środa, 24 sierpnia 2016

Jak powietrze - Agata Czykierda-Grabowska

Jak powietrze, to pierwsza polska powieść new adult, wypadająca znacznie lepiej niż niejeden światowy przedstawiciel gatunku. Kierowana jest do osób w przedziale wiekowym 18-30, dlatego też jej główni bohaterowie to właśnie młodzi dorośli, z którymi utożsamiać może się czytelnik. Zazwyczaj gatunek ów podejmuje wątki depresji, traum dzieciństwa (zastraszania, maltretowania, opuszczenia, śmierci bliskich), uzależnień, samobójstw, a w tym wszystkim także budowania tożsamości. Ważne miejsce zajmuje także seksualność. Nie inaczej jest w przypadku powieści Agaty Czykierdy-Grabowskiej, doskonale spełniającej wszelkie sztandarowe cechy.

Życie Oliwii od czasu śmierci jej matki jest puste. Dziewczyna nie potrafi uporać się ze stratą, która na trwałe pozbawiła ją uśmiechu. Zapomnienia szuka w ramionach przystojnego chłopaka, z którym niemalże co noc  odwiedza warszawskie kluby, prowadząc stereotypowe życie młodej kobiety, żyjącej na koszt bogatego ojca.

Jej życie zmienia się, gdy przez nieuwagę potrąca Dominika, łamiąc mu nogę i powodując, że nie jest on zdolny w pełni oddać się opiece nad młodszym rodzeństwem, którym zajmuje się sam. Bohaterka, wiedziona impulsem, postanawia pomóc mężczyźnie i co dnia wędruje na obskurną Pragę, by zawozić bliźniaki do przedszkola, odciążając tym samym mężczyznę. Młodzi, mimo że pochodzący z zupełnie obcych światów, bardzo szybko uświadamiają sobie, że są dla siebie jak powietrze, którego od dawna im brakowało. 

Różni ich niemalże wszystko – ona jest zadziorna, charakterna i wybuchowa; on spokojny, opiekuńczy i zabawny. Łączy jedno – oboje są mocno poturbowany przez życie.

Uczucie, którego się boją, rodzi się i rozkwita na naszych oczach, pokazując jak niewielkie znaczenie ma pochodzenie, zasobność portfela i przeszłość, gdy w  grę wchodzi prawdziwa miłość.

Powieść tę czytałam zachłannie, a każdy przymus odłożenia lektury na później powodował u mnie wielki żal. Zatem, byście mogli uniknąć podobnych rozterek, polecam Wam zarezerwowanie dla lektury całego wolnego dnia – bez przerw,  bez konieczności odkładania jej na potem. Gwarantuję, że Was wciągnie, wzruszy i przywróci nadzieję – nawet jeśli już dawno myśleliście, że na to nie ma już szansy.

Sama tak bardzo związałam się z bohaterami, że żal było mi odkładać książkę, tym bardziej, że mimo jej przynależności gatunkowej, wiele rozwiązań podobało mi się bardziej niż w innych książkach new adult.

Tym, co wyróżnia ją na tle innych tekstów jest zdecydowanie mniejsze epatowanie seksem na korzyść istotniejszych rozwiązań fabularnych i samej akcji. Znajdziemy tu oczywiście typowy topos dwójki młodych ludzi skrzywdzonych przez los, żadne z nich jednak swoich nieszczęść nie kompensuje, przenosząc je na rozbuchaną sferę seksualną, jak ma to miejsce w znakomitej większości tekstów światowych, szczególnie amerykańskich. Tutaj najważniejsza jest miłość  i powolne dorastanie do niej bohaterów oraz próba przepracowania doświadczeń przeszłości.

Zgrabnie napisana, wciągająca, poruszająca – doskonała przedstawicielka gatunku i świetny start na polskim rynku. A przy tym pięknie wydana.


Do polecenia. 


5 komentarzy:

  1. Nie. Nie dla mnie. Staram się nie ograniczać gatunkowo, jednak new adult jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam odrobinkę rozczarowana. Z jednej strony zgadzam się, że "Jak powietrze" poziomem przewyższa niektóre zagraniczne pozycje, z drugiej - po tak optymistycznych opiniach spodziewałam się czegoś lepszego. Miła, lekka lektura, z nieco irytującymi bohaterami.

    Ale okładka jest CU-DO-WNA!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bohaterka Realna24 sierpnia 2016 18:38

    Powinna do mnie dotrzeć w tym tygodniu, już się nie mogę doczekać. :) Rzadko czytam takie książki, a jeśli już się za nie biorę, oczekuję przyjemnej, odprężającej lektury, wydaje mi się, że taka będzie ta książka. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście do tej pory naczytałam się tak sprzecznych recenzji tej książki, że chyba sama muszę po nią sięgnąć, by przekonać się jak do mnie dotrze. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Debiut autorki mnei nie przekonał, ale tę książkę już mam na swojej półce, bo trzeba dawać szansę :) Nie zgadzam się tylko z tekstem, że to pierwsze poslkie New adult, ale wiadomo marketing to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń