wtorek, 15 sierpnia 2017

Dan-sha-ri. Jak posprzątać, by oczyścić swoje serce i umysł - Hideko Yamashita


Dan-sha-ri. Jak posprzątać, by oczyścić swoje serce i umysł Hideko Yamashity, to książka, która – jeśli tylko będziemy korzystać z autorskich zaleceń sztuki porządkowania – umożliwi nam uporządkowanie przestrzeni wokół nas i w nas.

Autorka, odżegnując się od Marie Kondo i jej Magii sprzątania, pragnie zaprezentować metodę, będącą rodzajem medytacji w ruchu, polegającą nie tyle na porządkowaniu tego, co mamy ani na minimalizowaniu według restrykcyjnych zasad ilości posiadanych rzeczy, ile na wyrzucaniu, tego co zbędne, a co do tej pory zagracało naszą przestrzeń, ewokując wewnętrzny bałagan i prowadząc do rozedrganych myśli.

Danshari docelowo prowadzić ma do wyzwolenia się od przywiązania do rzeczy, zrozumienia i polubienia siebie, a także konsekwentnego zatrzymywania tylko rzeczy ulubionych, z których fatycznie korzystamy. Jej celem niekoniecznie jest zatem uporządkowanie przestrzeni, ile uporządkowanie własnych przywiązań, których naturalną konsekwencją będzie większy ład panujący wokół nas.

Yamashita nie chce nauczyć nas tworzyć równe stosiki i szukać miejsca rzeczom. Jej pragnieniem jest wskazanie nam naszych uzależnień od przedmiotów, od konsumpcjonizmu, do kompulsywnego otaczania się nowymi obiektami, wypełniającymi pustkę, którą nosimy w sobie samych. Jest Dan-sha-ri nie tylko poradnikiem sprzątania, ale także publikacją o charakterze psychologicznym, pozwalającą na wniknięcie w  głąb siebie i uporządkowanie panującego tam rozgardiaszu. Dan – to mówienie „nie” kolejnym przedmiotom, Sha – wyrzucanie tego, co zbędne, Ri – rezygnacja z przywiązania do rzeczy.

Razem są one drogą do uwolnienia i redukcji stresu wywołanego nadmiarem, z którego często nawet nie zdajemy sobie sprawy.

Tym co przekonuje mnie w tej metodzie, jest to, że nie narzuca ona ile rzeczy maksymalnie powinniśmy mieć, lecz pozwala samemu znaleźć odpowiedź na tę kwestię, która z  oczywistych względów dla każdego będzie inna. Przekonuje mnie także idea wyrzucania, zamiast kupowania kolejnych pudeł, by uporządkować to, co się wala wokół nas, po to tylko, być zyskać złudzenie porządku, ale nadal z pochowanych rzeczy nie korzystać, tworząc sztuczny i niepotrzebny nadmiar – w  tym jestem specjalistką. Przydasie ukrywają się po dziesiątkach kartonów w całym domu, zagracając przestrzeń i wywołując niepokój.

Dzięki Danshari udało mi się pozbyć kilku rzeczy, efekty możecie obserwować poniżej.


Nadal jednak droga do uwolnienia się od przywiązania do rzeczy jest w moim przypadku dalekaJ Zbyt daleko zabrnęłam w konsumpcjonizm, podsycany wyssaną z mlekiem matki tendencją do chomikowania. Warto jednak mieć przewodnika po świecie zdominowanym przez nadmiar, za którego dziś obrałam sobie właśnie Yamashitę.

Premiera książki 30 sierpnia.