piątek, 13 lipca 2018

Znowu pragnę ciemnej miłości... - wybór: Joanna Lech


Wiersze poświęcone miłości są chyba tymi najchętniej pisanymi i najchętniej czytanymi. Każdy z nas ma autorów, do których chętnie wraca, których z lubością podczytuje i których niejednokrotnie cytuje.

Podobnego wyboru dokonała Joanna Olech, oddając  w ręce czytelników tom Znowu pragnę ciemnej miłości..., dla którego tytuł został zaczerpnięty z jednego z wierszy Haliny Poświatowskiej.

Książka, którą mam w ręku, zbiera w sobie najważniejsze dla autorki utwory Justyny Bargielskiej, Miłosza Biedrzyckiego, Julii Fiedorczuk, Romana Honeta, Genowefy Jakubowskiej-Fijałkowskiej, Joanny Lech, Jakobe Mansztajna, Joanny Oparek, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Marty Podgórnik, Jacka Podsiadło, Haliny Poświatowskiej, Tadeusza Różewicza, Tomasza Różyckiego, Marcina Świetlickiego, Anny Świrszczyńskiej,  Rafała Wojaczka oraz Agnieszki Wolny-Hamkało.

Każdy głos brzmi z innej strony, cechuje się odmienną narracją i spojrzeniem na miłość, razem zaś dają jej mozaikowy obraz, hybrydowy i rozmaity, utkany z różnych doświadczeń, zranień, radości, tęsknot. Miłość wyłaniająca się z publikacji jest jednocześnie piękna i okrutna, dająca szczęście i zrzucająca w otchłań cierpienia. 

Lech udało się dokonać takiego wyboru, w którym odpowiedź na pytanie o to, czym jest miłość, wcale nie jest jednoznaczna, lecz rozbrzmiewa wielogłosem nie do pogodzenia. Jedna odpowiedź wyklucza drugą, razem zaś dają pełny obraz tego, o czym niezmiennie marzy każdy człowiek.

Ta lektura to cudowna podróż szlakiem najbardziej pożądanego uczucia świata - kipiąca od emocji, doznań i blizn.

Polecam - nie tylko miłośnikom poezji, ale także jej czytelnikom okazjonalnym.