środa, 7 stycznia 2015

Do zobaczenia w Barcelonie – Anna B. Kann


Tytuł: Do zobaczenia w Barcelonie
Autor: Anna B. Kann
Wydawnictwo: Pascal
ISBN:  9788376423685
Cena: 34,90 zł
Ilość stron: 334




Do zobaczenia w Barcelonie to powieść wielogłosowa, spisana z  perspektywy czterech osób – Paco, Ewy, Gosi i Marty.

Ewa to kobieta, żyjąca w  rozpadającym się małżeństwie – mąż zupełnie stracił nią zainteresowanie, szukając pociechy poza domem i zupełnie nie rozumiejąc jej nowej pasji – tańca, będącego dla niej jednocześnie formą eskapizmu. Bohaterka poznając nowe rytmy, zapominała na chwilę o trudach codzienności, nie myślała o obojętności czekającej na nią w  domu, lecz pozwalała sobie na chwilę „wyłączenia” się i oddawania pasji.
Na kurs flamenco uczęszcza wraz z  przyjaciółką Gosią, z  którą dzieli wszystkie sekrety.

Oprócz nich na zajęcia chodzi także Marta, niestety bohaterki nie wiedzą o sobie zbyt wiele.

Wszystkie kobiety poznały się na kursie tańca w Poznaniu, prowadzonym przez Paco – uwodzicielskiego Hiszpana, mistrza flamenco, o niesłychanej charyzmie i sile oddziaływania na płeć przeciwną – między innymi na kolekcjonerkę mężczyzn Martę, która zapragnęła uczynić z  niego swoją kolejną zdobycz oraz na Ewę – która z  kolei próbowała opierać się jego intensywnym zalotom, lecz przez wzgląd na beznadziejną sytuację małżeńską w  końcu mu uległa – póki co jednak ich romans nie prowadzi do żadnych decyzji bez odwrotu. Obie panie nie wiedzą o swoich wzajemnych planach.
Gdy więc z  inicjatywy Ewy organizowany jest wakacyjny wyjazd do Barcelony, gdzie w  najsłynniejszej katalońskiej szkole, pod okiem najwybitniejszych tancerzy prowadzone będą zajęcia – Marta nie waha się ani chwili. W wyjeździe tym upatruje bowiem dla siebie szansy. Nie wie jednak, że Paco oddał swoje serce już komuś innemu i zrobi wszystko, by ich uczucie przypieczętowane zostało wspólną przyszłością.

Mimo że o lecie dawno już zapomniałam, ta książka wprowadziła mnie  w  iście wakacyjny nastrój – magiczny klimat hiszpańskich miast, rytmy flamenco, gorące romanse przeciwstawione monotonii i rutynie zdziałały cuda: oto poczułam się jak na zagranicznym wyjeździe, podczas którego wszystko jest możliwe.
                                                                                                               
Kann skonstruowała sprawny romans obyczajowy, ale do swej książki wplotła także wiele fragmentów, dotyczących kultury i historii Barcelony – podane w  skondensowanej formie, nierzadko rozszerzane w  przypisach informacje na temat rodzajów kroków flamenco czy krótki zarys dziejów katedry Sagrada Familia oraz jej genialnego twórcy – Antonia Gaudiego – to jedyne wyimek ciekawostek, które sprawnie zostały wkomponowane w – zdawałoby się – błahą opowieść miłosną, nabierającą dzięki tym ustępom wyjątkowego kolorytu i zachęcającą do dalszego zgłębiania tematu.
Polecam tę opowieść mimo jej dość gorzkiego końcowego wydźwięku – po cichu liczę na kontynuację, która zadałaby kłam wielu moim domysłom i zniwelowała uczucie twardego zderzenia z  rzeczywistością.