poniedziałek, 23 października 2017

Jadłonomia. Kuchnia roślinna - Marta Dymek



Kuchnia roślinna nigdy mnie na dłuższą metę nie przekonywała, jednak za sprawą Jadłonomii Marty Dymek skłonna jestem zrewidować swoje poglądy i do swojego jadłospisu wprowadzić znacznie więcej jej elementów.

Autorka Kulinarnego Bloga Roku 2013 miała szczęście do kapitalnego wydania swojej książki – już sama warstwa graficzna przyciąga wzrok i udowadnia, że warzywa i owoce wcale nie są nudne, a wręcz przeciwnie – mienią się na stole feerią barw i kuszą bogactwem aromatów.

Publikacja zawiera 100 przepisów na dania wegańskie, wśród których znajdziemy śniadania, obiady, kolacje i desery. Kto by pomyślał, że z buraka można zrobić smaczne ciasto (czekoladowe!), a dynia może nabrać takiej pikanterii. Dzięki Dymek słodka kalarepa zupełnie zmieniła swoje walory smakowe, a burgery nigdy więcej nie będą nudne – po co komu wołowina, skoro są buraki, kasza jaglana i cudownie aromatyczne dodatki? Do tej pory na hasło „pierogi”, dodawałam „mięso”, które teraz ustępuje miejsca soczewicy, do niedawna zupełnie dla mnie niejadalnej.

Nigdy nie ukrywałam, że bez mięsa nie ma dla mnie obiadu, teraz jednak widzę, że porządnie najeść można się także niepozornymi liśćmi, bulwami i nasionami.

Bardzo cieszę się, że Wydawnictwo Dwie Siostry zdecydowało się na wypuszczenie na rynek poręcznego wydania publikacji – korzysta się z niej dużo łatwiej, co dla mnie stanowi niewątpliwą zaletę. Zamiast funkcji albumowej (jaką prędzej czy później przyjmują u mnie książki kucharskie formatu A4) i ozdobnikowej, pełni ona bowiem rolę pełnoprawnego uczestnika kuchennych zabiegów.


Polecam. Jest pysznie i kolorowo.