wtorek, 16 lipca 2019

One płoną jaśniej - Shobha Rao



One płoną jaśniej to obraz współczesnego feminizmu widziany nie oczami kobiet mieszkających na Zachodzie, lecz bohaterek z krwi i kości, które żyjąc w Indiach, muszą na co dzień mierzyć się z opresyjnym środowiskiem, skostniałymi prawami i zasadami, w których nad równością dominuje seksizm i mizoginia; prawo posiadania nad wolnością; a męskość jest jedyną poważaną dominantą.

W świecie tym przyszło żyć Purnimie i Sawicie - dziewczynom, których inicjację i drogę do wyzwolenia będziemy obserwować, a która znaczona będzie cierpieniem, okaleczeniami, poświęceniem i rozłąką.  Urodziły się w indyjskich wioskach, od poczęcia skazujących kobiety na znój i niewolnictwo. Mają one robić to, czego życzy sobie ojciec, a później posłusznie przejść w ręce męża, na którego usługach będą do końca swych dni: poniżane, rozliczane z męskich potomków, oceniane każdego dnia, wykorzystywane i oskarżane o każde zło przydarzające się rodzinie, a w razie potrzeby: okaleczane i wyrzucane. 

Purnima i Sawitha swą przyjaźń nawiązały przy krosnach i to utkane na nich sari kierowało ich pamięcią przez wszystkie lata po rozłące - symbolizowało ono złożone sobie niegdyś obietnice, nadzieję wolności i pieśń fletu. Dług po tym, gdy okrutny los je rozdzielił, za wszelką cenę próbowały znaleźć cenę ku odnalezieniu siebie nawzajem - za cenę służalczej pracy, poświęcenia, oddania, ale i uważnego życia - czegoś, czego po kobietach w ich okolicach się nie spodziewano.

Kobiety przedstawione w powieści cechuje niewypowiedziana odwaga, zdolność do poświęcenia, hart ducha, niezłomność, heroiczność, ofiarność i bezkompromisowość. 


Czy uda im się osiągnąć to, z czym ludzie Zachodu po prostu się rodzą?
Czy wolność i szczęście są im pisane?


Każdy moment w życiu kobiety jest interesem, w którym stawką jest jej ciało: najpierw jego rozkwit, potem jego więdnięcie, najpierw jej krwawienie, potem jej dziewictwo, potem jej ciąże (...), aż wreszcie jej wdowieństwo. [1]

One płoną jaśniej jest hipnotyzującą historią kobiet uwikłanych w opresyjne środowisko, która może być czytana zarówno jako powieść o konkretnych postaciach, jak również jako tekst uniwersalny, bowiem swe odbicie znajdą w niej kobiety z całego świata uwikłane w różne formy przemocy: domowej, środowiskowej, psychicznej, w miejscu pracy. To lektura pozostawiająca czytelnika z bolesną, jątrzącą się raną. Mocna i bezkompromisowa, od której nie sposób uciec myślami. Gdy tylko czytelnik uświadomi sobie, że tak naprawdę to nie jest fikcja, że tego typu historie rozgrywają się co rusz, że z miejsc, do których my chcemy podróżować, wielu chce uciekać - serce rozrywane jest na pół. 

Polecam. 




[1] One płoną jaśniej, Shobha Rao, Kraków 2019, s. 202.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza