Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Judasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Judasz. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 marca 2017

Judasz. Biografia kulturowa - Peter Stanord



Judasz. Biografia kulturowa Petera Stanforda to wieloetapowa wędrówka szlakiem Iskarioty, wiodąca od czasów Chrystusa, aż po współczesność, próbująca nakreślić kształtowany przez lata wizerunek jednego z największych zdrajców wszech czasów.

Autor podążą śladem Judasza, sprawdzając czy w świetle najnowszych odkryć archeologicznych (jak chociażby głośna przed paru laty Ewangelia Judasza) nie okaże się aby, czy postać ta nie została niesłusznie zakłamana przez historię, a jej imię potępione zupełnie niesłusznie.

(...)

Stanford zdecydował się na ujęcie postaci w bardzo szerokim kontekście kulturowym, robiąc to jednocześnie bardzo zachowawczo. W książce tej na próżno szukać jego prywatnych opinii na temat analizowanej postaci. Całość jest niezwykle obiektywna i szczegółowa – tak w miejscach jednoznacznie Judasza przekreślających, jak w tych punktach, które próbują go wybielić i zrekonstruować jako bohatera tragicznego, którego ofiara (sic!) była konieczna dla dopełnienia się misji chrystusowego zbawienia ludzkości.  Autor odmalowuje jego wizerunek na tle przemian politycznych, historycznych, kulturowych, religijnych i społecznych.

(...)

Poza odnotowaniem wizerunku Iskarioty, książka obfituje w ciekawostki uporządkowane alfabetycznie – każdej literze alfabetu przyporządkowane jest wykorzystanie imienia Judasz w ziołolecznictwie, współczesnej kulturze (grach komputerowych) oraz wielu innych dziedzinach.
Autor stawia pytanie o to, kim był Judasz – skończonym łajdakiem czy też trybkiem w boskim planie? Kwestia pozostaje pozostawiona bez jednoznacznej odpowiedzi. Tę czytelnik musi odnaleźć sam.


Bardzo dobra rzecz. 


Tekst dostępny w całości na:


czwartek, 3 marca 2016

Judasz – Tosca Lee



Za każdym człowiekiem kryją się wielkie dramaty i żadna historia nie jest jedynie tym, co o niej wiemy.

Judasz. Zdrajca Jezusa. Człowiek, który swą przyjaźń wycenił na 30 srebrników. Tyle o nim wiemy, tak o nim myślimy, tak go postrzegamy.

Jego osobie poświęcano już wiele tekstów kultury – filmów, powieści, prób rekonstrukcji biografii. W większości z nich powtarza się informacja o tym, jakoby Judasz był najbliższym uczniem Jezusa, tym, którego najmocniej on umiłował, ten, którego jako jedynego nazywał „przyjacielem”. Tym, który zawiódł najbardziej.

Czy aby na pewno?

Życie Judasza opisywanego przez Toscę Lee, szczególnie zaś jego dzieciństwo, naznaczone było tragedią. Wraz z rodziną tułał się z miejsca na miejsce, by uniknąć krwawej zemsty Rzymian, widział swojego ojca ukrzyżowanego i makabrycznie powykrzywianego na krzyżu, stracił brata pojmanego przez wrogów, był niemym świadkiem tego, jak jego matka prostytuowała się, by zapewnić mu wyżywienie i ciepłe łóżko w gorączce. Jego codzienność okupiona była niewyobrażalnym bólem i naznaczona otchłanią rozpaczy.

Gdy na swej drodze spotkał Jana, a później także i Jezusa, jego życie się odmieniło. Mężczyzna na powrót widział w nim cel, a w miejsce desperacji pojawiła się nadzieja. Chrystus był dla niego kimś więcej niż nauczycielem – był szansą na wyzwolenie się spod jarzma Rzymian. Dziś wielu zapomina (bądź nie wie, bo i skąd) jak bardzo oddanym uczniem był Iskariota. Zrezygnował z wszystkiego, podobnie jak inni Apostołowie, jednak to w nim większość widziała tego najświętszego, idealnego wyznawcę.

Autorka kreśli apokryficzną biografię Judasza, opisując zarówno czasy jego heroicznej wręcz wierności i lojalności wobec Jezusa, jak i okres powolnie rodzącego się zwątpienia w  sercu człowieka, który dla swojego nauczyciela wyrzekł się wszystkiego. Pokazuje jak mógł wyglądać moment zdrady i czy tak naprawdę docelowo miał być momentem wydania, czy też ratunku – Mistrza i pozostałych uczniów. Lee poddaje też w wątpliwość poglądy głoszące, że sąd nad Jezusem złamał niemalże wszystkie panujące wówczas prawa – pokazuje, że wina, o której popełnienie został oskarżony, rządziła się zupełnie innymi zasadami niż wszystko inne, stąd oburzające z dzisiejszej perspektywy potraktowanie Jezusa.

Na równi z historią Judasza, opowiedziana jest tutaj historia nauczania Jezusa. Autorka portretuje momenty powołania kolejnych apostołów, pokazuje kluczowe dla ziemskiej działalności Chrystusa chwile, kreśli życie u boku oczekiwanego Mesjasza – jego radości i trudności. Ukazuje jak kłopotliwe stawało się z biegiem czasu i jak wycieńczające dla Syna Bożego przebywanie wśród ludzi bez przerwy – każdy pragnął dobrego słowa, uzdrowienia, odpuszczenia grzechów, a ten chciał im to wszystko dać, często nie znajdując chwili ani prywatności na swoje własne potrzeby.


Uwielbiam współczesne powieści apokryficzne, drążące psychikę opisywanych osób. Rzucają one nowe światło na to, co wydawało się dotąd oczywiste, prowokują do zamyśleń i aktywnego życia wiarą. Grono moich ulubionych twórców parających się takimi tekstami zasila od dziś Tosca Lee (obok m.in. Jana Dobraczyńskiego czy E.E. Schmitta), bowiem Judasz to bardzo dobrze opowiedziana historia mężczyzny targanego wielkimi wątpliwościami, do końca pragnącego uratować najbliższe mu osoby. Osoby mądrej, doskonale znającej Prawo i próbującej je obejść, by nikomu nie stała się krzywda, nawet wtedy, gdy wszystko wydawało się już przesądzone. To opowieść o Judaszu, jakiego nie znacie i Bogu jakiego dobrze już poznaliście

Bo życie człowieka to coś znacznie więcej niż to, co widoczne gołym okiem. Bo za każdym człowiek stoi niewyobrażalne dla innych cierpienie, skrywane głęboko na dnie serca.





Jeśli macie ochotę na książkę - po zakupie macie szansę na wygranie czytnika KindleWięcej na www.swietywojciech.pl 

czwartek, 9 maja 2013

Zaginiona Ewangelia Judasza. Fakty i fikcje – Stanley E. Porter, Gordon L. Heath


Tytuł: Zaginiona Ewangelia Judasza. Fakty i fikcje
Autor: Stanley E. Porter, Gordon L. Heath
Wydawnictwo: M
ISBN: 978-83-7595-018-2
Ilość stron: 168






Postać Judasza od zawsze budziła ambiwalentne uczucia. Z jednej strony uznawany jest za zdrajcę, którego działania stały się bezpośrednią przyczyną pojmania Chrystusa, z drugiej jednak dopatrywano się w nim jedynie bicza bożego – postaci, która poprzez swoje działania, miała zmienić bieg historii, w zgodzie z wolą Boga i za jego całkowitą aprobatą. Próba rehabilitacji Judasza nabiera szczególnego znaczenia dziś – w dobie odczytywania apokryfów jako powieści psychologicznych i doszukiwania się w działaniach postaci biblijnych utajonych motywacji, zaciemnianych faktów i in. Najwięcej uwagi poświęca się Piłatowi, niemniejszej popularności doczekał się jednak Judasz, którego życie i śmierć po dziś dzień jest tematem wielu sporów.
Gdy dokonano odkrycia Ewangelii Judasza, świat zawrzał. Niemal natychmiast pojawiło się  Czy Judasz był zdrajcą, czy może najbardziej umiłowanym uczniem Chrystusa, którego ten wybrał, by mógł bezpośrednio współuczestniczyć w dziele zbawienia?
Gdy dokonano odkrycia Ewangelii Judasza, świat zawrzał. Niemal natychmiast pojawiło się wiele kontrowersyjnych i przejaskrawionych opinii, których jedynym celem było przyciągnięcie pożądanej uwagi mediów i odbiorców. Każdorazowe odnalezienie jakiegoś apokryfu czy dokumentu innego typu, mającego w założeniu rzucać nowe światło na religię chrześcijańską, wiąże się ze sporym zamieszaniem wśród ludzi, pragnących na owym znalezisku i związanymi z nim kampaniami się wzbogacić. Hasła „największe znalezisko od czasu…” to coraz częściej słyszane slogany, jakimi zarzucają nas programy pseudonaukowe. Szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma, od zawsze było domeną mediów, które wiekopomnych odkryć dokonują na pęczki. Oprócz krótkiej fali popularności, do żądnych większych rewolucji religijnych jednak nie dochodzi. Dlaczego?

Trochę więcej światła na znaleziska i związane z nimi kontrowersje rzucają Stanley E. Porter i Gordon L. Heath w swojej książce, mająca być odpowiedzią na krzywdzące i zafałszowane opinie krążące po świecie, dotyczące Ewangelii Judasza. Badacz Nowego Testamentu i historyk Kościoła, na naszych oczach dokonują rewizji opinii, wokół których atmosferę dodatkowo podkręcały środki masowego przekazu.
Dzięki ich rzeczowej i fachowej analizie, popartej odwołaniami do wielu naukowych i miarodajnych źródeł, czytelnik ma szansę na racjonalne, pozbawione medialnego szumu, przyjrzenie się faktom dotyczącym odkrycia Ewangelii Judasza. Ich książka ma być sprzeciwem wobec przekłamaniom i wszelkim zafałszowaniom. Nie przekreśla ona znaczenia dokonanego odkrycia, lecz też sztucznie go nie podnosi.

Co jest niezwykle znaczące, to forma książki. Mimo prawdziwie naukowej analizy, autorzy zdecydowali się na jasny przekaz, pozbawiony, na ile to możliwe, fachowej terminologii, która mogłaby utrudniać lekturę ich tekstu. Publikacja ta kierowana jest do wszystkich osób zainteresowanych podejmowaną tematyką. Jej otwartość na każdego odbiorcę ma podkreślić prostota językowa, dzięki której tekst jest bardzo przystępny, a tym samym – może dotrzeć do każdego, bez względu na wykształcenie.
Autorzy odwołują się do publikacji powstałych w oparciu o odkrycie Ewangelii Judasza, które są jednak mocno zafałszowane. Ponadto badacze budują swoje analizy, szukając dowodów w ewangeliach kanonicznych oraz innych tekstach kultury, mających dla religii chrześcijańskiej znaczenie fundamentalne. Tym samym zdają się jawić jako ambasadorzy prawdy, co zresztą sami z całą stanowczością podkreślają – nie stają ani po stronie pseudobadaczy, chcących wypromować samych siebie na interesującym temacie, ani po stronie zatwardziałych przeciwników brania pod uwagę wszelkich odkryć. Ich książka ma być możliwie jak najbardziej obiektywna – i w moim odczuciu taka właśnie jest. Taki odbiór tej publikacji umożliwia przede wszystkim powoływanie się autorów na autorytety ze swojej dziedziny, a nie tylko podpieranie się własnymi badaniami.

Polecam wszystkim zainteresowanym apokryfami, postacią Judasza oraz próbą jego rehabilitacji przez wielu współczesnych reinterpretatorów Pisma Świętego.
Czyta się bardzo dobrze! Stanowi ponadto inspirację do dalszych dociekań.