Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pop-up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pop-up. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 czerwca 2017

Jaś i Małgosia - Vojtěch Kubašta



Czy Wasze dzieciństwo, tak jak i moje, znaczone było fantastycznymi wydaniami książek Vojtěcha Kubašty?

Teraz, gdy moda na pop-upy nareszcie powraca, znów możemy zachwycać się klasyką baśni z kultowej już serii książek przestrzennych, na których wychowało się kilka pokoleń. Póki co wznowiony został Czerwony kapturek oraz Jaś i Małgosia.  



Historia stworzona przez braci Grimm, wzbogacona o cudowne ilustracje w starym stylu, które można przeciągnąć, przesunąć, obejrzeć z  każdej strony, obrócić i podnieść, nadając opowieści dynamiki, to kapitalna zachęta do czytania dla najmłodszych – szczególnie tych łasych na doznania wizualne. 

W wydaniach tych uwielbiam jedno – tekst baśni znajduje się u dołu strony i zapisany jest nie gdzie indziej, jak w otwartej księdze. Nad nią zaś unoszą się ilustracje, niejako wychodzące z tejże. Doskonałe odzwierciedlenie gry wyobraźni, ”wychodzenia” postaci z książek, ich ożywania, przenoszenia się czytelnika do ich świata, przenikania dwu przestrzeni, które w momencie czytania stają się jednym. Kubašta osiągnął w tej dziedzinie mistrzostwo, prowokując każdego czytelnika do eksplorowania wnętrza książki, w której tekst tak naprawdę staje się jedynie pretekstem do dalszej gry wyobrażeń.


Cudowne wydanie, które niezmiennie od lat mnie zachwyca. Liczę, że dwa pierwsze tomy to dopiero wstęp do wznowienia całej serii, którą – koniecznie – musicie skompletować.





Jeśli zatem nie mieliście okazji zetknąć się z mistrzowską serią Kubašty – macie na to niepowtarzalną szansę. Jeśli zaś na jej widok łezka kręci Wam się w oku na wspomnienie dzieciństwa – pretekst do zakupu również jest. A jeśli i te wymówki nie wystarczą, kupcie dla dzieci – własnych, kuzyna, sąsiada – nieważne.



Jedno jest pewne – zachwyci się każdy, bez względu na wiek. Jest po prostu doskonała.

poniedziałek, 6 marca 2017

Pop-up powraca! [Kto się kryje w lesie? i Kto się kryje w wodzie?]



Kto się kryje w lesie? i Kto się kryje w wodzie? to dwie książeczki typu pop-up wydawnictwa Mamania, które swoją trójwymiarowością zachwycą niejedno dziecko i tak samo wielu rodziców.

Są to tak naprawdę kilkustronicowe publikacje, po których otwarciu jesteśmy „atakowani” przez kolejno wyłaniające się zwierzęta – a to węża, a to sowę, a to krokodyla, hipopotama czy też niedźwiedzia. Obie prowadzą do zaskakujących finałów, pokazując, że tak naprawdę strach ma wielkie oczy, a to co skrywają morskie głębiny czy zielone lasy, to tak naprawdę przestrzeń bezpieczna i znana, niesłusznie czasem demonizowana.


Moim faworytem jest las – jednak przez celowy wybór ciemnej tonacji, mającej oddać mrok prezentowanej przestrzeni, rodzice pewnie częściej wybierać będą wodę – jako tę bardziej oswojoną i jasną strefę, w której na dziecko nie czyhają żadne niebezpieczeństwa – szczególnie te wyobrażone. Wyobraźnia bowiem, to ten element, do którego obie książeczki odwołują się niezwykle silnie. Utrwalenie wizerunków poznanych zwierząt z całą pewnością przyczyni się do fantazjowania na ich temat, szczególnie w sferze marzeń sennych. Tutaj zaś wolimy ciemnych, kojarzących się dziecku z koszmarami projekcji nie uaktywniać. Warto zatem Kto się kryje w lesie? czytać za dnia, by strachów nie uruchamiać przed bezpośrednim zaśnięciem. A na noc – pozostaje dociekanie Kto się kryje w wodzie?

Kapitalne książeczki, zdecydowanie jednak dla dzieci powyżej 3 roku życia. Maleńkie elementy składające się na całość mogą bowiem zostać z łatwością oderwane i nieopatrznie włożone przez malucha do buzi.


Gorąco polecam!