środa, 31 października 2018

Lunchbox na każdy dzień - Malwina Bareła


Coraz popularniejsza staje się ostatnio moda na bento. Czym jest owo tajemniczo brzmiące słowo?

Bento to nic innego, jak wywodzący się z tradycji japońskiej posiłek serwowany w pudełku. Zwyczajowo składa się on z porcji ryżu / makaronu, mięsa / ryby oraz warzyw i owoców. Całość ma stanowić pełnowartościowy posiłek. 

Do tej pory bento najczęściej kojarzyłam z daniami przygotowanymi dla dzieci przez ich mamy, by zachęcić je do jedzenia tego co zdrowe - warzywa, owoce i porcje ryżu fantazyjnie poukładane są wówczas na talerzu w taki sposób, by przypominać jakieś zwierzątko, zabawkę, znaną postać czy roślinę. Wszystko po to, aby zdrowe jedzenie zyskało w oczach dziecka na atrakcyjności.  

 Jak się jednak okazuje, takie bento to kyaraben i nawiązuje ono do kultury popularnej. Nie każde zaś "pudełkowe jedzenie" musi być od razu świnką ulepioną z ryżu, zawsze jednak podane jest estetycznie - by karmić nie tylko ciało, ale także nasycić wzrok. Rodzajów bento jest wiele, a różnice między nimi dotyczyć mogą wszystkiego - opakowania, okoliczności ich spożywania albo produktów jakie są wykorzystywane do jego stworzenia. Idea jest ta sama - w pudełku należy zawrzeć zbilansowany posiłek, który będziemy w stanie przygotować bez wielkiego nakładu czasu i który będzie się pięknie prezentować wizualnie.

Istotne jest bowiem także to, by zacząć jedzenie od sycenia oczu - odpowiedni dobór kolorów, przemyślane ułożenie - to wszystko może sprawić, że chętniej sięgniemy po to, co zdrowe.

Nie wiem jak na Was, ale na mnie to działa - sama z siebie po seler nie sięgnę, ale gdybym znalazła go starannie ułożony w pudełku obok innych dobroci - zjadłabym go z ochotą, bo już sam widok estetycznie podanego posiłku zachęca mnie do jego spożycia. 

Malwina Bareła, autorka blogu Filozofia smaku, w swojej książce Lunchbox na każdy dzień nie tylko przybliża samą ideę bento, ale również przedstawia korzyści z niej płynące, rodzaje pojemników niezbędnych do rozpoczęcia takiego sposobu odżywiania się, jak i - co stanowi serce tej książki - dzieli się swoimi pomysłami na lunch zamknięty w pudełku.

Centralna część publikacji (a więc przepisy) usystematyzowana jest według pór roku, którym odpowiadają kolejne posiłki.

I tak wiosna zachwyci Was makaronem z truskawkami i serem; lato nasyci miniserniczkami z jagodami (mniam!!), jesień oczaruje plackami z dyni, a zima rozgrzeje pieczoną owsianką piernikową. Już same nazwy brzmią pysznie, a jeśli dodacie do tego odpowiednie walory wizualne i smakowe, to Wasz posiłek zamieni się w prawdziwą ucztę.

Kto by pomyślał, że ambrozję można zamknąć w pudełku :)

Polecam gorąco! Na każdą porę roku, z okazji i bez niej. Zacznij zabawę w 'bentowanie' już dziś;) 

Uwaga! To zaraża - szczególnie w pracy;)