Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Erica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Erica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 maja 2011

Excalibur- Bernard Cornwell

Bernard Cornwell, to jeden z angielskich pisarzy powieści historycznych i thrillerów, o którym prawdopodobnie słyszał już każdy.  Jego książki święcą triumfy na blogach, a sam autor nie spoczywa na laurach, tylko pisze kolejne teksty.

Excalibur, to już trzeci, ostatni z tomów Trylogii arturiańskiej o legendarnym mieczu, mającym właściwości, sprawiające, że każdy chciał wejść w jego posiadanie oraz o jego właścicielu- Królu Arturze.  Na podstawie legendy pamiętającej czasy celtyckie, powstało wiele książek i filmów, jednak w ostatnich latach to właśnie publikacje Cornwella są najpopularniejsze i najchętniej czytane.


Narratorem trylogii jest Derfel, jeden z wojowników króla Artura, postanawiający spisać jego historię. Historię, powiedzmy szczerze w wielu miejscach odbiegającą od tej powszechnie znanej.
Tom trzeci to tom wielu zmian. Rebelia Lancelota zostaje stłumiona, a Artur musi zadecydować na kim oprze swoje zamiary­- na pogańskim czarowniku Merlinie czy w dalszym ciągu na chrześcijanach. Dodatkowo państwo celtyckiego władcy atakują Saksoni, a największy pośród Druidów twierdzi, że Królestwo zostało opuszczone przez bogów.
Zakończenie trylogii może bardzo zaskoczyć czytelników, znających dwa poprzednie tomy.


Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę podczas lektury, to całkowita zmiana języka w porównaniu do tomów wcześniejszych. Wynika to z tego, że część III posiada innego tłumacza niż tomy poprzednie, a co za tym idzie- całkowicie zmienia się styl. Zimowy Monarcha i Nieprzyjaciel Boga utrzymane były w tonie języka współczesnego, w Excaliburze mamy do czynienia już ze stylizacją na język średniowiecza.  Delikatną, jednak zauważalną.  Dodatkowo tekst przepełniony jest zdrobnieniami, wielokrotnie w ogóle nie pasującymi do treści i postaci.

W książce tej odnajdziemy wiele opisów bitew, zwycięstw, porażek. Będziemy świadkami śmierci wielu ze znanych z dwóch pierwszych tomów postaci. Sceny batalistyczne są dynamiczne, Cornwell nie powiela schematów.

Książkę czyta się jednym tchem, autor ma niezwykły dar oddawania realiów epoki. Dla -fanów legendy o królu Arturze oraz powieści historycznych, ta pozycja będzie jak znalazł. Przypuszczam jednak, że także i pozostali znajdą w niej coś dla siebie.
Cornwell powoli staje się nazwiskiem samym robiącym sobie renomę. Warto więc przekonać się na czym polega jego fenomen.
Polecam.

4,5/6


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica oraz portalowi Sztukater. 


Tytuł: Excalibur [Excalibur: A Novel of Arthur]
Cykl: Trylogia arturiańska,
tom III
Autor: Bernard Cornwell
Wydawca: Instytut Wydawniczy Erica
Rok: 2011
Stron: 580

sobota, 14 maja 2011

"Elbing 1945. t.II- Pierwyj Gorod" Tomasz Stężała

Przy recenzowaniu drugiego tomu historii Elbląga, podobnie jak przy części pierwszej, ciężko mi o obiektywizm, gdyż tak naprawdę o mieście tym wiem bardzo niewiele. Moje pisanie jest czysto subiektywne, bowiem jako laik, nie jestem w stanie wychwycić, które z opisywanych wydarzeń miały miejsce naprawdę, a które są tylko odautorskim wymysłem. Z tej też przyczyny nie potrafię powiedzieć czy w kwestii opisywania historycznych wydarzeń jest to książka wiarygodna. Podejrzewam, że tak, jednak jako podręcznika do historii bym jej nie traktowała.
Nie to z resztą jest celem autora.

W Elbingu 1945. t.II odnajdziemy sam opis walk o miasto.  Na łamach książki spotkamy osoby poznane już w części pierwszej i to one będą nam towarzyszyć w poznawaniu historii Elbląga.  Całość skonstruowana jest w taki sposób, że czytelnik bez jakiegokolwiek problemu będzie w stanie odtworzyć [co ważne] chronologicznie wszelkie wydarzenia mające miejsce między 23 stycznia a 11 lutego.

Na wewnętrznej stronie okładki znajdziemy mapy Elbląga  i okolic, jednak są one na tyle nieczytelne, że raczej nie pomogą podczas lektury. Dla osoby nie znającej topografii miasta może być to małe utrudnienie, jednak ja, jako przedstawicielka tejże grupy, przebrnęłam przez tekst bezboleśnie. Podobnie jak tom pierwszy, książka wzbogacona jest grafikami  Pawła Nieczui-Ostrowskiego [inne jego prace tutaj], które pozytywnie wpływają na estetykę i czytelność.

Jeśli chodzi o podobieństwa do tomu wcześniejszego, na końcu również znajdziemy załączniki w postaci skrótowego kalendarium walk toczonych o Elbląg oraz biografii wybranych Niemców.


Co do spraw korektorskich- zdarzały się literówki, które jednak tylko w nieznaczny sposób utrudniały odbiór.
Polecam miłośnikom historii, a zwłaszcza osobom, które wcześniej zaznajomiły się z tomem pierwszym i na których wywarł on pozytywne wrażenie.
Po lekturze dwóch części, mogę już zupełnie szczerze zachęcić do poznania historii miasta, do współuczestniczenia w tragedii II wojny światowej z ludźmi takimi jak my- mającymi marzenia, pragnienia i problemy, które w obliczu zaistniałej sytuacji musiały odejść na dalszy plan. Warto poświęcić lekturze kilka dni, z pewnością nie będą to dni zmarnowane, tylko obfitujące w nową wiedzę.


4,5/6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania ksiązki serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica oraz portalowi Sztukater. 
 


Tytuł: Elbing 1945. Tom II – Pierwyj Gorod
Autor: Tomasz Stężała
Wydawca: Instytut Wydawniczy ERICA
Data wydania: 2011
ISBN/EAN: 978-83-62329-16-8
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka
Cena: ok. 35 zł

_________________________________
Na portalu Sztukater właśnie odbywa się intensywny nabór redaktorów. Jeśli więc lubisz czytać książki, piszesz recenzje i chciałbyś by były one dostępne szerszemu gronu niż tylko osobom odwiedzającym bloga- zapraszamy! 
Wystarczy zgłosić się mailowo na adres info@sztukater.pl i wysłać jedną próbną recenzję, a następnie dogadać z administratorami:)
Sama mam przyjemność być jedną z redaktorek i zapewniam- atmosfera jest wspaniała, ludzie życzliwi, a każdy z współuczestników ma otrzymuje niezwykłą szansę na dalszy rozwój!

____________________________________

W ciągu najbliższych kilku dni ogłoszony zostanie kolejny konkurs z Wydawnictwem Znak. Bądźcie czujni!:)

niedziela, 8 maja 2011

"Elbing 1945. Odnalezione wspomnienia" Tomasz Stężała

Odkąd pamiętam historia  była moją pasją. Od wczesnych lat szkolnych wiązałam z nią swoją przyszłość, a jeszcze na  kilka miesięcy przed maturą byłam pewna, że właśnie historykiem  być powinnam.  Jednak jak wszystko, również i zainteresowania się zmieniają.
Historia pozostała moją pasją, jednak już nie w całościowym ujęciu. Moje uwielbienie kończy się na średniowieczu, z czasów wojennych interesuje mnie tylko historia Pearl Harbor
oraz mojego rodzinnego miasta.
W związku z tym z wielką obawą, ale i ciekawością przystąpiłam do lektury I tomu książki Elbing 1945. Przedtem jednak zajrzałam na stronę prowadzoną przez samego autora, która
w znacznej mierze wzbogaciła moją przygodę z tekstem, jak i samym miastem Elblągiem.
Nie wiem czego spodziewałam się po książce Tomasza Stężały, jednak cokolwiek to było, rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania.
Autor zrobił rzecz w moim przekonaniu dość trudną, jednak wypadającą wspaniale- prawdziwe wydarzenia, prawdziwe historie, relacje, wspomnienia, postanowił przedstawić w sposób mniej stricte faktograficzny, a bardziej literacki. Zdecydował się na taką formę- i moim zdaniem- wygrał książkę niezwykłą. Dialogi, wiele opisów, środków stylistycznych połączonych z datami, autentycznymi nazwami organizacji i miejsc, stworzyły tekst, który prócz uczenia i przedstawiana historii ostatnich kilku miesięcy II wojny światowej oraz mieszkańców ówczesnego Elbląga staje się pasjonującą lekturą, przywodzącą na myśl powieści stylizowane na faktograficzne.
Początkowo drażniła mnie spora ilość przypisów, jednak szybko przekonałam się jak wiele wnoszą do treści. Autor wykazał się niezwykłą wiedzą topograficzną, każda nazwa kiedyś występująca obwarowana jest odpowiednim przypisem prezentującym nazwę współczesną.
Pozycję wzbogacają grafiki, które kojarzą mi się ni to z komiksem, ni z kroniką, jednak znacznie wpływają na walory estetyczne. Będąc przy tym temacie warto wspomnieć
o wspaniałej okładce, która niesamowicie przyciąga wzrok i uwagę, a której faktura wydaje się być idealna.
Na samym końcu książki czytelnik znajdzie załączniki, które stanowią nieodzowne
i nieocenione uzupełnienie. Znajdzie w nich tabelę porównawczą stopni wojskowych w języku polskim, rosyjskim i niemieckim; wybrane biogramy Rosjan, a także spis niemieckich i polskich nazw geograficznych oraz nazw ulic. Ponadto autor zamieścił na końcu spis stron internetowych, które mogą stać się pomocne przy poznawaniu historii Elbląga.
Rzeczą, która najbardziej spodobała mi się w książce był fakt przedstawienia życia prostych ludzi, ich życia codziennego, ich uczuć, marzeń, pragnień oraz dążeń. W książkach historycznych autorzy często skupiają się na samych faktach, zapominając o tym, że przecież wszystkie wydarzenia były udziałem ludzi, którzy tak samo jak każdy inny cierpieli, marzyli o wolności i życiu pozbawionym okowów wojny. Tutaj znajdziemy to wszystko- miłość, oczekiwania, niezrealizowane plany. Wszystko co tak bardzo ludzkie, a niestety za sprawą wojny tak bardzo odległe.
Książka kończy się w momencie, który zmusza do sięgnięcia po część kolejną, w momencie  w którym zdobywanie Elbląga dopiero się zaczyna.
Nie pozostaje mi nic innego jak z całego serca polecić! Sama właśnie zabieram się za czytanie tomu IIJ


5/6



Za egzemplarz recenzencki dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica oraz portalowi Sztukater.


ISBN 978-83-62329-0-90
Wymiary: 140 x 205 mm,
Liczba stron: 368,
Okładka: miękka,
Wydanie: pierwsze,
Data wydania: Listopad 2010