poniedziałek, 2 marca 2015

Będzie dobrze kotku – Wioletta Sawicka



Tytuł: Będzie dobrze kotku
Autor: Wioletta Sawicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7961-181-2
Ilość stron: 440
Cena: 33 zł
Premiera: 10 marca 2015.




Będzie dobrze kotku, to  druga część losów Anny i Patryka – młodego małżeństwa, borykającego się z trudnościami wynikającymi zarówno z  codzienności, jak i niezamkniętej przeszłości oraz ogromnej zaborczości mężczyzny, niezdolnego pojąć, że kobieta ma prawo do wolności, a małżeństwo nie jest rzeczą raz daną na zawsze, umową najmu kobiety, lecz wielkim przywilejem.
Część ta przede wszystkim skupia się na życiu rodzinnym głównych bohaterów i ich przyjaciół. Anna całymi dniami przebywa w  domu, starając się być dobrą mamą, żoną i gospodynią. Mimo że daje jej to prawdziwą satysfakcję, widząc pracujące i spełniające się zawodowo koleżanki, czuje, że do pełni szczęścia brakuje jej powrotu do pracy. Oczywiście Patryk nie chce o tym słyszeć, tym bardziej, że coraz trudniej poradzić mu sobie z coraz dojrzalszą Mają spotykającą się ze swoją pierwszą miłością. Bohater całą swoją frustrację i zazdrość przelewa na Annę, nie dając jej wytchnienia. A ona tymczasem  decyduje się na objęcie stanowiska dyrektora, zarabiając niemalże tyle co, co dodatkowo go rozjusza. Mało tego – w  życiu ich przyjaciół nie dzieje się najlepiej. Cała sytuacja wydaje się daleka od sielanki, a dwójce młodym ludziom coraz trudniej poradzić sobie z  rosnącym między nimi napięciem. Tym bardziej, że w  ich życiu pojawia się pewien starszy mężczyzna, a Anna zaczyna dostawać tajemnicze przesyłki miłosne.
Dzieje się wiele, a gdy wydaje się, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu, następuje nagła zmiana kierunku i w  konsekwencji zakończenie otwarte – co każe przypuszczać, że w kolejnej części wiele bohaterów  końcu zostanie ustawionych do pionu, a ich życie ulegnie całkowitej przemianie. Oby, bardzo im kibicuję.
Część ta znacznie bardziej przypadła mi do gustu niż poprzednia – cieszę się, że występujące w  niej kobiety w  końcu zaczęły stawiać na swoim i buntować się przeciwko patriarchalnemu spojrzeniu Patryka na rodzinę. Ta część, to właściwie historia wyzwolenia spod zaborczego jarzma mężczyzny, pokazana na przykładzie młodej rodziny, w  której mąż i żona mają jej zupełnie inne wyobrażenie. Cieszę się, że zarówno Majka jak i Anna wreszcie postawiły na siebie, zmuszając Patryka do zastanowienia się nad sobą i swoim postępowaniem oraz zrewidowania poglądów.
Polecam Wam przebrnięcie przez część pierwszą, po to, by dobrze odnaleźć się w drugiej, zdecydowanie lepszej.

Jeśli macie na nią ochotę, przypominam o konkursie, w  którym z  łatwością możecie ją zdobyć:


Recenzja poprzedniego tomu: Wyjdziesz za mnie kotku?