piątek, 16 września 2011

J.D. Bujak – Spadek



J.D.Bujak ukończyła architekturę i urbanistykę, jednak jej główne zajęcie to pisarstwo. Autorka od urodzenia szczególnie ceniła muzykę. Paradoksalnie, mimo faktu, iż jest umysłem ścisłym, nie zamyka się na to co niewytłumaczalne i mistyczne – w tej sferze pozostaje otwarta na wszystko. Cecha ta daje się zauważyć w jej powieści Spadek, której fabuła oparta jest właśnie na tym co pozornie jest nie do wyjaśnienia.

Wszystko zaczyna się od dnia, w którym gdańszczanka Megi dowiaduje się, że ciotka zostawiła jej w spadku wiekową krakowską kamienicę usytuowaną niedaleko rynku. Mimo początkowych obaw kobieta przenosi się do zabytkowego miasta, by rozpocząć nowe życie, otworzyć prywatną przychodnię i zmierzyć się z układaniem wszystkiego od początku.

Szybko okazuje się, że kamienica, którą Megi dostała w spadku nie należy do zwyczajnych – coraz częściej widzi w niej tajemnicze cienie postaci, słyszy głosy, ma wizje. Osoby, które próbują jej pomóc lub w jakiś sposób wtrącić w wydarzenia zostają na różne sposoby atakowane i mniej lub bardziej poszkodowane.

Jedyni ludzie, którzy są w stanie pomóc bohaterce to nowo poznany Janek, Majka i Samuel. Razem spróbują rozwiązać tajemnicę domu Megi.

Spadek okazał się dla niej nie tylko materialny, lecz także duchowy i to ten drugi będzie miał większy wpływ na życie kobiety.

J.D.Bujak napisała książkę niezwykle wciągającą. Fabuła prowadzona jest w sposób, który nie pozwala oderwać się od powieści nawet na chwilę. Choć pozornie jest to książka długa, gdy raz zaczniemy, skończymy ją po kilku godzinach, nawet na chwilę nie przestając czytać. Osnuta tajemnicą sceneria Krakowa dodaje tekstowi walorów estetycznych.
Choć w książce Bujak nie ma nic nowatorskiego, to posiada ona wszystkie cechy dobrej powieści z zagadką w tle – stopniowane napięcie, magię, zjawiska nadprzyrodzone, cofanie się w czasie, pobudzające wyobraźnię wydarzenia, trzymającą w napięciu fabułę.
Bohaterowie wraz z zatapianiem się w powieści stają się czytelnikowi coraz bliżsi.
Najbardziej zaskakujące jest osadzenie tej historii w Krakowie. Nie powinno to dziwić, bo jest to miasto magiczne, wydawałoby się idealne, by stanowić tło takich wydarzeń, jednak rzadko umiejscawia się podobne powieści na terenie Polski. Szkoda, bo efekt jest rewelacyjny!

Ta książka to synkretyczne połączenie horroru, urban fantasy, powieści sensacyjnej z wątkiem miłosnym oraz ezoteryką. Mieszanka, która nie pozwala się nudzić.
Wielki potencjał, moim zdaniem dobrze wykorzystany.