czwartek, 8 września 2016

Lista Olafa - Beata Gołembiowska


Olaf to wykształcony, przystojny, elegancki, czterdziestoletni, bezdzietny mężczyzna, z zawodu architekt, wiodący – chcąc, nie chcąc – podwójne życie. Zatrudniony jest przy produkcji programu Dagmary Pokus, w którym jego prowadząca pomaga precyzyjnie wybranym osobom przy remoncie ich mieszkań. Praca wymusza na mężczyźnie bezustanne kontakty z płcią przeciwną, której ten nie potrafi się oprzeć. Mimo że jest szczęśliwie żonaty i ma dom na Podlasiu, do którego często wraca (postanowili bowiem z żoną wieść związek na odległość, ze względu na różnicę w sposobach realizacji pasji zawodowej), nie unika romansów z coraz to liczniejszymi kochankami, co rusz zabiegającymi o jego względy. 

Wydaje się, że Warszawa to jedno, a Podlasie drugie. Dzieli je wielka, czerwona linia, po której przekroczeniu Olaf czuje się zobligowany do prowadzenia takiego życia, jakie wyznacza mu dane miejsce. U boku żony jest przykładnym, kochającym mężem; na planie zaś programu  - pocieszycielem wielu damskich serc. Chciałoby się krzyknąć: Och, Karol! wszak filmową postać w swej miłości do płci pięknej Olaf przypomina.

Od początku podskórnie czułam czym owa lista będzie, mimo że początkowo widząc Olafa i jego zachowanie względem kobiet, bardzo nie chciałam mieć racji. Wolałam widzieć w nim mężczyznę opiekuńczego i bezinteresownie prawiącego komplementy płci przeciwnej. Zostałam jednak – jak większość jego „ofiar” – zwiedziona i zaskoczona własną naiwnością. Bohater jest kobieciarzem i flirciarzem jakich mało – pod pretekstem pocieszenia każdej kolejno napotkanej piękności skrywa własny egoizm i zapatrzenie w czubek własnego nosa. Zwodząc kobiety, zaspokaja swoje najbardziej prymitywne potrzeby, których na odległość żona nie spełni.

Coś zmienia się, gdy jedna z uczestniczek programu, Emilia, przepowiada bohaterowi przyszłość. Jej wróżba brzmi bardzo tajemniczo, i mimo że bohater nie chce się do tego przyznać – zasiewa w nim ziarno niepokoju.

Olaf budzi bardzo ambiwalentne uczucia – z jednej strony faktycznie widzimy jego czułość i opiekuńczość względem kobiet, z  drugiej wiemy czym są one podyktowane. Stawiamy się na miejscu nieświadomej niczego żony i ogarnia nas wściekłość – na bohatera, na niesprawiedliwość losu i banalność zdrad, jakoby wpisaną w kobiecy życiorys.

W książce tej prowincja przeciwstawiona została wielkiej aglomeracji – wydaje się, że wszystko co dobre dzieje się poza Warszawą, zaś całe zło ulokowało się w stolicy wyzwalającej konsumpcjonizm, wygodnictwo i wszelkie płytkie popędy.

Nowa powieść Beaty Gołembiowskiej to książka o tym, jak podwójne życie może wpłynąć na relacje z  innymi i szacunek do samego siebie. Autorka po raz kolejny pokazała, jak zgrabnie i z jak wielką wrażliwością potrafi opisać ludzkie losy, nie siląc się przy tym ani na zbytnią ckliwość, ani dosadność. Lista Olafa to powieść, przy której zadacie sobie pytania o trafność swoich życiowych wyborów i, po lekturze której innym wzorkiem spojrzycie na swojego życiowego partnera, a także na siebie samych i swoją hierarchię wartości.


Zakończenie zaskakuje, dając nadzieję na równie ciekawą (jeśli nie lepszą!) kontynuację. Czekam niecierpliwie!

Poprzednie książki Autorki: