środa, 29 sierpnia 2012

O literaturze i nie tylko

Tytuł: Szczęście małych rybek. Listy z Antypodów - O literaturze i nie tylko
Autor: Simon Leys
ISBN: 978-83-89933-41-6
Data wydania: 2011
Liczba stron: 152
Cena: 30 zł


Gdy widzę książkę autotematyczną, z założenia traktującą o innych książkach, dzieje się ze mną coś dziwnego. Wpadam w zakupowe szaleństwo – już, teraz, natychmiast – muszę ją mieć. Mało tego – już, teraz, natychmiast, poza jakąkolwiek kolejką – muszę ją przeczytać.
Tak też stało się za sprawą publikacji Szczęście małych rybek, która w jakiś sposób całkowicie zdezorganizowała moje czytelnicze plany, ale która na tyle zawładnęła moimi myślami, że nie sposób mi się od niej uwolnić jeszcze długo po lekturze. Na półkę odłożyłam ją ponad tydzień temu i od tamtej pory nie sposób ubrać mi w słowa myśli towarzyszących czytaniu. Długopis rozgrzałam do czerwoności, a  to za sprawą niezliczonej liczby cytatów, które uznawałam za niezwykle trafne, w sposób istotny dotykające mojego czytelnictwa i z jakichś przyczyn warte zapamiętania. Po krótkim czasie dałam sobie spokój – równie dobrze mogłabym zakreślić całą tę niepozorną książeczkę i cytować przy różnorakich okazjach.  Przypuszczam, że tak rzecz będzie się miała z każdym książkowym molem, w którego ręce trafi ta pozycja.
Nie zdradzę wiele jeśli powiem, że na wolumin ten składają się felietony Simona Leysa (właściwie Pierra Ryckmansa), które ten publikował przez dwa lata na łamach „Magazine littéraire” oraz kilku innych, które ukazały się między innymi w „Écrivain”, „Nouvelle Reuve Française”, „Lire”. Nie zdradzę też wiele, jeśli powiem, że autor nie lubi się powtarzać i stara się o coś czym mi zaimponował – by w swoich tekstach dwa razy nie wracać do jednego tematu, by wciąż wwiercać się w nowe literackie przestrzenie i by szukać, szukać, szukać inspirujących materiałów do przemyśleń, doskonałych zarówna dla czytelnika pojedynczego felietonu, jak i całego zbioru.
Żeby jednak nam, molom książkowym, nie było za dobrze w czasie lektury, żebyśmy całkowicie nie popadły w zachwyt i odcięły się od świata na stałe – teksty są różnorodne i nie skupiają się jedynie na literaturze.  Autor zna się na kulturze, cytuje, nie pozwala na rozleniwienie, utrzymuje odbiorcę w stanie permanentnej aktywności umysłowej. Bogactwo myśli, tytułów, do których warto zajrzeć, nazwisk, wobec których nie można przejść obojętnie. Lekka i błyskotliwa – taka jest.

Co tu dużo kryć – autor mnie w sobie rozkochał, już przeszukałam cały Internet by odnaleźć jakąkolwiek wzmiankę na jego temat, przeczytać jeszcze choć jedno słowo, które wyszło spod jego pióra. Lubię czytać teksty inteligentne, wymagające obycia, wiedzy teoretycznoliterackiej, ale też wszelkiej innej około literackiej, wymagające na czytelniku znajomość najważniejszych pisarzy oraz ich życiorysów. A takie jest właśnie Szczęście małych rybek. Moja mała literacka niespodzianka, która zasiada właśnie w gronie książek ulubionych, tych, do których się wraca, by zakosztować choć jednego wersu, by spokojnie zasnąć mając w głowie zdanie wartościowe i płynące prosto od osoby obdarzonej niewymiernym talentem.



 

12 komentarzy:

  1. jak tylko gdzieś znajdę, nie przepuszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma mowy, żeby po takiej recenzji się za tą książką nie rozejrzeć. Widzę, że to pozycja obowiązkowa każdego mola książkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja, bardzo jestem ciekawa tej książki.:)
    A swoją drogą świetną ma okładkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam "literackie niespodzianki", więc koniecznie zainteresuję się tą pozycją:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobne zdanie na temat tej książki, niezwykła lektura. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musi być świetna. Czy jest do dostania w Empiku?
    tymczasem zapraszam do mnei: www.ksiazkowo-recenzjowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z całą pewnością jest dostępna;)

      Usuń
  7. Niestety nie dla mnie. Recenzja bardzo dobra, zachęca, ale jakoś jestem odporna na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. rozejrzę się;)
    Recenzja naprawdę zachęca;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozycja ta w moim książkowym menu wysunęła się na niejakie prowadzenie, wygląda bowiem bardzo smacznie.
    Nie mniej... kilka fragmentów byłoby jak skosztowanie tego dania, jak przystawka ;)
    Chociaż jeden mały cytacik wielkości tartinki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko wyrywać z kontekstu, ale specjalnie dla Ciebie:
      "Pisarz się oddaje i wyzwala. Mówiąc, że kochamy jego dzieło, mówimy, że kochamy autora. Mówiąc, że nie podoba nam się jego dzieło, składamy żywemu człowiekowi deklarację wrogości. Dlatego pisarze są bardziej od ebenistów wrażliwi na krytykę swych prac. Sądzimy, że oceniamy to, co robią. Ale nie: oceniamy to, czym są". /Claude Roy/
      "Nie wyobrażam sobie, jak mógłbym kiedykolwiek powstrzymać się od przeczytania recenzji którejś z moich książek. To tak, jakbym nie przyjrzał się nagiej kobiecie, która znalazłaby się przypadkiem w otwartym oknie: brzydka czy łada, jest w takich okolicznościach niewątpliwie interesująca". /Norman Mailer/

      I wiele, wiele innych... Krótsze, dłuższe - dla mola książkowego zawsze interesujące:)

      Usuń
  10. sam wygląd książki skłoniłby mnie do zakupu ;D
    &Natalia

    OdpowiedzUsuń