piątek, 16 listopada 2018

Nie odpuszczaj - Harlan Coben


Po (bardzo) długiej przerwie od czytania Harlana Cobena, przyszło mi się zmierzyć z jego najnowszym tekstem - Nie odpuszczaj. Czy było warto powrócić do autora, w którym się kiedyś zaczytywałam?

Przed piętnastu laty doszło do tragicznych wydarzeń, który nigdy nie zostały do końca wyjaśnione. Na torach zginęło dwoje młodych ludzi, a ich bliska znajoma tego samego dnia zaginęła. Od tamtej pory życie mieszkańców miasta uległo wielkiej zmianie - wielu dręczyło sumienie, inni robili wszystko, by sprawę rozwiązać, podczas gdy kolejni dokładali wszelkich starań, by zapomnieć.

Ofiarami byli brat bliźniak detektywa Napa Dumasa wraz ze swoją dziewczyną, Dianą, córką miejscowego funkcjonariusza policji. Wielu w tragicznym wypadku upatrywało samobójstwa, inni byli przekonani, że nastąpił on wskutek upojenia lub narkotykowego odurzenia młodych. Dumas nigdy nie dał wiary tym wyjaśnieniom, dążąc do odkrycia prawdy za wszelką cenę. Tym bardziej, że w dniu wypadku zaginęła jego wielka miłość - Maura. 

Lata jednak mijały, a na sprawę nie padało żadne nowe światło. Wszystko zmieniło się w dniu, gdy w miasteczku ginie jedna z osób zaangażowanych w pewne stowarzyszenie z przeszłości. Nap po raz kolejny podejmuje się samozwańczego śledztwa, które tym razem doprowadzić ma go do wstrząsających odkryć. 

Szybko okaże się, że w sprawę zamieszanych jest o wiele więcej osób, niż ktokolwiek byłby skłonny przypuszczać, a mieszkańcy miasta od lat żyją na fasadzie kłamstw, którą zdołali zbudować, mając nadzieję, że nigdy nie przyjdzie im wyznać prawdy.

Książkę tę czytałam z prawdziwą przyjemnością - dawno nie miałam okazji sięgnąć po thriller, który byłby jednocześnie spokojny i pełen napięcia, a takie właśnie jest Nie odpuszczaj. Czytając, miałam nieustanne wrażenie niezwykłej filmowości tej historii - przed oczami przeskakiwały mi gotowe kadry filmowe, które aż proszą się o przeniesienie ich na ekran. Jestem przekonana, że prędzej czy później (zwłaszcza, że Netflix podpisał już umowę z Cobenem) będziemy mogli przyglądać się adaptacji lub ekranizacji i porównywać ją z własnymi wyobrażeniami. 

Niezwykła plastyczność opisów, bogactwo szczegółów i oddziaływanie na wyobraźnię, to niewątpliwe zalety tejże powieści. Nie wspomnę już o zwrotach akcji, które - choć możliwe do przewidzenia przez wprawionych czytelników - są jednak zmyślnie zaplanowane i bardzo sprawnie rozpisane.

Serdecznie polecam - bardzo dobry thriller, który wciąga od pierwszej strony, oferując rozrywkę na poziomie.