Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Pyszne na słodko – Anna Starmach



Nie ma lepszego czasu na zachwycanie się publikacjami traktującymi o słodkościach niż okres świąteczny – brzuchy pełne, to i można racjonalnie podejść do tematu, nie narażając się na pragnienie zjedzenia wszystkiego, najlepiej natychmiast.

Czyż jednak rozsądek w ogóle istnieje jeśli chodzi o słodycze?

Przeglądając książkę Anny Starmach, co rusz trzeba oblizywać ślinkę, jakkolwiek chcielibyśmy się powstrzymywać. Bo a to jakieś pyszne ciasteczko wyskoczy ze stronic, a to placuszki z  bananami, a to obłędnie wyglądające malinowe tiramisu, a to trufle czekoladowe będą kusić swoim wyglądem. I jak tu się nie zachwycić, jak nie skorzystać z okoliczności i nie popędzić do kuchni, by uzupełnić świąteczne wypieki o jeszcze jeden element?


Jedynie Ci z naprawdę silną wolą, będą w  mocy się powstrzymać i poczekać. 
Na tych, którzy nie wytrzymają, poza przepisami czekają rady autorki dotyczące niektórych czynności towarzyszącym pichceniu oraz wydzielone miejsce na własne przepisy. Do utrwalenia, zebrania. Starmach zachęca do współtworzenia tej przepysznej książki kucharskiej.

Jeśli więc mimo świąt wciąż nie macie dość – to książka dla Was, prawdziwych łasuchów.
Z  pewnością osłodzi 

niedziela, 3 listopada 2013

Magiczna cukiernia. Szczypta magii. – Katharyn Littlewood

Tytuł: Magiczna cukiernia. Szczypta magii.
Autor: Katharyn Littlewood
Wydawnictwo: EGMONT
ISBN: 9788323753155
Cena: 24,99 zł
Ilość stron: 320


Pierwsza część trylogii o przygodach Szczęsnych zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie – ta niezwykła rodzina urzekła mnie silnymi więziami, jakie ją łączą, ogromem miłości, ciepła i przede wszystkim pomysłowości. Gdyby tylko w moim świecie istniała ich cukiernia, ani chwili nie wahałabym się z myślą o podróży do krainy ich cudownych słodkości.
Jednak, jako że podobnego miejsca nigdzie nie ma, musiałam zadowolić się lekturą kolejnego cyklu ich przygód – jeszcze lepszego niż pierwszy!

Oto rodzina Szczęsnych po stracie Almanachu wiedzy kulinarnej, boryka się z nieszczęściami toczącymi ich miasto – Klęsk Zdroju – w tym momencie nazwą idealnie współgrającą z wydarzeniami, jakie towarzyszą ich codzienności.
Szczęśni, niejako ze wpisanym swe nazwisko szczęściem, nie chcą się jednak poddać. Podejmują heroiczną decyzję o podjęciu próby odzyskania swojej rodzinnej księgi. W tym celu wyzywają pnącą się po szczeblach kulinarnej kariery ciotkę Lily na pojedynek – ma ona zmierzyć się z Rozmarynką w  międzynarodowym konkursie pieczenia. Jej przegrana wiązała się będzie z oddaniem Almanachu. Wygrana zaś – ze zgodą Szczęsnych na porażające konsekwencje. Lily nie wykorzystuje bowiem rodzinnej księgi do niesienia dobra. Wręcz przeciwnie – jej jedynym celem jest sława i uznanie zdobyte za wszelką cenę. Rzuca więc ona uroki na cały świat, torując sobie drogę do kariery. W obliczu takiej władzy, pojedynek z Rozmarynką jawi jej się jako śmieszna błahostka.
Szybko jednak przekona się, że siłą nie tkwi w magii i zuchwalstwie, lecz w prostocie i wsparciu najbliższych.
Bohaterki spotykają się w Paryżu, by tam zawalczyć o rodzinne przepisy. Wspierana przez rodzeństwo, rodziców, dawno niewidzianego dziadka, gadającego kota i francuską myszkę stanie naprzeciw samotnej Lily, której jedynym zapleczem jest pozyskana w nieuczciwy sposób wiedza o kulinarnych zaklęciach.
Podczas pobytu w Paryżu Rozmarynkę czeka szereg przygód – zatańczy ona z gargulcami na szczycie katedry Notre Dame, pogodzi kota i mysz, z wielką odwagą i poświęceniem zdobędzie gros rzadkich składników przydatnych do sporządzenia prostych, acz przepysznych specjałów cukierniczych i wiele, wiele innych.
Jej zmagania to prawdziwy pochód niewiarygodnych wydarzeń w imię sprawiedliwości.

Zapachy i smaku unoszące się znad stronic tej książki niewyobrażalnie oddziałują na zmysły – czując lukier, mąkę i przeróżne polewy ma się ochotę nadgryź okładkę w nadziei na delektowanie się opisywanymi dziełami sztuki cukierniczej.

Szczypta magii, to doskonała kontynuacja losów rodziny Szczęsnych, od której nie sposób się oderwać. Młodzież będzie zachwycona, ale również dorośli nie będą się nudzili!

Katharyn Littlewood stworzyła piękną opowieść o sile miłości, przyjaźni i rodzinnego wsparcia. Snutą przez siebie historią udowodniła, że tym, co naprawdę liczy się w życiu jest miłość i że to ona decyduje o sukcesie o wiele bardziej niż nieuczciwie pozyskane kontakty i uwielbienie.
W obliczu szczerości i prostoty ustępuje nawet największe zło, wspierane jedynie przez nieuczciwość.

Historia Szczęsnych po raz kolejny mnie urzekła, ofiarując mi godziny spędzone w prawdziwie rodzinnej atmosferze.
Gorąco polecam!

____________
Recenzja poprzedniej części


http://shczooreczek.blogspot.com/2013/07/magiczna-cukiernia-kathryn-littlewood.html

wtorek, 23 lipca 2013

Magiczna cukiernia – Kathryn Littlewood


Tytuł: Magiczna cukiernia
Autor: Kathryn Littlewood
Wydawnictwo: EGMONT
ISBN: 9788323753384
Cena: 24,99 zł
Ilość stron: 320


Każda rodzina ma swoje sekrety, a już na pewno ta, która od pokoleń cieszy się niesłabnącym uznaniem w branży cukierniczej. Powiedzenia takie jak niebo w gębie, nabierają u nich zupełnie nowego znaczenia, bowiem… Szczęśni podczas pieczenia stosują przeróżne ingrediencje, nie pomijając błyskawic, oddechów czy właśnie – nieba. Dzięki temu, ich wypieki mają wyjątkowy charakter: potrafią sprawić, by każdy kto je zje mówił prawdę, zakochał się i tym podobne. Cukiernia Szczęsnych od lat cieszy się ogromnym powodzeniem, a jej właściciele z pokolenia na pokolenie przekazują sobie Almanach wiedzy kulinarnej Szczęsnych, będący tajemniczym źródłem ich fenomenalnych przepisów. Nie dziw, że wielu ludzi chciało wejść w posiadanie owej księgi.
Gdy pewnego dnia państwo Szczęśni – Bella i Albert- zostają na tydzień wezwani do sąsiedniego miasta, by dzięki swoim ciastkom okiełznać panującą w nim zarazę, opiekę nad cukiernią przejmuje najstarsza z córek – Rozmarynka. Jest to jej pierwszy tak ważny obowiązek, dzięki któremu chce udowodnić, że jest godna zaufania rodziców i wtajemniczenia jej w sekrety ich wypieków.
Początkowo wszystko układa się po jej myśli, jednak gdy dziewczynce wydaje się, że nic już nie stanie na jej drodze do zaskarbienia pełnego zaufania Belli i Alberta, wówczas w progach ich domu staje Lily, przedstawiająca się im jako ciotka, pragnąca służyć im swoją pomocą. Szybko okazuje się, że jej motywacje są zupełnie inne, ale wówczas może być już za późno… Kobieta w mig zaskarbiła sobie sympatię młodszego rodzeństwa Rozmarynki, rozsiewając wokół siebie niezrównany blask. Sama Lily czuła się przy niej nijaka, co tajemnicza przybyszka sprytnie potrafiła wykorzystać. Ale cśśś… sekrety tej rodziny nie mogą wyjść na jaw!

Kathryn Littlewood Magiczną cukiernią zainaugurowała trylogię opisującą losy niezwykłej rodziny Szczęsnych. Przygody Rozmarynki i jej rodzeństwa podczas nieobecności rodziców, są zabawne, a przy tym pouczające i niezwykle wciągające. Śledząc ich nieporadne próby udowodnienia jak wielkimi są cukiernikami, będziemy mieli ubaw po pachy. Dzieciaki wykorzystując tajemnicze receptury co rusz popadały w jakieś tarapaty, czyniąc swoje wypieki katastrofami na masową skalę. Pod ich rządami do miasteczka wkradł się niekontrolowany chaos, a każda z ich kolejnych prób okiełznania go, potęgowała tylko jego działanie.
Magiczna cukiernia oprócz tego, że bawi, dostarcza wielu pouczających uwag: prezentuje jak niebezpieczne może okazać się nieposłuszeństwo, ciekawość, gadatliwość, zbyt wielka ufność (czy może już raczej – naiwność) i chęć zaimponowania drugiemu za wszelką cenę. Na końcu, niczym światełko w tunelu, kryje się jednak znana prawda – rodzina zawsze przyjdzie nam z pomocą, wybaczając każde, nawet te najbardziej głupkowate zachowania.
Polecam!