mogłaby potraktować jako swoją, bo przecież wiele z nas przeżywa podobne perypetie. Co innego, że prawdopodobnie żadna z nas nie wybiera się po zawodzie miłosnym na trekking w Himalaje, gdzie czeka już miłość naszego życia.  A Lyssa, główna bohaterka powieści Z tobą lub bez ciebie- owszem. Po wielu nieudanych próbach zapłodnienia in vitro i rozstaniu z Jakem, postanawia wyruszyć w świat, by udowodnić sobie i innym, jak wiele jest warta. Nie spodziewa się jednak, że w miejscu całkowicie odciętym od „cywilizacji” do jakiej przywykła spotka Deana- przystojnego przewodnika, z którym od razu połączy ją nić sympatii.

Mimo, że historia jest stara jak świat, przewidywalna do bólu, to jednak towarzyszenie Lyssie w jej mozolnym wydreptywaniu drogi do szczęścia i szukaniu swojego miejsca na ziemi było dla mnie doznaniem niezwykle podnoszącym na duchu i pokrzepiającym. Często uśmiechałam się do własnych myśli i nieustannie kibicowałam bohaterce. Zagłębianie się w treść książki było dla mnie niezwykłym wytchnieniem od trosk.
Autorka przekazuje czytelniczkom ważną lekcję, lekcję tego jak walczyć o siebie i swoje szczęście.
Dzięki temu, że narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw- Lyssy i Jake’a możemy poznać myśli i uczucia obojga bohaterów, możemy śledzić ironię losu, tak widoczną w ich życiu.
Matthews pod maską humoru ukrywa ważne tematy, takie jak problem bezpłodności, aborcji,  zapłodnienia in vitro, zdrady, konsumpcjonizmu. Uczy sztuki wybaczania, pokazuje co jest w  życiu naprawdę ważne i jak drastycznie jedno wydarzenie może zmienić ludzkie priorytety. Wszystko to doprawione jest szczyptą kultury Nepalu.
Książka sprawdzi się zarówno w pogodne wieczory, jak i chłodne dni. Optymistyczna, niosąca nadzieję rozgrzewająca serce. Jeśli potrzebujecie chwili wytchnienia, to pozycja dla Was.
Polecam!
5/6

Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Remi.:)

czwartek, 2 czerwca 2011

WYNIKI KONKURSU



Niezwykle trudno spośród wszystkich zgłoszeń było wybrać to jedno zwycięskie, jednak ostatecznie książkę Pisarz, który nienawidził kobiet otrzymuje Miqa. Serdecznie gratuluję!

Ze zwyciężczynią skontaktowałam się już mailowo, poniżej prezentuję jej wypowiedź:
"
Nazwali go "Szczypawicą" ponieważ każda jego ofiara miała na ciele ślady uszczypań tak widoczne, że nie chcieli nawet wiedzieć jakie katusze musiała przechodzić podczas ich zadawania...
Ciężko im było cokolwiek powiedzieć na temat "Szczypawicy"...
Na ofiary wybierał sobie tylko starsze kobiety, co było dosyć zastanawiające i na pewno było związane z czymś, co przeżył w przeszłości... prawdopodobnie mogło mieć to związek z jego matką.
Jego ofiary miały tak zmaltretowane ciała, że aż strach było na nie patrzeć patologom sądowym...
W ciągu miesiąca zabił 30 osób... wynika z tego, że codziennie zabijał jedną kobietę.
A potem wszystko ucichło.
Szczypawica" to Janek. Janek, który ma 32 lata, mieszka sam, odkąd zabił swoją matkę. Jakież to banalne, myślał sam od początku. Przecież mógł to zrobić tyle lat wcześniej... Zanim doszłoby do tej tragedii... zanim pozwoliłby jej zniszczyć się jako człowieka. A teraz to on, musiał płacić najwyższą karę, za to, co ona zrobiła jemu. Jej już nie było, miała święty spokój. Pewnie nawet było jej to na rękę, nawet nie krzyczała. Zresztą powiedziała mu, że jest mu wdzięczna, że ją uwalnia. Ale on nie chciał jej uwolnić. Chciał jej zadać karę i cierpienie za ten ból, który ona sprowadziła na jego ciało. Nienawidził jej całym sercem. Wszystko poszło tak gładko. Zakopał ją w swoim ogródku, nocą. Nikt go nie widział. Ale potem wszystko zaczęło się komplikować. Kiedy tylko opuszczał dom by wyjść do sklepu, na pocztę, czy zapłacić rachunki widział ją. Wiedział, że to nie ona, że to inne kobiety, bo przecież matka nie żyje... jednak nie zaznawał spokoju, dopóki nie zabił kobiety, którą brał za swoją matkę. Zabił 30. I wtedy wszystko się uspokoiło. To tak jakby cofnął się do 30 roku swojego życia... do tego felernego dnia, kiedy TO się wydarzyło, kiedy ona - jego matka, TO zrobiła...

 ___________________

Wszystkim dziękuję za udział w konkursie i zapraszam na kolejne zabawy;)