sobota, 27 lutego 2016

Książka do przeżycia - Tom Chatfield


Był Zniszcz ten dziennik i cała seria jemu podobnych – dla dzieci i młodzieży. Były kolorowanki – najpierw dla dzieci, później dla dorosłych. Przyszedł wreszcie i czas na kreatywną książkę dedykowaną dorosłym – i faktycznie, znacznie bardziej przyswajalną dla mnie, przeciwniczki wszelakich odmian publikacji do docelowego niszczenia.

Tom Chatfield postawił na przemieszanie książek wpisujących się w nurt zainicjowanych przez Zniszcz ten dziennik z poradnikiem i publikacją przeznaczoną do pracy nad sobą, co dało ciekawą – szczególnie w formie nadanej przez Chrisa Benthama – całość.

Jak informuje autor, jego wydanie nie służy niszczeniu, lecz przeżyciu. Ma docelowo pomóc doceniać to co mamy, pozwolić na wsłuchanie się w siebie wtedy, gdy jest to niemalże niemożliwe, w czasach, w których jest to nad wyraz utrudnione. Zalew informacji, szczególnie tych wysyłanych podprogowo, różne formy uzależnienia (często nieświadomego!) od nowoczesnych mediów (mówię z perspektywy uzależnionego) nie pozwalają żyć na tyle w pełni, na ile byśmy chcieli. Chafield i jego książka mają nam pomóc – wyrywają z przyzwyczajeń, zmuszają do chwil zastanowienia się nad podstawowymi kwestiami – tym co dla nas ważne, co i kto nas inspiruje, jak korzystamy z dóbr natury, jak dbamy o swoje ciała i dusze oraz psychikę.

Autor każe wypisywać, porównywać, wracać do swoich zapisków, proponuje, by rysować, udać się na spacer, notować spostrzeżenia, doświadczenia i przeżycia.
Podoba mi się formuła tej książki, bo pozwala na przypomnienie sobie zapomnianego, na ponowne zaprzyjaźnienie się z sobą i spojrzenie na pewne sprawy z odpowiedniego dystansu i z lepszej perspektywy.


I nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale faktycznie – polecam! Świetna forma aktywności.