poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Światowy Dzień Książki - Katowice


Kochani, zapraszam Was na spotkania autorskie, które odbędą się w katowickim empiku w ramach obchodów Światowego Dnia Książki. Na części z nich również się pojawię - dawajcie więc znać czy się wybieracie;)













 DAREK REKOSZ

12 kwietnia, godz. 18.00
Przygotuj się jako kibic do Euro 2012, a także do innych meczów piłki nożnej! W książce "Piłka nożna. O co w tym wszystkim chodzi?” znajdziesz wiele informacji i ciekawostek o futbolu.

MAREK TOMALIK
13 kwietnia, godz. 18.00
17 podróżników - to autorzy i bohaterowie książkiPojechane podróże. Szalone wyprawy Trzech Żywiołów”, których relacje ubarwiają życie i dają impuls do realizacji własnych marzeń.

PAWEŁ KWIATKOWSKI
14 kwietnia, godz. 16.00
„Tajemnice artystów i ich dzieł" to zbiór esejów o fascynujących, nierzadko zagadkowych losach wielu znakomitych dzieł i tajemnicach ich sławnych twórców.

ALEKSANDRA BOĆKOWSKA
15 kwietnia, godz. 17.00
One za tym stoją" - osiem kobiet, różne historie, różne charaktery, różne pasje. Opowiadają o swojej drodze do sukcesu, o upadkach i marzeniach
.
JACEK DEHNEL
18 kwietnia, godz. 18.00
Podczas spotkania pisarz opowie o swojej dotychczasowej drodze literackiej, a także o pracy nad opowiadaniem zawartym w antologii „2012”, wydanej przez empik z okazji Światowego Tygodnia Książki.


ZBIGNIEW BIAŁAS
19 kwietnia, godz. 18.00
Powieść „Korzeniec” ma świetną fabułę, rozmach literacki, znakomite umiejscowienie w czasie i przestrzeni oraz bardzo dobry język.

KATARZYNA ZYSKOWSKA-IGNACIAK
21 kwietnia, godz. 16.00
„Na ogół trudno nam uwierzyć w zjawiska nadprzyrodzone, w istnienie pozazmysłowego świata. A przecież w życiu każdego człowieka zdarzają się rzeczy niewytłumaczalne…” wyznaje autorka książki „Przebudzenie”.


ALEKSANDER ROZENFELD
21 kwietnia, godz. 18.00
Gościem empiku będzie mistrz słowa - publicysta Gazety Polskiej, autor  m.in. tomików poezji: „Wiersze na koniec wieku”, „Poemat o mieście Złotowie i trochę innych wierszy”, „Bzyk - wiersze nie dla dzieci”, a ostatnio „Szmoncesy, albo ulubione dowcipy Olka Rozenfelda".

RADOSŁAW LASKO
ALICJA HOLEWA
22 kwietnia, godz. 14.00
Zapraszamy do wspólnego tworzenia „Map Myśli”, potrzebnych do kreatywnego czytania oraz pisania książek.

ANNA KŁOSSOWSKA
22 kwietnia, godz. 17.00
W książce „Wakacje za pół ceny" autorka dzieli się swoimi doświadczeniami z wieloletniego podróżowania po świecie.

MARCIN WROŃSKI
23 kwietnia, godz. 18.00
„Skrzydlata trumna” to czwarty tom cyklu kryminalnego przedstawiający Lublin w odcieniach retro, przedwojenne i powojenne losy Zygi Maciejewskiego...

empik CH Silesia,
Katowice, ul. Chorzowska 107
Serdecznie zapraszamy!

niedziela, 8 kwietnia 2012

Tajemnice Krainy Snów – Grażyna Skolimowska



Tajemnice Krainy Snów, to książka autorstwa Grażyny Skolimowskiej, która za jej sprawą swoich najmłodszych czytelników wprowadza w niezwykły, oniryczny świat.

Bohaterką opowieści jest Ada, która wraz z rodzicami przeprowadza się do nowego domu.
Dziewczynka, po ciężkim dniu w nowej szkole,  gdzie była adresatką wielu docinków i zgryźliwości, po powrocie do domu postanowiła zajrzeć do altany. Mimo, że całe jej wnętrze było fascynujące, wzrok bohaterki przyciągało jedno – piękna bordowa kanapa. Gdy na niej usiadła, by chwileczkę odpocząć, jej świat zaczął wirować – i to dosłownie. Dziewczynka została przeniesiona do innego świata – świata, który potrzebował jej pomocy. Na swojej drodze bohaterka spotkała duszka snów, który był jej przewodnikiem w tej obcej dla niej rzeczywistości. Jego imię – Teliksynowatyjaniczek – było jedną z najmniej zaskakujących rzeczy w tym świecie. Adrianna jadła tu zupy, które smakowały tak, jak akurat sama chciała – czyżby mieszkańcy zaopatrywali się u Willy`ego Wonky?
Oprócz duszka snów, Ada poznała także  ślimaka sipkonogusa oraz wiele innych wspaniałych postaci.
Ksiązka ta zawiera wiele mądrych lekcji – jest próbą usystematyzowania wartości i oswojenia pewnych lęków. Uczy, że dzięki dobrym wspomnieniom i obecności bliskich osób możemy pozbyć się strachu, który w obliczu takiej broni stanie się zupełnie bezsilny. Pokazuje także, że każdy z nas – chociażby początkowo jedynie w wyobrażonym świecie, w świecie literatury – może być kim tylko zechce. Adrianna, choć w swoim prawdziwym życiu była osobą nieśmiałą, niezdolną do działania i obrony, bojącą się wszystkiego i każdego, w świecie onirycznych marzeń okazała się być zupełnie inną. Gdy znalazła się po drugiej stronie „Pałacyku w winogronach” odkryła w sobie niezwykłe pokłady odwagi i wiary w siebie oraz swoje możliwości. Dzięki przygodzie przeżytej w nowej rzeczywistości, dziewczynka zdobyła cechy, których wyrobienie sobie w normalnym świecie, w którym była stłamszona przez środowisko mogłoby okazać się niemożliwe. Przygody na granicy jawy i snu stworzyły z niej zupełnie nową osobę, a przeprowadzka okazała się być nie tylko symbolicznym początkiem nowego życia, lecz prawdziwym krokiem w przód i zmianą na lepsze.
Grażyna Skolimowska stworzyła świat, w którym każdy – zarówno dziecko, jak i dorosły – odnajdzie swój własny kąt.
Podczas całej lektury na mojej twarzy kwitł ogromny uśmiech – a podczas jazdy tramwajem do czytania Tajemnic Krainy Snów dołączyła także pewna Pani, która również, czytając -  chichotała.
Lekka, a jednocześnie mądra książeczka.

Polecam serdecznie.



Alleluja!

Kochani,
pragnę życzyć Wam błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego!
Niech wniosą one w Wasze serca prawdziwą radość, miłość, a każdy kolejny dzień pozwalają rozpocząć z nadzieją.
Alleluja!

Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie: weselcie się słudzy Boga.
Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie,
gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Młody Sherlock Holmes. Zabójcza chmura – Andrew Lane


Wariacji na temat dalszych losów Sherlocka Holmesa czy odnośnie jego przygód mających miejsce gdzieś pomiędzy tymi kanonicznymi, zapisanymi przez Artura Conan Doyle’a powstała niezliczona ilość. Twórcy żerując na dokonaniach tego słynnego pisarza wielokrotnie podejmowali, ba! nadal podejmują próbę zdobycia rozgłosu kosztem postaci słynnego detektywa. Niektórym się to udaje, innym nie.
Andrew Lane, brytyjski pisarz i miłośnik twórczości Doyle’a, pokusił się o rozpoczęcie serii będącej zapisem wydarzeń z życia młodego Holmesa – tego, który nie posiada jeszcze wykształconej umiejętności dedukcji, nie jeździ konno, nie uprawia boksu, a co chyba najbardziej zaskakujące – nie ma żadnych przyjaciół.
Seria Lane’a ukazuje się za oficjalnym przyzwoleniem spadkobierców Conan Doyle’a, co pozwala domniemywać, że teksty wchodzące w jej skład posiadają dużą wartość. Tak też jest w istocie.
Wiele utworów wzorowanych na pisarstwie Conan Doyle’a przewinęło mi się przez palce, ale to właśnie Zabójcza chmura, pierwszy tom cyklu Młody Sherlock Holmes jest tą najlepszą.

Lane zabiera nas w czasy trudnego dzieciństwa Holmesa. Gdy ten miał czternaście lat i miał właśnie wracać na wakacje do domu, stało się coś nieoczekiwanego. Zamiast ojca czekał na niego brat Mycroft, niosący złe wiadomości – oto ich ojciec został wcielony do armii, która wyrusza do Indii; a matka bardzo źle znosi tę sytuację. On, ze względu na swoją pracę nie będzie mógł się nim należycie zaopiekować, dlatego na czas przerwy letniej, Sherlock zatrzyma się u stryjostwa, z którym od lat rodzina ni utrzymuje kontaktów – ciotki Anny i wuja Sherrinforda. Już sam fakt spędzenia wakacji pod czujnym okiem obcych ludzi wydaje się być dla młodego bohatera czymś katastrofalnym, najgorsze jednak dopiero ma nadejść. Ochmistrzynią domu Holmesów jest Pani Eglantine – osoba bardzo nieprzyjemna i budząca wiele podejrzeń. Mycroft ostrzega brata przed kobietą, sugerując, że nie jest ona przyjaciółką ich domu. Tak bezpośrednia przestroga jest dla Sherlocka zaskakująca, ale to dzięki niej uniknie on wielu nieprzyjemnych sytuacji.
Wakacje spędzone u stryjostwa jawią mu się jako najnudniejsze w całym jego dotychczasowym życiu – wszystko zmienia się jednak, gdy na swojej drodze spotyka Matty’ego, a ten opowiada mu o tajemniczej chmurze, którą zauważył. W miejscu jej ukazania się zmarła jedna osoba. Spotkanie z miejscowym chłopakiem wydaje się Sherlockowi prawdziwym darem niebios. Młody bohater nie będzie mógł jednak zachowywać się całkowicie swobodnie – jego brat zadbał, by chłopak nie nudził się w obcym sobie mieście i zatrudnił opiekuna – Amyusa Crowe’a. Ten jednak staje się dla Holmesa prawdziwą inspiracją i nauczycielem sztuki obserwacji i dedukcji. To podczas jednej z ich wspólnej lekcji, Sherlock odkrywa zwłoki mężczyzny pokryte wieloma pęcherzami, a nad nimi unoszącą się zabójczą chmurę. Wydarzenie to zapoczątkuje całą serię niebezpiecznych wydarzeń, w które wplącze się przyszły detektyw i będzie inicjacją na jego drodze do chwytania prawdziwych przestępców.
Dzięki swoim nowym przyjaciołom: Mattiemu, Panu Amyusowi jego córce Virginii, Sherlock przeżyje największą przygodę swojego dotychczasowego życia, a my będziemy świadkami narodzin jednego z największych detektywów w historii literatury.
Zabójcza chmura to doskonałe preludium do całej twórczości Conan Doyle’a, a także niezwykła próba prześledzenia losów młodego bohatera i wyjaśnienia pochodzenia jego umiejętności.
Conan Doyle’a bowiem przedstawia nam Holmesa jako dojrzałego, ukształtowanego mężczyznę, nigdy nie zdradzając gdzie nabył  on swoje zdolności i skąd wzięło się u niego zainteresowanie wykonywanym zawodem. Niedomówienia te w niezwykle wiarygodny sposób rozwiewa Lane, prezentując nam dojrzewającego Sherlocka, którego już cechowała niespotykana bystrość umysłu, przenikliwa inteligencja, pęd do chłonięcia wiedzy oraz znana skądinąd z powieści Conan Doyle’a arogancja często prowadząca do zguby.
Zabójczą chmurę czyta się rewelacyjnie, z łatwością uznając ją za wypełnienie luki w historii Holmesa, której autorstwo śmiało można by przypisać samemu Conan Doyle’owi. Wyjątkowy styl i wspaniała atmosfera. Polecam serdecznie!



niedziela, 1 kwietnia 2012

Genialna maszyna. Biografia serca – Thomas Amidon, Stephen Amidon.




Serce, jako jeden z najważniejszych narządów odpowiadających za ludzkie życie, doczekało się wielu naukowych publikacji. Nigdy jednak, żadna z książek nie stała się jego pełną... biografią. Aż do teraz. Za sprawą Thomasa i Stephena Amidonów, polski czytelnik ma niebywałą przyjemność poznać historię organu odpowiedzialnego za nasze istnienie, jaka rysowała się od czasów starożytnych aż po dzień dzisiejszy.

Genialna maszyna, to książka, która może odpychać – może, bowiem wielu z potencjalnych odbiorców uzna ją za naukową pracę poświęconą tylko i wyłącznie medycznemu spojrzeniu na ten narząd. Pora rozwiać wszelkie wątpliwości i przełamać bariery. Publikacja ta bowiem, to żaden podręcznik, żaden nudny wykład czy zbiór wiadomości, które interesujące wydawać się mogą jedynie przyszłym lub obecnym kardiologom, lubującym się w tej tematyce.
Genialna maszyna, to napisana rewelacyjnym, żywym językiem, niesłychanie lekkim piórem wciągająca opowieść o maszynie wprawiającej nas w ruch i towarzyszącej nam aż do chwili śmierci. To „literackie dziecko” braci Amidonów jest nie tylko kopalnią wiedzy na temat tego niezbędnego narządu, lecz także nieopisaną przygodą, która wciąga bardziej niż niejedna dobra powieść.

Publikacja podzielona jest na kilka rozdziałów – każdy rozpoczyna się krótką zbeletryzowaną opowieścią o jakimś ważnym wydarzeniu danej epoki, będącą wprowadzeniem do następującego po niej wywodu o charakterze popularnonaukowym.
Nie ma takiego fragmentu w tej książce, który powodowałby znużenie czy zmęczenie tematyką. Nie ma elementów, które byłyby niezrozumiałe czy zniechęcające. Publikację tę czyta się z zapartym tchem, śledząc kolejne losy serca, niczym losy wielkiej gwiazdy. Ciekawym doświadczeniem jest poznawanie stanu wiedzy na jego temat sprzed kilkuset lat, z dzisiejszą świadomością odkryć w dziedzinie medycyny, która rozwija się w niewyobrażalnym tempie.
Autorzy to niezrównani mistrzowie zgrabnie operujący dramaturgią i emocjami, wykorzystujący wszelkie możliwości, by wzbudzić w czytelniku zainteresowanie.

Wiele opisów jest tak sugestywnych, że co delikatniejsze osoby mogą poczuć dreszcze przy czytaniu relacji z dotykania otwartego serca u człowieka, który na skutek wypadku chodził z otwartą klatką piersiową.
Publikacja ta to nie tylko naukowe spojrzenie na serce, lecz także osadzenie go w kulturze. Przedstawiony został w niej rozwój wiedzy na temat tego narządu, jego znaczenie w relacjach międzyludzkich, jego rozumienie zarówno medyczne, jak i społeczne. To nie tylko opowieść o bijącej maszynie, lecz również historia znaku ♥ i jego wpływu na kulturę masową.

Książka, którą każdy powinien przeczytać. Najlepsza biografia, jaką w ostatnim czasie czytałam i zdecydowanie najlepsza książka o tematyce około medycznej jaką dane było mi mieć w ręku. Tytuł prowokujący, trochę przewrotny, ale czym innym jest serce jeśli nie wybitną „postacią”, które losy zostały w tej książce w sposób tak dokładny opisane?

Gorąco polecam.




Drzwi do piekła – Maria Nurowska



Drzwi do piekła zostały okrzyknięte najodważniejszą książką Marii Nurowskiej, a przez wielu uznane również za jedną z najmocniejszych, polskich powieści kobiecych.
Czy tak jest naprawdę?

Daria od lat była żoną Edwarda. On, jako redaktor naczelny pisma literackiego chciał widzieć w swojej małżonce nie tylko wspaniałą kobietę, lecz także (a może przede wszystkim!) bardzo utalentowaną, dobrze zapowiadającą się pisarkę. Chciał widzieć i widział. Namawiając ją do pisania uczynił z niej poczytną autorkę, jednak cena jaką musieli za ten sukces zapłacić była ogromna. Pisanie Darii stało się ich drzwiami do piekła. Ich związek przestał przypominać zdrową relację, a zamiast tego stał się toksyczną grą, w której każdy miał wyznaczone przez drugiego role. Pewnego dnia Daria nie wytrzymuje i pozbawia Edwarda życia. Według władz w afekcie.
Skazana zostaje na dwanaście lat więzienia, które początkowo wcale nie wydają się jej oczekiwanym wybawieniem, a kolejnym poziomem jej własnego piekła. Jednak to właśnie w przestrzeni więziennej, kobieta odkrywa samą siebie – swoją siłę i swoją wielką wartość, o której zapomniała trwając w toksycznym związku. Charakterystyczne środowisko w jakim się znalazła, zmusza ją do wytyczenia granic swojej prywatności, przystosowania się i zdobycia sobie szacunku współwięźniarek. W świecie, w którym prawie każdy prędzej czy później poznaje smak homoseksualizmu, bohaterka próbuje zachować swoją tożsamość.

Charakterystyczną cechą książki jest ciekawie prowadzona narracja – historię Darii poznajemy z dwu perspektyw, które płynnie się przenikają. Autorka nie wytyczyła ścisłych granic, za pomocą których wydzieliłaby czas akcji. Część opowieści toczy się w przestrzeni więziennej, część równolegle w czasach sprzed zabójstwa. Są to retrospekcje, które prowadzą czytelnika przez całe życie małżeńskie bohaterki aż do dnia zabójstwa. Początkowo ciężko zorientować się w co rusz zmieniającej się perspektywie, później jednak docenia się taki sposób opowiadania historii. Dzięki niemu uwidacznia się gra kontrastów – Daria jako uduchowiona, inteligentna pisarka wydaje się nie przystawać do kobiet z środowiska więziennego, a zmieniająca się perspektywa jeszcze tę opozycję podkreśla. Brutalność i bezwstydność zderza się z delikatnością i kurtuazją.

Proza Nurowskiej jest niezwykle przejmująca i prawdziwa. Materiały do swojej książki autorka zbierała w więzieniu dla kobiet i to właśnie sprawia, że jej powieść wydaje się być tak mocno osadzona w rzeczywistości i tak bardzo sugestywna. Przeniknięcie do środowiska więziennego jest dla czytelnika wielkim wyzwaniem, a towarzyszenie niejednoznacznej bohaterce staje się niebezpieczną przygodą.