poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Sztokholm - znam to miasto


Sztokholm to miasto, do którego wracam – póki co jedynie na kartach kolejnych książek – z  wielkim sentymentem. Między innymi z tego powodu ogromną radość sprawiła mi informacja o nowości wydawniczej jednej z wiodących dziecięcych oficyn wydawniczych – Zakamarków – którą stanowić miała publikacja Sztokholm – znam to miasto.

Jest to kartonowa książka formatu A4, dostosowana do małych rączek, przystosowana do wielokrotnego oglądania, eksplorowania i częstego z niej korzystania.
Wpisuje się ona w szereg wydań ćwiczących spostrzegawczość, z których korzystanie sprowadza się przede wszystkim do dwu działań – znajdź i wskaż.

To kapitalna zabawa nie tylko dla tych, którzy miasto znają (choć tym sprawi przyjemność podwójną!), bowiem mnogość szczegółów i kolorowych postaci wypełniających kolejne strony zachwyci niejednego, który w  Sztokholmie nie był, a który (oby!) dzięki tej publikacji takim pragnieniem zapała.

Judith Drews zadbała o to, by w jej książce, mimo braku tekstu, wiele się działo. Młody czytelnik w zetknięciu z tą książką nie tylko będzie miał ogromną ochotę wyszukiwać powtarzające się  i ukryte na kolejnych stronach postaci (w tym boską Astrid Lindgren, trollicę, świętą Łucję, Pippi i jej towarzyszy, Alfreda Nobla, członków zespołu ABBA czy Gustawa Wazę), ale także tworzyć własne opowieści, których bohaterami będą przemierzający sztokholmskie ulice ludzie (i jakże często widoczna w ich rękach fika), zwierzęta i bohaterowie fikcyjni. Pod każdą postacią, którą dziecko powinno odnaleźć, znajduje się również pytanie, na które ma docelowo odpowiedzieć (np. Ile razy Łucja wpada do wody?), co dodatkowo zachęca do eksplorowania stolicy Szwecji i uważnego śledzenia bohaterów.

Na kolejnych kartkach znajdziemy również typowe dla miasta budynki i miejsca, takie jak część zabudowy Gamla stan, zamek królewski, skansen, Globe arena, Junibäcken, Vasa Museum, Kulturhuset,  Kaknästornet, fragmenty Södermalm i wiele innych. Ku mojej uciesze, znalazło się miejsce także dla Muminków, reniferów oraz wszechobecnych rowerów. Oczywiście wszędzie królują trzy korony oraz szwedzka flaga, a całość utrzymana jest w kolorach państwa – najwięcej tutaj słonecznej żółci i błękitu oraz, rzecz jasna, czerwieni, typowej dla tradycyjnej zabudowy.

Polecam tę wędrówkę po jednym z najpiękniejszych miast Europy. Zarówno dzieci, jak i rodzice będą zachwyceni. Poznacie nie tylko samą stolicę Szwecji, ale również związane z nią postaci, historię i jej najważniejsze punkty oraz zabudowę, a przy tym wszystkim będziecie się doskonale bawić i trenować pamięć. Z tego też powodu książka może przydać się także pedagogom i terapeutom szczególnie podczas rewalidacji. Wykorzystywana może być ona bowiem na wiele sposobów, a to do czego posłuży, zależy jedynie od wyobraźni jej właściciela.

Dla mnie była to szczególna podróż sentymentalna i zachwyt nad drobiazgowością wydania, dla Was może być również inspiracją do zwiedzenia Sztokholmu w rzeczywistości.

Boska!