niedziela, 3 listopada 2013

Magiczna cukiernia. Szczypta magii. – Katharyn Littlewood

Tytuł: Magiczna cukiernia. Szczypta magii.
Autor: Katharyn Littlewood
Wydawnictwo: EGMONT
ISBN: 9788323753155
Cena: 24,99 zł
Ilość stron: 320


Pierwsza część trylogii o przygodach Szczęsnych zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie – ta niezwykła rodzina urzekła mnie silnymi więziami, jakie ją łączą, ogromem miłości, ciepła i przede wszystkim pomysłowości. Gdyby tylko w moim świecie istniała ich cukiernia, ani chwili nie wahałabym się z myślą o podróży do krainy ich cudownych słodkości.
Jednak, jako że podobnego miejsca nigdzie nie ma, musiałam zadowolić się lekturą kolejnego cyklu ich przygód – jeszcze lepszego niż pierwszy!

Oto rodzina Szczęsnych po stracie Almanachu wiedzy kulinarnej, boryka się z nieszczęściami toczącymi ich miasto – Klęsk Zdroju – w tym momencie nazwą idealnie współgrającą z wydarzeniami, jakie towarzyszą ich codzienności.
Szczęśni, niejako ze wpisanym swe nazwisko szczęściem, nie chcą się jednak poddać. Podejmują heroiczną decyzję o podjęciu próby odzyskania swojej rodzinnej księgi. W tym celu wyzywają pnącą się po szczeblach kulinarnej kariery ciotkę Lily na pojedynek – ma ona zmierzyć się z Rozmarynką w  międzynarodowym konkursie pieczenia. Jej przegrana wiązała się będzie z oddaniem Almanachu. Wygrana zaś – ze zgodą Szczęsnych na porażające konsekwencje. Lily nie wykorzystuje bowiem rodzinnej księgi do niesienia dobra. Wręcz przeciwnie – jej jedynym celem jest sława i uznanie zdobyte za wszelką cenę. Rzuca więc ona uroki na cały świat, torując sobie drogę do kariery. W obliczu takiej władzy, pojedynek z Rozmarynką jawi jej się jako śmieszna błahostka.
Szybko jednak przekona się, że siłą nie tkwi w magii i zuchwalstwie, lecz w prostocie i wsparciu najbliższych.
Bohaterki spotykają się w Paryżu, by tam zawalczyć o rodzinne przepisy. Wspierana przez rodzeństwo, rodziców, dawno niewidzianego dziadka, gadającego kota i francuską myszkę stanie naprzeciw samotnej Lily, której jedynym zapleczem jest pozyskana w nieuczciwy sposób wiedza o kulinarnych zaklęciach.
Podczas pobytu w Paryżu Rozmarynkę czeka szereg przygód – zatańczy ona z gargulcami na szczycie katedry Notre Dame, pogodzi kota i mysz, z wielką odwagą i poświęceniem zdobędzie gros rzadkich składników przydatnych do sporządzenia prostych, acz przepysznych specjałów cukierniczych i wiele, wiele innych.
Jej zmagania to prawdziwy pochód niewiarygodnych wydarzeń w imię sprawiedliwości.

Zapachy i smaku unoszące się znad stronic tej książki niewyobrażalnie oddziałują na zmysły – czując lukier, mąkę i przeróżne polewy ma się ochotę nadgryź okładkę w nadziei na delektowanie się opisywanymi dziełami sztuki cukierniczej.

Szczypta magii, to doskonała kontynuacja losów rodziny Szczęsnych, od której nie sposób się oderwać. Młodzież będzie zachwycona, ale również dorośli nie będą się nudzili!

Katharyn Littlewood stworzyła piękną opowieść o sile miłości, przyjaźni i rodzinnego wsparcia. Snutą przez siebie historią udowodniła, że tym, co naprawdę liczy się w życiu jest miłość i że to ona decyduje o sukcesie o wiele bardziej niż nieuczciwie pozyskane kontakty i uwielbienie.
W obliczu szczerości i prostoty ustępuje nawet największe zło, wspierane jedynie przez nieuczciwość.

Historia Szczęsnych po raz kolejny mnie urzekła, ofiarując mi godziny spędzone w prawdziwie rodzinnej atmosferze.
Gorąco polecam!

____________
Recenzja poprzedniej części


http://shczooreczek.blogspot.com/2013/07/magiczna-cukiernia-kathryn-littlewood.html

12 komentarzy:

  1. Wydaje mi się bardzo ciepą i sympatyczna książką na długie jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie taka jest:) I doskonale poprawia humor!

      Usuń
  2. Nie znałam tej książki. Zachęciłaś mnie do przeczytanie obydwu części;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy:) Nie zawiedziesz się!

      Usuń
  3. Te książki, zarówno pierwsza, jak i ta przedstawiana - druga część - mają niesamowicie magiczne okładki, które już powinny przyciągać oko :) Po Twojej recenzji natomiast, większość czytających publikacje, nie powinna się nawet wahać, by spróbować wręcz "dopaść" tą pozycje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - okładki to pierwsza rzecz, która zwraca w nich uwagę i robi to niezwykle skutecznie;)
      Taką mam nadzieję, bo ta książka to prawdziwa perełeczka dla młodzieży:)
      A co, dla mnie też, uwielbiam ją!:) Aż żal, że to tylko trylogia...

      Usuń
  4. Ja chyba potrzebuję teraz takiej książki. Ciepłej i mądrej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córcia na pewno się ucieszy z kolejnego tomu, który pewnie znajdzie pod choinką i znów przepadnie na długie godziny. Ja sama mam nadzieje znajdę czas w któryś wieczór, by nadrobić zaległości literatury dziecięcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrób koniecznie!:) Ja robię to systematycznie, ale i tak wciąż pozostaje tak wiele pozycji, które koniecznie chciałabym przeczytać! Aż szkoda, że nie mam dziecka - miałabym pretekst;)

      Usuń