poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Linia życia – Jodi Picoult



Jodi Picoult to znana i ceniona przez czytelników oraz wydawców pisarka, na której koncie jest już wiele książek sprzedanych w łącznym nakładzie ponad 7 milionów egzemplarzy. Przetłumaczone zostały one na 34 języki. Sława prozaiczki nie słabnie, a każda kolejna powieść wyczekiwana jest w wielkim napięciu. Jej utwory posłużyły między innymi jako inspiracje do filmów [patrz: Bez mojej zgody].  Najnowszym tekstem pisarki wydanym w Polsce jest Linia życia.
Bohaterami utworu są Paige oraz Nicholas. Narracja prowadzona jest dwutorowo, raz  z perspektywy mężczyzny,  raz z perspektywy kobiety. Dzięki temu wiele wątków jest uzupełnianych, a czytelnik ma szansę poznać sposób myślenia obu głównych postaci. Sprzyja to utożsamianiu się z nimi oraz jest szansą na zrozumienie pobudek, którymi oboje się kierowali.
Paige, mając pięć lat została opuszczona przez matkę. Do osiemnastego roku życia żyła wraz z ojcem i pustką po ukochanej mamie, której już nigdy miała nie zobaczyć. Gdy osiągnęła wspomniany wiek, postanowiła porzucić samotnego od tej pory ojca i wyruszyć z rodzinnego Chicago w poszukiwaniu szczęścia. Rozpoczęła pracę jako kelnerka i w ten sposób poznała swojego przyszłego męża – Nicholasa – wywodzącego się z bogatej i szanowanej rodziny. Był on długo wyczekiwanym synem rodziców przez wiele lat na próżno starających się o dziecko. Od zawsze miał wszystko czego tylko mógł zapragnąć – opłacane studia, dziewczyny lgnące do niego na każdym kroku, które często wykorzystywał. Wszystko uległo zmianie gdy postanowił związać się z Paige – dziewczyną, żyjącą z piętnem niepełnej rodziny.
Ambitny lekarz i młoda niedowartościowana bohaterka, szybko zostają rodzicami. Niestety, dla dziewczyny okazuje się to być sporym zaskoczeniem. Nie czuje się ona gotowa do roli matki, nie potrafi poświęcić się dziecku. Prześladuje ją myśl o tym, że być może w genach od rodzicielki otrzymała tendencję do opuszczenia rodziny, boi się, że jej potomstwo przeżyje ten sam koszmar co ona.
Autorka wykreowała niezwykłych bohaterów. Nicholasa o silnym charakterze i na pozór słabiutką Paige. Kontrast między nimi jest widoczny na wielu płaszczyznach, a ich słaba znajomość własnych charakterów i zainteresowań szybko da o sobie znać.
Spędzający większość czasu w szpitalu Nick, nie zauważa, że Paige poświęca wszystko ich związkowi. Zapomina o sobie, nie rozwija się, byle tylko potrafili spłacić wszystkie kredyty. W życiu, które zafundował jej los czuła się bardzo nie na miejscu. Ciąża dodatkowo pogłębiła jej obawy i poczucie braku przynależności do światka, w  którym przyszło jej się obracać.

Jodi Picoult stworzyła niezwykle prawdziwą powieść. Sugestywność opisów oraz wypowiedzi bohaterów pozwala zapomnieć, że nie jesteśmy częścią historii. Czytelnik ma wrażenie, że znalazł się w samym centrum wyrazistej walki dwóch światów. Sprawy poruszane na łamach tej powieści sięgają daleko i pewnym jest, że każdy odbiorca znajdzie tutaj choć jedno uczucie lub wydarzenie, o którym mógłby powiedzieć jak o swoim.
Wiele podjętych wątków może być bliskie czytelnikom – czy to niechciana ciążą, obawa przed macierzyństwem, kłopoty małżeńskie, pracoholizm, poczucie niedowartościowania, życie w cieniu małżonka, nieszczęśliwe dzieciństwo czy to aborcja. Proza Picoult jest wielopoziomowa. Autorka nie boi się trudnych tematów, nie ucieka przed nimi, a wręcz przeciwnie – to właśnie one stają się podłożem do wielu naprawdę wartościowych i pasjonujących utworów, wobec których nie można przejść obojętnie.
Zdecydowanie polecam! Nie muszę chyba wspominać o pięknej szacie graficznej charakterystycznej dla całej serii książek Picoult wydawanych w oficynie Prószyński i Spółka. 

4,5/6
Za egzemplarz recenzyjny książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.