Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odchudzanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2015

Konrad Gaca. Moje odchudzanie




Wielu z  nas, prędzej czy później, decyduje się na kurację odchudzającą. Metody są różne, dietetyków wiele, trenerów personalnych również coraz więcej.
Jedni wolą ćwiczyć, inni zmienić nawyki żywieniowe, ci najrozsądniejsi decydują się na połączenie obu metod.



Od dłuższego czasu w mediach krąży nazwisko Konrada Gacy – mądrego przewodnika po świecie odchudzania – dzięki któremu zbędnych kilogramów pozbyła się między innymi Ivona Pavlovic znana z Tańca z Gwiazdami czy też Mariusz Pudzianowski. Gaca odchudził dotąd łącznie ponad 20 tysięcy osób, które łącznie straciły 250 ton. Musicie przyznać, że to spektakularny wynik.
Książka Moje odchudzanie to praktyczny przewodnik po świecie ćwiczeń, żywienia i motywacji mający ułatwić przebrnięcie przez tę dla wielu niełatwą drogę do wymarzonej sylwetki i kondycji.

Gaca obiecuje, że zaufanie mu sprawi, że nawet jeśli mamy na swym koncie kilkadziesiąt prób odchudzenia się, teraz nasze plany w  końcu się ziszczą. Jako motywację prezentuje historie ludzi, którym się udało, podkreślając je zdjęciami z okresu sprzed diety i po niej – efekty są naprawdę piorunujące i przekonujące.

Publikacja ta składa się z  wielu komponentów. Składają się na nią ogólne informacje dotyczące otyłości, powiązanie ich z chorobami, które mogą być jej następstwem, opiniami lekarzy na temat systemu stosowanemu przez Gacę. Ponadto autor poświęca bardzo wiele miejsca motywacji i zaprogramowaniu czytelnika na sukces. Dopiero później przechodzi do żywienia, treningów i suplementacji. Publikacja zawiera gros domowych ćwiczeń, które możemy bezpiecznie wykonywać, w  zależności od stopnia treningowego, na którym się znajdziemy.
Gaca rozlicza się także z  mitami dotyczącymi odchudzania takimi jak korzyści płynące z  jedzenia owoców na kolację, treningi wykonywane na czczo, głodówki jako skuteczne metody odchudzające, liczenie kalorii czy zalety oraz wady suplementów.

Proponuje także kilka przepisów, wieńcząc swoją książkę wywiadem jakim przeprowadzono z nim na temat pracy, którą wykonuje.

W  mojej opinii to książka kompleksowa podchodząca do tematu odchudzania, z  której każdy zainteresowany zaczerpnie wiele wiedzy, motywacji, doświadczenia i pomysłów.
Jeśli zatem wstydzisz się tego lata odsłonić nogi czy pokazać brzuszek – koniecznie zacznij dietę już dziś – dzięki Twojemu samozaparciu efekty będą widoczne prędzej niż Ci się wydaje.



niedziela, 15 czerwca 2014

Z grubsza Wenus – Anna Fryczkowska


Tytuł: Z grubsza Wenus
Autor: Anna Fryczkowska
Wydawnictwo: Prószyński
Ilość stron: 304
ISBN: 9788378397380

Ciężko przekonać mi się do polskich powieści obyczajowych, zwłaszcza tych sygnowanych hasłem „humorystyczna” czy „ironiczna”. Boleję nad tym, ale rzadko potrafię je docenić, rzadko do mnie trafiają i jeszcze rzadziej skłaniają do chwili refleksji nad proponowaną problematyką. Inaczej stało się z tekstem Anny Fryczkowskiej, choć nie ukrywam, że i tutaj byłam pełna obaw. Autorkę poznałam już za sprawą dwu książek: Kobieta bez twarzy (tu było dość słabo) i Starsza Pani wnika (tu z kolei było świetnie!), nierównych i dlatego wciąż pozostawiających mnie z pytaniem o to czy Fryczkowską jednak warto czytać, czy nie warto.

Z grubsza Wenus zapowiadała się niepozornie. Oto dwie kobiety wagi dość ciężkiej i zdecydowanie ciężkiej, spotykają się na obozie odchudzającym i trafiają do jednego pokoju. Każda przyjechała z innym bagażem doświadczeń, z innymi frustracjami i innymi sposobami reagowania oraz wyrażania emocji, a także z innymi motywacjami. Jasia i Basia – dwa różne światy, które na pozór dzieli cała galaktyka. Obie panie przekonają się jednak jaki świat jest mały i jak wiele je łączy, choć żadna z nich nie chciałaby się do tego przyznać.
Janina to kobieta, która tak naprawdę wcale nie chce się odchudzać – kocha jeść i kocha siebie taką, jaką jest. Akceptuje swoje ciało i to czyni ją atrakcyjną. Jednak nie w oczach Basi – perfekcyjnej w każdym calu, od lat dążącej do doskonałości, próbującej zrzucić każdy zbędny dekagram. Ona uznaje starszą o kilkanaście lat Jasię za chodzącą obrzydliwość i definicję słabego charakteru oraz przegranego życia, skazaną na porażkę i zdecydowanie niewartą miłości. Od samego początku trzyma ją na dystans, mimo że tamta stara się z nią zaprzyjaźnić, opowiadając jej między innymi historię swojego życia i swojego romansu, w który rzecz jasna Basia nie jest w stanie uwierzyć. Ona sama, mimo rygorystycznego dbania o linię, została zdradzona przez męża. Jakże więc, ktoś tak otyły jak Jasia mógłby mieć cokolwiek wspólnego z miłością i namiętnością? To nie mieściło się w precyzyjnie zaprogramowanym (wytresowanym?) na odchudzanie (przez matkę i męża) umyśle kobiety.
Podczas gdy Basia przyjechała na obóz, by schudnąć, Janina po raz kolejny poddaje w wątpliwość sens takich prób. Obie jednak zamiast ciała, spróbują uleczyć swoje dusze, o wiele bardziej potrzebujące naprawy niż to, co widoczne gołym okiem. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy obu kobiet, dzięki czemu możemy dokładniej przyjrzeć się ich odmiennym zapatrywaniom.
Fryczkowska poprzez swój tekst manifestuje sprzeciw przeciwko chorej pogoni za szczupłą sylwetką, której ceną jest frustracja, lęk, depresja, popsute relacje z rodziną i kompletnie zrujnowane wnętrze człowieka. Buntuje się przeciwko modzie na bycie chudą, która staje się celem nadrzędnym, ważniejszym niż szczęście, akceptacja siebie i spokój wewnętrzny. Autorka ukazuje świat, w którym o człowieku świadczy ilość kilogramów w stosunku do ilości mięśni, nie zaś życzliwość czy pomocność.  Zdaje się ostrzegać, że szczupła sylwetka nigdy nie będzie substytutem spełnienia, że ważniejsze niż liczba ukazującą się na wadze jest nasz stosunek do samych siebie i innych, a także zdrowie, którego nikt nam nie wróci. Nie mówi, że otyłość jest stanem, do którego należy dążyć, o nie! Pokazuje jednak, że także ludzie „przy ciele” mają szansę na odwzajemnioną miłość i spełnienie, a nie że są skazani na społeczny ostracyzm i wykluczenie z środowiska ludzi fit. Dobrze sięgać po takie książki! W sposób niezwykle lekki kompromituje ona bowiem oczekiwania wobec kobiet, stawiane zarówno przez mężczyzn jak i (o zgrozo!) przez same kobiety, które z pokolenia na pokolenie przekazują przeświadczenie o tym, że do końca swoich dni należy jeść 1000 kcal dziennie i broń Boże nie celebrować posiłków, bo każdy nadprogramowy dekagram może zrujnować karierę, życie małżeńskie i towarzyskie. Ośmiesza świat, w którym o wartości kobiety decyduje wygląd, mężczyzna u boku i wieczny uśmiech, poświadczający o doskonałym samopoczuciu bez względu na zmęczenie, ciążę, chorobę czy jakiekolwiek inne czynniki, które nie powinny się wydarzyć.
Zimny prysznic! Polecam serdecznie.

Recenzje innych książek Fryczkowskiej po kliknięciu:

http://shczooreczek.blogspot.com/2012/06/starsza-pani-wnika-anna-fryczkowska.htmlhttp://shczooreczek.blogspot.com/2011/08/kobieta-bez-twarzy-anna-fryczkowska.html
 

czwartek, 9 maja 2013

Żegnaj, pulpecie! Kasia Bosacka cudnie chudnie – Katarzyna Bosacka


Tytuł: Żegnaj, pulpecie! Kasia Bosacka cudnie chudnie
Autor: Katarzyna Bosacka
Wydawnictwo: Publicat
Ilość stron: 128
ISBN: 9788324519514




Książek o odchudzaniu naczytałam się w swoim życiu niezliczone ilości. Co jedna to mądrzejsza – diety cud, które zapewnią nam wieczną młodość, wieczną szczupłość, wieczną witalność przejmują władzę nad światem i umysłami rzeszy kobiet. W większości z nich brakuje jednak krztyny racjonalności i poważnego podejścia do tematu. Powtarza się za to schemat: książka ma wabić potencjalnego kupca pięknie brzmiącymi obietnicami i gwarancjami efektów. I tak:  liść sałaty na śniadanie, szklanka wody na obiad, obierek ziemniaczany na kolację i tak przez dwa miesiące. Później wygłodniały i wyniszczony organizm bierze się do prawdziwej obżerki, fundując sobie dodatkowe 10 kg. I tak, zamiast schudnąć – tyjemy; gwarantowanych efektów nie ma, a książka wydaje się wizualizacją pieniędzy wyrzuconych w błoto.
Znasz to?

Jeśli tak, a wciąż jesteś zdeterminowana, by schudnąć i  cenisz sobie zdrowe, sycące, bogate w witaminy, a przy tym – niskokaloryczne jedzenie, zapoznaj się z książką Kasi Bosackiej, która, chyba jak nikt inny w Polsce, jest ambasadorką zdrowej żywności, troski o siebie, a ostatnio także – osobą chcącą schudnąć i robiącą w tym kierunku małe, ale mądre kroki. Pożegnaj się z dietą-cud, która w 5 dni pozwoli Ci zrzucić 30 kilogramów, po to, by za kolejne 5 oddać Ci Twoje 30 plus dodatkowe 10 za wytrwałość. Nastaw się na prawdziwą walkę z wrogiem, pełną poświęceń, samodyscypliny, harówki i bardzo powolnych, choć widocznych efektów. Uzbrój się w cierpliwość, odrzuć marzenia o natychmiastowej zmianie. Nie przytyłaś w tydzień, toteż w tydzień nie schudniesz. Bądź z sobą szczera, weź do ręki ołówek, zaparz sobie herbaty i umów się na wizytę u Bosackiej – podpowie Ci jak wziąć się w garść, będzie z Tobą szczera i na pewno oszczędzi Ci złudzeń i czczych obietnic.
Wszystko to z charakterystycznym dla niej humorem, ciętym językiem, ironią. Mimo pozornej uszczypliwości, jej rady prawdziwie pobudzą Cię do działania, zmuszą do wyrzucenia wysokotłuszczowych dań, cukrów i chemii. Jej wezwanie będzie dla Ciebie inspiracją do wstania z kanapy, uśmiania się nad wszystkimi dietetycznymi mitami i rozpoczęcia powolnej walki z wrogiem. W książce tej znajdziesz przykładowe jadłospisy, fakty i mity o wspomagaczach odchudzania, plusy i minusy każdego typu jedzenia i ogrom motywacji.
Wszystko to wzbogacone zabawnymi, barwnymi ilustracjami, równie mocno zachęcającymi do walki o wymarzoną sylwetkę i samopoczucie.
Chcesz cudnie schudnąć? To Twoja wielka szansa! Polecam serdecznie – Bosacka udowadnia, że nad dietą nie trzeba płakać, a można się uśmiechać i podejść do niej z humorem. Kobiety, bierzcie z niej przykład!
Rewelacyjna pozycja!

środa, 2 maja 2012

Mogę schudnąć. Cała prawda o odchudzaniu – Tobiasz Wilk, Agnieszka Płaneta


Od kilku lat panuje powszechna moda na odpowiednie odżywianie, zdrowy tryb życia, odchudzanie wszelkimi sposobami – zwłaszcza na wiosnę i w okresie przedwakacyjnym.
W gąszczu poradników odnoszących się do ww. tematów ciężko odnaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Trudność ta wynika z ogromu publikacji dostępnych na rynku, których autorzy prześcigają się w pomysłowości i próbie zwrócenia na siebie uwagi czytelnika oraz ze świadomości tego, że wszelkiego rodzaju media wykorzystują nasze zagubienie podsycając niepokój i proponując coraz to nowe diety, mające szybko i skutecznie umożliwić nam pozbycia się kilku(nastu) zbędnych kilogramów – niestety tylko pozornie.

Każdy z nas słyszał o diecie Dukana, diecie 1000 kcal, diecie kopenhaskiej czy drakońskiej diecie głodówkowej.
Fakt, każda z nich przynosi efekty – zastanawialiście się jednak kiedykolwiek jakim kosztem?  Czy macie świadomość tego, co tak naprawdę spalamy?

Naprzeciw naszym wątpliwościom wychodzi fizjolog żywienia i kulturysta Tobiasz Wilk. Od lat jest on ekspertem w dziedzinie kształtowania sylwetki i uznanym trenerem personalnym. Swoim doświadczeniem i wiedzą postanowił podzielić się z czytelnikami. Jego głównym celem jest przede wszystkim uświadomienie nam, pragnącym szybko i bez nadmiernego wysiłku schudnąć, że aby tego dokonać wcale nie trzeba narażać organizmu na szkodę.



"Nie chcę wyglądać jak facet!" s.8

Publikacja ta podzielona jest na kilka części.
W pierwszej z nich zostają skonfrontowane wszystkie popularne diety – wymienione zostają ich programy, wady, zalety, przewidywana skuteczność i rzeczywista skuteczność oraz związek z zasadami zdrowego żywienia.
Część druga to próba zebrania wszystkich informacji w całość, mającą pomóc w indywidualnym dobrze diety – takiej, która będzie dla nas skuteczna, łącząca zalety kilku znanych sposobów odżywiania się, a nie wyniszczająca przy tym organizmu.
Wreszcie część trzecia – najbardziej smakowita – to zbiór przepisów na potrawy lekkie, niskokaloryczne, bogate w składniki odżywcze, prezentujące się i smakujące wspaniale(sprawdziłam!) autorstwa Agnieszki Płanety – technologa żywności, zawodniczki bikini fitness, pasjonatki dobrej kuchni i zdrowego stylu życia. Na widok dołączonych do publikacji zdjęć nie zawahacie się zainspirować proponowanymi przepisami – uwierzcie!


Sałatka z serem biały, granatem, pomarańczą
i kuskusem + risotto z cielęciną i suszonymi borowikami

Ryż zapiekany z wiórkami kokosowymi, wanilią i s. malinowym

Jeśli jeszcze Was nie zachęciłam, to posumuję tę książkę jednym zdaniem: Mogę schudnąć. Cała prawda o odchudzaniu to najlepszy poradnik z zakresu dobrego żywienia jaki dane było mi czytać. Autor cały czas dba o interakcję z czytelnikiem – odwołuje się do zdobytej we wcześniejszej lekturze wiedzy i poruszanych zagadnień, zwraca się bezpośrednio do niego, przekonuje o możliwości zrzucenia zbędnych kilogramów przez każdego bez względu na tzw. uwarunkowania genetyczne, dba
o dobre nastawienie i stawia na budowanie wiary
w siebie i chęci do zmian.
Dodatkowy walor książki, to walor estetyczny – publikacja jest niesłychanie staranna, kolorowa. Najważniejsze zdania są wyróżnione, do tekstu dołączone są tabelki, zabawne rysunki, które umilają lekturę. Atutem jest także tabela kaloryczności najczęściej poszukiwanych produktów, zamieszczona na końcu publikacji.

Co tu dużo mówić – rewelacja!
Jeśli nadal szukasz swojej książki na temat zdrowego żywienia i odchudzania, jeśli wciąż nie umiesz odnaleźć się w gąszczu proponowanych przez media diet, jeśli nie wiesz jak ćwiczyć, by efekty były widoczne – ta pozycja jest dla Ciebie.


 Za udostępnienie książki serdecznie dziękuję Pani Annie z Wydawnictwa Esprit!




* Wszystkie zdjęcia są ilustracjami zawartości książki:)

A tutaj gratis: autorzy wypowiadający się w Pytaniu na Śniadanie: