piątek, 15 lipca 2016

Mój tata, Moja mama - Anthony Browne

    


Seria książeczek Mój tata, Moja mama, to kartonowe, bazujące na ilustracjach stanowiących dominantę kompozycyjną opowiastki dla najmłodszych.

To opowieści spisane oczami malucha, w których pokazuje on jak wspaniały jest jego tata i jak cudowna jest jego mama. 

Ojciec przedstawiony jest jako nieustraszony, odważny, męski, utalentowany, mądry opiekuńczy.

A mama? Bardzo fajna – doskonale gotuje, maluje, jest supersilna, piękna, idealna. Jest mamą.
Oboje są po prostu wspaniali – do kochania!


Dzięki tym książeczkom w dziecku utrwali się pozytywny obraz rodzica, co stanowi niezwykle istotny element jego prawidłowego rozwoju. Dziś, gdy autorytet rodzica jest bardzo często podkopywany, budowanie w dziecku dobrego wizerunku mamy i taty jest niezwykle istotne. Ważne, by robić to od najmłodszych lat.


Oprócz tego, że książeczki mogą być doskonałym prezentem dla dziecka – kapitalnie nadają się także na prezent dla rodziców – z  okazji ich świąt lub całkowicie bez okazji – z  miłości. Na pewno będą wzruszeni! 


czwartek, 14 lipca 2016

Myślnik. Twój codzienny motywator - Ewa Chodakowska




Ewa Chodakowska jest kobietą-fenomenem i od kilku lat bardzo pozytywnie oddziałuje przede wszystkim na polskie kobiety. Swoją postawą inspiruje je do zmiany stylu życia, porzucenia złych nawyków, modyfikacji sposobu odżywiania, a także do regularnej aktywności fizycznej. Tym jednak, co wyróżnia ją spośród innych trenerek personalnych, jest ustawiczne dbanie również o dobrą formę psychiczną swoich podopiecznych.

(...)

Myślnik. Twój codzienny motywator to spora dawka motywacji werbalnej, połączonej z fotografiami autorki i osób, które za nią podążyły, mającymi dawać impuls do działania i zmiany życia. To swoisty zbiór rad, zadań do wykonania na każdy dzień, a także przemyśleń autorki, niosących jedynie pozytywny przekaz.

(...)

Jeśli zatem potrzebujesz wsparcia – niekoniecznie po to, by zacząć ćwiczyć, lecz także by zmienić się od środka – książka Chodakowskiej może być∂ jego źródłem na co dzień. 

(...)
Całość recenzji znajdziesz na:


środa, 13 lipca 2016

Zacznij od dziś. Poznaj siebie - Meera Lee Patel



Tak pięknie wydanej książki po części o samopoznaniu, po części motywacyjnej nie widziałam dotąd nigdy.

Całość wygląda, jak gdyby ktoś ją namalował, jak obraz, który dokończyć może właściciel każdego egzemplarza, tworząc niepowtarzalne dzieło własnego życia.

Ta książka – przypuszczam, że w  dużej mierze dzięki formie i szacie graficznej – faktycznie inspiruje i zachęca do tego, by z niej namiętnie korzystać.

Tym, co podoba mi się najbardziej są motywujące słowa znanych osób – aż proszą się, by je wyrwać i włożyć do ramki, co – znając mnie – prędzej czy później zrobię.




Tak naprawdę publikacja Zacznij od dziś nie stanowi żadnego novum, jej mocą jest jednak piękno i prostota wydania – tym wygrywa z innymi publikacjami o podobnej treści, zachęcającymi, by notować swoje mocne strony, osiągnięcia, nowe wyzwania, którym udało nam się sprostać czy rzeczy bolesne, z którymi należy się rozprawić.


Jeśli potrzebujecie podobnej książki, a przy tym lubicie cieszyć oko – warto przyjrzeć się bliżej pozycji wydanej nakładem wydawnictwa MUZA. Aż się prosi, by do niej zaglądać, wertować, wracać. Zachwyca oprawą, choć treścią już zdecydowanie mniej. Jako jednak, że coraz częściej potrzebujemy podobnych kopniaków inspirujących do tego, by znaleźć czas dla siebie - ten będzie na pewno trafiony.

wtorek, 12 lipca 2016

Listy niezapomniane t.II - Shaun Usher




Listy niezapomniane Shauna Ushera, to książka, do której wracać będę po wielokroć. Pomysł ich wydania był nie tylko wydawniczym strzałem Sine Qua Non, ale też doskonałą ideą autorską. Kto by pomyślał, że to co miało być jedynie blogiem, stanie się fenomenem na skalę światową.

Listy zawarte w tomie drugim są chyba jeszcze lepsze niż te, które znamy z tomu pierwszego.  Każdy z nich powoduje kaskadę emocji – od radości, śmiechu, przez wzruszenie, poruszenie, przerażenie aż do głębokiego smutku.

W  książce tej jest wszystko: ustępy gwarantujące poprawę samopoczucia, listy bawiące do łez, jak i takie, po lekturze których konieczna jest chwila oddechu i złapania dystansu. Każdy z nich jednak jest doskonałym świadectwem życia osób, które je pisały. Stanowią materialny dowód ich poczucia humoru, poglądów, inteligencji, zdolności dyskusji, emocjonalności i zainteresowań.

Znakomita większość odsłania przed nami nieznane oblicza znanych. Kto bowiem miał okazję wcześniej, w jednym miejscu znaleźć obok listu Toma Clancy’ego odnaleźć korespondencję Albusa Dumbledore’a, kto widział wcześniej list Lincolna koło listu Raymonda Chandlera? Kto mógł sądzić, że w jednym zbiorze spotkają się Sylvia Plath i Winston Churchill? Kto w  innych okolicznościach zatopił by się w lekturze epistoł matki do nienarodzonego dziecka czy pasażerów lotu nr 123 na krótko przed tragiczną śmiercią?

Listy niezapomniane to zbiór korespondencji, który każdy czytelnik powinien (chcieć) mieć na swojej półce. Poza rewelacyjną redakcyjną robotą autora, jest to również zachęta do powrotu do źródeł – zarówno do książek wyróżnionych twórców, jak i do odręcznego pisania listów. 

Nie wolelibyście zamiast zdawkowego maila otrzymać listu zapisanego na czerpanym papierze? Nie wolelibyście zamiast pospiesznie nakreślonej wiadomości otrzymać piękną wiązankę zdań płynących prosto z  serca, ujętych na zdobnej papeterii? Ja bym chciała.


Uczmy się! Chapeau bas, drogi Autorze!

Przy tej okazji polecić mogę profil na Facebooku prowadzony przez moją siostrę - Ludzie listy piszą.
Jeśli macie ochotę - dołączcie, piszcie, wymieniajmy się korespondencją;)

Książkę w dobrej cenie kupisz na:
BookMaster księgarnie


poniedziałek, 11 lipca 2016

Wielkie małe życie (Małe życie - Hanya Yanagihara)



Małe życie to wydawniczy fenomen. Każdy chce ją przeczytać, każdy chce ją mieć, każdy zatrzymuje się w  księgarni, by chociaż dotknąć okładki i po raz setny przeczytać opis*.

Powieść ta jest wielowątkową historią dojrzewania paczki przyjaciół: Willema, początkującego aktora, Malcolma, architekta, JB, malarza o wielkim talencie i Jude’a – najbardziej tajemniczego z całej czwórki, o którym po latach znajomości, tak naprawdę wciąż nikt nic nie wie. Jest skryty, nie zdradza niczego ze swojej przeszłości i unika związków. Wraz z mijającym czasem, ich przyjaźń wystawiana jest na próbę – towarzyszące życiu wzloty, upadki, uzależnienia, choroby, sukcesy i porażki znacząco wpływają na rozwój tych męskich więzi. Z czasem nic nie jest już takie jak na początku.

Choć książka ta skupia się na losach wielu osób, jej główną osią narracyjną i głównym punktem oparcia jest życie Jude’a – mężczyzny o traumatycznej przeszłości i doświadczeniach, których nie potrafi wyprzeć, i które niszczą zarówno jego dorosłe życie, jak i jego samego od środka – dramatyczne wspomnienia pochłaniają go, ścigają i zmuszają do czynów i sądów, których nie życzylibyśmy najgorszemu wrogowi.

Kapitalnie poprowadzona narracja, wstrząsająca historia i bohaterowie, o których nie sposób przestać myśleć – to słowa, które najlepiej oddają clue tej książki.

Z Małym życiem spędziłam właściwie całą drugą połowę czerwca – książkę czytałam niespiesznie, z wielką uwagą i obawą przed tym, co jeszcze przeczytam. Mimo że tak naprawdę niemalże od samego początku podskórnie przeczuwa się, jak zakończy się ta opowieść – cały czas ma się nadzieję, że będzie inaczej, że pewne kwestie uda się bohaterom przepracować, a finał zaskoczy nieoczekiwanym zwrotem akcji.

Bardzo, bardzo dobra książka. Mam ogromny szacunek do autorki za to z jaką wprawą lawirowała między wątkami i czasami – całość została skonstruowana wręcz misternie, nie czuje się zagubienia, czytelnik doskonale wie, gdzie jest i o czym czyta, mimo że przeskoki czasowe zdarzają się znaczne. I choć porównanie do Intrygi małżeńskiej nastawiło mnie na nieco inną lekturę, i choć do wymienionego tytułu powieść Yanagihary w mojej opinii się nie umywa (tamta była znakomita, ta -  bardzo dobra), to Małe życie na długo pozostanie jeszcze w mojej głowie.

Jeśli zatem nie boicie się lektur i tematów trudnych, bolesnych, działających jak sól na otwartą ranę – sięgajcie. Będziecie bardziej niż ukontentowani. Będziecie zachwyceni – formą, sprawnością językową i doskonałym stylem. A o bohaterach nie zapomnicie już nigdy. Imię Jude wyryje się w  Waszych umysłach i pozostawi bliznę.

Ogromnie polecam. Rzadko trafia się na coś tak bezbłędnego.


*Każdy = każdy czytającyJ

Książkę w  dobrej cenie kupisz na:
BookMaster księgarnie internetowe



niedziela, 10 lipca 2016

Nie omijaj szczęścia - Ewa Podsiadły-Natorska


O tym jak często trudność sprawia znalezienie w życiu tego co dobre, wie niejeden z nas. Codzienne troski, zmartwienia – większe i mniejsze – stres związany z pracą, obserwacją tego, jak mimo ogromnych chęci nie sposób zrealizować swoich pasji, pogonią za pieniądzem, lepszym życiem, próbą usamodzielnienia się i życia inaczej niż do pierwszego – wszystko to sprawia, że coraz mniej ludzi nazwać może się szczęśliwymi – coraz mniej cieszy się bowiem z drobnostek, coraz więcej rezygnuje z przyjaźni i miłość i na rzecz kariery, coraz trudniej znaleźć chwilę na oddech, coraz częściej dopadają nas choroby i tragedie.

W  obliczu takich zmagań, nie mamy czasu na siebie i szukanie dobra w sytuacji w jakiej się znajdujemy. 

Podobnie miała Kaja Redo – bohaterka drugiej po Błękitnych dziewczynach książki, opisującej jej losy. Życie bohaterki powoli zaczyna się naprostowywać – znajduje pracę w wymarzonym zawodzie, otrząsa się z nieudanego związku, jednocześnie powoli wkraczając w nowy i – na co wskazuje wiele – dojrzalszy. Wszystko to w momencie, gdy założony przez nią profil na Facebooku, zrzeszający SZCZĘŚLIWE POLKI, zaczyna cieszyć się tak ogromną popularnością, że nie tylko daje jego pomysłodawczyni radość, ale także i dodatkowy dochód. Kaja rozpoczyna współpracę z poczytnym  czasopismem i znajduje spełnienie w miłości oraz przyjaźni. Niestety definiując własne szczęście zapomina, że życie nie może być aż tak różowe. Cieniem na jej codzienności kładzie się brak chęci ze strony Michała do złożenia jakiejkolwiek deklaracji – mimo że są razem, mężczyźnie niespieszno do wyznawania uczuć, a wręcz przeciwnie – unika jednoznacznych sformułowań, tak jakby czegoś się bał. Gdyby tego było mało, życiem przyjaciółek Kai wstrząsają pojawienie się uciążliwego stalkera u jednej i bliźniacza ciąża u drugiej. Jak młode kobiety, hołdujące tradyjnym wartościom, przedkładające szczęście nad zarobki, poradzą sobie z zawirowaniami losu?

Ewa Podsiadły-Natorska skonstruowała powieść pełną optymizmu i zaraźliwej wręcz pogody ducha. Dzięki prostocie i przejrzystości językowej czyta się ją w mgnieniu oka, co doskonale relaksuje i daje odpocznienie po lekturach cięższego kalibru.

I choć jest przewidywalnie – ta lektura była mi potrzebna. Stałą się jak balsam na zranione i udręczone serce. Ciepła, pogodna, na każdym kroku pokazująca, że najważniejsze jest nasze nastawienie do codzienności. Czytałam z tak dużą przyjemnością, że z prawdziwą radością sięgnę po część trzecią, która musi powstać – nie może stać się inaczej:) Mało tego! Wrócę do pierwszego tomu, by jeszcze bliżej poznać bohaterki, z którymi podczas jednego dnia zdążyłam się zżyć tak, jak gdybym naprawdę je znała.

Autorko, Kaju– dziękuję za ładunek dobrej energii. Taki kopniak wakacyjnej radości każdemu jest potrzebny.

Zatem drogie Panie – jeśli czujecie się przytłoczone, zmęczone, wyczerpane, smutne – sięgnijcie po Nie omijaj szczęścia i bawcie się dobrze!



zdjęcie Autorki dzięki uprzejmości Wydawnictwa  MUZA.

Biorę udział w konkursie Błękitne Dziewczyny z okazji premiery książki Nie omijaj szczęścia Ewy Podsiadły-Natorskiej. Autorka debiutowała powieścią Błękitne Dziewczyny – opisała w niej przygody tryskającej energią Kai Redo, która tworzy internetowy projekt zmieniający życie jej oraz tysięcy kobiet z całej Polski. Nazywają się Błękitnymi Dziewczynami – są szczęśliwe i akceptują siebie.