wtorek, 18 października 2011

Trwałem umarłem rodzę się żyję & Pustelnia z widokiem na raj - Radosław Lemański


Moi Drodzy, dziś chciałam Wam zaproponować lektury szczególne.
Zdecydowałam się na utworzenie postu z recenzjami łączonymi, gdyż w moim odczuciu obie prezentowane publikacje są ze sobą ściśle powiązane i dobrze byłoby czytać je równocześnie, w ramach wzajemnego uzupełnienia. Są to książki Radosława Lemańskiego (wcześniejsze publikacje: Szczury, A to Polska właśnie!, Wędrówka 2012): Pustelnia z widokiem na raj oraz Trwałem umarłem rodzę się żyję.
Zacznę od pozycji drugiej, będącej tomikiem poezji. Wiersze, które się na nią składają to utwory szczególne. Szczególne, bo dotykające tematyki Boga i relacji zachodzących pomiędzy Nim a człowiekiem. Zawsze byłam pełna podziwu dla poetów, którzy wydając swoje wiersze obnażają część duszy, dzielą się tym co dla nich najważniejsze i najbardziej „własne”. Z pewnością wymaga to ogromnej odwagi i wiary w zrozumienie odbiorcy i krytyki. Tematyka przeżywania własnej wiary i relacji ze Stwórcą to jedno z najbardziej intymnych zagadnień, jakie można poruszyć, a jednocześnie jedno z najbardziej narażonych na wyśmianie i napiętnowanie. Tym bardziej doceniam publikację Pana Lemańskiego.
Wiersze zawarte w tym tomiku, to swoiste przełożenie zasad dekalogu na język poezji. Trzydzieści pięć króciutkich zbiorów myśli przelanych na papier mających służyć jako świadectwo oraz zachęta do odnajdywania Bożych darów w życiu codziennym. Moim ulubionym tekstem jest Za nasze kłótnie – przepraszam Panie.
Czytając teksty Pana Radosława ma się wrażenie, że znalazło się na właściwym miejscu, a czas nagle stanął w miejscu. Widzimy rzeczy ważne, a o pozostałych zapominamy. Wiersze te mają jeszcze jedną ogromną zaletę: sprawiają, że czytelnik ma wrażenie duchowego wzrostu i zmieniania siebie na lepsze. Choćby tylko na ten krótki moment – zawsze coś w nas zostanie, jakieś słowo, jakaś myśl. Teksty te przybierają formy różne, najczęściej jednak są medytacyjne, refleksyjne, uspokajające i wyciszające, dające uczucie wewnętrznego pokoju. Są niczym przepiękna modlitwa serca. Tutaj też dochodzimy do publikacji drugiej – Pustelni z widokiem na raj, będącej zachętą do odnalezienia w swojej codzienności miejsca, które byłoby przeznaczone tylko dla Boga, które byłoby naszym  osobistym wcieleniem eremitorium i jednocześnie przestrzenią, w której będziemy mogli oddawać się codziennej refleksji.
Bohaterem tej publikacji, obok Pana Lemańskiego, jest eremita brat Elizeusz, który zaprosił autora do swojej pustelni na górze Cierniak koło Radochowa, by tam podzielić się z nim cząstką swojego życia i pokazać namiastkę pustelniczego życia. Jego rozważania stały się preludium do stworzenia książki na temat poszukiwania Boga, budowania z nim relacji oraz pielęgnowania ich. Rozważania brata Elizeusza i Pana Radosława są przeplatane częścią wierszy zaczerpniętych z wyżej omawianego tomiku. Dlatego też, moim zdaniem tak ważne jest zaopatrzenie się w obie książki, które doskonale się uzupełniają i wynikają jedna z drugiej. Wspólnie stanowią zestaw nie do przebicia.
Osobiście większe wrażenie zrobił na mnie tomik wierszy, jednak dzięki drugiej publikacji mogłam odnieść część zawartych w nim myśli, do konkretnych przykładów z życia i ponownie zatopić się w poezji.
Polecam każdemu: miłośnikom poezji, poszukiwaczom Boga, osobom skłonnym do medytacji. Nie sądzę, by wśród czytelników mogła znaleźć się osoba, której z tych publikacji nie udałoby się zaczerpnąć choć słowa na dalsze ziemskie pielgrzymowanie.
Zachęcam do lektury!

Książki można nabyć na stronie księgarni Skryby za symboliczne kwoty 10 i 12 złotych. Dostępne są one także w formie e-booka: klik.

Trwałem umarłem rodzę się żyję: 5/6
Pustelnia z widokiem na raj: 4/6