niedziela, 23 czerwca 2019

Hela Foka. Historie na fali - Renata Kijowska



Nie od dziś wiadomo, że morski ekosystem nie ma się najlepiej. Tony plastiku wyrzucane rokrocznie do morza, zanieczyszczenia spuszczane do rzek, które następnie je zasilają, zabijanie fok i wiele innych działań sprawiają, że Bałtyk staje się siedliskiem brudu i umieralnią dla wielu zwierząt. Mieszkańcy morza wplątują się w plastikowe pułapki, nie mogąc znaleźć drogi ucieczki lub co gorsza zjadają fragmenty plastiku - wówczas albo umierają, albo przeżywają, a ów plastik zjadamy w następnej kolejności my. Jak temu zapobiec? Jakim głosem mówić, by wybrzmieć i dotrzeć do tych, dla których jeden śmieć i jedna torebka, to "nic takiego"?

Renata Kijowska po raz kolejny oddaje głos samym zwierzętom, których historia ma nas uwrażliwić na ich potrzeby i na konieczność chronienia środowiska naturalnego. 

Poznajcie Helę. Młoda foczka po czasie spędzonym w fokarium pod czujnym okiem rodziców i swoich ludzkich opiekunów, po raz pierwszy wypływa na wolność. Wyrusza w beskresne morze, odkrywając czekające ją niespodzianki - zarówno te miłe, jak i te, których wolałaby uniknąć. Na swej drodze spotyka niesamowite postaci - kur diabeł swym zachowaniem okazuje się przeczyć niezbyt przychylnej nazwie, zabłąkany morświn dostaje się pod pieczę równie pogubionej wielorybicy, zaś mewy jawią się jako sprzymierzeńcy wszelkich przedsięwzięć. Wydawać by się mogło, że taki świat to bajka, jednak wśród niesamowitej przyrody i bogactwa Bałtyku kryją się rzeczy, które do niego nie przynależą i zaburzają jego ekosystem - foliowe reklamówki, butelki, kapsle, opony, rurki i wiele innych przedmiotów. Są niebezpieczne. 

Historia Heli i jej przyjaciół próbujących uratować Bałtyk, przeplatana jest informacjami na różnorakie tematy powiązane z morzem - dotyczą one kolejnych gatunków zwierząt, ich zachowań, zagrożeń, wynalazków służących do połowów i innych.

Książka ta jest nie tylko świetnie rozpisaną historią, ale także wołaniem o pomoc i apelem przyrodniczym - po jej lekturze czytelnik inaczej będzie patrzył na wszystko to, co dzieje się wokół niego i zdecydowanie świadomiej będzie wybierał przedmioty codziennego użytku - zwłaszcza te, które można wymienić na papierowe. 

Jeśli leży Wam na sercu przyszłość naszego morza i zamieszkujących je zwierząt, jeśli chcielibyście w przyszłości mieć możliwość kąpania się w czystym Bałtyku, a nie przyglądania się zanieczyszczonej brei pozbawionej jakiegokolwiek życia - czytajcie, interesujcie się, działajcie. Nawet projekty na małą skalę mają sens, jeśli tylko służą uświadamianiu i trosce o środowisko - małe kroki, prowadzą do wielkich czynów.


Hela Foka. Historie na fali to potrzebna i ważna książka, uczulająca na potrzeby nie tylko fok, ale także innych morskich stworzeń. Gorąco polecam Waszej lekturze - czytajcie dzieciom, czytajcie z dziećmi, ofiarowujcie w prezencie. Losy Bałtyku leżą w naszych rękach.


0 komentarze:

Publikowanie komentarza