środa, 1 sierpnia 2012

Don DeLillo - Cosmopolis



Tytuł: Cosmopolis
Wydawnictwo: Noir sur blanc
Autor: Don DeLillo
Rok wydania:
2012



Don DeLillo przy okazji książki Punkt Omega stał się dla mnie pisarzem niezwykle frapującym,  a przede wszystkim, wielce wymagającym podczas lektury.  Jego powieści bowiem, to postmodernistyczny wycinek prozy, której nie da się przeczytać w biegu, nad którą trzeba się pochylić dłużej, by odkryć jej esencję. Mało tego –  DeLillo snuje narrację, od której nie da się odpocząć, która potrafi być męcząca, a która jednak, jak podaje wydawca i z czym zgadzam się w stu procentach – hipnotyzuje.  To idealny przykład powieści, przy której trzeba się wykazać umiejętnością czytania między wierszami oraz konsekwencją w zwracaniu uwagi na każde słowo, każdą wyrazową zbitkę, która niejednokrotnie stanowi popis inteligencji pisarza.
Według medialnych doniesień Cosmpolis stanowi jedną z najbardziej kontrowersyjnych książek amerykańskich ostatniego dziesięciolecia. Przeniesienie tej historii na ekran, stanowiło więc doskonałą okazję, by na rynek wypuścić jej wznowienie, a dzięki niemu przypomnieć szerszej publiczności o jej twórcy.
Przedmiotem narracji jest życie 28-letniego multimiliardera, Erica Packera – człowieka sprawiającego wrażenie osoby sukcesu, mającej wszystko, czego może zapragnąć, „ustawionego” do końca swoich dni, pławiącego się w luksusach, posiadającego piękną i bogatą żonę, współpracowników gotowych stanąć za nim murem. Niestety, to wszystko jedynie pozory spełnionego życia. Packer podczas podróży swoją luksusową limuzyną, doznaje swoistej iluminacji. Podczas długotrwałego przebywania w korku, spowodowanym paraliżem miasta, będącym skutkiem przejeżdżania przez Manhatann konduktu żałobnego, zorganizowanego po śmierci popularnego rapera, bohater uświadamia sobie czym tak naprawdę jest jego życie. Istnieje przypuszczenie, że stanie się on kolejną ofiarą potencjalnych zamachów, dokonujących się po serii zamieszek na Times Square. Jak się okaże – sprawcą tego dzieła zniszczenia, wcale nie jest zorganizowana instytucja, lecz pojedynczy, sfrustrowany człowiek.
Cosmopolis stanowi swoiste studium metropolii, w której nie ma miejsca na uczucia, miłość czy sentymenty, lecz w której rządzi technika oraz rozwój liczony w mikrosekundach. To opis tego, co dzieje się z ludźmi bezustannie goniącymi za pieniędzmi, wpatrzonymi w technikę niczym we współczesnego boga determinującego życie każdego.  To historia napisana z rozmachem, obnażająca wizerunek współczesnego bogacza, jaki nosi w sobie wielu z nas.
Cenię DeLillo za umiejętność konstruowania opowieści w taki sposób, że nie ma siły, która mogłaby mnie od niej oderwać. Odczuwam nieskrywaną przyjemność w śledzeniu tego stechnicyzowanego świata, zdehumanizowanego i całkowicie zezwierzęconego, w którym wszystko ma znamię „zaliczania”, „zdobywania” , a na prawdziwe relacje nie ma już miejsca. Przed szereg wysuwa się inteligencja wykorzystywana jedynie w ramach rozwoju technicznego, nie zaś w ramach budowanie lepszych i zdrowszych związków międzyludzkim. Zdrowia tutaj, czytelniku, nie uświadczysz.
Jako podsumowaniem mogę posłużyć się jednym cytatem z powieści, w pełni oddającym perwersję podglądactwa, którą uprawia każdy czytelnik tej książki:
„Eric przeżywał ekstazę. Był zahipnotyzowany. Podziwiał tę scenę, choć jej nie rozumiał.”[1]
Polecam



[1] Don DeLillo, Cosmopolis, Noir sur Blanc, Kraków 2012, s.65.

12 komentarzy:

  1. mnie jakoś ta książka nie ujęła. dobra, choć prawdę mówiąc znam lepsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu;) ja DeLillo bardzo cenię, ale o wiele lepsze wrażenie zrobił na mnie jego "Punkt Omega" - rewelacja :)

      Usuń
  2. Mam tę książkę w oryginale i w najbliższym czasie zamierzam się za nią zabrać. Choć do filmu niespecjalnie mnie ciągnie, powieść Delillo mnie intryguje, postmodernizm w literaturze to coś zdecydowanie dla mnie:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar sięgnąć także i do filmu:) póki co jednak, staram się wyszperać w bibliotece starsze powieści DeLillo i do nich zajrzeć:)

      Usuń
  3. Widziałam zwiastuny filmu i pomyślałam, że chętnie przeczytam książkę, zanim obejrzę film ;) Fajnie, że komuś chciało się wznowić powieść, chociaż ja pewnie poszukam w bibliotece ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdziesz, zwłaszcza w tych dobrze zaopatrzonych :)

      Usuń
  4. Takie książki, wymagające, lubię bardzo. Nic nie czytałam DeLillo, ale mam w domu "Podziemia" - znasz może?
    Na pewno poszukam "Cosmopolis".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam. Prócz "cosmopolisu" czytałam jedynie "Punkt Omega" i tę książkę zdecydowanie Ci polecam! O wiele lepsza niż powyższa;)

      Usuń
  5. Od dawna mam ochotę na książkę i film. Intrygują mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, to zdecydowanie taki typ :)

      Usuń
  6. książka już za mną, teraz czekam aż film trafi do polskich wypożyczalni :)

    OdpowiedzUsuń