środa, 26 lipca 2017

Tetsuya Honda - Przeczucie [recenzja przedpremierowa]


Przeczucie otwiera cykl książek autorstwa cesarza japońskiego kryminału jakim jest Tetsuya Honda, którego bohaterką jest młodziutka komisarz Reiko Himekawa.

Kobieta przed laty doznała traumy na skutek napadu i dziś – chcąc iść w ślady policjantki, która jej wówczas pomogła – śmiało pokonuje kolejne stopnie zawodowej kariery.  Jej droga nie jest usłana różami – jako kobieta musi się liczyć z seksistowskimi uwagami kolegów, uważających ją za policjanta gorszej kategorii, patrzących na nią z pobłażaniem przesłuchiwanych, którzy tak długo, jak nie przedstawi się swoim stopniem – mają ją za nic. Kobieta w tokijskiej policji traktowana jest przez niektórych bez należnego jej szacunku, a jej droga dochodzenia do kolejnych awansów jest dłuższa i znacznie bardziej wyboista niż w przypadku mężczyzn.

Prym w chamskim traktowaniu kobiet wiedzie Katsumata – policjant, zwany Kozłem, któremu przychodzi pracować z Reiko nad nową sprawą. Ani jedno, ani drugie nie jest zadowolone z takiego obrotu spraw.

Tokijska policja odnajduje zwłoki podrzucone pod żywopłotem. Poza śmiertelną raną przecinającą tchawicę, ciało ofiary znaczą dziwne i głębokie cięcia – jak to na brzuchu. Ich sens odkrywa Reiko, wprowadzając dochodzenie na zupełnie nowe tory. Ofiar przybywa, a ślad zdaje się prowadzić w niechciane rewiry Internetu – na stronę Strawberry Night – grupy, która spotyka się, by na żywo oglądać makabryczne morderstwa dokonywane na poszczególnych jej członkach.

Przeczucie to powieść, która poza oczywistym (i trzeba dodać – bardzo dobrym!) wątkiem kryminalnym, pochyla się nad traktowaniem kobiet w tokijskiej policji (myślę jednak, że spokojnie możemy granice rozszerzyć nie tylko o państwa, ale także wykonywany zawód), a także nad ich walką z tymże. Honda zarysował niezwykle silną postać kobiecą, która cały czas nad sobą pracuje – nie tylko nad swoją pozycją zawodową, ale też kobiecością, respektem, charakterem, jak również sposobem myślenia o tym, co się jej przytrafiło. Jest postacią dynamiczną, wiedzioną podczas śledztwa kobiecą intuicją, instynktem czy właśnie tytułowym przeczuciem. Jest bohaterką niezwykle młodą, piękną i utalentowaną, co budzić może niezadowolenie kolegów po fachu. Świat policji jest bowiem silnie zmaskulinizowany, a pozycja kobiety-szefa zdaje się znacząco (czy aby na pewno?) odbiegać od tego, co znamy z kultury europejskiej.

Lektura kryminału japońskiego, to przyjemność podwójna – poza świetnie zarysowanym wątkiem sensacyjnym, mamy tutaj bowiem okazję przyjrzeć się pracy policji na tle bardzo konserwatywnej kultury, gdzie jakiekolwiek wychodzenie przed szereg jest niemile widziane, gdzie praca zespołowa ma ogromne znaczenie, a hierarcha stanowi wartość nadrzędną.

Doskonała lektura, do przeczytania na jednym wdechu – tak przez wzgląd na spójny i świetnie prowadzony wątek kryminalny, jak przez szansę obserwowania silnej kobiety w świecie zdominowanym przez mężczyzn, tak odległym kulturowo i mentalnie od nas. Zapowiada się kapitalna seria.

Gorąco polecam i niecierpliwie czekam na kolejne tomy.



Premiera 16 sierpnia.