piątek, 25 sierpnia 2017

Rudowłosa - Orhan Pamuk


Sądzę, że nawet jeśli te dawne knigi idą w zapomnienie, zawarte w nich historie docierają do nas, opowiadane wciąż na nowo. [1]

Lata osiemdziesiąte XX wieku, mała miejscowość pod Stambułem. Oto Cem zaangażowany zostaje przez mistrza Mahmuta, studniarza, do pomocy przy poszukiwaniu wody na – jak się później okazuje – jałowej działce. Mężczyzna jest dla niego jak ojciec – chłopak szuka u niego akceptacji, dobrego słowa i szacunku. Podczas ciężkiej pracy opowiadają oni sobie wzajemnie historie – jedną z nich jest historia losów Edypa. Bohaterowie zbliżają się do siebie, tworząc dziwną relację, do złudzenia przypominającą tę ojcowsko-synowską. Rytm ich pracy zmienia się, gdy do miasta przybywa wędrowna trupa teatralna, a w niej pewna rudowłosa piękność, która całkowicie zawładnęła myślami Cema. Nastolatek szaleje z pożądania i platonicznego uczucia, które żywi do nieznajomej. W jego imię co wieczór wpatruje się w okna wynajmowanego przez nią mieszkania i podpatruje prace grupy aktorów. Pewnego dnia, na skutek jego rozproszenia i nieuwagi, podczas prac przy studni zdarza się tragiczny wypadek. Cem, wierząc, że zabił swojego mistrza i znikąd nie mogąc dostać pomocy, przerażony zbiega z miejsca zdarzenia, by przez lata ukrywać się, żyjąc w nieustannym strachu i niewiedzy na temat tego, co naprawdę wydarzyło się przy studni.

Po latach wróci on do wioski, dowiadując się wreszcie przed czym tak naprawdę uciekał i kim była rudowłosa piękność, której nigdy nie wyrzucił z głowy.

Przy tej tematyce łatwo popaść w banał i już na wstępie zniszczyć potencjalnie ważny pomysł, zamieniając go w festiwal pustych i przewidywalnych gestów. Pamuk stowarzysza się z gustami odbiorców, pisząc o miłości i namiętności, robi to jednak w taki sposób, że użytkując nośne, zaaprobowane poetyki, tworzy z nich literaturę wysokiej próby.

Tytuł pięknie ogrywa temat, sugerując to, co będzie najistotniejsze. Rudowłosa to ostatecznie współczesna wariacja na temat Króla Edypa wszczęta na skutek lektury tegoż przez głównych bohaterów, prowokujących swój los. Konfrontując antyczną tragedię z losami współczesnej Turcji, Pamuk rysuje obraz przestrzeni smaganej dramatami, miejsce styku Wschodu z Zachodem, portretuje rządzące nim zasady, opisuje obyczajowość i tradycje miejscowych, a także podejmuje temat winy i kary oraz przeznaczenia.

Romans jest jedynie pretekstem do opowiedzenia historii znacznie ważniejszej, osadzonej na pozornie błahej konstrukcji.

Polecam, czyta się bowiem Rudowłosą z nieskrywaną przyjemnością, a jej głębia może zostać opisana jedynie poprzez metaforę studni.

źródło

[1] Rudowłosa, Orhan Pamuk, Kraków 2018, s. 191.