niedziela, 10 marca 2019

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle - Stuart Turton




Posiadłość Blackheat i wszyscy obecni w niej goście dziewiętnaście lat temu stali się świadkami ogromnej tragedii - oto syn gospodarzy został brutalnie zamordowany. Teraz, po tak długim czasie, hrabina postanawia zaprosić do siebie wszystkie obecne wówczas osoby na Bal Maskowy, zastrzegając, by unikali rozmów na temat tragedii sprzed lat. Jaki zatem może być powód zaproszenia tych samych osób?

Wśród obecnych znajdują się zarówno znamienici goście (m.in. adwokaci rodziny, lekarz, bankier, funkcjonariusz policji), jak i służba (w tym kamerdyner, pokojówka, masztalerz, kucharka). Pośród owych osób znalazł się jednak ktoś jeszcze - Aiden Bishop, mężczyzna zupełnie niezwiązany ze sprawą sprzed lat, jednak postawiony w sytuacji, w której musi rozwiązać zagadkę, jeśli chce odzyskać wolność i uciec z terenu posiadłości, która uniemożliwia mu jej opuszczenie.

O jedenastej wieczorem na oczach wszystkich zamordowana zostanie Evelyn Hardcastle - córka gospodarzy. Zadaniem Bishopa jest znaleźć sprawcę. Ma na to osiem dni i osiem różnych wcieleń. Bohater będzie nie tylko rezydował ich ciała, ale również (nie tracąc świadomości bycia kimś innym) przejmując ich charakter i umiejętności. Jego zadanie okaże się niezwykle trudne - poza nim, odnaleźć mordercę mają też inni, co rusz próbujący popsuć mu szyki. Aiden będzie zmuszony nie tylko czujnie obserwować to, co dzieje się wokół niego i toczyć sprytną grę, ale też unikać Lokaja, który próbuje uśmiercić każde z jego wcieleń, by uniemożliwić mu prowadzenie dochodzenia, a tym samym ucieczkę z Blackheat.  




Szalenie wciągająca, klaustrofobiczna i duszna od intryg unoszących się w powietrzu, a przy tym wszystkim wykorzystująca tak dobrze znany i ograny przez królową kryminałów motyw ulokowania bohaterów w przestrzeni zamkniętej, do której ani nikt nie może wkroczyć, ani z której nikt nie może się wydostać.

Duch Agathy Christie powrócił i patronuje tej historii - od początku ma się świadomość kim inspirował się , doskonale ogrywając jednak znane schematy i wykorzystując je, by stworzyć coś nietuzinkowego.

Kapitalnie poprowadzona narracja, fantastyczny koncept podróży w czasie w innych wcieleniach, po to tylko, by spojrzeć na sprawę z różnych perspektyw i finał, wyjaśniający co stało się przyczyną uwięzienia bohatera w Blackheath i będący praprzyczyną całej historii.

Doskonale skrojona, kapitalnie pomyślana książka, która porwała mnie całkowicie już od pierwszych stron. Nie potrafiłam się od niej oderwać, bo tak bardzo byłam ciekawa tego, co stanie się dalej i w jakim kierunku potoczy się sprawa. Gwarantuję Wam, że czeka Was doskonała przygoda, której nie sposób do niczego porównać. Język jest świetny, akcja wartka, napięcie rośnie z każdym kolejnym wcieleniem, a Wy macie wrażenie, że jesteście Aidenem - tak silne utożsamienie z postacią sprawia, że wszystkimi siłami mobilizujecie swoje szare komórki, by znaleźć rozwiązanie. Niesamowicie dobra intelektualna gra i rozrywka, która sprawia, że krew szybciej krąży w żyłach, a Wy niecierpliwie odliczacie czas i liczycie swoje wcielenia. Zegar tyka, a cena, jaką będziecie musieli zapłacić, gdy nie uda Wam się znaleźć rozwiązania jest ogromna.

Ogromnie polecam - bardzo, bardzo dobra rzecz! 

Czy po tym wszystkim co przeczytałeś, zgodzisz się przyjąć zaproszenie na Bal Maskowy? (Nie) pożałujesz.



Nie mogę przejść obojętnie również wobec okładki, która - nie ukrywam - była pierwszym, co przyciągnęło moją uwagę do tego tytułu. Obłędna i rewelacyjnie komponująca się z klimatem powieści.






0 komentarze:

Publikowanie komentarza