wtorek, 8 lipca 2014

Zdrada – Paulo Coehlo


Tytuł: Zdrada
Autor: Paulo Coelho
Wydawnictwo: Drzewo Babel
ISBN: 9788364488160
Ilość stron: 240
Cena: 37,90 zł

Paulo Coelho za sprawą swojej najnowszej książki nieco mnie zaskoczył – to już nie te pisarstwo, którego cechą charakterystyczną były kotylionowe sentencje, girlandy aforystycznych sformułowań, wylewających się strumieniami z każdej stronicy i powracających w przeróżnych peryfrastycznych ujęciach niemalże w każdej kolejnej publikacji. To już nie „potajemnie sprzyjający naszemu pragnieniu wszechświat”, lecz wciąż Coelho wierny ukochanej przez siebie tematyce – miłości i poszukiwaniu szczęścia, z typowym lekko moralizatorskim tonem, filozoficznymi rozważaniami i głębokim przeświadczeniem o tym, że nasze samopoczucie zależy wyłącznie od nas samych. Zdrada bardziej niż poprzednie książki autora, zbliża się do powieści obyczajowej skupionej bardziej na psychice, niż dominującej dotąd magii, alegorii i religii. Owszem, te elementy nadal występują, ale w zdecydowanie mniejszym natężeniu.
Linda to trzydziestojednoletnia kobieta, w oczach bliskich mająca wszystko – kochającego i wyrozumiałego męża, ułożone dzieci, świetną pracę dziennikarki, mieszkanie w Szwajcarii, najbezpieczniejszym i najbardziej przewidywalnym państwie świata. A jednak pewnego dnia to przestaje jej wystarczać: bohaterka spotyka na swej drodze miłość z czasów liceum i czy to z chęci buntu przeciwko zrytualizowanej i mało zaskakującej codzienności, czy to przez zwykłe ludzkie pragnienie przeżycia ekscytującej przygody, postanawia ponownie się do niego zbliżyć. Nie jest to wcale trudne: Jakub jest znanym politykiem, którego na dniach czekają wybory, pojawia się zatem doskonała okazja, by uzasadnić częstsze niż wymagałaby tego kurtuazja spotkania. Każda kolejna rozmowa z byłą miłością, uświadamia Lindzie jak głęboko jest nieszczęśliwa w swoim aktualnym życiu. Obserwuje u siebie pierwsze objawy depresji: apatię, poczucie dojmującej pustki, mechaniczne wykonywanie codziennych czynności, brak radości, otępienie, nieprzemijający smutek i stres. Można powiedzieć, że na pierwszy rzut oka jej zachowanie to trochę irracjonalna próba szukania problemów tam gdzie ich nie ma, a jednak –  ilu znacie ludzi, których dopada podobny stan, mimo że osobom patrzącym z boku, wydaje się, że nie mają oni absolutnie żadnych powodów do narzekań? Problemem staje się nie to, co rzeczywiste, lecz to, co roi się w głowie. Coelho opowiada historię wielu współczesnych ludzi, których psychika została okaleczona i wystawiona na niszczycielskie działanie stresu i wyobrażeń oraz ambicji, którzy prędzej czy później (najczęściej wielokrotnie, to jak nigdy nie kończąca się opowieść) wpadają w sidła depresji i skutecznie ukrywają ją przed otoczeniem.
Spotkania z Jakubem działają na zatopioną w beznadziei Lindę oczyszczająco i uszczęsliwiająco. Kobieta ma wrażenie, że przeżywa swoiste katharsis, że budzące się w niej pożądanie i pragnienie rozbudzenia go w Jakubie, to wcale nie występek przeciwko jej zharmonizowanemu życiu, lecz koło ratunkowe, które pozwala jej ponownie czerpać radość z tego, co ma. Zdrada zostaje w książce tej usprawiedliwiona, przedstawiona jako coś, czego każdy z nas powinien doświadczyć, by docenić życie. Coś, co należy wybaczać i zrozumieć, by pokazać swą miłość. Tłumaczenie nieco mętne, adrenaliny, która ma być naszą terapią zastępczą, szukać bowiem możemy gdzie indziej, a czułość zazwyczaj odnajdziemy w domu, jeśli tylko odważymy się na szczerą rozmowę i jasne sprecyzowanie problemów. Rozumiem rozchwianą psychikę bohaterki, rozumiem jej cierpienie, jej depresję, wiem o czym mówi. Nie potrafię jednak przyjąć jej usprawiedliwień i absolutnej wyrozumiałości męża, który nie zniżył się nawet do chwili zazdrości, jedynie pod wpływem alkoholu przeżył chwilową słabość i wylewność, nie dość jednak dramatyczną, by mogła wydawać się realna. Mnie raczej by zaniepokoiła niż uspokoiła i utwierdziła w przekonaniu co do mojej słuszności trwania w związku.
I choć wydawać by się mogło, że książka ta to opowieść o zdradzie i towarzyszącym jej lękom oraz emocjom, w mojej opinii jest to historia o poszukiwaniu utraconego szczęścia, narracja o miłości zakurzonej, tak częstym problemie dzisiejszych par. W czasach, gdy niemalże każdy pośrednio czy bezpośrednio zmaga się z depresją, opowieść ta zyskuje na autentyczności. Gdyby nie wyszła ona spod pióra Coelho, zarzuciłabym jej brak silniejszych emocji, większego dramatyzmu, który zastąpiony został dociekaniami filozoficznymi i psychologicznymi. Jako jednak, że pisarz przyzwyczaił mnie do rytmu swojej narracji i wytykanie mu tego byłoby zupełnie zbędne, pozwolę sobie jedynie podkreślić jej walor, jako impulsu do rozważań nad własną kondycją psychiczną i własnym poczuciem bezsensu. Iluż młodych ludzi traci sens życia nie stojąc nawet  u jego progu – być może ta książka dla niektórych z nich stanie się okazją do odszukania tego, co utracili i szansą na ponowne zakochanie się w świecie. Oczywiście, Coelho proponuje czytelnikowi uproszczoną i mocno powierzchowną wersję świata, w której zarysowane problemy są jedynie cieniem tego, co dzieje się z ludźmi w stanie, który opisuje autor, myślę jednak, że biorąc na to poprawkę, wielu odbiorców słusznie ją doceni.
Nie jest to może najlepszy tekst w dorobku pisarza, a jednak ujmuje i zachęca do lektury niespiesznej, przede wszystkim dzięki rezygnacji ze sztafażu powtarzających się cytatów.

6 komentarzy:

  1. na pewno przeczytam. jak zresztą wszystkie jego książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją kupić, ale tego nie zrobiłam i powiem Ci, że po Twojej recenzji trochę żałuję. Dopisuję ją do listy.

    OdpowiedzUsuń

  3. Nie jest to może najlepszy tekst w dorobku pisarza, Mogę sobie zapożyczyć to sformułowanie lub lekko je zmodyfikować i użyć w, któreś ze swoich recenzji?

    OdpowiedzUsuń
  4. Lata temu czytałam Alchemika i na tym moja przygoda z Paulo Coehlo się skończyła. Teraz po latach, chętnie powróciłabym do tego autora, może jako starsza osóbka prędzej zrozumiałabym jego książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakże dawno nie czytałam Coelho. Znam wszystkie jego książki z wyjątkiem tej. pOZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń