środa, 1 czerwca 2011

SEKRET w Polsce


Po raz pierwszy w Polsce
Zaproszenie na otwarcie The Secret POLSKA

W dniu 18 czerwca po raz pierwszy w Polsce odbędzie się seminarium szkoleniowe z Trenerem 6 poziomu wtajemniczenia i oficjalnym przedstawicielem “The Secret”
Termin: 18 czerwca 2011(sobota)
Godzina: 9.00 – 18.00
Miejsce: Windsor Palace Hotel & Conference Center, Jachranka 75 k/Warszawy
Cena: Rejestracja na seminarium do 6 czerwca 2011 roku - 199pln (brutto)
Rejestracja na seminarium po 6 czerwca 2011 roku i na miejscu - 299pln (brutto)
w cenie względniono przerwę kawową z poczęstunkiem
Zgłoszenia i zapisy na www.thesecret.com.pl

CO TO JEST “SEKRET”?
Życie ludzi na całym świecie oparte jest na wiedzy zawartej w „SEKRECIE”. “SEKRET” (The Secret) to książka i film o wielkim światowym sukcesie odnoszonym od ponad sześciu lat, opowiadające za wszystko, co PRAWO PRZYCIĄGANIA może nam zaoferować w celu polepszenia naszego życia we wszystkich jego aspektach.
Publikacja książki The Secret® autorstwa Rhondy Byrne osiągnęła już nakład kilkunastu milionów egzemplarzy w samych tylko Stanach Zjednoczonych od czasu pierwszego wydania w listopadzie 2006, a prawa autorskie do książki sprzedano w ponad 30 krajach. The Secret® nieprzerwanie zajmuje pierwsze miejsca na wszystkich listach
bestsellerów liczących się periodyków (New York Times, Publisher; Weekly) i listach sprzedaży wszystkich sieci handlowych w Stanach Zjednoczonych. W Polsce The Secret był trzykrotnym laureatem Bestselleru Empik i przekroczył 300 000 sprzedanych egzemplarzy.

Kilka słów o trenerze:
Eduardo Sánchez Ferris
Filozof, studiował Zarządzanie. W wieku zaledwie 22 lat objął kierownictwo sieci stacji
“Clean Water” w Meksykañskie j miejscowooeci Culiacán. W wieku 26 lat, kiedy mieszkał w Hiszpanii, był najmłodszym Branch Manager w Europie w Australijskim Koncernie TNT Express Worldwide, zarządzając całym ruchem międzynarodowym takich firm, jak Ford czy General Motors, otrzymując wiele wyróżnieñ i nagród za swoją skuteczność. Przez 10 lat otwierał dla koncernów tej firmy rynki w pañstwach Azji,
Ameryki i Europy. W 2003 odebrał w San Diego (USA), nagrodę za najlepszego Agenta w Europie i za zdobycie 2 miejsca w tej dziedzinie na oświecie. Od 2006,
odpowiedzialny na szerzenie idei SEKRETU w Hiszpanii i pañstwach hiszpañskojęzycznych. Od tego czasu poprowadził ponad 300 szkoleñ, kursów i konferencji na temat idei SEKRETU i PRAWA PRZYCIĄGANIA.
Wydał dwie książki cieszące się wielkim powodzeniem: ”Jak używać SEKRETU” i
“Mapa SEKRETU”. Obecnie przygotowuje kolejne dwie książki
Zdobywając 6 poziom Mistrza Prawa Przyciągania, jak również wyszkolenie w zakresie hipnozy i mentalizmu, wchodzi w sk³ład Wydziału American Learning Global, najważniejszej na oświecie organizacji trenerów z profesjonalistami takimi jak: Brian Tracy, Alex Day, Tony Alexandra. Jest trenerem posiadającym Master
Practitioner w Programie Neurolingwistyki oraz certyfikat z Open University of Advanced Sciences Inc na Florydzie. Jest autorem rewolucyjnej metody coachingowej nazwanej: E.S.F - Energy, Strategy & Focus.
Doradza zarządom i pracownikom czołowych firm o wielomiliardowych obrotach.
Więcej informacji: www.thesecret.com.pl



piątek, 27 maja 2011

Larry Winget

Gdybym zastała przed sobą zestaw kilkudziesięciu okładek i to one miałyby zadecydować o moi kupnie bądź nie danej pozycji,  książka Larry’ego Wingeta zostałaby przeze mnie ominięta szerokim łukiem. Okładka Zamknij się, przestań narzekać i zacznij  żyć pretenduje do miana najbrzydszej jaką kiedykolwiek widziałam. Może współzawodniczyć jedynie z kilkoma innymi, równie nieudanymi szatami graficznymi. Na szczęście jednak nikt mnie przed taką sytuacją nie postawił i prócz okładki mogłam ujrzeć stosowny opis. Dzięki temu ksiązka została zrehabilitowana, a ja mogłam oddać się lekturze.

Larry Winget słynący jako trener Rozwoju Osobistego, wyjątkowo charyzmatyczny mówca stworzył poradnik, w którym dzieli się z czytelnikami swoimi rozważaniami na temat szczęśliwego, spełnionego życia i proponuje rozwiązania, które mają zapewnić sukces
na każdej jego płaszczyźnie.

Zacznę od minusów. Autor w samej przedmowie uprzedza, że może wkurzać
i bulwersować, jednak nie interesuje go co pomyśli o nim czytelnik. Zdanie to powtarza
w książce kilkakrotnie. Był to dla mnie zabieg nie tyle irytujący, ile sprawiający, że miałam ochotę rzucić książkę w kąt. Bo jak to tak, żeby autorowi nie zależało na odbiorcy? Jeśli nie na nim to na kim/czym? Po co pisze? Bez obawy- i  tę kwestię Winget porusza. Sprawa prosta- dla pieniędzy.[1] Zdziwieni? Niepotrzebnie. Podobnych uwag znajdziemy na kartach poradnika bardzo wiele. Ceniłabym za szczerość, gdyby była trwała, a nie jednorazowa. Jedną z najważniejszych nauk jakie wyciągnęłam po lekturze tej pozycji jest fakt, jak wielki wpływ na odbiór ksiązki ma stosunek autora do czytelnika. Wingeta, mimo że nie znam osobiście uznaję za sprawą tego tekstu za wielkiego hipokrytę.  Mówi, że nie zależy mu na czytelniku, po czym kilka rozdziałów dalej obsmarowuje autorów, którzy mają podobny stosunek do odbiorcy co i on. Szczerość? Chyba nie.  Raczej brak szacunku i niedopatrzenie. Zwłaszcza, że wielokrotnie sam podważa swoje wcześniejsze spostrzeżenia. Z wieloma opiniami Pana Larry’ego się nie zgadzam, wiele poruszonych tematów jest dla mnie próbą narzucenia odautorskiego zdania. W moim wypadku nieudaną- rad mogę posłuchać, jednak manipulacji się nie poddam.

Na tym jednak minusy się kończą.  Autor, mimo że powiela wiele porad, które każdy kiedyś usłyszał, w sposób bardzo sugestywny zachęca do zmian. Nie głaszcze czytelnika po główce, nie pociesza, nie jojczy i nie pozwala na to nikomu innemu. W sposób skuteczny realizuje okładkowe zawołanie, stosując metodę ‘kopniaka ku lepszemu życiu’.

Bardzo podoba mi się forma książki. Choć nie popieram pisania po kartach powieści, z poradnikami rzecz ma się inaczej. W książce Wingeta wyznaczone są specjalne miejsca, w których czytelnik powinien zapisywać odpowiedzi na polecenia autora. Sprawia to, że pozycja ta stanie się nie tylko raz przeczytanym poradnikiem, lecz skarbnicą wiedzy o sobie samym i wielką księgą motywacji.

Polecam ją wszystkim osobom niezadowolonym ze swojego życia, uważającym, że trwonią czas, że nie umieją odnieść sukcesu i że nigdy nie będą porządnie zarabiać.  Larry Winget zmieni Wasze nastawienie. Bądźcie jednak ostrożni i nie przyjmujcie wszystkiego bezkrytycznie.

4/6
Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu IPS.
 


[1] Larry Winget, Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć, IPS, Warszawa 2011, s. 20.



czwartek, 26 maja 2011

KONKURS + stos

Moi drodzy, przypominam o trwającym konkursie. Pozostało już tylko 5 dni na nadsyłanie zgłoszeń. Książka czeka na swojego nowego właściciela:)

Zachęcam również do korzystania z rabatu w Wydawnictwie Znak. Więcej informacji w prawej kolumnie bloga.

Z racji braku czasu i zatonięcia w literaturze potrzebnej do egzaminów, czas na czytanie książek innej maści uległ drastycznemu zminimalizowaniu. Co za tym idzie, kolejka pozycji do lektury nieustannie rośnie. Przedstawiam Wam 'kilka' książek, których recenzji spodziewajcie się w najbliższym miesiącu. Niestety, jak pisałam kilka postów wcześniej, częstotliwość ich dodawania będzie bardzo mała.




niedziela, 22 maja 2011

Quo Vadis- Henryk Sienkiewicz


Ciężko recenzować klasyków. Mam wrażenie, że wręcz nie wypada, bo przecież książki na stałe wpisane w kanon literatury polskiej recenzują się same. Nie znalazły się w nim bez powodu, zostały wielokrotnie zanalizowane przez wybitnych znawców, stąd też nasze zaufanie do tych pozycji powinno być oczywiste. Z tej też przyczyny recenzja ta może odbiegać od pozostałych- nie chcę nikogo na siłę przekonywać, że po Quo Vadis warto sięgnąć, podejrzewam, że każdy ma już w tej kwestii zdanie wyrobione. Uważam jednak, że nie tyle warto, ile trzeba. Szanujący się czytelnik powinien znać tę pozycję nie tylko ze słyszenia. Od klasyków nie uciekniemy, bo to na nich czy chcemy w to wierzyć, czy nie opiera się cała literatura współczesna. Mniej lub bardziej. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby któraś z osób nałogowo czytających książki nie wiedziała o czym traktuje powieść Henryka Sienkiewicza.
Zacznę od tego, że autor jest dla mnie fenomenem. Potrafił napisać książkę, której akcja toczyła się w średniowieczu, nowożytności, starożytności i za każdym razem świetnie oddawał realia epoki.  Co więcej, był w stanie stworzyć dzieło wielotomowe, jak i krótką nowelkę, której sens ukrył na zaledwie kilku stronach. Myślę, że samo to świadczy o jego fenomenie i wielkim talencie. Choć czytanie niektórych jego książek było dla mnie katorgą- podziwiam autora za perfekcyjnie opanowaną sztukę mimesis.

Quo Vadis traktuje o historii Ligii i Winicjusza, osób pochodzących z dwóch całkowicie różnych światów- on jest wysoko postawionym patrycjuszem, ona zakładniczką,  historii pierwszych chrześcijan muszących zmagać się z prześladowaniami oraz o miłości rozkwitającej w trudnych warunkach, o miłości zmieniającej i kształtującej charakter. Jest to jedna z moich ulubionych powieści historycznych, mimo odległej tematyki niezwykle aktualna. Promuje wartości uniwersalne, a dodatkowo staje się źródłem słownictwa łacińskiego. Tytuł utworu pochodzi ze zwrotu „Quo vadis, Domine?” [Dokąd zmierzasz, Panie?] wypowiedzianego przez apostoła Piotra do Chrystusa. 

Wydawnictwo Promic wypuściło w tym roku na rynek jedne z piękniejszych wydań Quo Vadis jakie widziałam. Długo zachodziłam w głowę dlaczego jest o dwieście stron dłuższe niż moje wydanie sprzed pięćdziesięciu lat. Zjawisko to zrzuciłam jednak na karb wielkości liter i słowniczka zamieszczonego na końcu, tłumaczącego zwroty łacińskie pojawiające się w tekście. Jedyny problem związany z objętością tej książki w tym, że jej grzbiet, prawdopodobnie szybko się złamie, gdyż jest kiepsko utwardzony.
Porównując promicowskie wydanie z moim domowym zauważyłam również zmiany pod względem interpunkcji, z czego bardzo się cieszę. Wiadomo, pięćdziesiąt lat to dla języka bardzo wiele. Zasady pisowni zmieniają się niezwykle szybko, cieszę się, że korektorzy za nimi nadążają i zwracają na nie uwagę.
Quo Vadis to pozycja obowiązkowa! Polecam!


Film na kanwie książki również uwielbiam, pewnie za muzykę, za fenomenalnego Michała Bajora.:

Ta sama piosenka w wykonaniu chóru Piotra Rubika, podobnie oddająca klimat:



Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Promic oraz portalowi Sztukater.


Ocena końcowa
5,5/6



ISBN: 978-83-7502-239-1
Format: 136x210 mm, oprawa zintegrowana ze skrzydełkami, s.740

sobota, 21 maja 2011

Pokój- Emma Donoghue

Pokój to jedna z najbardziej niezwykłych książek jakie przyszło mi czytać ostatnimi czasy.
Jej bohaterowie to Jack oraz jego Mama.
Kobieta ta została przed siedmioma laty porwana i zamknięta w szopie, w której co noc była gwałcona przez swojego porywacza. Jej pierwsze dziecko- córeczka, zmarła zaraz po urodzeniu.
Z Jackiem było inaczej. To z nim od pięciu lat przebywa w zamknięciu. W Pokoju, który jest dla niego całym światem, domem, a dla niej okrutnym więzieniem. 
Jack nie wie, że poza szopą istnieje jakiś świat. Jego jedynym źródłem wiedzy stają się nieliczne książki, telewizja oraz Mama, która stara się, by ich życie było normalne na tyle, na ile to możliwe.
Chłopiec co noc obserwuje Starego Nicka, który przychodzi do chaty, by gwałcić jego matkę.
Raz w tygodniu Jacka i jego Mamę czeka święto- Niedzielna Rozpusta. Wtedy też mają prawo wybrać najbardziej potrzebne rzeczy, które zakupi dla nich Nick.
Kobieta stara się  chronić dziecko przed porywaczem, nie pozwala mu się do niego zbliżać ani nawet na niego patrzeć. Każdej nocy zamyka swojego synka w Szafie, gdzie może czuć się bezpiecznie.
W kilka dni po piątych urodzinach chłopca, wraz z Mamą planuje on ucieczkę- ich jedyną szansę na normalne życie, po której czeka ich jeszcze większe wyzwanie- nauka prawdziwego życia, próba przystosowania się do świata, w którym wieje wiatr, świeci słońce, po którym chodzą inni ludzie. Chłopiec nie potrafi uwierzyć w opowieści Mamy, nie potrafi uwierzyć, że w Nazewnątrz odnajdzie wszystko to, co do tej pory widział jedynie w telewizji i o czym czytał w książkach.
Dla obojga powrót do rzeczywistości będzie prawdziwym wyzwaniem… Jak sobie z nim poradzą? Jak na ich historię zareagują inni ludzie?


Powieść pisana jest z perspektywy dziecka. Zabieg ten robi piorunujące wrażenie. Czytelnik może współprzeżywać z chłopcem jego naukę życia, może poznawać jego myśli, wątpliwości. Język, w którym obserwujemy wiele błędów, wiele neologizmów charakterystycznych dla małych dzieci jest tak sugestywny, że nie sposób oderwać się od lektury.

Książka jest bulwersująca, każda kolejna strona uświadamiała mi jak wiele samozaparcia musiała mieć w sobie Mama Jacka, jak wiele dla niej znaczył. Choć to tylko fikcja, autorka w mistrzowski sposób ukazała psychikę dziecka trzymanego w zamknięciu, dokonała niezwykłej analizy. O pozycji tej z pewnością długo nie zapomnę, będzie dla mnie przestrogą i ostrzeżeniem.
Nie jest to jednak powieść pesymistyczna! Ukazuje jak wiele można się nauczyć mimo niesprzyjających warunków, jak wielki wpływ na życie człowieka ma bezgraniczna miłość, do jak wielkiej odwagi i poświęcenia zdolne jest małe dziecko.

Polecam! Jest to jedna z najlepszych nowości na rynku.

5,5/6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.

Tytuł oryginału:Room 
Tłumaczenie:Ewa Bórówka
ISBN:978-83-7508-337-8 
Liczba stron:409
Format:145 x 205 mm
Oprawa:twarda

Excalibur- Bernard Cornwell

Bernard Cornwell, to jeden z angielskich pisarzy powieści historycznych i thrillerów, o którym prawdopodobnie słyszał już każdy.  Jego książki święcą triumfy na blogach, a sam autor nie spoczywa na laurach, tylko pisze kolejne teksty.

Excalibur, to już trzeci, ostatni z tomów Trylogii arturiańskiej o legendarnym mieczu, mającym właściwości, sprawiające, że każdy chciał wejść w jego posiadanie oraz o jego właścicielu- Królu Arturze.  Na podstawie legendy pamiętającej czasy celtyckie, powstało wiele książek i filmów, jednak w ostatnich latach to właśnie publikacje Cornwella są najpopularniejsze i najchętniej czytane.


Narratorem trylogii jest Derfel, jeden z wojowników króla Artura, postanawiający spisać jego historię. Historię, powiedzmy szczerze w wielu miejscach odbiegającą od tej powszechnie znanej.
Tom trzeci to tom wielu zmian. Rebelia Lancelota zostaje stłumiona, a Artur musi zadecydować na kim oprze swoje zamiary­- na pogańskim czarowniku Merlinie czy w dalszym ciągu na chrześcijanach. Dodatkowo państwo celtyckiego władcy atakują Saksoni, a największy pośród Druidów twierdzi, że Królestwo zostało opuszczone przez bogów.
Zakończenie trylogii może bardzo zaskoczyć czytelników, znających dwa poprzednie tomy.


Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę podczas lektury, to całkowita zmiana języka w porównaniu do tomów wcześniejszych. Wynika to z tego, że część III posiada innego tłumacza niż tomy poprzednie, a co za tym idzie- całkowicie zmienia się styl. Zimowy Monarcha i Nieprzyjaciel Boga utrzymane były w tonie języka współczesnego, w Excaliburze mamy do czynienia już ze stylizacją na język średniowiecza.  Delikatną, jednak zauważalną.  Dodatkowo tekst przepełniony jest zdrobnieniami, wielokrotnie w ogóle nie pasującymi do treści i postaci.

W książce tej odnajdziemy wiele opisów bitew, zwycięstw, porażek. Będziemy świadkami śmierci wielu ze znanych z dwóch pierwszych tomów postaci. Sceny batalistyczne są dynamiczne, Cornwell nie powiela schematów.

Książkę czyta się jednym tchem, autor ma niezwykły dar oddawania realiów epoki. Dla -fanów legendy o królu Arturze oraz powieści historycznych, ta pozycja będzie jak znalazł. Przypuszczam jednak, że także i pozostali znajdą w niej coś dla siebie.
Cornwell powoli staje się nazwiskiem samym robiącym sobie renomę. Warto więc przekonać się na czym polega jego fenomen.
Polecam.

4,5/6


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica oraz portalowi Sztukater. 


Tytuł: Excalibur [Excalibur: A Novel of Arthur]
Cykl: Trylogia arturiańska,
tom III
Autor: Bernard Cornwell
Wydawca: Instytut Wydawniczy Erica
Rok: 2011
Stron: 580