środa, 24 grudnia 2014

Jezus ośmieszony – Leszek Kołakowski


Tytuł: Jezus ośmieszony
Autor: Leszek Kołakowski
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 9788324032358
Ilość stron: 128
Cena: 29,90 z
 
Leszek Kołakowski – historyk sztuki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego (do 1968), Senior Research Fellow w All Souls College Uniwersytetu Oksfordzkiego (od 1970), laureat wielu znaczących nagród, dla wielu przewodnik i ogromny autorytet.




Jezus ośmieszony, to francuski rękopis Kołakowskiego, który dotąd znajdował się w jego papierach. Napisany w połowie lat osiemdziesiątych, nieukończony, niedopracowany, a przez to nigdy dotąd niepublikowany – dziś ujrzał światło dzienne.
Nie sposób pisać o nim, nie zdradzając zbyt wiele, stąd tekst ten będzie bardzo lakoniczny, by nie odzierać potencjalnego czytelnika z przyjemności odkrywania tego, czym autor (nie) postanowił się podzielić.

Choć to tekst filozofa, miałam wrażenie, że filozofii w niej wcale nie tak wiele: to raczej opisywanie, relacja o życiu Jezusa i recepcji jego osoby na świecie, w różnych momentach historii, w różnych krajach.
To nie traktat religijny, widzący w Jezusie Boga i przekazujący ten fakt jako prawdę objawioną. To raczej spojrzenie na postać tę jako na element kultury europejskiej, ugruntowanej na chrześcijaństwie, stąd chcąc, nie chcąc, wpisującą się w życie każdego Europejczyka. Tak, w Twoje też, nawet jeśli jesteś zdeklarowanym ateistą.
Jak wyglądałby dzisiejszy świat, dzisiejsza Europa, gdyby nie Jezus? W jakim miejscu dziś byśmy się znajdowali, co byłoby inaczej i jak bardzo inaczej?

Kołakowski podkreśla, że teologię odsuwa na bok, że nie chce wdawać się w dysputy religijne, że tym co go naprawdę interesuje to spojrzenie globalne.
Po zamknięciu tej książki miałam jednak niejasne wrażenie, że to tylko zgrywa, że autor nie zrobił właśnie nic innego, jak wdał się w dysputę religijną, wcale nie przekreślając boskości Jezusa. Mimo że to esej, jak głosi podtytuł, apologetyczny i sceptyczny, miałam złudzenie nieustannej kokieterii Kołakowskiego.

Czy był Bogiem? Nie mam pojęcia. Ale jeśli jakiś Boży człowiek żył kiedykolwiek na tej ziemi, to był nim On[1].
Czy mam rację? Czy tekst ów odczytałam słusznie?
Sięgnijcie, zobaczcie, oceńcie. I nie kończcie na samym eseju – koniecznie zajrzyjcie do wieńczącego książkę słowa Jana Andrzeja Kłoczowskiego.

[1] Leszek Kołakowski, Jezus ośmieszony, Kraków 2014, s.12.

1 komentarz:

  1. Cóż. Trudno w takim temacie omijać tematykę religijną. Widzę, że na blogu zmiany w szablonie. Piękna sówka ;)

    OdpowiedzUsuń