Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iran. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lutego 2016

Dziewczyna z ogrodu – Parnaz Forountan



- Z  jakiego powodu muszę marnować wszystko, co zbudowałem? Dlaczego? Dla niej, matko? Dla tej nicniewartej dziewczyny? (…) Mężczyzna, który nie ma syna, matko, to w  ogóle nie jest mężczyzna[1].

Dziewczyna z ogrodu to opowieść o rozpaczliwym pragnieniu dziecka, ewokowanym przez żydowską tradycję ważniejszą, niż cokolwiek innego. O świecie, w którym kobieta, która nie dała mężczyźnie syna, nie jest traktowana jako pełnowartościowa, a ten może posiąść kolejną małżonkę, byle tylko doczekać się męskiego potomka.

Znajdziecie tu aranżowane małżeństwa, związki bez miłości, miłość bez związków, silne więzi rodzinne i przywiązanie do zwyczajów.

Autorka przenosi nas do Iranu XX-go wieku i prowadzi w świat Bliskiego Wschodu inspirowany rzeczywistymi wydarzeniami. Książka jest debiutem prozatorskim autorki i pokazuje nieznane życie Żydów mieszkających na terenie zdominowanym przez kulturę muzułmańską.

Rachel, to kobieta, która od lat stara się dać swojemu mężowi, Aszerowi, syna – stosowała metody naturalne a nawet rytualne. Niestety, jak dotąd nic nie poskutkowało. Jej mąż jest niepocieszony, pragnie bowiem, następcy, po jego śmierci przejmującego wszystko, co dotąd udało mu się osiągnąć. Biorąc pod uwagę jego pozycję w  Kermanshah i wieloletnie poważanie wśród ludzi, jest tego niemało. Ludzie z  coraz mniejszą życzliwością spoglądają na jego małżonkę, która nie jest zdolna do spłodzenia męskiego potomka. Tradycja jest surowa – jeśli syna nie będzie, kobieta zostanie potępiona i uznana za nicniewartą przez społeczeństwo.

Rachel nie potrafi poradzić sobie z presją otoczenia, która wzmaga się, gdy jej szwagierka zachodzi w ciążę. Kobieta cieszy się szczęściem krewnej, lecz także ogromnie zazdrości jej stanu błogosławionego, co z  czasem pogrążą ją w depresji oraz prowokuje do zachowań, na trwałe naznaczających jej rodzinę piętnem bezwzględności i okrucieństwa. Bohaterka nie cofnie się przed niczym, by uratować swój honor.

Surowe prawo, inna kultura, odmienna mentalność i sposób przeżywania codzienności, to elementy które wyłaniają się z książki, czyniąc ją dla czytelnika zakorzenionego w obyczajowości europejskiej atrakcyjną, ale też trudną i emocjonalnie angażującą. Autorka pokazuje rzeczywistość, w której nie ma miejsca na litość dla kobiety, w której wciąż podporządkowuje się Prawu i mężczyzn ma się za wartościowych i ważnych, ich małżonki uznając jedynie za istotne jedynie wówczas, gdy są w stanie przedłużyć linię rodową.

Całkiem niezły to debiut, choć niestety mogący zniknąć w zalewie podobnej mu literatury na sklepowych półkach. Z pewnością brakuje mu oryginalnego podejścia do tematu – podobnych historii – choć wstrząsających i oburzających – jest niestety bardzo wiele i tylko doskonały pomysł na jego realizację mógłby książkę uratować przed zaszufladkowaniem. Tego tutaj niestety zabrakło – część została potraktowana bardzo pobieżnie, za co autorki nie sposób winić. Skupiając się na postaci Rachel, siłą rzeczy zrezygnowała z zaangażowania w  zarysowywaniu pozostałych bohaterów tego życiowego dramatu.

Z żalem muszę więc przyznać, że choć jest dobra, może nie zyskać tak szerokiej publiczności, jak byłoby to pożądane dla dalszej pisarskiej kariery Foroutan.




[1] Dziewczyna z ogrodu, Parnaz Foroutan

sobota, 4 stycznia 2014

Upadły anioł – Daniel Silva

Tytuł: Upadły anioł
Autor: Daniel Silva
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 9788377585016
Cena: 39,99 zł
Ilość stron: 352

Gabriel Allon, to już nie tyle as, ile joker izraelskiego wywiadu, od kilku lat próbujący osiąść na emeryturze, lecz skutecznie z niej wyciągany kolejnymi zadaniami do wykonania.
Nie tak dawno próbował zaszyć się wraz z żoną Chiarą w Kornwalii, niestety świat potrzebował go zupełnie gdzie indziej – zaczęło się morderstwem w Paryżu, a poprowadziło czytelników i szpiega od Argentyny do Szwajcarii pod kryptonimem Sprawy Rembrandta. Niewiele później Allon podjął kolejną próbę odpoczynku (w jego wypadku to już chyba syzyfowa praca), który zakłócony został przez wezwanie z Waszyngtonu. Naglące, bo dotyczące ataku terrorystycznego. Akcja ta utkwiła w pamięci odbiorców jako Portret Szpiega.
Teraz, Allon znajduje chwilę oddechu w bezpiecznych – zdawałoby się – murach Watykanu, gdzie oddaje się swojej wielkiej pasji – konserwuje wybitne dzieło Caravaggia, Złożenie do grobu. W czasie jego pobytu w Stolicy Apostolskiej, ułuda ochrony zostaje całkowicie zerwana, gdy w Kaplicy Sykstyńskiej odnalezione zostają zwłoki innej konserwatorki dzieł sztuki.
Kaplica Sykstyńska -źródło


Policja watykańska w śmierci kobiety upatruje udaną próbę samobójczą. Innego zdania są zaś Jego Świątobliwość i sam Allon. Sekretarz Pawła VII sugeruje, by poprowadzone zostały dwa śledztwa – publiczne i tajne, na którego czele stanąć ma emerytowany as izraelskiego wywiadu, zdolny do wyśledzenia najskrzętniej skrywanych sekretów. Poufność prawowitego dochodzenia ma zagwarantować uniknięcie kolejnego skandalu z udziałem Kościoła, które mogłoby zachwiać w fasadach i tak ledwie już trzymającą się siatkę zabezpieczającą go przed upadkiem.
Allon podejmuje się wyzwania, rychło odkrywając, że kobieta przed śmiercią wpadła na trop niepokojących braków w zbiorach Muzeów Watykańskich, w które zaangażowana jest najprawdopodobniej międzynarodowa szajka handlująca starożytnymi skarbami na masową skalę, mając przy tym doskonałą przykrywkę i sieć dojść.




Z trzech książek Silvy, które miałam przyjemność czytać, to właśnie Upadły anioł, ma, w mojej opinii, najbardziej dopracowaną linię fabularną.
Świetnie poprowadzone dialogi, misternie skonstruowana intryga, sieć politycznych powiązań, wiodących od pozornie błahego samobójstwa popełnionego w symbolicznym miejscu, aż do serca chrześcijańsko-muzułmańsko-żydowskich wojen religijnych i planowanych ataków terrorystycznych. Silva nie bez przyczyny zwykł uchodzić za jednego z najwybitniejszych współczesnych konstruktorów (nie sposób użyć tutaj innego, odpowiedniejszego słowa) powieści szpiegowskich. Choć zdarzały się w książce tej przestoje, w istocie akcja pędzi w zawrotnym tempie, rzucając nas z jednego miejsca na świecie w drugie, w myśl takijja.
Świątynia jerozolimska - źrodło

Śledząc efektowne pościgi, z domieszką archeologicznych odkryć (wisienka na torcie!), mamy poczucie współuczestniczenia w wyścigu z czasem, którego celem jest zapobieżenie zabójczemu atakowi terrorystycznemu, zdolnemu zniszczyć nie tylko cuda starożytnej sztuki, ale też pozory pokoju, dając pretekst do wszczęcia wojny – prawdopodobnie o zasięgu  światowym.
Z niesamowitą fertycznością prowadzi nas Silva zaułkami swojej wyobraźni, pozwalając na ponowne śledzenie losów tego odznaczającego się niezwykłym kurażem szpiega, któremu – mimo całej sympatii i słabości do jego poczynań – życzę zasłużonej emerytury. I mam nadzieję się jej doczekać – mam wrażenie, że śledzenie jego nieskazitelnych pociągnięć pędzlem może być równie frapujące:)

Polecam ogromnie!

Recenzje poprzednich książek dostępne po kliknięciu w okładki.

http://shczooreczek.blogspot.com/2013/01/daniel-silva-portret-szpiega.htmlhttp://shczooreczek.blogspot.com/2012/05/jak-ma-sie-rembandt-do-bogactwa.html