czwartek, 6 marca 2014

Odmieniec – Philippa Gregory


Tytuł: Odmieniec
Autor: Philippa Gregory
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788323757092
Ilość stron: 288



Philippa Gregory rozmiłowała w sobie większość czytelników najpierw  Kochanicami króla, później zaś innymi bestsellerami, osadzonymi w czasach Tudorów. Autorka z wykształcenia jest historykiem, co czyni jej książki o wiele bardziej wiarygodnymi i – co ważne – niezwykle ciekawymi. Posiadła ona niewyobrażalny talent, sprawiający ciągły przyrost fanów jej pisarstwa, nawet tych, którzy dotąd z historią i fabularyzowanymi biografiami ujmowanymi w najróżniejszy, nawet najbardziej frapujący sposób nie chcieli mieć wiele do czynienia.
Rzecz niezwykła – pisarka stworzyła tekst o precyzyjnej plastyczności – jej postaci obrysowane są wyraźnym konturem, bez rozmyć i dwuznaczności, nie wikłają się w żadne sprzeczności, mimo że (szczególnie jeśli idzie o kobiety) dalekie są od stereotypowych obrazów.
Akcja Odmieńca toczy się w średniowieczu, kiedy to rola kobiety ściśle podporządkowana była decyzjom mężczyzny. W rzeczywistości zdominowanej przez silne osobistości królów i rycerzy, wychowuje się siedemnastoletnia Izolda, od najmłodszych lat kształcona przez ojca na zarządczynię królestwa, które miała odziedziczyć, w dalszym ciągu dając wyraz swojej miłości do poddanych. Niestety, w chwili śmierci taty nie została ona do niego dopuszczona, przez co nie usłyszała ostatniej woli, którą – jak twierdzi jej brat – król zmienił niemalże w ostatniej chwili. Na mocy testamentu Izolda miała zostać poślubiona wybranemu już dla niej mężczyźnie lub też udać się do klasztoru, by pełnić funkcję ksieni. Pozbawiona możliwości dochodzenia swoich praw do spadku, udała się wraz ze swoją towarzyszką do żeńskiego zakonu, by wbrew swojej woli sprawować powierzone jej zadania.
Niestety, wraz z jej przybyciem do klasztoru, siostrami zakonnymi zaczęły rządzić moce upatrywane w diabelskim zniewoleniu – lunatykowały, zdradzały oznaki obłędu, opowiadały niedorzeczne historie o doświadczanych wizjach.
Zaniepokojony sytuacją papież, wysłał do opactwa świeżo mianowanego nowicjusza Zakonu Ciemności, by ten zbadał sprawę. Luca Vera stara się zbadać sprawę dogłębnie i za wszelką cenę dojść sprawiedliwości.
Utrudnia mu to rozproszenie, towarzyszące rodzącemu  się en passant pożądaniu do ksieni.  Bohater będzie musiał je przezwyciężyć, by dowieść istnienia czarnej magii w zakonie lub też je zanegować.
Dawno już nie trafiłam na tak sprawnie napisaną powieść, która nie dość, że doskonale oddaje realia epoki i cały jej koloryt, wraz ze wszystkimi ograniczeniami umysłu, wąskimi perspektywami, łatwością w ferowaniu wyrokami skazującymi, dominacją mężczyzn nad kobietami, strachem przed tym, co  nieznane, ogromną przesądnością, to jeszcze potrafi całkowicie skupić na sobie uwagę czytelnika, tak silnie pochłoniętego opowiadaną historią, że nie sposób mu oderwać się od książki wcześniej, niż po dotarciu do ostatniego zdania.
Gregory ma zdolność do budowania klimatu, ale tez do oderwania czytelnika od rzeczywistości i całkowitego przeniesienia go w opisywane czasy.