niedziela, 7 października 2012

Dziewczyna z Aniołem


Tytuł: Dziewczyna z Aniołem

Autor: Agnieszka Krawczyk
ISBN:  978-83-62405-27-5
Wydawnictwo: SOL
Rok wydania: 2012










Agnieszka Krawczyk, to autorka, po której książki zawsze sięgam z największą przyjemnością.
Spójna, przemyślana fabuła, ciekawa historia, a niejednokrotnie także i charakterystyczny humor – to elementy, które znajdziemy w niemalże wszystkich jej książkach.
Tym razem autorka przenosi nas w czasy nieco bardziej odległe, rezygnuje również z humoru na rzecz tajemniczości i niedookreśloności.

Wiosna, 1959 rok, Kraków. Kilku młodych znajomych kierowanych dziwnymi i nie do końca wyjaśnionymi pobudkami, postanawia założyć Brygadę Światła i Mroku, zajmującą się podmienianiem przedmiotów w odziewanych przez siebie domach. Pechowo, zabierając rzecz z domu jednego z członków grupy i umieszczając ją w domu Hornów, uruchamiają machinę, której skutków nie są w stanie przewidzieć. Wplątują się w uwolnienie demonów z czasów wojny, wskrzeszają dawno miniony strach, niepewność i lęk. Zupełnie przypadkowo wyzwalają na nowo pokłady nienawiści i trwogi o własne życie. Sprawę komplikuje morderstwo Iwony Horn – dziewczyny pięknej, choć tajemniczej. Dwójka z członków Brygady jest w niej zakochana, gdy na jaw wychodzi więc, że ta pozornie idealna nastolatka, tak naprawdę narkotyzowała się, prostytuowała z dużo starszymi od siebie mężczyznami i wplątana była w dziwne gierki polityczne, nikt nie potrafi wierzyć już w to co widzi. Kurtyna pozorów zostaje zrzucona, a oni boją się o życie własne i innych. Strach ten determinuje wszystko. Młody bohater, Filip, żyjący słowami Szekspira, wiedział, że tchórzostwo to najgorsza z możliwych tragedii. Miał również świadomość, że przez swój brak odwagi, pośrednio pozbawił życia trzy niewinne osoby.

Co więcej, czasy, w których rozgrywała się akcja, nie były okresem intensywnej pracy policji. Ówczesna milicja nie szukała sprawców autentycznych, lecz sprawców wygodnych. Nie liczyło się prawomocne rozwiązanie procesu, lecz znalezienie „ofiary”, osoby, która do wszystkiego się przyzna i która w oczach opinii publicznej mogłaby uchodzić za wygodnego winowajcę. Prawda się nie liczyła. Ważne było zakończenie procesu wyrokiem skazującym. Na kimkolwiek.

Umiejscowienie wydarzeń w czasach nie tak odległych, a jednak mentalnie zupełnie różnych, było posunięciem bardzo dobrym. Autorka wykazała się sporą znajomością realiów, które opisywała, pracę organów ścigania zaprezentowała autentycznie, a sytuację polityczno-społeczną nakreśliła równie wiarygodnie.
Wartościowy jest także sposób zaprezentowania historii: opowiada ją po wielu latach, będący już w szponach starości Filip. Po wielu miesiącach milczenia, postanawia rozliczyć się z przeszłością i w końcu wyznać wszelkie przewinienia, uciszając tym samym głos sumienia.
Książkę, jak inne powieści autorki, czyta się jednym tchem, mając świadomość tego, że zakończenie może zaskoczyć. Polecam.

Na stronie pisarki odnaleźć można fotografie miejsc, w których rozegrały się najważniejsze wydarzenia: http://www.agnieszkakrawczyk.pl/?p=406 . Zachęcam do wędrówki śladami tej historii.

_____
 Recenzje pozostałych książek autorki: